Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eucerin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eucerin. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 czerwca 2017

Wiosenny projekt denko | marzec - maj


W marcu nie było projektu denko, ponieważ, jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to wiecie, że mój syn postanowił przyjść na świat dwa tygodnie przed terminem. Prawdę mówiąc byłam zaskoczona, gdyż bardziej spodziewałam się tego, że ciąża będzie przenoszona... a tak mogę szybciej się cieszyć moim dzidziusiem :) Dlatego dzisiaj będą zużycia ostatnich (zwariowanych) miesięcy.


Soap&Glory | Foam Call shower & bath body wash: kremowy żel, który możemy używać zarówno jako żel pod prysznic, ale również jako płyn do kąpieli. Ja używałam go tylko pod prysznicem. Kosmetyk ma ładny zapach, jednak nie zostaje on długo na skórze. Pół litra wystarczyło na dość długo. Żel ładnie się pienił, nie sprawiał, że skóra była napięta. Żele z tej firmy nie dostępne są u nas stacjonarnie w drogeriach (mi udało się go kupić w Tk Maxx), jest fajny jednak wg mnie nie wart tego, aby go sprowadzać z zagranicy.

Lirene | żel pod prysznic - kusząca gruszka /recenzja/: bardzo przyjemny żel pod prysznic o przeobłędnym wprost zapachu :)

Avon Skin So Soft | żel pod prysznic z olejkiem z mięty: świeży zapach, żel nie przesuszał skóry.

Avon Senses | żel pod prysznic Joyful Tropics Papaya & Peach: przyjemny kremowy żel o zapachu egzotycznych owoców. Lubię żele z tej serii :)

Babydream | balsam do kąpieli dla matek: używałam go wlewając do wanny jako płyn do kąpieli. Zapach pudrowy, dość wyczuwalny. Płyn sprawiał, że woda stawała się kremowa, nie wysuszała skóry.


Hipp | oliwka pielęgnacyjna: oliwka, którą lubiłam używać w czasie ciąży jak i teraz po. Na pewno będę do niej wracać zarówno dla siebie jak i później dla synka.

Gillette Mach3 | żel do golenia: już od dłuższego czasu sięgam po żele do golenia przeznaczone dla panów.  Są one często na promocji, równie delikatne dla skóry i wydajniejsze.

Rexona | antyperspirant: tym razem antyperspirant z Rexony mnie zawiódł. Nie chronił skutecznie przed mokrymi plamami czy przykrym zapachem.

The Body Shop | masło do ciała Honeymania /recenzja/: do masełka wróciłam ponownie, pierwsze małe opakowanie dostałam do przetestowania, ale tak mnie zauroczył zapach, że za nim zatęskniłam i pełnowymiarowe opakowanie kupiłam, z myślą o używaniu zimą. Masło super nawilża, dobrze rozprowadza się na skórze i jest wydajne.

Facelle Aloe Vera | płyn do higieny intymnej: kolejna zużyta butelka. Gdy nie mogę się zdecydować co kupić do pielęgnacji intymnych okolic zawsze sięgam po Facelle.

Lactacyd | delikatna emulsja do codziennej higieny: małe opakowanie kupiłam do szpitala, aby przemywać się po porodzie. Płyn nie podrażniał i był łagodny.


Bath & Body Works | mydło do rąk w piance Winter Cranberry /recenzja/: prześlicznie pachnące i długo utrzymujący się zapach na dłoniach. Bardzo żałuję, że nie mam dostępu do stacjonarnego sklepu.

Ziaja | mydło do rąk - grapefruit z zieloną miętą /recenzja/: mydełko używane w kuchni. Dobrze się sprawdzało w swojej roli. Dosyć wydajne. Zapach utrzymuje się jakiś czas na dłoniach.

Cien | mydło do rąk Sensitive: zakochałam się w zapachu tego mydła, gdy byliśmy w knajpce w Danii. Okazało się, że mydełko dostępne jest również w naszych Lidlach :) więc pewnie co jakiś czas będę do niego wracać.

Isana | mydło w płynie o zapachu czerwonego jabłka i karmelu: przyjemny zimowy i otulający zapach. Jeśli za rok będzie dostępny w okolicach Bożego Narodzenia na pewno się na niego skuszę. Mydła z Isany u mnie się sprawdzają i są dostępne w każdym Rossmannie, a drogerię można spotkać na każdym rogu :)


Farmona | szampon łopianowy: szamponu używałam będąc w domu rodzinnym. Zapach może nie jest najprzyjemniejszy, jak to bywa w przypadku ziołowych szamponów, ale dobrze oczyszczał włosy i ich nie obciążał.

