Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GAL. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

(spóźniony) PROJEKT DENKO grudzień 2013

W końcu udało mi się zebrać do napisania notki z zużyciami z ostatniego miesiąca roku 2013. Plan był ambitny: by w ostatni długi weekend, zrobić sesję zdjęciową większości kosmetyków, które chciałabym dla Was zrecenzować i właśnie zużyć, ale pakując się do domu (rodzinnego) zapomniałam zabrać baterię do aparatu... Szkoda gadać... Dlatego zdjęcia poniżej nie są najlepszej jakości, ponieważ zrobiłam je telefonem. Mam nadzieję, że Wasze poczucie estetyki nie ucierpi na ich oglądaniu za bardzo :D
Zużytych kosmetyków nie jest wiele więc przechodzimy do konkretów.
L'Oreal Elseve szampon wzmacniający (ok. 10-15 zł / 400 ml): szamponu używałam jedynie w czasie gdy przebywałam w domu rodzinnym, więc jako takich efektów wzmacniających nie zauważyłam. Szampon był perłowy ale nie obciążał włosów, nie plątał ich ani nie sprawiał, że włosy szybciej by się przetłuszczały. Jednym słowem przyzwoity szampon.
Następca: Avon szampon nawilżający z awokado

Isana suchy szampon (6 zł - na promocji) /recenzja/: jestem zadowolona z jego działania, choć efekt odświeżenia nie utrzymuje się przez cały dzień. Troszkę bieli włosy, ale łatwo pozbyć się tego naloty pocierając włosy ręcznikiem.
Następca: Radical suchy szampon

Alterra maska nawilżająca granat i aloes (ok. 6 zł na promocji / 150 ml): planuję napisać recenzję tej maski, ale powiem, że maska ani mnie nie zachwyciła ani nie rozczarowała. Zdarzało się, że użyta w zbyt dużej ilości obciążała mi włosy.
Następca: Biovax maska regenerująca z trzema olejkami
L'Oreal tonik oczyszczający (10-14 zł / 200 ml) /recenzja/: nie polubiłam się z tym tonikiem, ponieważ zawiera w swoim składzie alkohol co jest bardzo mocno wyczuwalne... 

Soraya płyn micelarny (6-8 zł / 200 ml) /recenzja/: płyn całkiem dobrze się sprawdził jeśli chodzi o demakijaż twarzy, jednak podrażniał i szczypał mnie w oczy... Na pewno więcej go nie kupię.
Następca: Garnier płyn micelarny

Be Beauty płyn micelarny (4,49 zł / 200 ml): hit za grosze! Dobrze zmywa makijaż, nie szczypie i nie podrażnia oczu. Uwielbiam go i mam jeszcze w zapasie kilka butelek :)
Vichy Dermablend podkład kryjący (60-90 zł / 30 ml) /recenzja/: podkład dobry na chłodniejsze miesiące, ponieważ latem po prostu spływa z twarzy. Bardzo dobrze kryje, wchodzi troszkę w pory i trudno go rozprowadzić, jednak przy problematycznej i trądzikowej skórze, może pomóc w zakryciu niedoskonałości. Jest bardzo wydajny, pokazane opakowanie nie jest całkowicie puste, ale niestety miałam go już dość długo i czas jego przydatności minął...
Następca: Revlon Colorstay 

Aleksandra krem do cery trądzikowej (6-7 zł / 30 ml) /recenzja/: w moim przypadku krem zamiast pomóc bardziej zaszkodził... 

Organix Cosmetix krem odżywczy na noc (próbka): bardzo fajny, treściwy krem na noc. Skóra była odżywiona i nawilżona po nocy. Próbka starczyła mi na dość długo więc krem jest wydajny.
Avon Winter Cocoon żel pod prysznic (5-6 zł / 200 ml) /recenzja/: bardzo sympatyczny, kremowy żel w przystępnej cenie. Dobrze mył i pięknie pachniał.
Następca: Isana żel z mocznikiem

Balsam do ciała (ok. 6-8 zł / 200 ml): balsam do kupienia w Kauflandzie. Niestety nie zużyłam go zbyt wiele, ale nie jestem w stanie go zmordować. Nie nawilża jakoś specjalnie dobrze, a do tego strasznie się marze na skórze i trudno go w nią wetrzeć.
Następca: Isana krem do ciała z granatem i figą

Ziaja bloker (ok. 8 zł / 60 ml) /recenzja/: antyperspirant faktycznie działa, hamując nadmierne pocenie się, jednak podrażniał i pachy mnie strasznie po nim swędziały...
Gal olejek do kąpieli i po kąpieli (ok. 6-8 zł / opakowanie) /recenzja/: z olejku do kąpieli nie byłam tak zadowolona jak z tego, który stosowało się bezpośrednio na ciało - świetnie nawilżał, a skóra po nim  bardzo fajnie się prezentowała.

Luksja Care Pro żel pod prysznic (próbka): żel niesamowicie nawilżał skórę, wypatruję jakiejś promocji i na pewno zakupię go w pełnowymiarowym opakowaniu, ale zdecyduję się na inny wariant zapachowy, bo ten niestety mi nie podpasował za bardzo. 
Carea płatki kosmetyczne (ok. 3 zł / 120 szt): najczęściej sięgam po płatki z Biedronki. Tanie, nie rozwarstwiają się.

