Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 października 2017

Isana Young; Synergen | punktowe plasterki przeciw wypryskom

Posiadaczki problematycznej cery pewnie dobrze znają punktowe plasterki wysuszające wypryski. Wcześniej w Rossmannie dostępne były takie z Synergen, a teraz pozostały tylko z Isany. Według mnie obie wersje są takie same :)



W opakowaniu znajduje się 36 plasterków, które pakowane są po 12 sztuk w oddzielnych listkach - każdy w dodatkowym opakowaniu.



Plasterki bardzo dobrze przyklejają się do skóry. W ciągu nocy nie przemieszczają się nigdzie po twarzy, nie odklejają i nie znikają gdzieś w otchłani pościeli... Plasterki po naklejeniu na twarzy są praktycznie niewidoczne, ponieważ mają matowe wykończenie, więc się bardzo nie odbijają. Można je spokojnie nosić również w dzień. Na zdjęciu pokazuję, jak wyglądają pod różnym kątem :)


Ja stosuję takie plasterki dość sporadycznie, gdy wyskakuje mi wielka, boląca gula, której nie można delikatnie się pozbyć samemu (tak wiem, wiem... nie powinno się ich wyciskać). Obie wersje sprawdzają się u mnie tak samo. Oczywiście pryszcz nie zniknie całkowicie po jednokrotnej aplikacji, czasami trzeba zużyć kilka plasterków na jednego dziada (ja najczęściej naklejam je na noc), ale u mnie zachodzą dwie sytuacje:

  • albo wyprysk "wchłonie się" i jest dużo, dużo mniejszy (zdarzało się, że taki "kolega" znikał po jednokrotnej aplikacji)
  • albo jego zawartość zostanie wyciągnięta i znajduje się pod plasterkiem lub jest możliwość delikatnego jego wyduszenia



Ja z działania z plasterków Synergen jak i Isany jestem zadowolona i będę na pewno do nich wracać. Jeśli ich używałyście ciekawa jestem, czy i u Was się sprawdziły? A może znacie coś lepszego, by zlikwidować pojedyncze wypryski?



poniedziałek, 18 lipca 2016

Garnier Czysta Skóra | korygujący krem matujący + KONKURS

Niedawno zostałam zapytana czy nie chciałabym przetestować nowości od Garnier. Krem przeznaczony jest dla cer tłustych i problematycznych, więc coś akurat dla mnie :)
Krem znajduje się w tubce z wygodnym aplikatorem. Ma on lekką konsystencję, która bardzo łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Skóra pozostaje zmatowiona a jej faktura wygładzona. Nakładany na niego makijaż dobrze się prezentuje, nie waży, a krem nie roluje się pod nim. Moja tłusta skóra już po 2-3 godzinach potrzebuje delikatnego zmatowienia. W tej kwestii obietnica 8 godzinnego zmatowienia skóry u mnie się nie sprawdziła. 

Jeżeli chodzi o korygujące działanie kremu to po miesiącu używania nie zauważyłam diametralnej poprawy stanu mojej skóry. Niedoskonałości w okolicach okresu wciąż się pojawiają, zaskórniki nadal mają się dobrze. 

Tak jak wcześniej wspomniałam krem idealnie sprawdzi się jako baza pod makijaż, ponieważ szybko się wchłania, nie obciąża skóry, matuje ją pozostawiając jednocześnie uczucie nawilżenia. Więc jeśli szukacie dobrego kremu na dzień może warto przyjrzeć się nowości z Garnier :)




Firma Garnier oprócz, że udostępniła mi kosmetyk to przetestowania również ufundowała go dla jednej z Was. Aby zostać jego posiadaczką wystarczy odpowiedzieć na dwa proste pytania:

Pytanie nr 1: który owoc nawilża skórę, jednocześnie działając wygładzająco i pomagając zwalczyć zmiany???

Pytanie nr 2: czego oczekujesz od idealnego kremu??? 

Regulamin w skrócie:
1. Konkurs trwa od chwili jego publikacji tj. 18.07.2016 do 21.07.2016 do godz. 23:59.
2. Odpowiedzi należy zamieszczać w komentarzu pod powyższym wpisem.
3. Wynik ukaże się dn. 22.07.2016 do godziny 23:59 w komentarzu pod odpowiedziami związanymi z konkursem.
4. Zwycięzca w ciągu 24 h (najpóźniej 23.07.2016 do godz. 23:59) przesyła na mojego maila: cudmiodimalinka@gmail.com wiadomość z danymi do wysyłki. Jeśli nie otrzymam wiadomości wylosuję kolejnego zwycięzcę.

