poniedziałek, 12 lutego 2018

Hada Labo Tokyo | japońskie kosmetyki prosto z Rossmanna

Kosmetyki Hada Labo pojawiły się jakiś czas temu na półkach w Rossmannie. Z tej okazji otrzymałam je w jednej z przesyłek do przetestowania. Dzisiaj chciałabym Wam przestawić moją opinię na ich temat.


Zacznę od tego, że jestem posiadaczką typowo tłustej skóry - myślę, że taka informacja będzie  istotna przy tej recenzji :) 

Kosmetyki Hada Labo mają na celu głównie nawilżyć i odżywić naszą skórę, więc powinny się sprawdzić u posiadaczek wszystkich typów skóry. Warto wybrać coś dla siebie, bo może nie wszystkie kosmetyki z danej linii będziecie musiały kupić. Ale o tym powiem jeszcze na końcu recenzji :) Do testów otrzymałam pięć kosmetyków z białej linii, która przeznaczona jest dla każdego typu i wieku. Dostępna jest jeszcze linia czerwona - przeznaczona dla nieco starszych osób. Jednak przy wyborze kosmetyków warto kierować się potrzebami skóry a nie oznaczeniem wieku na opakowaniu :) Wszystkie kosmetyki będą podlinkowane, tak byście mogły doczytać więcej na ich temat, gdyby u mnie czegoś zabrakło.




KREMOWY ŻEL DO OCZYSZCZANIA TWARZY (GENTLE HYDRATING CLEANSER  | 150 ml | 39,99 zł



Opis producenta: japoński kosmetyk rozpoczynający rytuał pielęgnacji skóry twarzy. Krem o puszystej konsystencji w kontakcie z wodą zamienia się w kremową piankę, która doskonale oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Pozostawia skórę idealnie czystą, znakomicie nawilżoną i jedwabiście wygładzoną. Zawiera Hyaluronic Acid. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Sodium Cocoyl Glycinate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Butylene Glycol, Potassium Cocoyl Glycinate, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Decyl Glucoside, PEG-400, Aqua, Sodium Lauroyl Aspartate, PEG-32, Polyquaternium-52, Sodium Stearoyl Glutamate, Glyceryl Stearate SE, Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate, Sodium Acetylated Hyaluronate, Hydroxypropyl Methylcellulose, Lauric Acid, Polyquaternium-7, Stearic Acid, Disodium EDTA, BHT, Citric Acid, Titanium Dioxide, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Decylene Glycol, Mica.

Żel do oczyszczania twarzy ma kremowo-piankową konsystencję. Użycie żelu solo, bez uprzedniego demakijażu, sprawdza się dość kiepsko jeśli chodzi o zmycie m.in. podkładu z twarzy. Dobrze się sprawdzi w porannej pielęgnacji, w celu odświeżenia skóry, lub jako drugi krok w oczyszczaniu. Ja często stosuję go po zmyciu makijażu olejkiem lub po przetarciu twarzy płynem micelarnym.
Żel jest bardzo delikatny. Nie przesusza skóry, nie sprawia, że jest ona ściągnięta, a wręcz przeciwnie, jest miękka i przyjemna w dotyku.
Kosmetyk przypadnie do gustu osobą z suchą i wrażliwą skórą. Miłośniczki mocnego oczyszczenia nie będą raczej z niego zadowolone, chyba że stosujecie wieloetapowe oczyszczanie skóry.


INTENSYWNY NAWILŻACZ SKÓRY (LOTION No.1 - SUPER HYDRATOR | 150 ml | 45,99 zł



Opis producenta: SUPER NAWILŻACZ SKÓRY TO BESTSELLER W JAPONII – SPRZEDAWANY CO 2 SEKUNDY! Japoński, silnie nawilżający lotion z formułą LOCK-in-MOIST do częstego stosowania. Zawiera Super Hyaluronic Acid™. Gwarantuje utrzymanie optymalnego poziomu wilgoci w skórze i przeciwdziała procesom starzenia. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Glycerin, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Hydroxyethyl Cellulose, PPG-10 Methyl Glucose Ether, Sodium Acetylated Hyaluronate, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, Sodium Citrate, Iodopropynyl Butylcarbamate, Phenoxyethanol.

