Przejdź do głównej zawartości

Maskara Volume Million Lashes Noir Excess

Jestem nieszczęśliwą posiadaczką opadającej powieki i nie wiadomo jakbym się starała nakładając cienie i jakiej bazy bym nie używała, makijaż w szybkim czasie mi się roluje i znika. Dlatego też od dłuższego czasu trzymam się prostego makijażu oka, który składa się z tuszu do rzęs i kredki :) Niestety bez wytuszowanych rzęs nie ruszam się z domu. Bez podkładu jestem skłonna wyjść na zewnątrz (mimo problematycznej cery) ale tusz na rzęsach musi być :) Moja twarz wygląda bardzo dziwnie, gdy nie mam podkreślonych rzęs, dlatego lubię poznawać nowe maskary i dzisiaj przedstawię Wam L'Oreal  Volume Million Lashes Noir Excess. 
Na co dzień nakładam jedną warstwę tuszu, ponieważ przy dwóch tusz dość mocno skleja rzęsy w pajęcze nóżki... Jedna warstwa wystarczy aby podkreślić i wydłużyć moje cienkie rzęsy. Na pewno nie jest to efekt miliona rzęs. 
Na początku używania (tak jak w przypadku tuszu False Lash Wings) tusz mocno skleja rzęsy i potrzeba odczekać ok. 2-3 tygodni aby trochę podsechł, wtedy malowanie nim staje się przyjemnością. Dzięki temu, że tusz jest rzadki na pewno posłuży nam troszkę dłużej. Niestety tusz ma jedną wadę - zaczyna mi się osypywać po ok. 8 godzinach. 
Czy po przetestowaniu dwóch tuszy z L'Oreal jestem skłonna do nich powracać??? Jeśli chodzi o efekt to tak, jednak gdy miałabym na niego wydać ok. 50 zł to bym się troszkę zastanowiła, ponieważ używałam kilka tanich maskar i dających taki sam efekt na rzęsach... A Wy jak uważacie - warto czy nie warto inwestować w drogie maskary???

Komentarze

  1. ja zawsze rano przed wyjscviem zapominam o tuszu :D ale 50 zł bym za niego nei dała! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o tuszu bardzo rzadko zapominam, jak się spieszę to rezygnuję z kreski i bronzera, ale tusz musi być :D

      Usuń
  2. Faktycznie pogrubiła rzęsy. Plus dla tej maskary.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię go, ale fakt cena wysoka, trzeba polować na okazje

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna posiadaczka opadającej powieki łączy się z Tobą w bólu:)
    Ja ostatnio zainwestowałam w droższą maskarę i niedługo podejmę decyzję, czy warto wywalać tyle kasy. Ten wygląda przyzwoicie, ale ja mam niefajne wspomnienia z masakrami L'Oreala.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mialam ;) ale cena wysoka ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam ten tusz jakiś czas temu razem z drugim tuszem Loreal Mega Volume Collagene.
    Kiedy pomalowałam raz jednym, raz drugim rzęsy- stwierdziłam kiepsko choc z plusem dla Collagene.
    Na szczęscie kupiłąm obydwa tusze w jakiejs promocji superpharm za smieszcze pieniądze ok.25.00 za szt.
    Testowałam obydwa tusze na klientkach podczas lekcji makijażu.
    I Million Lahes masakrycznie skleja rzęsy. Nadaje się tylko do jednego typu rzęs- muszą być grube.
    Do cienkich i delikatnych masakra.
    Lepiej sprawuje się Collagen.
    Ostatnio kupiłam wersję Collagen w wersji wodoodpornej w superpharm za 22.00 i to już nie ta bajka. Po raz kolejny sprawdza się, że wodoodporne oprócz trzymania się nie daja żadnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może wypróbuję w przyszłości tą wersję, którą polecasz :)

      Usuń
  7. Nie przepadam za tuszami L'Oreal, bo ceny mają dość kosmiczne no i zazwyczaj sklejają. Najlepsze są według mnie tusze Max Factor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jeszcze wodoodporną wersję 2000 Calorie ale nie przepadam za nią, może dam jej jeszcze szansę w standardowej wersji

      Usuń
  8. według mnie nie warto, ja za tusz nie zapłacę więcej jak 25 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie oba te tusze są genialne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jak swoje odleżą, bo na początku malowanie nimi to tragedia

      Usuń
  10. Dwie warstwy faktycznie psują efekt. Ja bardzo lubię maskary Max Factor, ale kupuję je tylko w czasie wyprzedaży :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kuszę koniecznie go wypróbować,strasznie mnie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam wolę jednak tańsze tusze, choć ten daje fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeśli będą jakieś pytania na pewno odpowiem pod postem.