Cały regulamin konkursu znajdziecie tu KLIK


środa, 13 stycznia 2016

Pharmaceris T - Sebio-Almond-Claris | oczyszczający płyn bakteriostatyczny (2% kwasu migdałowego)

Po rekomendacji Kasi (z kanału MakijażeKasiD) toniku z Pharmaceris, czekałam tylko na jakąś dobrą promocję w Superpharm. Tonik udało mi się kupić w dość sporej obniżce. Niestety gdybym kupiła go w regularnej cenie, bardzo bym tego żałowała...
Opis producenta:
WSKAZANIA: Preparat przeznaczony do przemywania skóry trądzikowej z umiarkowanymi i intensywnymi zmianami zapalnymi z tendencją do błyszczenia się, powstawania blizn i przebarwień potrądzikowych. Dedykowany do obszarów skóry najczęściej narażanych na występowanie trądziku, również profilaktycznie.
DZIAŁANIE: Specjalistyczny płyn głęboko oczyszcza skórę zapobiegając rozprzestrzenianiu się zmian trądzikowych na twarzy i ciele. Odznacza się silnym działaniem bakteriostatycznym całkowicie eliminując i hamując rozwój bakterii. Działa regulująco na wydzielania sebum przyspieszając proces ustępowania istniejących zmian i zapobiegając powstawaniu nowych niedoskonałości. Kwas migdałowy złuszcza martwe  komórki naskórka umożliwiając fizjologiczne odblokowanie porów. Usuwa nadmierne zgubienia wygładzając skórę. Ekstrakt z cytryny i Fruti-peel działają rozjaśniająco na przebarwienia wyrównując koloryt skóry. Płyn zwiększa efektywność kuracji przeciwtrądzikowych.

Skład: Aqua (Water), Mandelic Acid, Glycerin, Sodium Carbonate, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Ethoxydiglycol, Propylene Glycol, Glucose, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Juice, Butylene Glycol, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Extract, Ascorbic Acid, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Potassium Sorbate, Caramel.

Dostępność: Superpharm, Hebe, apteki, apteki internetowe
Cena: od 20 zł | 190 ml
KWC: klik

Prawdę mówiąc kupując ten kosmetyk chyba zbyt wiele oczekiwałam. Myślałam, że płyn, podobnie jak tonik BHA z BU, sprawi, że na twarzy będzie mniej zaskórników, lub pomoże złuścić skórę jak tonik z kwasem AHA/BHA. Niestety stan mojej skóry w czasie używania toniku się nie zmienił. Na szczęście nie miałam żadnego wysypu na początku jego stosowania. Pory mam nadal rozszerzone, zaskórniki też mają się dobrze. Tonik sprawił jedynie, że skóra jest nieco bardziej wygładzona a nowe zmiany trochę szybciej się goją. 

Tonik, nie spowodował, że nie pojawiały mi się nowe wypryski ani też nie wpłynął na wydzielanie nadmiaru sebum. Pokładałam w nim wielkie nadzieje, a tu nic się nie zadziało. Ja na pewno już po niego nie sięgnę, jednak na wizażu ma on dość dobre opinie. Wiadomo, że najlepiej przekonać się na własnej skórze, bo każda z nas może reagować różnie na te same składniki ukryte w kosmetyku. 

Koniecznie napiszcie w komentarzu, jeśli go miałyście, jak się u Was sprawdził. 


niedziela, 27 września 2015

Oriflame | żel oczyszczający z olejkiem z drzewa herbacianego i rozmarynem

Żel otrzymałam w spadku od koleżanki, u której nie sprawdził się on kompletnie. Jest ona posiadaczką suchej skóry, więc kosmetyk przeznaczony do tłustej skóry sprawiał, że skóra była ściągnięta i napięta. A jak żel sprawdził się u mnie? 
Opis producenta: Skutecznie oczyszcza tłustą skórę dzięki zawartości silnie działającego olejku eterycznego z drzewa herbacianego. Usuwa zanieczyszczenia, pozostałości makijażu i nadmiar sebum, a także zapobiega powstawaniu wyprysków nie powodując przesuszania się cery.