Tonik jest jednym z moich ulubionych kosmetyków, które otrzymałam do wypróbowania. Używam go codziennie. Bardzo szybko się wchłania, pozostawia miękką i nawilżoną skórę. Przy mojej tłustej skórze, tak na prawdę mogłabym już nic więcej na nią nie nakładać. Jednak czasami, gdy doprowadzę do mocnego przesuszenia skóry, krem nawilżający jest niezbędny :)
Opis producenta: Mocno nawilżające wodne serum zawierające skoncentrowany Super Hyaluronic Acid™. Preparat jest prawdziwym zastrzykiem nawilżającym dla skóry oraz pomaga zatrzymać w jej wnętrzu zapasy wilgoci na wiele godzin. Serum zmniejsza widoczne oznaki zmęczenia i sprawia, że cera zyskuje zdrowy wygląd, jest odświeżona i wypełniona. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, PPG-10 Methyl Glucose Ether, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hyaluronate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Squalane, Limnanthes Alba Seed Oil, Polysorbate 60, Disodium Succinate, Sodium Acetylated Hyaluronate, Disodium EDTA, Methylparaben.

Serum ma żelową konsystencje. Nałożony na skórę solo szybko się wchłania, nałożony jako drugi, po toniku - musiałam mu dać trochę czasu. Niestety kosmetyki na bazie kwasu hialuronowego pozostawiają u mnie przez jakiś czas od aplikacji uczucie lepkości, które z czasem znika. Jeśli nie potrzebowałam tak mocnego nawilżenia skóry to często pomijałam go w pielęgnacji twarzy, jednak codziennie nakładam go na szyję i dekolt - i tu sprawdza się świetnie! Skóra jest miękka i elastyczna.


HYDRO-ŻEL WYPEŁNIAJĄCY SKÓRĘ NA DZIEŃ I NA NOC (SKIN-PLUMPING GEL) | 50 ml | 49,99 zł



Opis producenta: Luksusowy preparat o delikatnej, żelowej konsystencji, który łączy w sobie udoskonalające działanie kremu i serum. Dzięki wysokiemu stężeniu Super Hyaluronic Acid™ bardzo intensywnie nawilża i wypełnia skórę, pozostawiając efekt aksamitnie miękkiej i gładkiej cery. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Hydroxyethyl Urea, Butylene Glycol, Glycerin, Pentylene Glycol, PEG/PPG/Polybutylene Glycol-8/5/3 Glycerin, Squalane, Triethylhexanoin, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Dimethicone, Triethyl Citrate, Arginine, Glucosyl Ceramide, Alpha-Glucan, Hydrolyzed Collagen, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Acetylated Hyaluronate, Agar, Citric Acid, Sodium Citrate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Decylene Glycol.

Krem również ma żelową konsystencję. Mi wystarcza naprawdę niewielka ilość na posmarowanie twarzy, przez co jest on wydajny. Krem po nałożeniu wszystkich poprzednich kroków nie wchłania się dobrze na mojej skórze i pozostawia ją bardzo błyszczącą. Również jak w przypadku serum, krem po aplikacji pozostawia uczucie lepkości.


GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCA MASKA NA TKANINIE (MOISTURIZING FACIAL SHEET MASK | 12,99 zł


Opis producenta: Japońska maseczka w płacie na twarz, nasączona całą buteleczką serum* z 3 rodzajami kwasu hialuronowego - SUPER HYALURONIC ACID™. Głęboko nawilża, orzeźwia i wygładza skórę. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Dipropylene Glycol, Glycerin, Alcohol, Sodium Acetylated Hyaluronate, Sodium Hyaluronate, Glycosyl Trehalose, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Xanthan Gum, Carbomer, Methylparaben, PEG-80 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Triethanolamine.

Maseczka w płachcie jest dobrze skrojona (przynajmniej mi pasowały jej otworki). Łatwo się ją nakładało, dobrze przylegała do twarzy. Płachta jest dobrze nasączona, jeszcze jak ją ściągałam była cała mokra. Nadmiar oczywiście wklepałam w skórę, a pozostałości z saszetki powędrowały na szyję i dekolt. Super maseczka!