Wszelkie próby autopromocji (m.in. zamieszczanie LINKÓW DO WŁASNYCH BLOGÓW) oraz prośby o wzajemną obserwację będą usuwane.

Popularne posty z tego bloga

Szybko o porannej pielęgnacji twarzy | morning routine

Dzisiaj chciałabym krótko i szybko przedstawić Wam moją obecną pielęgnację twarzy. Są to podstawowe kosmetyki, używane codziennie. Oczywiście jeśli mam na to czas i ochotę to wplatam dodatkowo maseczkę czy serum, jednak te cztery poniższe kosmetyki są moim must have w aktualnej pielęgnacji porannej.

Pierwszym krokiem jest oczywiście oczyszczenie twarzy po nocy. Mam tłustą skórę, staram się mimo to, używać na noc kosmetyków dość mocno nawilżających, różnych serum czy olejków, dlatego rano zawsze myję twarz. Obecnie myję ją żelem micelarnym z Ziaji [recenzja]. Żel dobrze się sprawdza, nie ściąga skóry i jej nie napina. 
Po użyciu twarzy i jej osuszeniu sięgam po tonik-serum z Tołpy [recenzja]. Bardzo długo nie używałam ich zbyt regularnie, jednak od jakiegoś czasu robię to niemal codziennie :) 
Ostatnim krokiem jest oczywiście nałożenie kremu. Pod oczy stosuję Cure Solutions kuracja usuwająca oznaki zmęczenia z Yves Rocher. Krem jest lekki, dość szybko się wchłania, ładnie rozświetla o…

L'Oreal | maskara Volume Million Lashes So Couture

Do tej pory miałam do czynienia z kilkoma maskarami Volume Million Lashes (np. Feline oraz Noir Excess) i wspominam te doświadczenia bardzo dobrze. Dzisiaj będzie o kolejnej wersji, tym razem fioletowej (bardzo rozsławionej w sferze blogowej i youtubowej), So Couture. 

Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe Cena: od 30 zł do nawet 61 zł | 9,5 ml KWC: 4,4/5 [klik]

Tusz posiada silikonową szczoteczkę z krótkimi igiełkami, które świetnie rozczesują rzęsy, docierają nawet do tych najkrótszych. Bardzo wygodna przy malowaniu dolnych rzęs. 
Aby tusz dobrze się sprawdzał, jak każdy z L'Oreala, warto otworzyć i dać mu kilka dni na zgęstnienie. Kosmetyk można używać nawet 6 miesięcy od otworzenia i na prawdę na dość długo starcza. W czasie używania nie osypuje się i nie odbija na górnej powiece. Dopiero pod koniec używania zauważyłam, że zaczyna się osypywać - ale to normalne po kilku miesiącach używania. 

Na zdjęciach powyżej możecie zobaczyć, jak tusz wygląda na rzęsach. Na co dz…

Projekt denko | luty 2017

Najkrótszy miesiąc w roku już za nami, więc pora na podsumowanie lutowych zużyć kosmetyków :)
Zaczniemy od kosmetyków, które wykończyłam z racji mojego błogosławionego stanu...Palmers | pielęgnacyjny balsam przeciw rozstępom: to opakowanie dostałam w spadku po siostrze, jednak obecnie kupiłam już sama kolejne, ponieważ balsam jest bardzo, bardzo wydajny, gęsty i ma cudowny kakaowy zapach. Kolejnego opakowania na pewno przed rozwiązaniem nie wykończę, jednak na pewno później będzie używało mi się go równie przyjemnie. Warto go rozciąć na sam koniec, ponieważ pompka nie sięga do samego końca a zostaje tam dość sporo kosmetyku.
Mustela | krem przeciw rozstępom: próbka, którą otrzymałam w szkole rodzenia. Dobrze się rozprowadzał na skórze, jednak czy działa? Trudno ocenić po jednorazowym użyciu.
Efektima Mama-Care | kuracja zapobiegająca rozstępom dla kobiet w ciąży: strasznie twarda buteleczka, z której nie jestem w stanie wydobyć kosmetyku. Stąd mój apel do producenta: jeśli chcecie zach…

Nivea | płyn micelarny 3w1 do cery wrażliwej

Jak już nie raz wspominałam płyn micelarny jest podstawą jeśli chodzi o mój demakijaż. Używam go codziennie i lubię testować nowości, dlatego cieszy mnie fakt, że coraz to nowe produkty z tej kategorii pojawiają się na naszym kosmetycznym rynku :) Dzisiaj będzie o płynie micelarnym z Nivei.


