piątek, 5 grudnia 2014

Garnier Friut Energy | oczyszczająco-rewitalizujący żel do mycia twarzy

Żel z Garniera porównywałam już jakiś czas do żelu Vichy Normaderm [klik] i koniec końców wróciłam do niego latem i postanowiłam poświęcić mu jeszcze osobny post :)
Dostępność: drogerie, markety
Cena: ok. 15 zł | 200 ml
KWC: klik

Żel posiada opakowanie z pompką co ułatwia dozowanie. Ma on dość gęstą konsystencję, przy codziennym używaniu spokojnie wystarczy na 2 miesiące. Posiada zdecydowanie właściwości pobudzające, dzięki swojemu cytrusowemu zapachowi. 
Garniera używałam głównie przy wieczornej pielęgnacji twarzy. Żel usuwa resztki makijażu, pozostawia skórę oczyszczoną i odświeżoną, lekko zmatowioną. Niekiedy skóra pozostawała lekko ściągnięta, jednak nie jest to mocny efekt, który po aplikacji wieczornej porcji kremów znika. Przy dłuższym używaniu nie zauważyłam, aby przesuszył skórę. 

Z działania żelu jestem zadowolona. Świetnie sprawdzał się latem, odświeżając i pozostawiając skórę oczyszczoną. 

środa, 3 grudnia 2014

Nivea Make Up Starter | nawilżający żel-krem do cery normalnej i tłustej

W przypadku mojej tłustej skóry kremami, po które sięgam najchętniej rano są te matujące lub delikatnie nawilżające, które nie sprawiają, że moja skóra szybko zaczyna się świecić. Dlatego jakiś czas temu skusiłam się po Make Up Starter z Nivei, który używałam głównie latem.
Dostępność: drogerie, markety
Cena: 18 zł | 50 ml
KWC: klik

Krem ma przyjemny, delikatny zapach i żelową konsystencję przez co szybko się wchłania, nie pozostawiając lepkiego filmu na skórze. Bardzo dobrze się rozprowadza, pozostawiając skórę gładką i wygładzoną. Daje podobne uczucie jak baza pod makijaż. Skóra pod palcami wydaje się śliska przez co podkład też bardzo ładnie się rozprowadza. Stosując krem nie zauważyłam aby mnie zapychał, co często miało miejsce w przypadku stosowania sylikonowej bazy pod makijaż.
W przypadku mojej tłustej skóry poziom nawilżenia jest dla mnie odpowiedni. Krem nie sprawia, że moja skóra przetłuszcza się mocniej, ale nie jest też ściągnięta. Osoby potrzebujące większego nawilżenia skóry mogą czuć pewien niedosyt. Dlatego jeśli nie potrzebujecie w ciągu dnia mocnego nawilżenia, a jedynie chcie by makijaż prezentował się ładnie na skórze powinnyście być z niego zadowolone.
Krem jest bardzo wydajny, ważny od momentu otwarcia przez 12 miesięcy. Niestety zauważyłam, że teraz gdy jestem  już na samym dnie słoiczka, krem zaczyna się rolować na skórze, co wcześniej nie miało miejsca. Jednak jako lekki krem pod makijaż na lato sprawdza się u mnie bardzo dobrze i oprócz tego rolowania pod koniec używania nie zauważyłam innych minusów...

Jeżeli używałyście to koniecznie napiszcie jak krem się u Was spisywał :)

niedziela, 30 listopada 2014

Projekt denko | listopad

Listopad to miesiąc, który jakoś najmniej lubię. Jednak w tym roku pogoda była na prawdę łaskawa i miesiąc bardzo niepostrzeżenie mi zleciał :) Niestety pustych opakowań nie jest zbyt wiele, więc i wpis będzie niedługi. 
India Cosmetics szampon z olejem z konopii /recenzja/: szampon okazał się bardzo wydajny. Miał on bardzo gęstą konsystencję, dobrze się pienił i oczyszczał włosy. 

Schauma odżywka do włosów /recenzja/: zapach odżywki niestety był dla mnie zbyt ciężki i duszący. Używana co 2-3 mycia nie obciążała włosów, jednak używana w nadmiarze sprawiała, że włosy były smętne. Zdecydowanie ułatwiała rozczesywanie włosów.
Mariza peeling drobnoziarnisty wygładzający z olejkiem migdałowym /recenzja/: peeling z Marizy bardzo podobny jest do peelingu z Sorayi, jednak ten ma przyjemniejszy zapach. Drobinki są dość ostre, ładnie wyrównują skórę i usuwają martwy naskórek. 