Skład: AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, GLYCERIN, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, COCO-GLUCOSIDE, DISODIUM COCOAMPHODIACETATE, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, PHENOXYETHANOL, GLYCERYL OLEATE, SODIUM LAUROYL SARCOSINATE, PEG-18 GLYCERYL OLEATE/COCOATE, PARFUM, DMDM HYDANTOIN, DISODIUM EDTA, MELALEUCA ALTERNIFOLIA (TEE TREE) LEAF OIL, CITRIC ACID, SODIUM CITRATE, CI 42090, CI 19140, CI 17200
Dostępność: Oriflame
Cena: 25,90 zł | 150 ml (promocja ok. 15 zł)
KWC: klik

Żel znajduje się w niewielkiej, smukłej butelce. Niestety opakowanie jest dla mnie ciężkie w używaniu, ponieważ nie zawiera pompki a zwykłą nakrętkę. Dlatego dla własnej wygody przelałam go do innego pojemnika. Żel jest gęsty i jego niewielka ilość wystarczy na umycie twarzy. Muszę jeszcze tu wspomnieć, iż żel ma bardzo mocny i dość specyficzny zapach, do którego nie mogłam się przyzwyczaić w trakcie jego używania. 

Jak tylko dostałam żel, po "rekomendacjach" koleżanki postanowiłam, iż żebym i ja nie przesuszyła sobie nim twarzy będę używać tylko w weekendy, gdy będę w domu rodzinnym. I tak używałam go większość czasu, jednak pod koniec postanowiłam, że zacznę go stosować codziennie, by napisać rzetelną recenzję. Muszę przyznać, że moje najgorsze obawy się nie sprawdziły. Po ponad 3 tygodniach codziennego używania nie mam wysuszonej skóry na wiór. Po każdym umyciu jest ona delikatnie ściągnięta, ale u mnie po kilku minutach uczucie to znika. Więc dla posiadaczek tłustej cery nie powinien on być zbyt mocny. Jednak osoby z suchą skórą powinny trzymać się od niego z daleka :)

Żel okazał się przyzwoitym domywaczem skóry, jednak zapach serii z olejkiem herbacianym całkowicie mi nie odpowiada. Jeżeli miałyście z nim przygody, dobre czy złe, to podzielcie się opinią.

środa, 16 września 2015

Organique | Savon Noir - naturalne mydło z czarnych oliwek i oleju oliwnego

Dość dawno temu recenzowałam naturalne mydło Aleppo w kostce z dużą zawartością oleju oliwnego w składzie. Jego właściwości doczyszczające były niesamowite. Skóra po prostu piszczy z czystości. Wtedy też wyczytałam, że firma Organique posiada w swoim asortymencie podobnie działające mydło. Oczywiście nie mogło to skończyć się inaczej niż jego zakupem :)
Dostępność: Organique
Cena: ok. 40 zł | 200 ml
KWC: klik
Zapach kosmetyku nie należy może do najbardziej urzekających, jednak można do niego przywyknąć. Mydło ma konsystencję gęstej, żelowej galaretki, którą dość trudno jest spienić w dłoniach. Trzeba chwilę masować mydło, aby się ono rozpuściło i stworzyło piankę. Używane na gąbce do mycia ciała, pieni się znacznie lepiej. 

Mydła nie używam codziennie do mycia twarzy, ponieważ jest ono na prawdę bardzo mocno oczyszczające. Skóra jest po nim wygładzona, napięta, oczyszczona nawet w najmniejszym porze z sebum. Mocno oczyszczenie skóry na szczęście nie idzie z jej wysuszeniem. Oczywiście jest ona troszkę napięta i ściągnięta, ale nałożenie kremu usuwa to niemiłe uczucie. Przy myciu twarzy radzę omijać okolice oczu, ponieważ jak się do nich dostanie niemiłosiernie piecze.

Naturalne mydło można również używać do mycia całego ciała i tu też czujemy mega oczyszczenie. Po żadnym żelu czy nawet peelingu nie czułam takiej czystości. Nie wiem jak to wytłumaczyć... Same musicie wypróbować. W sklepach stacjonarnych można kupić gotowe opakowanie zawierające 200 ml tego mydełka lub mniejszą porcję, na wagę - idealna opcja aby przetestować kosmetyk. Na koniec dodam jeszcze, że mydło jest  wydajne. 

Koniecznie dajcie znać jak u Was sprawdza się Savon Noir - może używałyście z jakiejś innej firmy? A jeśli używałyście mydła do mycia ciała, które można kupić na stronkach z rosyjskimi kosmetykami, napiszcie czy warto się na nie skusić??? 