Decydując się na zakup kosmetyków Hada Labo warto wypróbować na pewno (moim zdaniem oczywiście)  tonik oraz maseczkę. Resztę należy kupić kierując się potrzebami swojej skóry. Posiadaczki tłustej skóry spokojnie mogą sięgnąć na początek tylko po tonik. A jeśli potrzebujecie troszkę mocniejszego nawilżenia to wtedy warto rozważyć zakup serum albo kremu. U mnie nałożenie wszystkich kosmetyków nie kończyło się najlepiej. Rano skóra była mega, mega tłusta... Strasznie nie lubię tego efektu, gdy rano wstaje a na twarzy jest po prostu jak smalec. U mnie najlepiej sprawdza się nałożenie toniku, pozostawienie go kilka-kilkanaście minut, aby spokojnie się wchłonął i dopiero nałożenie serum wodnego lub kremu. Myślę, że kosmetyki te bardziej sprawdzą się u osób z bardziej odwodnioną i suchą skórą.

Kosmetyki już jakiś czas są dostępne, więc jeśli już któryś z nich używałyście koniecznie dajcie znać jak się one u Was sprawdziły (jeśli możecie napiszcie jaki macie typ skóry).

wtorek, 6 lutego 2018

Pharmaceris N | żel kojący zaczerwienienia do mycia twarzy i oczu

Do porannej pielęgnacji twarzy staram się używać delikatnych żeli myjących. Ostatnio w tej rutynie towarzyszył mi kojący żel z Pharmaceris z serii N [N = naczynka]. 


Opis producenta: Żel myjący do twarzy Pharmaceris N jest przeznaczony do pielęgnacji skóry z rozszerzonymi naczynkami oraz ze skłonnością do zaczerwienienia i pojawiania się zmian rumieniowych. Kosmetyk idealnie zastępuje tradycyjne mydło, a dzięki opatentowanym składnikom może być stosowany przez osoby w różnym wieku.
Żel Pharmaceris N zawiera w składzie wosk z mango, który wykazuje silne właściwości nawilżające, natłuszczające oraz regenerujące naskórek. Alantoina w połączeniu z D-pantenolem skutecznie łagodzi podrażnienia i zmniejsza zaczerwienienie skóry, natomiast wyciąg z ostropestu bogaty w sylimarynę przeciwdziała wolnym rodnikom, hamując procesy starzenia się skóry.
Kosmetyk odznacza się wysoką tolerancją i skutecznością. Posiada hipoalergiczną formułę i nie zawiera w składzie parabenów oraz alergenów.

Skład: Aqua, Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Ricinoleamido MEA-Sulfosuccinate, Hydroxyethylcellulose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Malphigia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum.

Dostępność: apteki, Superpharm
Cena: od 20 zł | 190 ml
KWC: 4,5/5 [klik]


Żel znajduje się w przezroczystej butelce z pompką. Kosmetyk jest gęsty przez co staje się bardzo wydajny. Ma on bardzo delikatny zapach. 

Żel idealnie sprawdzał się do porannego odświeżenia twarzy. Niestety z mocniejszym podkładem nie radził sobie idealnie, więc jeśli chciałybyście stosować go również wieczorem to warto wcześniej przetrzeć twarz płynem micelarnym lub użyć chusteczki do demakijażu. Ja tak jak pisałam używałam go rano i byłam z niego bardzo zadowolona. Żel nie podrażniał, pozostawiał miękką i odświeżoną skórę. Po osuszeniu twarzy nie czuć ściągnięcia. 

Moja skóra nie ma problemu z naczynkami czy nadmiernym zaczerwienianiem, więc niestety nie wiem, czy żel koi i łagodzi skórę z tymi problemami. Ale na pewno sprawdzi się jeśli szukacie delikatnego i nie podrażniającego żelu. 

Ciekawa jestem, czy wolicie sięgać po drogeryjne żele do mycia twarzy czy czasami sięgacie po te z aptecznej półki???

środa, 31 stycznia 2018

Projekt denko | styczeń 2018


Chyba nie muszę pisać, że kolejny miesiąc minął niczym pstryknięcie w palce... Koniec jednego miesiąca, początek kolejnego to idealny czas na podsumowanie, u mnie oczywiście kosmetyczne, a konkretniej zużyte kosmetyki :)


Balea | żel pod prysznic - sól z Morza Martwego & cytryna: bardzo przyjemny, delikatny i rześki zapach. Co do samego żelu nie mam żadnych uwag - dobrze się pienił, nie przesuszał skóry.

