Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2018

Hada Labo Tokyo | japońskie kosmetyki prosto z Rossmanna

Kosmetyki Hada Labo pojawiły się jakiś czas temu na półkach w Rossmannie. Z tej okazji otrzymałam je w jednej z przesyłek do przetestowania. Dzisiaj chciałabym Wam przestawić moją opinię na ich temat.


Zacznę od tego, że jestem posiadaczką typowo tłustej skóry - myślę, że taka informacja będzie  istotna przy tej recenzji :) 

Kosmetyki Hada Labo mają na celu głównie nawilżyć i odżywić naszą skórę, więc powinny się sprawdzić u posiadaczek wszystkich typów skóry. Warto wybrać coś dla siebie, bo może nie wszystkie kosmetyki z danej linii będziecie musiały kupić. Ale o tym powiem jeszcze na końcu recenzji :) Do testów otrzymałam pięć kosmetyków z białej linii, która przeznaczona jest dla każdego typu i wieku. Dostępna jest jeszcze linia czerwona - przeznaczona dla nieco starszych osób. Jednak przy wyborze kosmetyków warto kierować się potrzebami skóry a nie oznaczeniem wieku na opakowaniu :) Wszystkie kosmetyki będą podlinkowane, tak byście mogły doczytać więcej na ich temat, gdyby u mnie czegoś zabrakło.




KREMOWY ŻEL DO OCZYSZCZANIA TWARZY (GENTLE HYDRATING CLEANSER  | 150 ml | 39,99 zł



Opis producenta: japoński kosmetyk rozpoczynający rytuał pielęgnacji skóry twarzy. Krem o puszystej konsystencji w kontakcie z wodą zamienia się w kremową piankę, która doskonale oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Pozostawia skórę idealnie czystą, znakomicie nawilżoną i jedwabiście wygładzoną. Zawiera Hyaluronic Acid. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Sodium Cocoyl Glycinate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Butylene Glycol, Potassium Cocoyl Glycinate, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Decyl Glucoside, PEG-400, Aqua, Sodium Lauroyl Aspartate, PEG-32, Polyquaternium-52, Sodium Stearoyl Glutamate, Glyceryl Stearate SE, Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate, Sodium Acetylated Hyaluronate, Hydroxypropyl Methylcellulose, Lauric Acid, Polyquaternium-7, Stearic Acid, Disodium EDTA, BHT, Citric Acid, Titanium Dioxide, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Decylene Glycol, Mica.

Żel do oczyszczania twarzy ma kremowo-piankową konsystencję. Użycie żelu solo, bez uprzedniego demakijażu, sprawdza się dość kiepsko jeśli chodzi o zmycie m.in. podkładu z twarzy. Dobrze się sprawdzi w porannej pielęgnacji, w celu odświeżenia skóry, lub jako drugi krok w oczyszczaniu. Ja często stosuję go po zmyciu makijażu olejkiem lub po przetarciu twarzy płynem micelarnym.
Żel jest bardzo delikatny. Nie przesusza skóry, nie sprawia, że jest ona ściągnięta, a wręcz przeciwnie, jest miękka i przyjemna w dotyku.
Kosmetyk przypadnie do gustu osobą z suchą i wrażliwą skórą. Miłośniczki mocnego oczyszczenia nie będą raczej z niego zadowolone, chyba że stosujecie wieloetapowe oczyszczanie skóry.


INTENSYWNY NAWILŻACZ SKÓRY (LOTION No.1 - SUPER HYDRATOR | 150 ml | 45,99 zł



Opis producenta: SUPER NAWILŻACZ SKÓRY TO BESTSELLER W JAPONII – SPRZEDAWANY CO 2 SEKUNDY! Japoński, silnie nawilżający lotion z formułą LOCK-in-MOIST do częstego stosowania. Zawiera Super Hyaluronic Acid™. Gwarantuje utrzymanie optymalnego poziomu wilgoci w skórze i przeciwdziała procesom starzenia. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Glycerin, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Hydroxyethyl Cellulose, PPG-10 Methyl Glucose Ether, Sodium Acetylated Hyaluronate, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, Sodium Citrate, Iodopropynyl Butylcarbamate, Phenoxyethanol.

Tonik jest jednym z moich ulubionych kosmetyków, które otrzymałam do wypróbowania. Używam go codziennie. Bardzo szybko się wchłania, pozostawia miękką i nawilżoną skórę. Przy mojej tłustej skórze, tak na prawdę mogłabym już nic więcej na nią nie nakładać. Jednak czasami, gdy doprowadzę do mocnego przesuszenia skóry, krem nawilżający jest niezbędny :)
Opis producenta: Mocno nawilżające wodne serum zawierające skoncentrowany Super Hyaluronic Acid™. Preparat jest prawdziwym zastrzykiem nawilżającym dla skóry oraz pomaga zatrzymać w jej wnętrzu zapasy wilgoci na wiele godzin. Serum zmniejsza widoczne oznaki zmęczenia i sprawia, że cera zyskuje zdrowy wygląd, jest odświeżona i wypełniona. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, PPG-10 Methyl Glucose Ether, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hyaluronate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Squalane, Limnanthes Alba Seed Oil, Polysorbate 60, Disodium Succinate, Sodium Acetylated Hyaluronate, Disodium EDTA, Methylparaben.