środa, 15 lipca 2015

Barwa Siarkowa Moc | żel do mycia twarzy - siarkowy antybakteryjny

Jak wiecie lubię bardzo matujący krem z serii Siarkowa Moc, jednak póki nie "załapałam się" do testów na wizażu, nie miałam do czynienia z innymi kosmetykami z tej serii. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat antybakteryjnego żelu do mycia twarzy.
Opis producenta: Przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej. Synergiczne działanie składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Żel działa antybakteryjnie i złuszczająco, reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając wydzielanie sebum. Ogranicza rozwój bakterii odpowiedzialnych za trądzik, a jednocześnie nawilża i wygładza skórę, zapobiegając uczuciu ściągnięcia. Ponadto ma działanie przeciwzapalne i łagodzące. 

Barwa Siarkowa żel myjący siarkowy antybakteryjny do stosowania na twarz, szyję i dekolt.
Co robi?
  • dokładnie oczyszcza pory
  • zmniejsza stany zapalne
  • utrzymuje stabilny poziom nawilżenia skóry
  • hamuje proces odwodnienia
  • w wyniku długotrwałego stosowania ogranicza pojawienie się nowych zmian trądzikowych
  • redukuje przetłuszczenie skóry o 20%*
Jaki daje efekt?
  • odświeżona, czysta skóra bez uczucia ściągnięcia
  • zdrowy, matowy koloryt
  • zmniejsza widoczność porów
Co zawiera?
  • antybakteryjna siarkę
  • 100% naturalny bioselektywny oligosacharyd
  • Łagodzące i wygładzające proteiny pszeniczne
*testy przeprowadzone po 4 tygodniach stosowania
Przebadany dermatologicznie.

Skład: Aqua, Glycerin, Sodium Laureth Sulfate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Alpha-Glucan Oligosachcaride, Propylene Glycol, Lauramidopropyl Betaine, Panthenol, Triticum Vulgare, Sulfur, PEG-30 Castor Oil, PEG-6 Caprylic/ Capric Glycerides, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Parfum, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Limonene, CI 15985

Dostępność: drogerie, markety
Cena: 14 zł | 150 ml
KWC: klik 
Żel znajduje się w miękkiej tubie i ma gęstą konsystencję. Mimo mniejszego opakowania niż standardowe żele do mycia twarzy, dzięki swej konsystencji jest bardzo wydajny. Zapach ma lekko cytrusowy, troszkę sztuczny. 

Żel stosuję jedynie wieczorem do porządnego oczyszczenia skóry i w tej roli sprawdza się idealnie. Po zmyciu twarzy i przetarciu jej tonikiem, wacik pozostaje czysty. Skóra jest odświeżona, lekko zmatowiona, ale nie czuję nieprzyjemnego ściągnięcia. 

Oczywiście żel nie zmieniał diametralnie stanu mojej skóry, ale jej nie pogorszył więc jest dobrze :) Nie jest to jednak kosmetyk, do którego będę wracać ale na pewno nie będę go źle wspominać. 


wtorek, 24 lutego 2015

Biały Jeleń | żel do mycia twarzy z oczarem wirginijskim

Oczar wirginijski ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz uszczenia naczynia krwionośne. Świetnie się zatem sprawdza w pielęgnacji skóry problematycznej i trądzikowej. Coraz częściej możemy go spotkać w kosmetykach, również nasze rodzime marki sięgają po ten cenny składnik. 
Opis producenta: Hipoalergiczny żel do mycia twarzy z oczarem wirginijskim przeznaczony jest do oczyszczania skóry tłustej, ze skłonnością do trądziku. Delikatnie usuwa nadmierną warstwę lipidową skóry nie wysuszając jej oraz zapobiega rozwojowi bakterii. Przy regularnym stosowaniu zmniejsza łojotok oraz skłonność do powstawania wykwitów. Skóra jest idealnie oczyszczona, gładka i świeża przez cały dzień.

Produkt przebadany dermatologicznie wśród osób z alergiami skórnymi.
Zawiera: 
- AC. NETTM – związek kwasu oleinowego i NDGA,
- kwas oleinowy - zwalczający nadmierny łojotok,
- NDGA - regulujący wzrost komórek, zmniejszający nadmierne rogowacenie i stany zapalne skóry,
- ksylitol i laktitol - składniki utrzymujące prawidłową równowagę ekosystemu mikroflory skóry,
- ekstrakt z oczaru wirginijskiego - działający delikatnie ściągająco i dezynfekująco. 