Allverne | nawilżający eliksir do kąpieli i pod prysznic - rajskie jabłko & cynamon: bardzo świąteczny i zimowy zapach. Używałam go tylko jako płynu do kąpieli i byłam z niego zadowolona. Zapach unosił się po całej łazience, a pianka była idealna.

Babydream für Mama | oliwka pielęgnacyjna: używałam w czasie ciąży, używam nadal. Teraz oliwki stosuję raz na kilka dni na mokre ciało - skóra jest nawilżona i elastyczna.


Nivea Men | żel do golenia: do golenia nóg najczęściej wybieram męskie żele do golenia, ponieważ są wydajniejsze i tańsze.

Nivea | dezodorant - fresh comfort: ten dezodorant trafił do mnie przez przypadek, ponieważ nie zauważyłam biorąc go z półki, że to nie antyperspirant. Jakoś go wypsikałam, ale do dezodorantu nie powrócę, ponieważ potrzebuję jednocześnie ochrony przed poceniem i brzydkim zapachem.


Clinique Clarifying Lotion 2 | tonik oczyszczająco-rozświetlający /recenzja/: po zużyciu całego opakowania nie zauważyłam spektakularnych efektów na mojej skórze, więc na pewno do niego nie wrócę.

Biochemia Urody | hydrolat z kwiatu pomarańczy: zapach jest gorzki, w ogóle nie kojarzy się z pomarańczami, jednak mi to nie przeszkadzało. Świetnie nadawał się do tonizacji twarzy.

Be Beauty | odświeżający żel micelarny do demakijażu oczu /recenzja/: płyn dobrze sprawdzał się w swojej roli, usuwał makijaż z oczu nie podrażniając ich.


Sephora | mleczko do ciała: bardzo lekki balsam, dość szybko się wchłaniał. Ta mała tubka podróżowała ze mną jakiś czas, więc na wyjazdach świetnie się sprawdzał. Jednak do bardzo suchej skóry może być zbyt lekki.

Kneipp | olejek do kąpieli: olejek "Tajemnica piękna" - argan, marula, rącznik, oliwka. Zapach przyjemny, choć pomieszałam go z płynem do kąpieli bo brakowało mi pianki w wannie :) 

Yves Rocher | żel-krem intensywnie nawilżający /recenzja/: kiedyś miałam już pełnowymiarowe opakowanie tego kremu i uważam, że dobrze sprawdza się przy tłustej skórze. Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy.

Calvin Klein | Euphoria /recenzja/: piękny zapach, wydaje mi się, że większość z Was go kojarzy :)


Buña | kremowy żel pod prysznic i płyn do kąpieli 2w1 - melisa: przepiękny cytrusowy zapach. Żel dobrze się pienił.

Płatki kosmetyczne Be Beauty oraz Tami



I to wszystkie puste styczniowe opakowania :) dajcie znać, jeśli miałyście coś z tych kosmetyków i co o nich myślicie.

środa, 24 stycznia 2018

Nivea | suchy olejek do ciała

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją opinię na temat nowości od Nivei, a jest to suchy olejek do ciała. 


Opis producenta: Poczuj jak Twoja skóra staje się promienna i zauważalnie gładsza przez 24h+.
  • NIVEA® Intensywnie odżywczy olejek do ciała ma innowacyjną formułę suchego olejku z drogocennym olejkiem migdałowym.
  • Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Sprawia, że skóra staje się promienna i gładka niczym jedwab – już po 1 zastosowaniu.

Skład: Isopropyl Palmitate, Decyl Oleate, Octyldodecanol, Ethylhexyl Stearate, Caprylic/ Capric Triglyceride, Dicaprylyl Carbonate, Prunus Amygdalus Dulcis  Oil, BHT, Linalool, Limonene, Geraniol, Benzyl Alcohol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.