Kallos | maska do włosów Crema Al Latte: maska ma przepiękny zapach jak to w przypadku mlecznych kosmetyków. Włosy są po niej wygładzone i mięciutkie. Jest ona dostępna w Hebe i kosztuje kilka złotych. Fajna ale bez fajerwerków.


Bioderma Sebium | antybakteryjny żel do mycia twarzy /recenzja/: dobry żel do mycia twarzy, jednak nie wpłynął na poprawę stanu skóry, więc do niego nie powrócę.

Ziaja | żel micelarny /recenzja/żel o świeżym zapachu ogórków, dobrze oczyszczał skórę nie przesuszając jej.

Aknicare | żel do mycia twarzy: kolejny żel do oczyszczania tłustej i problematycznej skóry. Skutecznie oczyszczał jednak skóra była po umyciu napięta i ściągnięta.

Eucerin Hyaluron-Filler | krem wypełniający zmarszczki na noc /recenzja/dobrze nawilżający krem na noc, który nie zapychał i nie obciążał skóry, była ona bardziej elastyczna, jednak zmarszczki na czole nie zniknęły... No ale sam krem chyba już mi nie pomoże :)

Spirulina: zapach przypomina karmę dla rybek, ale warto się z nim przemęczyć. Po 20 minutach skóra odzyskuje blask i jest wygładzona. Czasami lekko mnie podrażniała, ale efekt końcowy był bardzo zadowalający. Miałam jej na ostatnie użycie, zapomniałam jak była dobra i teraz będę musiała powrócić do jej regularnego stosowania.




Nivea | płyn micelarny /recenzja/dobry płyn micelarny. Mimo, że dobrze sobie radził z usuwaniem makijażu i nie podrażniał oczu, raczej do niego nie powrócę.

Mixa Optymalna Tolerancja | płyn micelarny /recenzja/płyn w miarę dobrze usuwa makijaż, choć z mocniej wytuszowanymi rzęsami czasami miał czasami problem. Kosmetyk przeznaczony jest do skóry wrażliwej i reaktywnej i ani razu mnie nie podrażnił. Wbrew pozoru, pompka, która miała być ułatwieniem, czasami mnie denerwowała, ponieważ płyn się rozpryskiwał po bokach płatka kosmetycznego.

Garnier | płyn micelarny /recenzja/: chyba jeden z bardziej znanych i lubianych płynów micelarnych. Ja też go lubię. Dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu, nie podrażnia ani oczu ani skóry twarzy. Do tego 400 ml często można upolować w atrakcyjnej cenie, a płyn starcza na długi czas.

Tołpa dermo face, physio | płyn micelarny /recenzja/: płyn dobrze zmywał tusz z rzęs, nie podrażniając oczu ani skóry wokół.

Tołpa dermo face, physio | tonik-serum 2w1 /recenzja/: tonik odświeża twarz i nie pozostawia lepkiej skóry.


Revlon Colorstay | podkład do skóry tłustej 150 Buff: dobrze kryjący podkład do skóry z problemami. Jednak jest on dość ciężki i w cieplejszych miesiącach nie sprawdzał się u mnie zbyt dobrze, był widoczny na skórze a po dotknięciu pozostawał na palcach. W chłodniejsze dni sprawdzał się za to o wiele lepiej :)

My Secret | matt fixing powder: dobry, tani i łatwo dostępny puder matujący.

L'Oreal Volume Millon Lashes So Couture /recenzja/: jak na razie tusze z L'Oreal mnie nie zawiodły, z tego również byłam zadowolona. Jeśli jesteście ciekawe jak wygląda na rzęsach zapraszam do recenzji. Gdybyście się na niego zdecydowały, to warto po otworzeniu dać mu czas, jak troszkę dostanie powietrza o wiele lepiej się spisuje :D

Joko | żel do usuwania skórek: żel leżał u mnie i leżał, więc czas się z nim pożegnać. Nie spełniał swojego zadania więc go nie używałam... O wiele bardziej polecam żel z Sally Hansen.

Delia Onyx | lakier do paznokci: lakier szybko odpryskiwał....