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Glycerin, Lactitol, Xylitol, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Caprylyl Glycol, Carbomer, Nordihydroguaiaretic Acid, Oleanolic Acid, Allantoin, Citric Acid, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Tetrasodium EDTA, Trimethylopropane Trioleate (and) Laureth-2, PEG-14M, Parfum, Sodium Benzoate, CI 42090.

Dostępność: Natura, Hebe, apteki, markety
Cena: ok. 5-6 zł | 200 ml
KWC: klik

Konsystencja żelu jest wodnista i galeretkowata, dlatego czasami mam problemy z dozowaniem kosmetyku, ponieważ wyciśnięty na dłoń zostaje zasysany z powrotem do opakowania i na dłoni prawie nic nie zostaje... z czasem jednak doszłam do wprawy, jednak na początku troszkę mnie to denerwowało... Niestety przez tą rzadką konsystencję oraz fakt, że żel nie pieni się zbyt mocno, nie jest on wydajnym kosmetykiem. Jednak jestem w stanie mu to przebaczyć, biorąc pod uwagę jego niską cenę.

Żel świetnie radzi sobie z oczyszczeniem skóry, płatek po przemyciu twarz tonikiem pozostaje zupełnie czysty. Twarz jest lekko zmatowiona, nie jest przesuszona oraz nie pozostaje na niej uczucie mocnego ściągnięcia skóry. Niestety nie zauważyłam aby kosmetyk ograniczył nadmierne wydzielanie sebum przez skórę lub rozwiązał problem z trądzikiem.

Jeżeli wiec szukacie dobrze oczyszczającego żelu, o świeżym i przyjemnym zapachu, który nie wysusza skóry a do tego nie przeszkadza wam mała wydajność, polecam przyjrzeć się właśnie temu żelowi z naszej rodzimej marki :)

sobota, 14 lutego 2015

Avon Clearskin | peeling głęboko oczyszczający pory

Bardzo lubię peelingi mechaniczne, które skutecznie oczyszczają i wygładzają skórę. Po latach niebytu, kupiłam peeling z Avonu, który kilka lat temu był stale w mojej łazience. 
Dostępność: Avon
Cena: 14 zł | 75 ml
KWC: klik 

Przed zakupem peelingu głęboko oczyszczającego troszkę się broniłam, ponieważ zauważyłam, że kilkakrotnie zmienił on szatę graficzną i obawiałam się, że producent zmienił też trochę i sam kosmetyk. Na szczęście peeling nadal ma konsystencję gęstej pasty z bardzo dużą ilością małych drobinek. Peeling ma mocny mentolowy zapach i daje duże uczucie chłodu na skórze. 
Mimo że peeling ma niewielkie opakowanie, dzięki gęstej konsystencji jest bardzo wydajny. Cena katalogowa 14 zł jest wysoka, jednak warto poczekać, ponieważ średnio co 2-3 katalogi jest on w promocji i można go kupić za ok. 10 zł.

Peeling pozostawia skórę odświeżoną. Skóra jest wygładzona, wszelkie suche skórki znikają. Kosmetyk jest na prawdę skuteczny i na pewno będę do niego regularnie powracać :)

A jaki jest Wasz ulubiony peeling do twarzy???

wtorek, 19 sierpnia 2014

Iwostin Purritin Remover | żel redukujący trądzik

Moja problematyczna skóra raz na jakiś czas sprawia mi nie lada niespodzianki, po których pozostają spore blizny i przebarwienia. Na takie zmiany najlepiej sprawdzają się u mnie toniki czy kremy z kwasami, dlatego postanowiłam sięgnąć po kosmetyk naszej rodzimej marki Iwostin.

Od producenta: 
Krem do pielęgnacji skóry tłustej ze zmianami potrądzikowymi (m.in. nierównościami skóry, przebarwieniami, szarym kolorytem).
Składniki aktywne:
- Kwas laktobionowy - złuszcza i wyrównuje powierzchnię naskórka
- Kompleks Dermawhite NF LS - rozjaśnia przebarwienia
- Zincidone - zmniejsza skonność do powstawania zmian trądzikowych
- Hialuronian sodu i Natural Extract AP - zapewnia skórze optymalny poziom nawilżenia
- Woda termalna z Iwonicza Zdroju i allantoina - łagodzą podrażnienia.
Producent rekomenduje regularną aplikację przez 8 tygodni. Stosować na noc, w dzień unikać długotrwałej ekspozycji na promieniowanie UV i stosować filtry ochronne.