Serum ma żelową konsystencje. Nałożony na skórę solo szybko się wchłania, nałożony jako drugi, po toniku - musiałam mu dać trochę czasu. Niestety kosmetyki na bazie kwasu hialuronowego pozostawiają u mnie przez jakiś czas od aplikacji uczucie lepkości, które z czasem znika. Jeśli nie potrzebowałam tak mocnego nawilżenia skóry to często pomijałam go w pielęgnacji twarzy, jednak codziennie nakładam go na szyję i dekolt - i tu sprawdza się świetnie! Skóra jest miękka i elastyczna.


HYDRO-ŻEL WYPEŁNIAJĄCY SKÓRĘ NA DZIEŃ I NA NOC (SKIN-PLUMPING GEL) | 50 ml | 49,99 zł



Opis producenta: Luksusowy preparat o delikatnej, żelowej konsystencji, który łączy w sobie udoskonalające działanie kremu i serum. Dzięki wysokiemu stężeniu Super Hyaluronic Acid™ bardzo intensywnie nawilża i wypełnia skórę, pozostawiając efekt aksamitnie miękkiej i gładkiej cery. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Hydroxyethyl Urea, Butylene Glycol, Glycerin, Pentylene Glycol, PEG/PPG/Polybutylene Glycol-8/5/3 Glycerin, Squalane, Triethylhexanoin, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Dimethicone, Triethyl Citrate, Arginine, Glucosyl Ceramide, Alpha-Glucan, Hydrolyzed Collagen, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Acetylated Hyaluronate, Agar, Citric Acid, Sodium Citrate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Decylene Glycol.

Krem również ma żelową konsystencję. Mi wystarcza naprawdę niewielka ilość na posmarowanie twarzy, przez co jest on wydajny. Krem po nałożeniu wszystkich poprzednich kroków nie wchłania się dobrze na mojej skórze i pozostawia ją bardzo błyszczącą. Również jak w przypadku serum, krem po aplikacji pozostawia uczucie lepkości.


GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCA MASKA NA TKANINIE (MOISTURIZING FACIAL SHEET MASK | 12,99 zł


Opis producenta: Japońska maseczka w płacie na twarz, nasączona całą buteleczką serum* z 3 rodzajami kwasu hialuronowego - SUPER HYALURONIC ACID™. Głęboko nawilża, orzeźwia i wygładza skórę. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Dipropylene Glycol, Glycerin, Alcohol, Sodium Acetylated Hyaluronate, Sodium Hyaluronate, Glycosyl Trehalose, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Xanthan Gum, Carbomer, Methylparaben, PEG-80 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Triethanolamine.

Maseczka w płachcie jest dobrze skrojona (przynajmniej mi pasowały jej otworki). Łatwo się ją nakładało, dobrze przylegała do twarzy. Płachta jest dobrze nasączona, jeszcze jak ją ściągałam była cała mokra. Nadmiar oczywiście wklepałam w skórę, a pozostałości z saszetki powędrowały na szyję i dekolt. Super maseczka!



Decydując się na zakup kosmetyków Hada Labo warto wypróbować na pewno (moim zdaniem oczywiście)  tonik oraz maseczkę. Resztę należy kupić kierując się potrzebami swojej skóry. Posiadaczki tłustej skóry spokojnie mogą sięgnąć na początek tylko po tonik. A jeśli potrzebujecie troszkę mocniejszego nawilżenia to wtedy warto rozważyć zakup serum albo kremu. U mnie nałożenie wszystkich kosmetyków nie kończyło się najlepiej. Rano skóra była mega, mega tłusta... Strasznie nie lubię tego efektu, gdy rano wstaje a na twarzy jest po prostu jak smalec. U mnie najlepiej sprawdza się nałożenie toniku, pozostawienie go kilka-kilkanaście minut, aby spokojnie się wchłonął i dopiero nałożenie serum wodnego lub kremu. Myślę, że kosmetyki te bardziej sprawdzą się u osób z bardziej odwodnioną i suchą skórą.

Kosmetyki już jakiś czas są dostępne, więc jeśli już któryś z nich używałyście koniecznie dajcie znać jak się one u Was sprawdziły (jeśli możecie napiszcie jaki macie typ skóry).

niedziela, 17 grudnia 2017

Clinique Clarifying Lotion 2 | tonik oczyszczająco-rozświetlający

O trzech krokach Clinique chyba każda z Was już słyszała. Miałam wcześniej kilka próbek mydełka do mycia oraz kremu. O ile mydełko było fajne, to krem jakoś nie przypadł mi do gustu. Za to nie testowałam słynnego toniku złuszczającego, o którym słyszałam dużo dobrego. Więc jest i on :)


Opis ze strony producenta:
  • Typy skóry: 2 - Mieszana w stronę suchej
Delikatny płyn złuszczający. Oczyszcza z zanieczyszczeń i łuszczącego się naskórka pozostawiając efekt delikatnej i pełnej blasku skóry. Płyn złuszczający zmniejsza widoczność porów. Skóra łatwiej przyjmuje produkty nawilżające i staje się bardziej odporna na działanie środowiska zewnętrznego. Staje zdrowsza i młodsza. Produkt przeformułowany przez dermatologów, aby był bardziej komfortowy i nie wysuszał skóry.