Garnier żel oczyszczająco-rewitalizujący /recenzja/: zapach cytrusów zdecydowanie pobudza do życia. Żel jest dość wydajny, dobrze się pieni. Skóra pozostaje zdecydowanie oczyszczona i odświeżona, jednak czasami bywa po nim ściągnięta.
Avon woda toaletowa Love: zapach dość przyjemny, jednak nie skradł mojego serca. Używałam go głównie w domu, ponieważ był bardzo nietrwały.

Maybelline Colossal Smoky Eyes /recenzja/: tusz nie sprawił, iż moje rzęsy były kolosalne. Dawał raczej taki dzienny efekt. 
Tibelly płatki kosmetyczne: płatki dostępne w Netto. Ogólnie nie mam im nic do zarzucenie, bo nie są dość twarde i nie zostawiają paproszków, jednak są niedokładnie po docinane i pełno w nich strzępów... 

Facelle nawilżane chusteczki do higieny intymnej: są to jedynie chusteczki jakie używam. Tanie, nie podrażniają i skutecznie odświeżają.


Miałyście? Używałyście? Jakie są Wasze opinie? 

piątek, 28 listopada 2014

BeBeauty żel pod prysznic | z solą morską z wyspy Bali

Wiem, że o nieobecnych się nie mówi, jednak ten żel zasługuje na ostatnie pochwalne słowa... Żel kupiłam jakiś czas temu, gdy dowiedziałam się, że Biedronka wycofuje go ze swojej oferty. Bardzo wiele osób pisało, że to najlepszy zapach z tej serii więc skusiłam się i ja :)
Konsystencja żelu jest gęsta, znajdują się w nim drobinki peelingujące, które faktycznie działają - w przeciwieństwie do innych żeli typu 2w1 (żel + peeling), które nie mają żadnych właściwości peelingujących. Wyciśnięty żel na dłonie i w masowany w skórę wyraźnie ją wygładza. 

Dużą zaletą tego żelu faktycznie jest zapach. Po prostu - obłędna świeżość. Do tego długo utrzymuje się na skórze. Bardzo lubię go używać po treningu. Od razu lepiej człowiek się czuje. Nie zauważyłam, aby żel wpływał negatywnie na stan nawilżenia skóry. 

Żałuję tylko, że nie przekonałam się do biedronkowych żeli dużo wcześniej, ponieważ obecnie żel nie jest już dostępny, a wiedząc, że jest tak dobry i ma tak fantastyczny zapach, w chwili gdy go wycofywali kupiłabym ich znacznie więcej :) 

poniedziałek, 24 listopada 2014

Alterra Granat BIO | emulsja oczyszczająca

Swojego czasu popularny był krem do mycia twarzy z Alterry z wyciągiem z róży (mini recenzja), która niestety nie jest już dostępna w naszych Rossmannach. Na całe szczęście Alterra wprowadziła bardzo podobny kosmetyk, tym razem z serii z granatem. 

Opis producenta: do skóry bardzo suchej zawiera masło shea BIO i aloes BIO
Każdy rodzaj skóry wymaga indywidualnej pielęgnacji. Emulsja oczyszczająca do twarzy Alterra opracowana została specjalnie dla potrzeb skóry bardzo suchej. Łagodne substancje pochodzenia roślinnego szczególnie delikatnie oczyszczają skórę. Kombinacja składników, takich jak cenny olej z pestek granatu BIO i żel z aloesu BIO nawilża skórę już podczas jej oczyszczania. Testy dermatologiczne potwierdzają  bardzo dobrą tolerancję emulsji oczyszczającej do twarzy Alterra Granat BIO przez skórę. 

Skład: Aqua, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Myristate, Myristyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco - Glucoside, Xanthan Gum, Butyrospermum Parkii Butter*, Punica Granatum Seed Oil*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Bisabolot, Ginko Biloba Leaf Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citral**, Citronellol**. 
* Składniki z upraw ekologicznych.
** Z olejków eterycznych.


Dostępność: Rossmann
Cena:  8,49 zł | 125 ml
KWC: klik

Emulsja ma dla mnie tak samo specyficzny zapach jak jego poprzednik z wyciągiem z róży, do którego w trakcie używania, już zdążyłam się przyzwyczaić. Konsystencja podobna jest do mleczka do demakijażu jest może nieco gęściejsza jednak lekka i z łatwością rozprowadza się na skórze. 