Opis produktu: NIVEA® sensitive 3w1 płyn micelarny usuwa makijaż z twarzy i oczu, oczyszcza jednocześnie nawilżając skórę. Stosowany razem z kremami z linii NIVEA Sensitive pomaga zredukować 3 oznaki wrażliwej skóry: zaczerwienienie odczucie napięcia skóry suchość.Pielęgnująca formuła z Dexpanthenolem i Olejkiem z pestek winogron:głęboko oczyszcza dzięki niezwykle skutecznemu i łagodnemu kompleksowi oczyszczającemu.nawilża i odświeża skóręnie zawiera parabenów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu.Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie i okulistycznie.
Skład: Aqua, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Glucoside, Glycerin, Sorbitol, Decyl Gl…

Bath & Body Works | mydło w piance Winter Cranberry

Bath & Body Works kojarzy mi się zawsze z przepięknymi zapachami. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mydełko w piance, które umilało mi mycie dłoni w okresie zimowym i świątecznym :)

Dostępność: sklep stacjonarny B&BW, zamówienie internetowe z USA Cena: PL 39 zł, USA 6,50 $  | 259 ml
Szata graficzna jak zwykle przepiękna, bardzo ładnie prezentuje się na umywalce. Pompka ani razu mi się nie zacięła. Zapach to żurawina połączona z brzoskwinią... Coś cudownego :D Każdy z moich gości zwracał uwagę na to przepięknie pachnące mydło.
Cena dość spora, warto polować na promocje. Jednak wydajność mydła jest świetna, wystarczyło mi na jakieś 3 miesiące używania. Pianka jest delikatna a mydło nie przesuszało mi dłoni.
Na koniec mała prośba do Was, ponieważ jakiś czas temu obiło mi się o uszy, że można dokonać zamówienia telefonicznego w B&BW (niestety w PL nie funkcjonuje sklep internetowy). Wiecie może czy to prawda i jak to funkcjonuje???? Będę bardzo wdzięczna za Wasze komentarze.


Estemedis | skarpetki złuszczające

Kupując w Biedronce skarpetki złuszczające nieznanej firmy bardzo obawiałam się efektów, a właściwie ich barku. Niestety posiadam stopy, na których dość szybko skóra na piętach robi się sucha i twarda. Brak mi jeszcze nawyku, aby przy codziennym myciu sięgać po tarki czy pumeksy i szorować moje pięty, dlatego idealnym wybawieniem są właśnie dla mnie skarpetki tego typu. Jeszcze nigdy nie udało mi się uzyskać tak miękkich i gładkich stóp, nawet pięt, za pomocą przyrządów manualnych. 
Dostępność: Biedronka Cena: 10 zł
Opakowanie zawierało tradycyjnie dwie foliowe skarpety nasączone płynem złuszczającym. Akurat te były chyba jednymi z największych jakie miałam, więc nawet mężczyzna z dużymi stopami, nie miałbym problemu, żeby je ubrać. Ja nakładam je, owijam taśmą, tak aby przylegały one do stopy, nakładam na to grube skarpetki i siadam pod kocyk :) Zawsze trzymam je maksymalną ilość czasu, czyli 90 minut. Po tym czasie zdejmujemy skarpety i dokładnie myjemy stopy.  Proces złuszczania z…

Isana olejek do włosów

Moje włosy w obecnej chwili nie są w najgorszym stanie, ponieważ niedawno sporo je skróciłam, przez co stały się grubsze, znikły też po rozdwajane końcówki. Jednak gdy włosy dawno nie widziały fryzjera, jak i teraz, lubię używać na nie typowych silikonów do wygładzenia końcówek. Od czasu liceum używałam głównie jedwabiu w płynie lub serum na rozdwojone końcówki z Avonu. W ostatniej przesyłce od Rossmanna znalazłam nowość z Isany - olejek do włosów.
Opis producenta: Olejek do włosów mocno zniszczonych i suchych. Zawiera olej arganowy. Nadaje włosom zdrowy połysk. Przetestowany przez fryzjerów.Zawiera bogaty kompleks olejów pielęgnacyjnych w skład którego wchodzą oleje: arganowy i słonecznikowy. Olej szybko się wchłania i uszlachetnia włosy, jednak ich nie obciąża i nie pozostawia w nich tłustych resztek. Ultralekka, nie natłuszczająca i bardzo skuteczna formuła pielęgnuje włosy mocno zniszczone i suche. Efektem są zdrowe, silne i lśniące włosy.Przed myciem włosów używać oleju do ich int…