Facelle | chusteczki do higieny intymnej /recenzja/: moje ulubione... nic więcej nie dodam :D

Cleanic | chusteczki do demakijażu twarzy: dobrze radziły sobie z usunięciem makijażu, jednak czasami trzeba było domyć resztki płynem micelarnym lub żelem. Nie podrażniały oczu ani skóry twarzy.



Isana | sól do kąpieli Mandarynka & Maślanka: bardzo przyjemnie pachnąca sól do kąpieli, która była dość drobna i szybko rozpuszczała się w wodzie nadając jej pomarańczowego koloru.

Diosmed | krem na zmęczone nogi: używałam kilka razy będąc jeszcze w ciąży, jednak nie czułam dużej ulgi przy spuchniętych nogach.



Estetica Dr Pomoc | skarpetki złuszczające: skarpetki użyłam jakiś czas przed porodem, ale prawdę mówiąc nie pamiętam, aby złuszczenie było jakieś imponujące... Nie do końca byłam z nich niezadowolona, bo stopy szybko wróciły do swojego stanu.

L'Occitane | krem do rąk 15% shea: kremy z L'Occitane są dobre, ale jak dla mnie nie warte swojej ceny...

Koi | krem do rąk /recenzja/: przyjemnie pachnący a przy okazji skutecznie nawilżający krem do rąk. Szkoda, że nie dostępny stacjonarnie.

Cleanic | zmywacz w chusteczce /recenzja/: chusteczka szybko usuwa lakier, nie pachnie typowo jak zmywacz.


Płatki kosmetyczne:
- duże: Cleanic Silk Effect oraz Carea - obie wersje się u mnie sprawdziły
- małe:
Tami Cool - nie polubiłam się z nimi, ponieważ są bardzo cienkie... nie polecam
Carrefour oraz Tami MyCare - obie wersję mogę polecić
Sephora - najlepsze płatki z tego zestawienia... bardzo mięciutkie i przyjemne. Choć minusem na pewno jest cena.


Dermo Pharma | maska kompres intensywne nawilżanie i dotlenienie: maseczkę kupiłam w Biedronce. Była to maseczka hialuronowa w płachcie, która dobrze przylegała do twarzy. Po jej zdjęciu twarz była lekko lepka, jednak z czasem uczucie to znikało, a skóra była świetnie nawilżona i mięciutka. Nie czułam po jej użyciu potrzeby nakładania kremu na skórę.

Dermo Minerały | maseczka redukująca trądzik /recenzja/: świetnie działająca maseczka na skórę problematyczną i z widocznymi porami. Skóra jest oczyszczona, gładka, pory zwężone. Od czasu do czasu do kupienia w Biedronce.

Ziaja | maska oczyszczająca: bardzo lubię maseczki z Ziaji, ta świetnie sprawdza się w przypadku cery tłustej i z problemami. Rozszerzone pory są znacznie mniej widoczne.

Rival de Loop | maseczka naprawcza: po usunięciu maseczki wacikiem skóra pozostaje lepka, jednak z czasem efekt ten zanika, jednak pojawia się uczucie ściągnięcia więc najlepiej użyć po niej dodatkowo krem nawilżający. Ogólnie skóra po jej zastosowaniu jest miękka, jednak brak efektu wow...

7th Heaven | maseczka do włosów - regeneracja (kokos): maseczka wystarczyła na dwa użycia. Włosy w czasie spłukiwania były bardzo mięciutkie i takie pozostały po wysuszeniu. Maska nie obciążała moich cienkich włosów.

Montagne Jeunesse for men | plasterki oczyszczające na nos: widoczność rozszerzonych porów nie uległa poprawie. Jeśli chodzi o oczyszczenie to z części zaskórniki zostały usunięte, ale nie wszystko...


Próbki: Sisley Anti-aging lift foundation, Ziaja Liście Zielonej Oliwki, Tołpa Hydrativ serum nawilżające (świetny produkt).


Nazbierało się tego, więc mam nadzieję, że jakoś dotrwałyście do końca :D


środa, 7 czerwca 2017

Eucerin Hyaluron-Filler | krem wypełniający zmarszczki na noc

Mając już swoje lata, postanowiłam zakupić krem trochę droższy skierowany do skóry bardziej dorosłej i wymagającej. Gęste i treściwe kremy przeciwzmarszczkowe mogłyby się sprawdzić u mnie tylko w nocy, ponieważ mam cerę tłustą. Mój wybór padł na Eucerin Hyaluron-Filler. Krem ma dość dobre oceny, więc na jednej z promocji w Superpharm kupiłam go za ok. połowę regularnej ceny. 