Właściwości:
  • wyrównuje powierzchnię skóry
  • rozjaśnia przebarwienia
  • zmniejsza nasilenie zmian potrądzikowych
  • stymuluję regenerację naskórka
  • zmniejsza skłonność do powstawania zmian potrądzikowych
  • zapewnia optymalny poziom nawilżenia
Skład: Aqua, Iwonicz Aqua, Lactobionic Acid, Betaine, Glycerin, Methylpropanediol, Mannitol, Sodium Gluconate, Citric Acid, Sodium Citrate, Waltheria Indica Leaf Extract, Dextrin, Ferulic Acid, Zinc PCA, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Hydroxyethylcellulose, Sodium Benzoate, Sidodium EDTA, Sodium Hydroxide
Dostępność: apteki stacjonarne i internetowe, Super-pharm, Hebe
Cena: 20-30 zł | 40 ml
KWC: klik 

Szata graficzna kosmetyków Iwostin jest bardzo prosta i stonowana. Żel zamknięty jest w miękkiej tubce, z której z uwagi na jego dość rzadką konsystencję, kosmetyk po prostu wypływa w nadmiarze. Aby sobie z tym poradzić "przeprowadziłam" go do opakowania z pompką. Niewielka ilość żelu wystarcza na posmarowanie problematycznej skóry, przez co jest on dość wydajny. Niestety skóra pozostaje po nim lekko lepka. Z racji tego, że jest kosmetyk jest przezroczysty nie brudzi ubrań i pościeli (co mogło przytrafić się przy kremie Avene Triacneal). Żel jest bezzapachowy.

Rozpoczynając swoją przygodę z żelem z Iwostin miałam dość wysokie oczekiwania (po stosowaniu m. in. wspomnianego kremu z Avene czy z La Roche-Posay Effaclar K). Niestety mijały tygodnie używania a na mojej skórze nie działo się nic. Zmiany nie goiły się szybciej, przebarwienia znikały w swoim żółwim tempie... Faktycznie żel nie spowodował przesuszenia skóry, jednak kupując go zależało mi na walce z niedoskonałościami skóry. 

Bardzo chciałabym aby produkt marki Iwostin się u mnie sprawdził, jednak muszę przyznać, że obecnie stosowany Effaclar Duo oraz wspomniany Triacneal sprawdzają się o wiele lepiej na mojej skórze. 

Jestem ciekawa, jakich kremów czy toników na trądzikowe zmiany skóry i przebarwienia Wy polecacie. Piszcie, chętnie skorzystam z Waszych podpowiedzi przy następnych zakupach :)

czwartek, 17 lipca 2014

Biochemi Urody - tonik z kwasami AHA/BHA 10%

Moja skóra, mimo mojego wieku, sprawia mi nadal sporo problemów. Choć typowy trądzik młodzieńczy mam już za sobą, nadal mam problemy z wypryskami (w typowym dla kobiet czasie) oraz z zaskórnikami, które są moją zmorą odkąd pamiętam. W tej nierównej walce o dobry stan mojej skóry postanowiłam sięgnąć po tonik z kwasami z BU, który cieszy się pozytywną opinią.

Więcej o toniku dowiecie się ze strony Biochemii Urody CZYTAJ

Dostępność: Biochemia Urody
Cena: 18,80 zł | 110 ml
Tonik należy zużyć w ciągu 8 miesięcy od przygotowania gotowego produktu
Do przygotowania toniku będzie potrzebny zwykły spirytus, który nie jest dostępny w zestawie. Wymieszanie wszystkich składników nie zajmuje wiele czasu. Gotowy produkt ma dość specyficzny zapach i oczywiście czuć w nim alkohol. 

Skóra przetarta tonikiem jest lekko lepka. U mnie nie wystąpiło żadne podrażnienie skóry, czasami czułam lekkie mrowienie. Z początku, w obawie, że skóra może źle zareagować na kwasy używałam go jedynie dwa razy w tygodniu, po ok. 3-4 tygodniach gdy żadne niepożądanie objawy nie wystąpiły zaczęłam używać go niemal codziennie. Co niestety zaowocowało dość silnym złuszczaniem głównie na brodzie. Miałam problem, aby poradzić sobie z suchymi skórkami, które po nałożeniu makijażu były mocno widoczne. Wtedy odstawiłam tonik na jakiś czas i powróciłam później do stosowania 1-2 razy w tygodniu. 