Skład: Water, Alcohol Denat, Glycerin, Salicylic Acid, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel), Menthol, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Butylene Glycol, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, BHT, Phenoxyethanol, Benzophenone-4, Red 6 (CI 15850), Red 33 (CI 17200), Violet 2 (CI 60730)


Dostępność: Douglas, Sephora, Clinique, drogerie internetowe
Cena: 91 zł | 200 ml, 141 zł | 400 ml 
KWC: 3,9/5 [klik]


Tonik znajduje się w twardej, wykonanej z matowego plastiku butelce. Otwór dozujący jest duży, nie ma w nim żadnego koreczka dozującego, więc aplikacja płynu na wacik jest szybka, bo wystarczy docisnąć go do otworu, przechylić butelkę i już :) Tonik jest bardzo wydajny.

Płyn ma lekko fioletowe zabarwienie i mocno wyczuwalny alkohol, więc uprzedzam osoby nie tolerujące tego składnika w kosmetykach.

Płynu używałam co 2-3 dni wieczorem. Mojej tłustej skóry nie przesuszył i nie podrażnił. Jednak nie zauważyłam, aby w jakiś spektakularny sposób wpłynął na stan mojej skóry. Dużo lepiej sprawdzają się u mnie toniki z kwasami (np. z Biochemii Urody) i po takie będę zdecydowanie sięgać. 

Tonik z Clinique wypróbowałam, prawie zużyłam do końca i już raczej do niego nie wrócę, ale jestem ciekawa co Wy o nim sądzicie? Bo jest sporo pozytywnych recenzji, więc jestem ciekawa czy należycie do zwolenniczek czy raczej przeciwniczek tego płynu złuszczającego.

czwartek, 23 listopada 2017

Tołpa dermo face, strefa t | matujący płyn micelarny-tonik 2w1

Jak pewnie wiecie, płyny micelarne towarzyszą mi już od kilku ładnych lat w mojej pielęgnacji twarzy, a szczególnie w demakijażu. Dzisiaj pora na kolejną nowość u mnie, czyli matujący płyn micelarny od Tołpy, który pełni również rolę toniku. 






Dostępność: tolpa.pl, apteki internetowe
Cena: od 22-38 zł | 400 ml
KWC: 3,9/5 [klik]

Wszystkie kosmetyki marki Tołpy posiadają prostą i estetyczną szatę graficzną opakowań. Butelka mimo, iż jest duża dobrze trzyma się w dłoni. Otwór aplikatora jest "akuratny", dobrze mi się nim dozuje płyn na płatek kosmetyczny. 

Kosmetyki z Tołpy, te które do tej pory używałam, nie uczulały mnie i nie powodowały, że skóra była zaczerwieniona czy podrażniona. W tym przypadku było tak samo. Płyn posiada delikatny zapach.

Jako kosmetyk do demakijażu sprawdził się zarówno do zmywania maskar z rzęs jak również makijażu z twarzy. Oczy mnie po nim nie szczypały.

Płynu używałam również jako tonik w porannej pielęgnacji. Kosmetyk nie sprawiał, że skóra była napięta czy ściągnięta. Faktycznie była lekko zmatowiona. Niestety efektów zwężenia porów czy też działania normalizującego, jeśli chodzi o wydzielanie sebum, nie zauważyłam. Skóra przetłuszczała się w ciągu dnia tak samo, jak i przed używaniem tego toniku.

Osobiście oceniam go na mocną 4, jednak raczej nie powrócę do niego, z racji tego, że jeszcze tyle kosmetyków do przetestowania i wypróbowania przede mną :D




wtorek, 12 września 2017

Garnier Essentiales | nawilżający tonik witaminowy z różą - cera sucha i wrażliwa

Tonik otrzymałam jakiś czas temu do przetestowania i szczerze mówiąc sama bym nie zwróciła na niego uwagi, a szkoda, bo uważam że warto poświecić mu choć trochę uwagi :)



Opis producenta: Nawilżający tonik witaminowy oczyszcza, odświeża i łagodzi. Czy nawilżający tonik witaminowy Garnier Essentials jest stworzony dla mnie? Tak, jeśli masz skórę suchą i wrażliwą oraz poszukujesz preparatu witaminowego, który ją odświeża i łagodzi. Jak działa? Formuła z ochronnym ekstraktem z róży i prowitaminą B5 uwalnia skórę z resztek zanieczyszczeń, dbając o jej delikatność. Skóra jest oczyszczona, miękka, świeża i bardziej promienna. Nasza filozofia Garnier Skin Naturals: Pierwszeństwo dla naturalnych składników pozyskiwanych dzięki metodom, które pozwalają zachować jakość i czystość. Kosmetyki testowane dermatologicznie. Produkty o udowodnionej skuteczności. Testowany dermatologicznie.