Dostępność: drogerie, markety
Cena: ok 25 zł | 200 ml
KWC: 5/5 [klik]


Olejek znajduje się w przezroczystej miękkiej butelce. Wygodnie się z niej wylewa olejek na dłoń. Zapach charakterystyczny dla kosmetyków Nivei - mi osobiście bardzo się podoba. Utrzymuje się jakiś czas na skórze. 

Suchy olejek używam od ok. 1,5 miesiąca niemal codziennie i jestem w połowie opakowania, więc z wydajnością nie jest tak źle. 

Olejek wmasowany w skórę szybko się wchłania, pozostawia gładką i nawilżoną skórę. Trzeba mu dać chwilkę aby się wchłonął, ale kilka minut i skóra nawet się nie lepi. 

Jeśli chodzi o nawilżenie to jest dobrze, może nie rewelacyjnie, ale dobrze... Moja skóra ciała jest raczej normalna, jedynie w okresie zimowym trochę bardziej się przesusza. Mimo, że stosuję olejek codziennie co kilka dni muszę dodatkowo użyć bardziej nawilżającego balsamu lub masła, ponieważ skóra na łydkach jest sucha. Tak samo, jeśli nie użyję go choć raz wieczorem (ani innego kosmetyku nawilżającego) to na drugi dzień skóra niestety też nie prezentuje się zbyt dobrze. Dlatego nie wiem jak kosmetyk sprawdzi się u osób z suchą skórą.

Wydaje mi się, że będzie on fajnym rozwiązaniem w cieplejsze miesiące. Rano przed wyjściem, by dodać skórze ładnego i zdrowego blasku, bez potrzebnej tłustości.

Jeśli już go używałyście koniecznie dajcie znać, bo i na wizażu i na innych blogach widziałam tylko pozytywne opinie na jego temat :)



sobota, 20 stycznia 2018

Be Beauty | odświeżający żel micelarny do demakijażu oczu

Czasami w Biedronce pojawiają się kosmetyki, które nie są dostępne w stałym asortymencie sklepu. Podczas zakupów warto czasami porozglądać się po koszach, bo można wypatrzyć coś ciekawego. Tak w moje ręce wpadł żel micelarny do demakijażu oczu. Jest to pierwszy kosmetyk u mnie, który nie jest płynem micelarnym, a ma konsystencję właśnie żelu. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził zapraszam do dalszej części wpisu.


Żel o pojemności 100 ml kupiłam za ok. 5 zł. Mimo mniejszej pojemności, żel starczył na niecały miesiąc, więc jest trochę mniej wydajny niż 200 ml płynu micelarnego.

Przy demakijażu oczu nie doświadczyłam nieprzyjemnego szczypania czy podrażnienia oczu oraz skóry wokół. Przy zmywaniu zużywałam trzech płatków kosmetycznych - po jednym na każde oko plus trzeci na doczyszczenie. Żel potrzebował może trochę więcej czasu aby rozpuścić tusz jednak dobrze go usuwał. Oczywiście czasami zdarzało się, że po umyciu twarzy, jeszcze coś musiałam usunąć z pod oka - jednak ogólnie na ten żel nie mogę narzekać, jeśli chodzi o demakijaż.

Pojemność 100 ml fajnie sprawdzi się jeśli lubicie podróżować, a nie przepadacie za przelewaniem płynu do demakijażu do mniejszych buteleczek. Ten żel często właśnie ze mną jeździł i byłam z niego zadowolona, więc jeśli go spotkacie może warto go wypróbować???

środa, 17 stycznia 2018

Projekt denko | grudzień 2017

Styczeń powoli zbliża się ku końcowi a ja dopiero zabieram się za podsumowanie grudniowych zużyć kosmetyków, ale lepiej późno niż wcale :) niestety przy małym dziecku nie można zbyt wiele zaplanować a już przy dwójce (siostra mnie odwiedziła), wieczorem marzyłam tylko żeby wyciągnąc nogi na kanapie :D


Koniec pisania o moim (ciężkim) życiu matki, pora na kosmetyczne konkrety :)


Isana | kremowy żel pod prysznic Malina: słodki malinowy zapach. Świetnie sprawdzi się latem. Żel nie przesuszał skóry, dobrze się pieni i jednak nie jest bardzo wydajny.