Opis producenta: 
  • natychmiast wygładza skórę
  • widocznie redukuje zmarszczki w górnych i dolnych warstwach naskórka
  • wypełnia od wewnątrz nawet głębokie zmarszczki
  • dzięki zawartości D-Pantenolu wspomaga naturalny proces regeneracji skóry
  • niekomedogenny (nie zatyka porów)

Skład: Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Isopropyl Palmitate, Panthenol, Caprylic/Capric Triglyceride, Hydrogenated Coco-Glycerides, Octyldodecanol, Butylene Glycol, Glyceryl Stearate Citrate, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Glycine Soja Germ Extract, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Carbomer, Caprylyl Glycol, Trisodium EDTA, 1,2-Hexanediol, Phenoxyethanol, Parfum.

Dostępność: apteki i drogerie stacjonarne i internetowe
Cena: ok. 100 zł | 50 ml
KWC: 4,3/5 [klik]

Krem znajduje się w ładnym plastikowym słoiczku. Ma dość mocny zapach. Konsystencja jest gęsta i bogata, jednak dobrze rozprowadza się na twarzy i szyi. Mimo iż krem jest treściwy szybko się wchłania i nie obciąża skóry, rano nie budziłam się z obleśnie tłustą i świecącą buzią. Skóra staje się miękka i gładka. Na początku bałam się również tego, że krem mnie zapcha, jednak nic takiego nie miało miejsca.

Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe, to zauważyłam u siebie jedynie (albo aż), że skóra stała się jędrna i bardziej elastyczna. Na czole mam zmarszczki mimiczne ale nie zniknęły one w trakcie używania tego kremu.

Krem jest na prawdę dobry, jednak to mój pierwszy krem stricte przeciwzmarszczkowy, więc na razie nie planuję wrócić do niego. Ale jakby co to będę wiedziała do czego wrócić, jak inne się nie sprawdzą :D

Znacie jakiś wart uwagi krem przeciwzmarszczkowy??? 


wtorek, 29 listopada 2011

EUCERIN Żel oczyszczający DermoPURIFYER


Krótka recenzja żelu do mycia twarzy z firmy Eucerin. Żel pochodzi z serii dla cery trądzikowej. W poście o zużyciach z listopada już go widziałyście. Teraz gdy już go skończyłam przyszła odpowiednia pora podzielenia się moimi spostrzeżeniami na jego temat.


Opis producenta: 
Eucerin DermPURIFYER Żel oczyszczający dzięki nie zawierającej mydła formule z 6% Ampho-Tenside skutecznie, ale łagodnie usuwa nadmiar sebum, zanieczyszczenia i makijaż. Sprawia, że skóra staje się czysta i świeża.

6% Ampho-Tenside to amfoteryczny związek powierzchniowo czynny, który bardzo łagodnie oczyszcza skórę.


  • Łagodnie i skutecznie oczyszcza skórę
  • Antybakteryjny
  • Niekomedogenny (nie zatyka porów)


Skład:





Moim zdaniem:
Jestem w sumie z niego zadowolona. Nie jestem już niestety nastolatką, ale moja cera płata mi jeszcze różne figle. Sięgam w głąb mojej pamięci i tak sobie przypominam, i nie mogę, kiedy ostatnio miałam takiego wielkiego pryszcza na twarzy... W czasie gdy stosowałam ten żel nie miałam bardzo niemiłych sensacji na mojej twarzy :) owszem pojawiały się niewielkie krostki, ale zdecydowanie żel z Eucerin uspokoił moją cerę. Swoje zadanie, czyli oczyszczenie twarzy wypełniał wzorowo. Skóra była odświeżona, niepodrażniona. Czasami jednak była troszkę ściągnięta, ale nie powodowało to dyskomfortu. Borykam się z problemem rozszerzonych porów - i tu bez bicia powiem, że niewiele zawojował. Dlatego będę dalej poszukiwać mojego "wybawcy", ale może jeszcze kiedyś wrócę do żelu DermoPURIFYER z Eucerin.