Skład: Aqua, Glycerin, Citronellol, Mathylparaben, Panthenol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Polyaminopropyl Biguanide, Rosa Centifolia Water, Parfum 

Dostępność: drogerie, markety
Cena: ok. 6 zł | 200 ml
KWC: 4/5 [klik]

Tonik znajduje się w różowiutkiej buteleczce. Otwór dozujący jest akuratny, dobrze się z niego aplikuje. Zapach jest bardzo delikatny. 

Używałam go głównie rano do tonizowania skóry. Bardzo dobrze się sprawdził. Pozostawiał skórę odświeżoną i nie pozostawiał lepkości. Nie spowodował żadnego podrażnienia.

Kosmetyk bardzo wydajny, tani i dostępny prawie wszędzie. Do tego dobrze sprawdza się w swojej roli. 

A Wy co o nim myślicie? Ja ciekawa jestem jeszcze wersji przeznaczonej do skóry tłustej z ekstraktem w winogron, więc jeśli go miałyście koniecznie dajcie mi znać jak się sprawdza :)


poniedziałek, 20 marca 2017

Szybko o porannej pielęgnacji twarzy | morning routine

Dzisiaj chciałabym krótko i szybko przedstawić Wam moją obecną pielęgnację twarzy. Są to podstawowe kosmetyki, używane codziennie. Oczywiście jeśli mam na to czas i ochotę to wplatam dodatkowo maseczkę czy serum, jednak te cztery poniższe kosmetyki są moim must have w aktualnej pielęgnacji porannej.


Pierwszym krokiem jest oczywiście oczyszczenie twarzy po nocy. Mam tłustą skórę, staram się mimo to, używać na noc kosmetyków dość mocno nawilżających, różnych serum czy olejków, dlatego rano zawsze myję twarz. Obecnie myję ją żelem micelarnym z Ziaji [recenzja]. Żel dobrze się sprawdza, nie ściąga skóry i jej nie napina. 

Po użyciu twarzy i jej osuszeniu sięgam po tonik-serum z Tołpy [recenzja]. Bardzo długo nie używałam ich zbyt regularnie, jednak od jakiegoś czasu robię to niemal codziennie :) 

Ostatnim krokiem jest oczywiście nałożenie kremu. Pod oczy stosuję Cure Solutions kuracja usuwająca oznaki zmęczenia z Yves Rocher. Krem jest lekki, dość szybko się wchłania, ładnie rozświetla okolice oczu. Na twarz nakładam, dobrze sprawdzony, krem nawilżający matujący z Ziaji [recenzja]. Do kremu wróciłam, ponieważ jest to jedyny krem, który nie sprawia, że moja twarz szybko zaczyna się błyszczeć, dodatkowo zapewnia jej nawilżenie. Jeśli coś z tych czterech kosmetyków mogłabym polecić wypróbować, to z czystym sercem, będzie to właśnie ten krem z Ziaji :D

A jak wygląda Wasza codzienna pielęgnacja twarzy? Też taka prosta i uboga, czy bardziej rozbudowana???


czwartek, 30 czerwca 2016

Tołpa | coś do twarzy, coś dla dłoni...

Dziś mam dla Was recenzję zbiorczą kosmetyków marki tołpa.®. Są to jedne z ostatnich nowości firmy i mam nadzieję, że zainteresują one nie tylko mnie, ale i Was



Jak widzicie producent obiecuje całkiem sporo, a jak jest w rzeczywistości??? Forma pianki jest oczywiście bardzo delikatna, dobrze się ona rozprowadza na skórze i nie znika bardzo szybko. Dozownik pompki nie zacina się. Na umycie twarzy wystarczą dwie dozy, jednak mam wrażenie, że dość szybko znika ona z opakowania, na pewno w projekcie denko napiszę na jak długo faktycznie wystarczyła. Skóra po zmyciu jest oczyszczona, pianka faktycznie nie ściąga skóry, czego się obawiałam ponieważ jest opisana jako pianka matująca. Twarz nie błyszczy się, jednak nie jest to płaski mat. Skóra wygląda po prostu zdrowo :) 


Jak wiecie (lub nie) długo nie używałam toników, jednak od jakiegoś czasu sięgam po nie częściej. Tonik z tołpy ma przyjemny zapach, fajnie odświeża i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Stanowi dobre uzupełnienie porannego czy też wieczornego oczyszczania twarzy. 


Serum nie używam na tyle długo aby potwierdzić wszystkie obietnice producenta. Krem ma poręczne opakowanie i wygodną pompką. Sprawdzi się zarówno używane w domu jak i wrzucone do torebki. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustych dłoni, więc szybko można wracać do naszych obowiązków (lub dalszych przyjemności...). Nie jest to jednak mocno odżywiający więc na noc może zostać użyty pod tłustszy krem. Ale w ciągu dnia bardzo dobrze się spisuje.