Avon Senses | żel pod prysznic Brazil: jest to żel dedykowany mężczyznom, jednak zapach jest tak przecudowny i uniwersalny, że my również możemy po niego sięgać. Jest to jeden z moich ulubionych zapachów z tej serii Avonu. Na pewno jeszcze u mnie zagości nie jedne raz.

Yves Rocher | żel pod prysznic - Zielona herbata z Chin: bardzo świeży zapach, kąpiel z nim to czysta przyjemność. Chętnie jeszcze wrócę do tego kosmetyku.


VitalDerm | szampon i odżywka seria odbudowująca z olejkiem arganowym /recenzja/wydajne kosmetyki z zawartością olejku arganowego. Jak pisałam w osobnej recenzji kosmetyki się u mnie sprawdziły, jednak cuda się nie zadziałały, więc nie widzę sensu w przepłacaniu za nie, tym bardziej że w drogerii możemy dostać tak samo działające szampony i odżywki do włosów.

Alterra | delikatny szampon: szampon mimo że jest delikatny dobrze sprawdzał się do moim przetłuszczających włosów, domywał je. Nic więcej się nie wydarzyło przy jego stosowaniu. Możliwe, że jeszcze kiedyś u mnie zagości.

Jantar | odżywka do skóry głowy: to mój święty gral. Zawsze pomaga mi gdy moje włosy są słabe i bardzo wypadają. Może nie do końca hamuje ten efekt ale sprawia, że pojawia się zdecydowanie dużo nowych włosów. Końcówkę mam przelaną do butelki z atomizerem i po jej wykończeniu zrobię sobie chwilę przerwy, ponieważ to chyba moja trzecia butelka z kolei. Widziałam, że producent wprowadził nowe opakowanie uzbrojone już w atomizer.

Suchy szampon z Biedronki: dawno nie widziałam tych szamponów w sklepie, a szkoda, bo u mnie świetnie się sprawdzały. Jeśli jeszcze kiedyś będą dostępne na pewno po nie sięgnę ponownie.


Garnier | mleczko ujędrniające do ciała: kosmetyk mojej młodości:) często dostałam po niego w liceum i na studiach. Szybko się wchłania i pozostawia napięta i elastyczną skórę.

Rexona | antyperspirant w sztyfcie: nie wiem czy ja się już uodporniłam na te antyperspiranty, ale od jakiegoś czasu zauważyłam, że Rexona już na mnie tak dobrze nie działa jak kiedyś... 

Wellnes&Beauty | krem do rąk /recenzja/: lekki krem o przecudownym zapachu. Gdyby nie to, że kremów do rąk mam w zapasie na 100 lat to chętnie bym do niego powróciła. Szybko się wchłania, pozostawia miękkie i nawilżone dłonie.


Nivea | pielęgnacyjny płyn dwufazowy do demakijażu oczu /recenzja/: skuteczny i szybki. Nie pozostawiał zamglonych oczu, nie szczypał i nie podrażnieniał. Wart wypróbowania jeśli używacie tego typu kosmetyków.

Tisane | pomadka ochronna: lubię tak samo jak wersje w słoiczku, jednak ta zdecydowanie jest wygodniejsza w użyciu. Nie jest to bardzo tłusta pomadka, więc podczas dłuższego pobytu na dworze trzeba ją co jakiś czas ponownie nakładać. 


Garnier Aqua Bomb | nawilżająca maseczka w płachcie /recenzja/: z działania maseczki byłam zadowolona, jednak moja tłusta skóra nie potrzebuje mocnego nawilżenia. Myślę, że jeszcze do niej wrócę.

Tołpa | peeling borowinowy /recenzja/: świetny zdzierak. Żałuję, że można kupić go tylko w saszetce, a nie dużym opakowaniu...  

Isana | sól do kąpieli - fiołek i koniczyna: idealna saszetka na aromatyczną kąpiel. Zapach niestety dość szybko się ulatnia, i po kilku minutach po kapieli w łazience nie zostaje po nim żadny zapach.