Jeżeli chodzi o działanie, to nie mogę powiedzieć, że jest to "tonik-cudotwórca", ale stan mojej skóry trochę się poprawił. Pory nie zanieczyszczały się tak szybko, więc zaskórniki były trochę mniej widoczne. Wszelkie ślady po wypryskach goiły się szybciej, a koloryt skóry był wyrównany. Tonik nie jest moim must have w kosmetyczce, ale z całą pewnością będę do niego wracać, głównie w okresie zimowym (przy jego stosowaniu konieczne staje się używanie filtrów przeciwsłonecznych) jako uzupełnienie mojej walki o ładną i promienną skórę :)

czwartek, 20 marca 2014

Cetaphil - micelarna emulsja do mycia twarzy

Niedawno pokazywałam Wam jak wygląda moja aktualna pielęgnacja twarzy. Zamiast kosmetyków przeznaczonych do cery tłustej zaczęłam używać bardziej delikatnych produktów, przeznaczonych do skóry wrażliwej. Do mycia twarzy wybrałam delikatną emulsję micelarną z Cetaphil. Jeśli jesteście ciekawe jak się ona u mnie sprawdziłam to zapraszam do dalszej części wpisu.
Emulsja ma perłowy kolor, jest dość rzadka ale wydajna. Na twarzy nie tworzy piany, ale rozprowadzając i masując nią skórę bardzo dobrze ją oczyszczamy. Emulsja jest delikatna, bez zapachu. Po zmyciu czuć i widać, że twarz jest oczyszczona, ale nie jest ani przesuszona, ani ściągnięta. Pozostaje gładka i miękka. Radzi sobie z usunięciem mojego całodniowego makijażu, choć ja jestem zwolenniczką dwuetapowego demakijażu - najpierw usuwam makijaż płynem micelarnym i potem domywam żelem, i taki "rytuał" sprawdza się u mnie najlepiej.
Emulsja Cetaphil polecana jest głównie osobą ze skórą suchą i wrażliwą, ponieważ jest delikatna w działaniu a zarazem skuteczna. Wydaje mi się, że wszystkie osoby bez względu na to jaki typ skóry posiadają powinny być zadowolone z tego produktu.

Dostępność: apteki, allegro
Cena: 28-35 zł / 250 ml
KWC: klik
Emulsja micelarna świetnie sprawdza się przy mojej tłustej skórze. Nie wysusza jej i nie daje uczucia ściągnięcia. Wydaje mi się, że takie delikatniejsze środki myjące o wiele bardziej służą mojej skórze niż te przeznaczone do skóry tłustej i problematycznej. I na pewno po wykończeniu wszystkich żeli jakie mam w zapasie, powrócę do tych delikatniejszych w działaniu.

Jeśli jesteście posiadaczkami, tak jak ja, cery tłustej i problematycznej i przerzuciłyście się na kosmetyki przeznaczone dla skóry wrażliwej dajcie znać jak taka pielęgnacja się u Was sprawdziła. Czytałam i słyszałam, że wiele osób poprawiło stan swojej skóry właśnie poprzez stosowanie delikatniejszych kosmetyków.