W opakowaniu znajdziemy dwie porcje do wykonania peelingu dłoni. Jeżeli używałyście korundu to będziecie mieć obraz tego jakie znajdziemy w nim drobinki. Jest ich dużo, są bardzo malutkie i są ostre :) czyli można spodziewać się porządnego wygładzenia skóry dłoni. Po masażu skóra pozostaje miękka, gładka i delikatna, a do tego pozostaje na nich przyjemna warstwa nawilżenia i ładny zapach :) Oczywiście taki peeling można wymieszać sobie w domu, jednak dużo przyjemniej jest używać gotowych już produktów :D Jak dla mnie jedna połówka wystarczy na  dwa użycia, jeśli nie macie bardzo zniszczonych dłoni.


Mam nadzieję, że znalazłyście coś ciekawego dla siebie??? Bo u mnie kosmetyki jak na razie się sprawdzają i mam nadzieję, że tak będzie do samego końca... Na pewno dam znać w projekcie denko.

Jeśli już używałyście tych kosmetyków, napiszcie jak się one sprawdzają u Was.


czwartek, 2 lipca 2015

Tołpa Botanic BIAŁE KWIATY | orzeźwiajacy tonik-mgiełka 2w1

Muszę przyznać, że do niedawna rzadko używałam toników. Sięgałam do nich sporadycznie. Obecnie staram się to robić po każdym myciu twarzy, tak by przywrócić skórze odpowiednie pH. Czy widzę różnicę w wyglądzie skóry??? Szczerze powiem, że nie, jednak wierzę w ich dobroczynny wpływ na moją skórę :)
Opis producenta: Wyobraź sobie trzy białe kwiaty, ich delikatne płatki zrywane o świcie. A później jak przyłożone do skóry nadają jej gładkości. Poczuj ich zapach. Możesz nawet ulec ich działaniu, nie krępuj się.
Nasz botaniczny tonik-mgiełka ma subtelny zapach i działa na dwa sposoby: tonizuje skórę i przyjemnie orzeźwia. Nawilża, przywraca świeży wygląd i fizjologiczne pH. Może być stosowany na makijaż do odświeżenia twarzy w ciągu dnia.
Małe wielkie składniki: torf tołpa, ekstrakt z białych płatków róży stulistnej, jaśminu i stokrotki, woda różana


Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Polysorbate 20 Peat Extract, Rosa Centifolia Flower Extract, Jasminium Officinale Flower Extract, Glycerin, Xanthan Gum, Potassium Phosphate, Tetrasodium EDTA, Sodium Hydroxide, Parfum, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid.
Dostępność: tolpa.pl, Rossmann, Superpharm
Cena: 22 zł | 150 ml
KWC: klik

Jeśli chodzi o skład (oczywiście piszę to z pozycji laika w tym temacie) to pierwsza część składu jest naprawdę bardzo fajna, jednak w połowie pojawiają się dziwnie brzmiące nazwy, co chyba nie wskazuje na nic dobrego :) oczywiście jeśli macie większą wiedzę w tym temacie, piszcie w komentarzach, czy jest faktycznie czego się bać :D
Kosmetyku możemy używać na dwa sposoby, albo pryskając prosto na twarz lub na wacik, i dopiero wtedy przemywamy twarz tonikiem. Oczywiście pierwszy sposób jest bardziej ekonomiczny, jednak ja nie przepadam za psikaniem nim prosto na twarz, ponieważ trzeba schować usta bo pozostaje potem na nich nieprzyjemny posmak. Jednak w czasie upału mgiełka faktycznie przynosi ulgę i odświeżenie skórze. Aplikując tonik na wacik trzeba nim psikać i psikać dość długo, żeby porządnie go zwilżyć.

Twarz po przetarciu nie pozostaje ściągnięta. Jest faktycznie odświeżona. Muszę przyznać, że stosuje mi się go nadzwyczaj miło ze względu na przepiękny, kwiatowy zapach. Mam jeszcze z tej serii żel pod prysznic i zapach jest naprawdę uzależniający.

czwartek, 30 kwietnia 2015

Biochemia Urody | tonik z kwasem BHA 2%

Już od czasów podstawówki mam problem w trądzikiem oraz zaskórnikami. Niestety jak dotąd wszystkie moje działania nie pozwoliły mi na pozbycie się całkowicie tego problemu. Mimo, że okres trądziku młodzieńczego na szczęście już jest za mną, to dzięki mojej tłustej skórze i bardzo rozszerzonymi porami, ciągle pojawiając się na niej zaskórniki. Zarówno otwarte jak i zamknięte. Dziś chciałabym napisać kilka sków o produkcie z Biochemii Urody, do którego, po pozytywnej recenzji zachęciła mnie Kasia D z youtuba :)


Opis ze strony Biochemia Urody (więcej informacji)
Tonik działa: 