I na dzisiaj to tyle, a za niedługo będzie kolejny post ze zużyciami, już styczniowymi. 

piątek, 22 grudnia 2017

Garnier | Moisture+ Aqua Bomb - maska kompres super nawilżenie i wygładzenie

Maseczki w płachcie stają się coraz to popularniejsze, więc nie dziwi ich szeroka dostępność w drogeriach. Powoli każda firma kosmetyczna, która obserwuje tendencje i potrzeby nas, konsumentek, za modą na koreańską pielęgnację, wprowadza do swojego asortymentu kosmetyki pod jej wpływem. A wiadomo, że w pielęgnacji azjatyckiej maski w płachcie to krok obowiązkowy. Garnier przygotował dla nas trzy maseczki do wyboru: 
- do skóry odwodnionej z ekstraktem z granatu
- do skóry suchej i wrażliwej z ekstraktem z rumianku
- do skóry normalnej i mieszanej z ekstraktem z zielonej herbaty

Ja na razie wypróbowałam tą nawilżającą, więc zapraszam do dalszej części recenzji, jeśli jesteście ciekawe, jak sprawdza się ona, w przypadku tłustej skóry.


Opis: Maska Kompres AQUA BOMB Super Nawilżenie do skóry odwodnionej to sposób na intensywne nawilżenie skóry - ekwiwalent tygodnia nawilżania w zaledwie 15 minut. Skóra staje się pełna blasku i wygląda zdrowo.

Skład: Aqua/Water, Propylene Glycol, Glycerin, p-Anisic Acid, Dipotassium Glycyrrhizate, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Hamamelis Virginiana Leaf Water/Witch Hazel Leaf Water, Hydroxyethylcellulose, Limonene, Mannose, Methylparaben, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Potassium Hydroxide, Potassium Sorbate, Propylparaben, Punica Granatum Fruit Extract, PVM/MA Copolymer, Sodium Benzoate, Sodium Hyaluronate, Sorbic acid, Sorbitol, Xanthan Gum, Parfum/Fragrance. (F.I.L. B184597/1).

Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, apteki
Cena: od 7-9 zł 
KWC: 3,8/5 [klik]

Maseczka była dla mnie dobrze wycięta, łatwo się ją nakładało i wszystko ładnie przylegało. Pewnym zaskoczeniem po otworzeniu opakowania, było to, że maseczka posiadała niebieską folię ochronną, która nie ułatwiała aplikacji maseczki. Więc lepiej ją najpierw usunąć i przyłożyć samą płachtę do twarzy. 

Płyn, którym jest nasączona maseczka jest żelowy, nie spływa z twarzy. W opakowaniu zostaje go jeszcze trochę, dzięki czemu możemy nawilżyć dodatkowo naszą szyję i dekolt. 

Maseczka nie spowodowała u mnie żadnego podrażnienia czy zaczerwienienia. Posiadówka z nią była bardzo przyjemna. Można spokojnie siedzieć z nią dłużej niż 15 minut, które zaleca producent, ponieważ płachta cały czas jest mokra. 

Moja tłusta skóra oczywiście wszystkiego nie wypiła i po zdjęciu maseczki, miałam jeszcze sporo tego żelu do wsmarowania. Płyn chwilę się jeszcze wchłaniał, przez ten czas twarz była dość lepka. Jednak po kilkunastu minutach twarz była miękka i gładka w dotyku, nawilżona. Ja nie potrzebuję bardzo mocnego nawilżenia skóry, więc nie wiem jak sprawdzi się przy skórze bardziej potrzebującej nawodnienia i nawilżenia. 

Koniec końców jestem z efektu zadowolona. Plusem tych maseczek jest ich dostępność oraz cena (w porównaniu do tych koreańskich). Ja maseczki nawilżające stosuję dość rzadko (raz w tygodniu max) więc maseczki w płachcie są dla mnie dobrym rozwiązaniem, bo największą ich zaletą jest to, że po użyciu wystarczy ją ściągnąć a nadmiar esencji wklepać w skórę. Nie ma potrzeby bawienia się w nakładanie tradycyjnej maseczki, później jej zmywanie... Też uważacie to za plus??? Jesteście zwolenniczkami takiego rozwiązania czy jednak wolicie tradycyjne maski???


Hada Labo Tokyo | japońskie kosmetyki prosto z Rossmanna

Kosmetyki Hada Labo pojawiły się jakiś czas temu na półkach w Rossmannie. Z tej okazji otrzymałam je w jednej z przesyłek do przetestowania...