Używam jej głównie do porannego odświeżenia skóry, nie dlatego, że słabo radzi sobie z usuwaniem resztek makijażu, ale dlatego, że lubię potraktować moją tłustą skórę wieczorem czymś mocniejszym, a rano, żeby jej dodatkowo nie przesuszać stosuję właśnie delikatne pianki czy żele. Osoby, które nie mają większych problemów ze skórą mogą emulsję Alterry używać zarówno rano jak i wieczorem. Jednak emulsję polecam używać aby domyć a nie zmyć makijaż :)

Skóra po umyciu jest doskonale oczyszczona, nawilżona. Emulsja nie wywołała żadnego uczulenia czy podrażnienia. Nie zauważyłam, aby zapychała skórę czy w jakikolwiek negatywny sposób wpływała na jej stan. Jak dla mnie jest to świetny produkt do stosowana rano i na pewno będę do niego wracać :) 

piątek, 21 listopada 2014

Wellness&Beauty | peeling solny - oliwa z oliwek i zielona herbata

Mam wrażenie, że marka Wellness&Beauty w tym roku wprowadziła sporo nowości na półki w Rossmannie. Śmiało mogę napisać, że peeling solny tej marki z algami morskimi jest peelingiem, który wspominam najprzyjemniej - mocny zdzierak, który usuwał martwy naskórek i jednocześnie pozostawiał skórę gładką i nawilżoną. Dlatego miałam nadzieję, nowe warianty zapachowe (oprócz prezentowanej dzisiaj zielonej herbaty, jest jeszcze o zapachu mango i kokosa oraz masło shea i olejek migdałowy) sprawią się równie dobrze jak ich poprzednik :) 
Opis producenta: Poczuj się ożywiona ekstraktem z oliwy z oliwek i zielonej herbaty. Niewielkie drobinki peelingujące z naturalnej soli morskiej usuwają łagodnie i gruntownie martwy naskórek i pobudzają mikro cyrkulację skóry. Skóra staje się miękka i jedwabista w dotyku.

Skład: maris sal, ethylhexyl stearte, olea europea fruit  oil, caprylic/capric triglyceride, parfum, camelia sinensis leaf extract, glycol, tocopherol, CI 47005, CI 61570, CI 16255, butylphenyl methylproponal (lilial), linalool. 
Opakowanie na pierwszy rzut oka wygląda jak szklany słoik na przetwory, jednak mamy tu do czynienia z plastikiem, który na pewno nie zbije się nam gdy upadnie w łazience (sprawdzone :) ...). Pozostawiony w łazience na pewno prezentuje się z gracją.

Peeling ma przyjemny i odświeżający zapach, który dość długo utrzymuje się na skórze. Dzięki zawartości olejków skóra pozostaje nawilżona. W porównaniu do innych peelingów opartych na parafinie, nie daje ona odczucia nieprzyjemnego oblepienia skóry.
Drobiny peelingujące są drobne i na prawdę bardzo ostre. Dobierając odpowiedni nacisk naszych dłoni możemy zapewnić sobie delikatny peeling lub polecieć hardcorem. Ja osobiście preferuję mocniejszy peeling (jeśli chodzi o ciało). Masaż pobudza krążenie, skóra nabiera kolorów i pozostaje wygładzona. 

Dostępność: Rossmann
Cena: 12,99 zł | 300 g

Niestety z Rossmanna znikł poprzednik, jednak na prawdę nie ma co się smucić i płakać, ponieważ następca jest równie mocny i skuteczny:) Ja nie mam mu nic do zarzucenia i na pewno inne wersje proponowane przez Wellness&Beauty też znajdą na moim blogu swoje 5 minut :D


wtorek, 18 listopada 2014

Mariza | oczyszczający żel do mycia twarzy

Kosmetyki Marizy niestety nie są łatwo dostępne, ale w ich ofercie można znaleźć kilka ciekawych kosmetyków. Dzisiaj będzie recenzja żelu oczyszczającego do twarzy z serii intensywne nawilżanie 25+. 
Żel znajduje się w wygodnej i bardzo poręcznej plastikowej butelce. Ani otwieranie, ani aplikacja żelu nie stanowi tu żadnego problemu. 

Konsystencja żelu jest dość wodnista, jednak żel jest wydajny. Dzięki temu, że mocno się pieni, niewielka ilość wystarczy na umycie twarzy. Zaznaczę w tym miejscu, że używam go tylko w wieczornej pielęgnacji mojej skóry.
Żel przeznaczony jest do skóry tłustej i mieszanej jednak nie wysusza skóry. Oczywiście zaraz po osuszeniu skóry czuć lekkie ściągniecie, jednak to odczucie znika w przeciągu 2-3 minut. Skóra po umyciu jest oczyszczona, zmatowiona. Przecierając później twarz tonikiem rzadko kiedy płatek kosmetyczny jest zabrudzony. 

Widzę, że kosmetyk ten zniknął chyba z oferty Marizy, jednak gdyby udało Wam się go gdzieś znaleźć to warto, jeśli szukacie skutecznego żelu oczyszczającego, który nie przesuszy skóry.


Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...