- antybakteryjnie i antyseptycznie,
- komedolitycznie (czyli pomaga w oczyszczaniu porów skóry i redukcji zaskórników), 
- łagodząco, przeciwzapalnie, 
- gojąco ( sprzyja gojeniu wyprysków oraz wspomaga redukcję blizn i śladów potrądzikowych), 
- złuszczająco (usuwa zrogowaciałe komórki naskórka), 
- nawilżająco i wygładzająco, 
- anty-zmarszczkowo i przeciwstarzeniowo (reguluje odnowę komórkową, pomaga likwidować objawy fotostarzenia skóry).
- zwiększa penetrację i działanie nałożonych w następnej kolejności produktów.
- wspomaga walkę z przebarwieniami pigmentacyjnymi i pozapalnymi (ślady po wypryskach).
- zapobiega wrastaniu włosów po depilacji. 
- wcierany w skórę głowy wspomaga walkę z łuszczeniem i łupieżem.


Polecany jako preparat przygotowujący skórę do silniejszych peelingów i zabiegów złuszczających oraz do stosowania po zabiegach dla przedłużenia efektu.
Tonik po wykonaniu zawiera 10% naturalnego alkoholu, który był niezbędny, aby jego formuła była trwała i łatwa w wykonaniu oraz umożliwiała całkowite rozpuszczenie kwasu salicylowego, staraliśmy się jednak, aby ilość alkoholu była na tyle minimalna na ile to możliwe. Dla porównania ilość alkoholu w gotowych tonikach anty-trądzikowych z kwasem BHA wynosi zwykle od 25 do 45% alkoholu denaturowanego. Dzięki obecności składników nawilżających (gliceryna, glikol propylenowy, emulgator i ekstrakt z rozmarynu EKO) tonik nie wysusza skóry. Formuła produktu ma charakter samo-konserwujący.


Toniku z kwasem salicylowym stosowałam po wieczornym oczyszczeniu skóry, i tak używany wystarczył mi na ponad dwa miesiące. Skóra po przetarciu wcale nie była u mnie podrażniona, nie odczuwałam żadnego pieczenia. W czasie jego używania nie zauważyłam, aby skóra mocniej się łuszczyła. Jest on na prawdę dużo łagodniejszy niż tonik z AHA/BHA 10%. Skóra po aplikacji jest wygładzona i nie odczuwałam jej ściągnięcia. 

Rewolucji w stanie skóry nie było, niestety... Nadal borykam się z zatkanymi porami, jednak większa część zaskórników otwartych na policzkach i żuchwie zniknęła. Na brodzie mam większe problemy jeśli chodzi o zaskórniki zamknięte i w tej kwestii niewiele się zmieniło w czasie używania toniku.

Wszelkie ranki po wypryskach faktycznie szybciej się goiły, a przebarwienia jaśniały. Nie przypominam sobie, abym miała też jakieś wielkie problemy z większymi podskórnymi nieprzyjacielami. Oczywiście pojawił się jakiś w czasie okresu, ale to u mnie normalne :) 

Mimo, że tonik nie odmienił mojej skóry w radykalny sposób, to jestem skłonna powrócić to tego kosmetyku. Obecnie używam podobnego w działaniu toniku z Pharmaceris, jednak poczekam na rezultaty i jeśli nie będzie sprawował się lepiej niż ten z Biochemii Urody, to powrócę właśnie do niego. 


______________________________________

Na koniec chciałam jeszcze dopisać, że już pod koniec jego używania, zaczęłam stosować go również na ramiona, gdzie niestety mam okołomieszkowe zapalenie skóry i muszę powiedzieć, że zmiany te lepiej się goiły i szybciej znikały. Jednak nie używałam go zbyt długo w ten sposób, więc nie mogę stwierdzić, że działa on na poprawę skóry w znaczący sposób. Ale na pewno sprawdzę to w czasie używania kolejnej porcji toniku :)


czwartek, 17 lipca 2014

Biochemi Urody - tonik z kwasami AHA/BHA 10%

Moja skóra, mimo mojego wieku, sprawia mi nadal sporo problemów. Choć typowy trądzik młodzieńczy mam już za sobą, nadal mam problemy z wypryskami (w typowym dla kobiet czasie) oraz z zaskórnikami, które są moją zmorą odkąd pamiętam. W tej nierównej walce o dobry stan mojej skóry postanowiłam sięgnąć po tonik z kwasami z BU, który cieszy się pozytywną opinią.

Więcej o toniku dowiecie się ze strony Biochemii Urody CZYTAJ

Dostępność: Biochemia Urody
Cena: 18,80 zł | 110 ml
Tonik należy zużyć w ciągu 8 miesięcy od przygotowania gotowego produktu
Do przygotowania toniku będzie potrzebny zwykły spirytus, który nie jest dostępny w zestawie. Wymieszanie wszystkich składników nie zajmuje wiele czasu. Gotowy produkt ma dość specyficzny zapach i oczywiście czuć w nim alkohol. 

