Przejdź do głównej zawartości

Tanie kontra drogie - żele do mycia twarzy Vichy i Garnier

W końcu powracam do serii tanie kontra drogie. Dzisiaj będzie porównanie żeli oczyszczających do mycia twarzy przeznaczonych do cer tłustych i problematycznych, a dokładniej o Vichy Normaderm oraz Garnier Czysta Skóra z serii Fruit Energy.
Vichy Normaderm: Żel głęboko oczyszczający, odpowiedni do skóry wrażliwej. Nie zawiera mydła, parabenu, alkoholu. Hipoalergiczny. 
Innowacja: Połączenie peelingujących oraz łagodzących składników aktywnych.
Rezultaty: Żel oczyszcza z nadmiaru sebum oraz zanieczyszczeń bez wysuszania skóry. Skóra jest oczyszczona, świeża oraz pełna komfortu.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, PEG-8, Coco-betaine, Hexylane Glycol, Sodium Chloride, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, CI 19140, CI 42053, Glycolic Acid, Triethanolamine, Salicylic Acid, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Dipotassium Glycyrrhizate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Citric Acid, Parfum

Garnier Czysta Skóra Fruit Energy: Żel oczyszczająco- rewitalizujący. 
Czy żel stworzony jest dla mnie? Tak, jeśli masz skórę mieszaną, tłustą lub z tendencją do niedoskonałości (nadmiar sebum, rozszerzone pory, ziemista cera) i szukasz skutecznego, przyjemnego sposobu na codzienne oczyszczenie.
Czym się wyróżnia? 
- Formuła żelu oparta na oczyszczającym kwasie salicylowym  oczyszcza skórę, aby widocznie zmniejszyć pory i pomóc zredukować niedoskonałości. 
- Wyciąg z grejpfruta i granatu oraz pochodna witaminy C wyselekcjonowane z uwagi na właściwości oczyszczające i energizujące.
- Apetyczny zapach żelu otula skórę mgiełką świeżości, z cytrusowymi i kwaskowatymi nutami.
Świeża i oczyszczona skóra, niczym po "zastrzyku" energii, staje się pobudzona i widocznie piękniejsza.

Skład: Aqua, Coco-betaine, Propylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate, Peg-120 Methyl Glucose Dioleate, Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Chloride, Ascorbyl Glucoside, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, CI 15510, CI 17200, Citrus Grandis Extract/Grapefruit Fruit Extract/Eucalyptus Globulus Leaf Extract, Glycerin, Limonene, Linalool, Menthoxypropanediol, Punica Granatum Extract, Salicylic Acid, Sodium Benzoate, Tetrasodium Edta, Zinc Gluconate, Parfum

OPAKOWANIE: Oba opakowanie posiadają pompkę, która ułatwia dozowanie żelu. Żel Vichy jest do dostania w dwóch wersjach: 200 ml oraz 400 ml, natomiast Garnier tylko w małym opakowaniu 200 ml. Opakowania są przezroczyste więc kontrolujemy poziom zużycia.

ZAPACH: Żele mają bardzo podobny zapach - świeży, cytrusowy. Dają bardzo fajnie uczucie odświeżenia i rano pobudzają do życia :)

KONSYSTENCJA I WYDAJNOŚĆ: Wydaję mi się, że żel z Vichy jest minimalnie gęściejszy przez co jest bardziej wydajny. Niewielka ilość produktu w obu przypadkach wystarcza na umycie twarzy, ponieważ żele dobrze się pienią. 

CENA I DOSTĘPNOŚĆ: Oczywiście żel z Garniera jest kosmetykiem tańszym i kosztuje ok. 10 zł (ja kupiłam swój na promocji za 6 zł), Vichy kosztuje od 25 zł (małe opakowanie) a ja dużą wersję na promocji kupiłam za 35 zł. Produkty Garniera są o wiele bardziej dostępne, można je znaleźć zarówno w drogeriach jak i supermarketach, natomiast kosmetyków marki Vichy musimy szukać w aptekach bądź drogeriach posiadających dział z dermokosmetykami (Superpharm i Hebe).

DZIAŁANIE: Żele oczyszczające stosuję jedynie w wieczornej pielęgnacji twarzy do gruntownego oczyszczenia skóry po całym dniu.  Oba świetnie oczyszczają skórę, pozostawiają ją zmatowioną.
Dość dawno temu używałam żelu z Garniera w tej podstawowej wersji i ona mi przesuszała skórę dlatego bałam się, że w tym przypadku też tak będzie. Jednak ani żel z Garniera ani z Vichy nie przesuszyły mi skóry. Natomiast po żelu z Garniera jest ona czasami ściągnięta.