Lirene | kusząca gruszka - żel pod prysznic

Do tej pory pod moim prysznicem stał tylko jeden żel i nie otworzyłam kolejnego gdy ten nie został wykończony, jednak ostatnio coś mi się pozmieniało i mam otwartych chyba z cztery. Oczywiście każdy jest inny a sięgając po konkretny, kieruje się zapachem, który chcę by mi towarzyszył podczas kąpieli. Dzisiaj będzie o mało zimowym żelu, bo o kuszącej gruszce, która kojarzy nam się zdecydowanie z latem czy jesienią :)
Opis producenta: Żel pod prysznic Lirene to niezwykłe połączenie delikatnej pielęgnacji skóry z codzienną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów. Wyjątkowo lekka formuła żelu łączy w sobie aromatyczną i pełną energii nutę soczystej gruszki ze słodyczą jabłka i melona. Zawarty w żelu wyciąg z gruszki doskonale pielęgnuje skórę, pozostawiając ją miękką i jedwabiście delikatną przez cały dzień.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Laureth 5 Carboxylate, Polyquaternium-7, Propylene Glycol, Pyrus Communis Extract, P…

Pregnancy Tag | TAG ciążowy + akcja DZIECKO w Rossmannie

Rozpoczął się już ostatni miesiąc mojej ciążowej przygody i mam nadzieję, że będzie ona w miarę lekka :) Cała ciąża, jak do tej pory, przebiegła bez żadnych ciężkich i nieprzyjemnych chwil. Dzisiaj chciałabym odpowiedzieć na pytania z tagu ciążowego.

Pytania:1. Jak się czułaś, gdy dowiedziałeś się, że jesteś w ciąży?Oczywiście bardzo się ucieszyłam, ponieważ staraliśmy się już kilka miesięcy o dzidzię :) 
2. Jak powiedziałaś to tacie dziecka?Tak jak wyżej pisałam, staraliśmy się o dziecko, dlatego od razu po zrobieniu testu zadzwoniłam do mojego partnera. Niestety pracuje on za granicą i na ciekawy i oryginalny sposób przekazania tej wiadomości, po prostu nie mogłam czekać - oczywiście z mojej ekscytacji, że w końcu się udało :)
3. Czy czekałaś 3 miesiące, aby ogłosić nowinę o swojej ciąży?O ciąży od początku wiedział oczywiście mój TŻ, moja siostra i najbliższe przyjaciółki. Z ogłoszeniem nowiny całemu światu czekaliśmy ponad trzy miesiące, gdy ciąża będzie pewna i nic złego się nie wyd…

Wellness & Beauty | olejek do kąpieli z lawendą prowansalską i oliwką

Pozostając w tematyce kąpielowej dzisiaj kolej na kolejny umilacz tego czasu, czyli o olejku do kąpieli. Już dawno temu było o arganowym olejku z Wellness & Beauty, teraz kolej na jego lawendowego brata.

Opis produktu: Doznaj poczucia beztroski i radości – dzięki unikalnej mieszance olejku eterycznego z lawendy prowansalskiej i oleju z oliwek z pierwszego tłoczenia. Chroniąca skórę witamina E i oleje pielęgnacyjne zapobiegają wysuszeniu skóry i sprawiają, że skóra jest wyczuwalnie miękka i gładka.
Skład: Carthamus Tinktorius Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Polysorbate 20, Lavandula Angustifolia Herbs Oil, Parfum, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Lycopin, CI 60725.

Dostępność: Rossmann Cena: 7,99 zł | 150 ml

Olejek znajduje się w estetycznej, wykonanej z grubego plastiku buteleczce. Ma uspakajający i niechemiczny zapach. Jest on w fioletowym kolorze, jednak nie barwi mocno wody, tworzy delikatną piankę na powierzchni wody. Po wlaniu do wanny czuć, że wo…