Skóra przetarta tonikiem jest lekko lepka. U mnie nie wystąpiło żadne podrażnienie skóry, czasami czułam lekkie mrowienie. Z początku, w obawie, że skóra może źle zareagować na kwasy używałam go jedynie dwa razy w tygodniu, po ok. 3-4 tygodniach gdy żadne niepożądanie objawy nie wystąpiły zaczęłam używać go niemal codziennie. Co niestety zaowocowało dość silnym złuszczaniem głównie na brodzie. Miałam problem, aby poradzić sobie z suchymi skórkami, które po nałożeniu makijażu były mocno widoczne. Wtedy odstawiłam tonik na jakiś czas i powróciłam później do stosowania 1-2 razy w tygodniu. 

Jeżeli chodzi o działanie, to nie mogę powiedzieć, że jest to "tonik-cudotwórca", ale stan mojej skóry trochę się poprawił. Pory nie zanieczyszczały się tak szybko, więc zaskórniki były trochę mniej widoczne. Wszelkie ślady po wypryskach goiły się szybciej, a koloryt skóry był wyrównany. Tonik nie jest moim must have w kosmetyczce, ale z całą pewnością będę do niego wracać, głównie w okresie zimowym (przy jego stosowaniu konieczne staje się używanie filtrów przeciwsłonecznych) jako uzupełnienie mojej walki o ładną i promienną skórę :)

środa, 4 czerwca 2014

Tonik pichtowy - czy rzeczywiście działa???

Planowałam, żeby dzisiaj zrobić projekt denko, jednak ostatnimi czasy po pracy czuję się po prostu "wypluta" i najchętniej po obiedzie nurkuję pod ciepłym kocykiem :) Z racji tego, denko pojawi się w weekend a dzisiaj napiszę o moich przejściach z tonikiem pichtowym. 

O "dziadzie" tym przypomniałam sobie w trakcie porządków. Odkopałam go z czeluści mojej kosmetycznej szafeczki... 

Nie będę pisać już o jego właściwościach, bo sporo podstawowych informacji znajdziecie bez problemu na innych blogach, a pewnie większość z Was i tak już o nim słyszała. 

Ale zacznijmy od początku... Zaczęło się oczywiście od przeczytania pochlebnych opinii na temat tego toniku na innych blogach. Jako, że od kiedy pamiętam mam problem z zaskórnikami, to czym prędzej poleciałam do apteki po olejek pichtowy i petroleum D5 (nafta destylowana). Mieszamy je w proporcji 1:4 (10 ml olejku + 40 ml nafty). Uzyskujemy dwufazowy tonik, który przed użyciem należy wstrząsnąć. 

Przechodząc do działania - niestety tonik po prawie 3 miesiącach używania nie zrobił nic z moją skórą, ani dobrego, ani złego (na szczęście). Za każdym razem gdy przecierałam twarz, wacik był zupełnie czysty. Nawet gdy mocno tarłam skórę, bo w pewnym momencie zgłupiałam - dziewczyny pokazują brudne waciki, i że niby tonik wyciąga całe to ustrojstwo, a u mnie nic. Wągry miały się bardzo dobrze i zostały na swoim miejscu... a tonik poszedł w zapomnienie (oczywiście do momentu zrobienia porządków...). 

Muszę jeszcze nadmienić, że codziennie musiałam się wręcz zmuszać, żeby go używać, ponieważ ma bardzo mocny zapach, aż kręci w nosie i oczach. Co prawda jest to taki leśno-sosonowy zapach, ale trochę tego lasu w nim za dużo. 
Jeżeli macie za sobą przygodę z tonikiem pichtowym koniecznie piszcie jak się u Was ta metoda walki z zaskórnikami skończyła :) 

wtorek, 6 maja 2014

Uroda Kwiaty Polskie - tonik bezalkoholowy

Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do używania toników. Po pierwsze z racji tego, że domywają twarz z ewentualnych resztek makijażu, a po drugie dlatego, że tonizują i koją skórę. Niewątpliwie ma na to wpływ również kosmetyk, który ostatnio bardzo polubiłam, a mowa o toniku z Urody z serii Kwiaty Polskie. 
Przyznam szczerze, że do całej serii Kwiatów Polskich podchodziłam dość sceptycznie, ponieważ kiedyś przyglądałam się kremom z tej serii i niestety naszpikowane są one parafiną, czego moja skóra twarzy niestety nie toleruje. Dlatego z działania toniku jestem bardzo miłe zaskoczona :)
Nie ukrywam, że duże znaczenie ma dla mnie zapach tego kosmetyku, który po prostu uwielbiam. Delikatny i subtelny, ale dość mocno wyczuwalny, w żaden sposób nie drażni, a wręcz przeciwnie działa na moje zmysły kojąco. 

Nie tylko zapach jest jego mocną stroną a również jego działanie na moją skórę. Tonik dość szybko wchłania, nie pozostawia lepiej warstwy. Skóra jest wygładzona i odświeżona. Sam tonik nie ma wybitnych właściwości nawilżających, ale nie pozostawia skóry napiętej i ściągniętej. Tonik jest bezalkoholowy - nie wysusza i nie podrażnia skóry. 