Muszę przyznać, że jeśli miałabym się kierować jedynie działaniem następnym, razem zastanowiłabym się, który żel wybrać. Oba żele się u mnie sprawdziły. Jednak jeśli chodziłoby o porównanie ceny do wydajności to wybrałabym żel Normaderm, ponieważ Garnier starczy na ok. 2 miesiące używania, natomiast Vichy wystarczył mi na 7-8 miesięcy (duże opakowanie).
Wiem, że wielbicielki żelu Normaderm popukają się w głowę, mówiąc co ona tu wypisuje (???) - ale tak , uważam, że żel Garniera z serii Fruit Energy jest fajnym kosmetykiem do oczyszczania skóry :) i jeśli szukacie dobrego i taniego żelu to polecam właśnie ten, natomiast jeśli wolicie wydać troszkę więcej pieniążków i cieszyć się jednym żelem przez dłuższy czas to wybierzcie Vichy.

Koniecznie napiszcie jak żele się u Was sprawdzały i czy byłyście z nich zadowolone :)

Komentarze

  1. Ja ich nie próbowałam, ale jak widzę SLES, to już wiem, że nie będę próbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że sporo osób unika tego składnika w kosmetykach... Mam nadzieję, że kiedyś też do tego "dojrzeję" :)

      Usuń
  2. Miałam Normaderm przesuszyl mi bardzo skore i pół butelki oddałam koleżance okropny jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nie było tak źle :) choć czytałam sporo recenzji, gdzie dziewczyny właśnie narzekały na przesuszenie skóry

      Usuń
  3. Miałam żel Vichy Normadern, ale przy regularnym stosowaniu bardzo przesuszył skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam go raz dziennie więc mnie nie przesuszył, choć nie wykluczam, że gdybym stosowała go rano i wieczorem to tak by się nie stało

      Usuń
  4. Nie używałam ani jednego ani drugiego, ale z tej serii Garniera miałam żel z peelingiem i był całkiem fajny na początku, ale po dłuższym jego używaniu miałam coraz bardziej już tylko ściągniętą skórę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój wybór pada na... tanie:]. Oba tak samo chemiczne:] plus dla garniera za:
    - cena
    - dodał coś więcej tj ekstrakty (co prawda znajdują się po barwnikach:], ale są)
    - po wodzie najpierw Coco betaina a dopiero później SLS w Vichy odwrotnie.

    A tak poza tym to mnie kwas salicylowy "zdejmuje" skórę w płatach, także wolę coś delikatniejszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie wczytuję się bardzo w składy bo jeszcze się na tym mało znam :) ale gdy wypisywałam skład właśnie rzuciło mi się w oczy, że w Garnierze jest coś więcej niż w żelu Vichy :)

      Usuń
  7. ja chyba i tak zdecydowałabym się na Garniera;) wlasnie ze wzgledu na mniejsza wydajnosc. Wiem, ze dziwnie to brzmi, ale czesto po dluzszym czasie stosowania wydajnego kometyku, bardzo mi sie on nudzi i nie jestem w stanie do konca z przyjemnoscia wykorzystac i najczesciej wiekszosc rzeczy trafia do mamy :) stad moj wybor :) pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie Vichy na pewno porządnie by przesuszył, miałam kiedyś Effaclar i robił mi pustynię na twarzy. Teraz stosuję Nuxe Aroma Perfection, też porządnie oczyszcza, ale nie zawiera SLES :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przetestuję :) dziękuję za polecenie

      Usuń
  9. Kiedyś chciałam kupić ten Vichy, ale moja tłusta cera nie lubi takich mocno oczyszczających żeli. Zdecydowanie wolę te nawilżające, delikatne. Po takich mocnych wzmaga się u mnie przetłuszczanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. generalnie nie lubię pielęgnacji z garniera,więc nie miałam, vichy za to sprawował się u mnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie Vichy jest idealny i wątpię, by Garnier mu dorównał.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeśli będą jakieś pytania na pewno odpowiem pod postem.

Wszelkie próby autopromocji (m.in. zamieszczanie LINKÓW DO WŁASNYCH BLOGÓW) oraz prośby o wzajemną obserwację będą usuwane.

Popularne posty z tego bloga

Miss Sporty - korektor w płynie z witaminą E i C

Korektor kupiłam dość dawno temu, bo chyba na pierwszej obniżce -40% w Rossmannie. Wiele dziewczyn polecało kupno korektora w płynie z Miss Sporty i niewiele się zastanawiając kupiłam go za zawrotną kwotę ok. 6-7 zł. 
Niestety zabierając się za tą recenzję, okazało się, że nie zrobiłam zdjęć korektorowi w czasie gdy wyglądał dobrze, dlatego posiłkuję się zdjęciem z wizażu (źródło). Obecnie napisy z opakowanie już co nieco się starły... 
Z "danych technicznych" chciałam jeszcze dodać, że posiadam odcień jaśniejszy (dostępne są tylko dwa odcienie). 
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej nie posiadam mocnych, sinych podkówek (chyba, że przez dłuższy czas śpię bardzo mało...). Korektor posiada pacynkę, którą nakładam kilka kropek pod oczami. Rozcieram go albo pędzelkiem albo wklepuję po prostu paluszkami :) Z ilością aplikowanego kosmetyku warto uważać, ponieważ zbyt wielka ilość powoduje, że zbiera się w załamaniu czy drobnych zmarszczkach (ale tak jest chyba w przypadku więk…

