Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w użyciu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w użyciu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 listopada 2012

W użyciu... październik

W mijającym miesiącu moja pielęgnacja niewiele się zmieniła, dlatego nie będę już szczegółowo opisywać co, jak i kiedy używam. Starałam się pokazać produkty, po które sięgałam najczęściej. 

WŁOSY



W tym miesiącu zaczęłam stosować częściej odżywki do spłukiwania i wszystkie okazały się strzałem w dziesiątkę. 

CIAŁO



TWARZ



MAKIJAŻ, ZAPACH


DŁONIE, STOPY, USTA


Jeśli chodzi o usta to zginęła mi pomadka i Carmex i został ten balsam... :( Dzisiaj już sięgnęłam do pudełeczka z zapasami i wyciągnęłam pomadkę z Alterry. 

Wiem, że nie pojawiło się kilka produktów z poprzedniego miesiąca, ale czasami mam niemoc i pielęgnację ograniczam do minimum. Częściej sięgałam też po gotowy peeling niż te naturalne, ale obiecuję poprawę :)

Jestem ciekawa jak u Was wyglądają zbiory kosmetyczne - używanie kilku podobnych produktów czy raczej ograniczacie je do minimum??

niedziela, 30 września 2012

w użyciu... wrzesień

Tak jak zapowiedziałam rozpoczynam serię postów, w których będę pisać o kosmetykach, które używałam w przeciągu ostatniego miesiąca. Będzie to więc zarazem aktualizacja mojej pielęgnacji. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka forma przedstawiania stosowanych przeze mnie kosmetyków, a jeśli macie jakieś propozycje i uwagi co do tych postów, co można zmienić, co polepszyć, czy więcej pisać o kosmetykach czy wystarczy tylko szybka prezentacja... Postaram się spełnić Wasze oczekiwania :)

Tak więc zaczynajmy.

WŁOSY 





Do mycia włosów używałam szampon z jedwabiem, kupiony w Netto. Szampon jest całkiem fajny jednak jeden litr to stanowczo za dużo - zaczął mi się już nudzić (dlatego używam go do mycia pędzli i bardzo dobrze sobie radzi z ich dopraniem). Czasami sięgam po szampon z Cleanic dla dzieci, a gdy chcę dokładnie domyć włosy - szampon pokrzywowy z Barwy. Ostatnio testuję szampon z Alterry - kofeina i biotyna.
Maski, które nakładałam to: Biovax intensywnie regenerująca oraz Bingo Spa - proteiny kaszmiru i kolagen. Maskę z Bingo Spa stosuję także po każdym myciu na 5 minut jako odżywkę. Raz w tygodniu przynajmniej na pół godziny nakładam olejek rewitalizujący z Himalaya. Przed wysuszeniem włosów stosuję  wygładzający balsam do prostowania włosów z Avon oraz mgiełkę termoochronną z Marion
Już po tych wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych staram się (choć nie zawsze wychodzi) stosować wodę pokrzywową z Barwy.
Zazwyczaj raz w tygodniu używam suchy szampon z Klorane.

CIAŁO





Do mycia ciała namiętnie używałam Ziaja Sopot Spa oraz żel z Alterry kwiat neroli i bambus. W czasie mycia czasami dolewam oliwkę z Bambino. Raz, dwa razy w tygodniu na wilgotną skórę nakładam olejek awokado i granat z Alterry (cudowny zapach, niestety ta wersja została wycofana ze sprzedaży). Do ochrony stref intymnych sięgam ostatnio po Lactacyd. Do depilacji nóg używam żelu z Nivei - Double effect.
Do peelingu ciała używam domowego peelingu z kawy i soli morskiej oraz biedronkowego Be Beauty - wersja z borówką.
Ciało balsamuję: balsamem antycellulitowym z Bioliq, serum modelujące do biustu z Eveline, balsam ujędrniający z Lirene oraz masło kakaowe z Isany
Do ochrony przed brzydkim zapachem i nadmiernym poceniem: bloker z Ziaji, Iwostin oraz Rexona.