Opakowanie: plastikowa buteleczka, prosta w swej prostocie. Butelka bardzo wygodnie się otwiera. 
UWAGA gdy produkt się kończy warto odwrócić go do góry nogami, ponieważ kryje się w nim jeszcze żel na kilka umyć

Zapach: delikatny

Konsystencja: żel jest bezbarwny, dobrze się pieni

Skuteczność: jestem zadowolona z jego działania, ale niestety chyba nie takiego żelu, który byłby w 100% skuteczny w walce z trądzikiem

Ocena: 4,5/5 







niedziela, 27 listopada 2011

Ostatnie zużycia


Bohaterowie dzisiejszego posta (oczywiście nie wszyscy). Jest to mój pierwszy post na temat kosmetyków, które udało mi się "wykończyć". Staram się zachować wszystkie opakowania, ale niestety kilko zaginęło lub zapodziało mi się zdjęcie danego produktu ;/

Dla sprostowania: na zdjęciu resztka płynu micelarnego, pożyczony od siostry w celu przedstawienia jego sylwetki, ponieważ ja swoją buteleczkę skończyłam jakiś czas temu.

Płyn micelarny do cery tłustej BIODERMA
Bardzo fajny płyn. U mnie się sprawdził bo mam cerę typowo tłustą. Odkupiłam 2 buteleczki po 250ml (za 20 zł, w Superpharm taki zestaw kosztował najtaniej 48 zł)  od dziewczyny, u której powodował on silne wysuszenie skóry, więc dla dziewczyn z inną cerą może się nie sprawdzić. Ja go stosowałam głównie rano do oczyszczenia twarzy. Nie pozostawiał lepkiej warstwy. Jedną butelkę dałam siostrze i taż była z niego zadowolona. Buteleczka starczyła mi na jakieś 2,5 miesiąca. Gdyby nie ta cena na pewno kupowałabym go częściej, ale znam równie dobre z niższej półki.

Kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem laktobionowym regenerująco-łagodzący ZIAJA
Płyn z bardzo wygodną pompką w mega butli, jest go aż 500 ml. Cena bardzo przystępna, bo ja zapłaciłam jakieś 6 zł. Można go dostać w prawie każdy supermarkecie lub sklepie drogeryjnym. Przyjemny zapach, delikatny, nie podrażnia. Na pewno będę wracać do tych produktów z Ziaji, ponieważ są bardzo ekonomiczne i mają kilka wariantów do wyboru. 

Make me smile AVON
Woda toaletowa o świeżym cytrusowym zapachu. Bardzo je lubię stosować w cieplejsze dni. Super na lato. To była moja bodajże już 3 buteleczka. Ostatnio udało mi się je kupić na allegro za 20-kilka zł, w katalogu kosztowały chyba 43 zł, ale nie wiem czy jeszcze je produkują, bo ostatnio coś ich nie widziałam w katalogu.

Maseczka głęboko oczyszczająca DERMOMASK
Jedna z najlepszych jaką do tej pory stosowałam. Maseczka pozostawia skórę na prawdę świetnie oczyszczoną, miłą w dotyku. Kupiłam na promocji za 5 zł - starczyła na 2 zastosowania. Piękny zapach, świetnie się rozprowadza i nie sprawie kłopotów przy zmywaniu. Producent zapewnia, że jest pozbawiona parabenów i sls. Zawiera 20% koalin (biała glinka), która ma za zadanie wygładzić cerę, likwidować jej błyszczenie. Na prawdę warto spróbować.
Żel oczyszczający EUCERIN
Fajny żel oczyszczający (recenzja), ale nadal poszukuję mojego KWC.

Intensywnie regenerujący szampon do włosów przetłuszczających się, BIOVAX
Mogę napisać o nim krótko: pomyłka. Producent zapewnia nas, że włosy będą się mniej przetłuszczały, zmniejszy się wydzielanie sebum. Niestety u mnie nie zadziałało. Kupiłam na promocji za 11zł, i niestety żałuję ponieważ wolałabym kupić zwykły szampon ziołowy, który się świetnie sprawdza przy codziennym użytkowaniu.

Dezodorant do stóp ACERIN
Latem spisał się na 5 :) Niestety mam problem z nadmierną potliwością moich stópek więc takie dezodoranty na prawdę bardzo się przydają.


Udało mi się także wymęczyć szampon do włosów przetłuszczających się Yves Rocher (moja recenzja).

A oto produkt, którego niestety nie uwieczniłam na zdjęciu.
Peeling gruboziarnisty do twarzy zakupiony w Rossmannie za niecałe 4 zł. Niestety nie nadawał się do stosowania do twarzy, ponieważ był na prawdę ostry. Zużyłam go do peelingu nóg :)


Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...