Dostępność: drogerie (głównie małe, osiedlowe, Natura), markety
Cena: ok. 6-8 zł / 210 ml
KWC: klik

Myślę, że za jakiś czas wrócę do niego, ponieważ jest w bardzo przystępnej cenie, jest wydajny, działa kojąco i odświeżająco na skórę. Nie znalazłam w tym produkcie żadnego minusa, więc nic tylko kupować i używać :) oczywiście żartuję, ale myślę, że warto wypróbować, bo a nuż i Wy go polubicie tak jak ja :D

wtorek, 1 października 2013

L'Oreal orzeźwiający tonik oczyszczający

Dawno temu zrezygnowałam z używania toników na rzecz płynów micelarnych. Kroku tego nie żałuję, ale powoli, oczywiście z czystej kosmetycznej ciekawości, zaczynam sięgać po nie ponownie.
Opakowanie, które zostało zmienione we wszystkich kosmetykach z serii oczyszczającej, bardzo przypadło mi do gustu, ponieważ jest poręczne i zajmuje mało miejsca na półce.
Niestety tonik zawiera alcohol denat, który dla mnie całkowicie dyskwalifikuje kosmetyki do twarzy. Składnik ten zamiast pomagać w pielęgnacji tłustej skóry, powoduje jej przesuszenie, co w konsekwencji prowadzi do zwiększonego wydzielania sebum. Dlatego toniku nie używałam zbyt często, średnio 2-3 razy w tygodniu.
Tonik świetnie usuwa nadmiar serum, twarz pozostaje na prawdę odświeżona. Zapach jest świeży ale po w wąchaniu się, czuć w nim alkohol.

Mimo, że tonik nie wyrządził mi (jak do tej pory) żadnej krzywdy, to na pewno do niego nie wrócę. A Wy jak zapatrujecie się na kwestię zawartości alholu w składzie kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji twarzy???

sobota, 14 kwietnia 2012

Clean&Clear głęboko oczyszczający chłodzący tonik

Już jakiś czas temu na otwarciu nowego Rossmanna dostałam przy okazji zakupów chłodzący tonik z Clean&Clear. Ostatnio kosmetyków z tej firmy używałam dość dawno temu, bo chyba jeszcze w liceum. 


Co mówi producent:
Clean&Clear Głęboko oczyszczający chłodzący tonik dokładnie oczyszcza skórę, aby usunąć zatykający pory brud, tłuszcz i makijaż, co może prowadzić do powstawania pryszczy. Dzięki przełomowej technologii, podczas oczyszczania tonik przyjemnie schładza skórę, zwężając pory i zmniejszając ich widoczność. Skóra jest czysta, odświeżona i pięknie rozjaśniona.

Skład:

Dostępność: Tonik dostępny jest niemal w każdej drogerii, supermarkecie

Cena: ok. 12 zł

Opakowanie: Przezroczysta fioletowa buteleczka. Otwór do dozowania toniku jest w sam raz, nie wylewa się go za dużo na wacik



Co ja na to?
Na początku muszę wspomnieć, że już jakiś czas temu zrezygnowałam z toników na rzecz płynów micelarnych. Dość długo zabierałam się do tego toniku. Niestety tonik ten nie za bardzo się u mnie sprawdził. Jest w nim sporo alkoholu, i uczucie schłodzenia o którym wspomina producent jest spowodowane właśnie tą dużą zawartością tego składnika. Nie jest to typowe uczucie chłodu tylko mrowienie. Zapach toniku z tego powodu też jest dość mocny. Produkt ten bardzo przypomina mi kosmetyczny spirytus salicylowy. Skład jest bardzo podobny, działanie także. A różnica w cenie przeogromna, ponieważ spirytus salicylowy kosztuje ok. 3 zł. Więc jeśli ktoś lubuje się w takich tonikach, polecałabym chyba jednak spirytus salicylowy.
Ja w swoim składziku kosmetycznym zawsze mam buteleczkę spirytusu, ale nie sięgam po niego zbyt często. Zauważyłam, że kosmetyki na bazie alkoholu powodują u mnie większą produkcję sebum... Wiem, że niektórym osobą składnik ten pomaga w leczeniu niedoskonałości skóry czy zwężaniu porów, ale u mnie jednak nie sprawdza się zbyt dobrze. Często powoduje przesuszenie skóry. Dlatego używam go sporadycznie, najczęściej gdy nie mogę się powstrzymać i powyciskam kilka krostek, służy mi do dezynfekcji. 
Podsumowując, tonik ani nie zwęził i porów, ani nie sprawił, że skóra jest promienna. Jak dla mnie jest to zbędny kosmetyk, wolę o wiele tańszy spirytus salicylowy. Tonik ten zużyję do końca, bo nie lubię wyrzucać kosmetyków. 





Dla porównania skład kosmetycznego spirytusu salicylowego:




Ocena: 1/5

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...