DŁONIE I STOPY




Już od jakiegoś czasu regularnie stosuję kremy do rąk, niestety pielęgnacja stóp jeszcze troszkę kuleje... 
Dłonie kremuje ulubioną Isaną z mocznikiem, głównie na noc, Isana - kwiat pomarańczy oraz Kamill. Od ok. 2 miesięcy stosuję odżywkę Eveline SOS do kruchych i łamliwych paznokci. Zmywacz do paznokci to aktualnie Be Beauty.
Stopy staram się kremować choć co 2 dni, w tym celu używam kremu zmiękczającego z Avonu oraz Acerin. Dla odświeżenia - spray także z Avonu.

TWARZ





Pielęgnacja twarzy zaczyna się od oczyszczenia, rano używam żelu micelarnego z Be Beauty, a wieczorem łagodny żel oczyszczający do cery tłustej lub trądzikowej z Avene. Kilka lat wcześniej zrezygnowałam z toników na rzecz płynów micelarnych, obecnie używam z Bourjois i Biodermy. Jako tonik używam także hydrolat (oczarowy i różany). Do demakijażu służy mi także płyn 2-fazowy z Bielendy, Vichy Purete Thermal oraz chusteczeki do demakijażu.
Dwa razy w tygodniu staram się robić peeling.  Bardzo polubiłam samorobione zamówione z ZSK - peeling ze skały wulkanicznej oraz peeling z łupiny orzecha laskowego. Gdy nie mam czasu stosuję peeling antybakteryjny z Sorayi. Później moje odkrycie - maseczki z glinek. Używam białej i zielonej, do których dodaję kwas hialuronowy i hydrolaty. Gdy mam lenia i nie chce m się rozrabiać glinek używam maseczkę głęboko oczyszczającą pory Tajski Kwiat Lotosu z Avonu lub jakąś maseczkę z saszetki. 
Gdy na mojej twarzy pojawi się więcej nieproszonych gości używam olejek tamanu, Acnefan oraz rybki z Dermogal A+E.
Rano kremuję twarz kremem do cery trądzikowej Bioliq, w ciepłe dni dodatkowe krem z SPF z Avene. Gdy przychodzę z pracy i nie planuję już nigdzie wychodzić zmywam makijaż i nakładam krem nawilżający do cery trądzikowej z Biodermy. Wieczorem używam krem z kwasem migdałowym Bandi, a co dwa dni dodatkowo serum z granatem z BU. Pod oczy krem z Beleii.

MAKIJAŻ


Przepraszam za jakoś zdjęcia ale myślałam, że z zoomem będzie lepiej :/

Mój codzienny makijaż jest bardzo skromny. Najczęściej w tym miesiącu sięgałam po podkład Normatient z Vichy. Od czasu do czasu podkład z Bourjois Healthy Mix lub krem z podkładem z Olay. Pod oczy korektor z Maybelline. Całość utrwalona pudrem ryżowym z BU lub z Manhattanu
Makijaż oka: paletka Sleek Storm, brązowa kredka i tusz z Avonu.
Do ust stosuję Carmex, pomadkę Noni Care oraz balsam z Avonu.

ZAPACH 



W tym miesiącu ukochałam sobie dwa zapachy z Avonu: Spotlight i Infinite Moment.
To już (albo aż) wszystko. Troszkę się nazbierało... :)

czwartek, 20 września 2012

w użyciu...


Postanowiłam, że powstanie nowa seria wpisów pt. "w użyciu...". Wpisy będą ukazywać się na koniec miesiąca i będą one zawierały zestawienie komsetyków, które używałam w przeciągu danego miesiąca. Z ulubieńców miesiąca dawno już zrezygnowałam, ponieważ takich faktycznych "ulubieńców" nie mam za wielu, a kosmetyk kupiony zużywam do końca nawet w przypadku, gdy nie spełnia moich oczekiwań w 100%, chyba że trafię na konkretny bubel...
Jeśli jakiś kosmetyk Was zainteresuje, a nie ma jeszcze jego recenzji na moim blogu możecie pisać w komentarzach o czym chciałybyście poczytać coś więcej.
Zapraszam Was na kolejne wpisy, już niedługo pierwszy przegląd tego co obecnie używam i zużywam :)
Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta seria postów :)

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...