czwartek, 23 stycznia 2014

Obecna pielęgnacja twarzy - skóra tłusta i problematyczna

Chciałabym pokazać Wam jak wygląda moja aktualne pielęgnacja twarzy. Przedstawione kosmetyki stosuję razem od jakiś 2 tygodni i na pewno przez najbliższe 2 miesiące niewiele się w tej kwestii zmieni.
Ostatnio moja pielęgnacja troszkę się zmieniła. Postanowiłam doprowadzić moją kapryśną cerę troszkę do porządku - wprowadziłam tonik z kwasami dlatego musiałam przestawić się z matowienia skóry na jej większe nawilżanie.
Zarówno wieczorny jak i poranny rytuał zaczynam od mycia twarzy. Stosuję do tego emulsję micelarną Cetaphil, która delikatnie ale skutecznie usuwa resztki makijażu i nie przesusza dodatkowo skóry. Wieczorny demakijaż zaczynam od płynów micelarnych (używam ich zarówno do oczu jak i do twarzy). Dodatkowo płyn z Biodermy przeznaczony do cery tłustej i mieszanej stosuję jako tonik.
Jedynym kremem ze "starej gwardii" jaki używałam do ujarzmienia tłustej cery to Barwa Siarkowa Moc. Używam go wtedy, gdy zostaję w domu i nie nakładam makijażu - skóra po nim na prawdę pozostaje długo zmatowiona. Resztę kremów musiałam na chwilę obecną zmienić i częściej używać tych nawilżających. Rano, pod makijaż najczęściej używam duetu z Yves Rocher: serum Elixir 7.9 oraz kremu-żelu z serii Hydra Vegetal. Po powrocie z pracy zmywam cały makijaż i nakładam Dermoprotektor z Cetaphil, który stosuję również na noc. 
Oczywiście nie zapominam o okolicach oczu. Codziennie rano i wieczorem używam kremu z Iwostin z lipidami, a dodatkowo co 2-3 dni nakładam na okolice pod oczami masło shea.
Prowodyrem tych wszystkich zmian w mojej pielęgnacji twarzy jest tonik z Biochemii Urody z kwasami AHA/BHA 10%, który ma za zadanie złuszczyć skórę. Na początku stosowałam go 2 razy w tygodniu, aby powoli przyzwyczaić skórę, a od 3 dni stosuję go codziennie. Już po pierwszym użyciu skóra zaczęła szybko się łuszczyć, dlatego zmiany te były potrzebne, aby skóra wyglądała zdrowo i estetycznie z makijażem. Aby bardziej nawilżyć skórę  na noc rybki z Dermogala stosuję częściej.
Wspominałam kiedyś o żelu z Iwostin przeznaczony do cery ze zmianami potrądzikowymi, który w swoim składzie posiada kwas laktobionowy. Nadal go stosuję, ale efekty mnie zadowalały dlatego też zdecydowałam się na tonik z kwasami. 
Również częstotliwość używania peelingów wzrosła. Wcześniej używałam ich przeważnie raz w tygodniu. Obecnie 2-3 razy. Najczęściej sięgam po Himalayę, ponieważ jest bardzo delikatny. Mocniejsze zdzieranie zapewnia mi korun i peeling morelowy z Sorayi. Co jakiś czas robię peeling enzymatyczny, choć jego przygotowanie zajmuje troszkę więcej czasu... 
Przynajmniej 2 razy w tygodniu staram się stosować maseczki. Pod ręką mam zawsze gotowe maseczki w saszetkach, ale najczęściej ostatnio sięgam po glinki naturalne i algi morskie. 

Oczywiście za jakiś czas w recenzjach produktów, które teraz używam dam Wam na pewno znać jak się one spisały :)

PS. Zapomniałam jeszcze o jednym kremie na noc - przeciwzmarszczkowym z L'Oreala. Niestety mam już swoje lata i czasu nie oszukam :D

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Aleksandra - krem do cery trądzikowej z krzemem

Buszowanie po KWC różnie dla mnie się kończy. Czasami trafiam na perełki a czasami kosmetyki, mimo wysokich ocen, okazują się totalnymi bublami. Niestety w przypadku tego kremu tak też było... Od razu napiszę, że gdy go kupowałam jakiś czas temu, jego oceny były ponad 4, teraz widzę, że troszkę spadły (czemu osobiście się nie dziwię...)
Opis producenta: Krem działa łagodząco na istniejące zmiany trądzikowe i zapobiega powstawaniu nowych. Krem jest tak wydajny, że pozwala na stosowanie na duże powierzchnie skóry, np. na klatkę piersiową. Stosować na noc. Przebadany dermatologicznie.

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Propylen Glycol, Zinc Oxide, Sulfur Sublimate, Sylicic Acid Anhydride, Metylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Parfum. (24.11.2008) 

Zaznaczę, że kupując krem nie zwracałam dostatecznej uwagi na składy kosmetyków. Teraz widząc parafinę w kremach do twarzy od razu odkładam je na półkę.
Krem ma gęstą, tępą konsystencję. Trzeba go troszkę powcierać, aby dobrze się wchłoną i nie bielił skóry. Krem jest niemiłosiernie wydajny.

Krem stosowałam na pojedyncze wypryski, czasami smarowałam całe policzki. To co działo się później to jedna wielka masakra. Krem nie radził sobie z pojedynczymi wypryskami. Nałożony na całą twarz powodował, że z kilku niespodzianek tworzyły się całe grupy małych, podskórnych krost. Dawałam mu szansę kilkakrotnie i zawsze kończyło się wystąpieniem kaszaki...  

Dostępność: apteki
Cena: ok. 7 zł / 30 ml
KWC: klik 

Niestety krem całkowicie się u mnie nie sprawdził, choć wiem, że ma sporo zwolenniczek. Jeśli miałyście z nim do czynienie napiszcie, jak się u Was sprawdził.

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...