Lilibe duże płatki kosmetyczne (4-5 zł / 40 szt): ostatnio bardzo polubiłam zmywanie twarzy właśnie tymi dużymi płatkami.

Aluette ręczniki kuchenne (ok. 6 zł / 4 rolki): służą mi do osuszania twarzy. Ostatnio zużywam ich troszkę mniej, ponieważ zaopatrzyłam się w małe ręczniczki to twarzy, ale mam je zawsze w pogotowiu np. gdybym nie zdążyła z praniem :)

I to cały mój projekt denko. Oczywiście jeśli używałyście, któryś z tych kosmetyków, chętnie się dowiem jak one sprawdziły się u Was :)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Kultowe rybki - Dermogal A + E

Wszystkim już chyba dobrze są znane rybki "śmierdziuszki", które dość często pokazuje u siebie Nissiax83 w swoich filmikach. Właśnie z jej rekomendacji sięgnęłam po nie już jakiś czas temu. 
Olejek zamknięty jest w kapsułkach przypominających swoim kształtem rybkę, której urywamy ogonek, aby wydobyć zawartość. Jedna rybcia wystarcza mi na posmarowanie twarzy, szyi i dekoltu. Olejek jest dość gęsty ale pod wpływem ciepła naszych rąk ładnie rozprowadza się na skórze. 

Oczywiście potoczna nazwa rybek "śmierdziuszki" nie wzięła się z nieba. Dla wyczulonego nosa zapach może być nie do zniesienia na początku, ale z czasem zapach staje się znośniejszy. Jednak wydaje mi się, że firma troszkę zniwelowała ten nieprzyjemny zapach, bo teraz wydaje mi się, że zapach opakowania, które miałam poprzednio, był intensywniejszy. 

Producent twierdzi, że olejek świetnie nadaje się nawet do skóry tłustej i problematycznej, nawet w codziennej pielęgnacji. Niestety ja bałam się, że olejek może być troszkę za ciężki, dlatego stosuję go, gdy skóra potrzebuje większego nawilżenia i odżywienia. Staram się je używać 2-3 razy w tygodniu na noc. Rybki nakładam też czasami pod maseczkę z naturalnej glinki zielonej. 

Co dają rybki??? Na pewno nawilżają skórę. Po nocy z olejkiem jest ona widocznie bardziej odżywiona i elastyczna. Mam wrażenia, że przebarwienia po nieprzyjaciołach szybciej się goją.

Minusem na pewno jest to, że zostawiają tłustą warstwę i wg mnie nie nadają się pod makijaż. 
Dostępność: apteki
Cena: 12-15 zł / opakowanie 48 szt. kapsułek
KWC: klik

Ja na chwilę obecną na pewno z nich nie zrezygnuję, bo skóra jest po nich wygładzona, mięciutka i nawilżona. Do tego stosunek ceny do wydajności jest dla mnie na plus. 

Jestem ciekawa czy już miałyście do czynienia z rybkami i czy też jesteście zadowolone z ich działania? 

piątek, 13 grudnia 2013

Gal - olejek do i po kąpieli

Na dworze robi się coraz chłodniej i niestety skóra mojego ciała potrzebuje wtedy większej porcji nawilżenia. Dlatego ostatnio zaczęłam używać olejków dodawanych do kąpieli oraz do wcierania bezpośrednio w skórę.

Olejek do kąpieli z witaminami A i E i olejkiem wiesiołkowym
Kapsułki żelowe zawierające olejek wrzucamy do wanny, rozpuszczając się uwalniają one swoją zawartość i zapach, który jest dość specyficzny, troszkę "leśny". Raz mi się zdarzało, że żelowa otoczka nie rozpuściła się do końca i po kąpieli musiałam dobrze umyć wannę.
Testowanie zaczęłam od używania 2-3 kulek ale niestety nie widziałam, żadnego większego nawilżenia skóry. Do ostatniej kąpieli wrzuciłam połowę opakowania (6 szt.) i niestety nadal nic...  

Olejek wiesiołkowy po kąpieli z witaminami A i E - twist off
Kapsułki w kształcie serduszek mają urywany ogonek, jednak mi to dość ciężko szło i musiałam wspomagać się nożyczkami :) Zawartość jednej kapsułki bez problemu wystarczała mi na posmarowanie całego ciała. 
Skóra bardzo ładnie wyglądała po jego nałożeniu. Nie była tłusta, ale wyglądała na zdrową i elastyczną. Świetnie wyglądałaby wiosną czy latem gdy ją bardziej odsłaniamy, jednak dość ziołowy i mocny zapach nie musi każdemu się podobać, tym bardziej, że ja go dość długo na sobie czułam. 

Cena: 6-8 zł / opakowanie 12 szt. kapsułek (olejek do kąpieli), 8 szt. (olejek po kąpieli)
Dostępność: apteki, sklepy zielarskie, allego

Mimo, że olejek do kąpieli nie sprawdził się u mnie kompletnie, chętnie sięgnę ponownie po ten po kąpieli :) Używany nawet co 2-3 dni sprawiał, że moja skóra była nawilżona i wyglądała na prawdę bardzo, bardzo fajnie. 

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...