Isana olejek do włosów

Moje włosy w obecnej chwili nie są w najgorszym stanie, ponieważ niedawno sporo je skróciłam, przez co stały się grubsze, znikły też po rozdwajane końcówki. Jednak gdy włosy dawno nie widziały fryzjera, jak i teraz, lubię używać na nie typowych silikonów do wygładzenia końcówek. Od czasu liceum używałam głównie jedwabiu w płynie lub serum na rozdwojone końcówki z Avonu. W ostatniej przesyłce od Rossmanna znalazłam nowość z Isany - olejek do włosów.
Opis producenta: Olejek do włosów mocno zniszczonych i suchych. Zawiera olej arganowy. Nadaje włosom zdrowy połysk. Przetestowany przez fryzjerów.Zawiera bogaty kompleks olejów pielęgnacyjnych w skład którego wchodzą oleje: arganowy i słonecznikowy. Olej szybko się wchłania i uszlachetnia włosy, jednak ich nie obciąża i nie pozostawia w nich tłustych resztek. Ultralekka, nie natłuszczająca i bardzo skuteczna formuła pielęgnuje włosy mocno zniszczone i suche. Efektem są zdrowe, silne i lśniące włosy. Przed myciem włosów używać oleju do ich int…

Estemedis | skarpetki złuszczające

Kupując w Biedronce skarpetki złuszczające nieznanej firmy bardzo obawiałam się efektów, a właściwie ich barku. Niestety posiadam stopy, na których dość szybko skóra na piętach robi się sucha i twarda. Brak mi jeszcze nawyku, aby przy codziennym myciu sięgać po tarki czy pumeksy i szorować moje pięty, dlatego idealnym wybawieniem są właśnie dla mnie skarpetki tego typu. Jeszcze nigdy nie udało mi się uzyskać tak miękkich i gładkich stóp, nawet pięt, za pomocą przyrządów manualnych. 
Dostępność: Biedronka Cena: 10 zł
Opakowanie zawierało tradycyjnie dwie foliowe skarpety nasączone płynem złuszczającym. Akurat te były chyba jednymi z największych jakie miałam, więc nawet mężczyzna z dużymi stopami, nie miałbym problemu, żeby je ubrać. Ja nakładam je, owijam taśmą, tak aby przylegały one do stopy, nakładam na to grube skarpetki i siadam pod kocyk :) Zawsze trzymam je maksymalną ilość czasu, czyli 90 minut. Po tym czasie zdejmujemy skarpety i dokładnie myjemy stopy.  Proces złuszczania z…

Purederm Exfoliating Foot Mask - skarpetki złuszczające

Po przetestowanie skarpetek złuszczających z Cosmabell Foot Peel, które zdziałały cuda na moich stopach zaczęłam rozglądać się za jakimś tańszym zamiennikiem, i tak na allegro trafiłam na skarpetki z Purederm za 18 zł. Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły zapraszam do dalszej części posta (ostrzegam są zdjęcia moich stóp...).  Zawartość opakowania to 2 skarpety, w których znajduje się płyn. Niestety jak widać na zdjęciach moje małe stopy (rozmiar 37) trochę się topiły w nich, ale na nie założyłam zwykłe skarpetki, tak aby skarpetki złuszczające przylegały jak najbardziej do stopy. Sam moment włożenia stopy jest dość nie przyjemny, ale później dyskomfort ten znika. Najlepiej usadowić się wtedy wygodnie na kanapie i pozwolić by płyn przez 2 godzinki mógł zadziałać na nasze stopy. Jakiekolwiek chodzenie jest nie wskazane, chyba że lubicie ryzyko - stopa strasznie ślizga się, a wszystko dodatkowo chlubocze i szeleści :) Po godzince lub dwóch musimy dokładnie umyć stopy a pó…

Bourjois Healthy Mix - owocowy podkład rozświetlający

Właśnie wykończyłam podkład HM więc to idealny (i ostateczny) moment aby napisać co o nim myślę :) Posiadałam jeden z jaśniejszych odcieni 52 Vanillie. Z tego co się orientuję to posiadałam starą wersję, bo na rynku obecnie jest już dostępna nowsza wersja tego podkładu. 
Od producenta: Bourjois rozświetlający, owocowy podkład Healthy mix zapewnia promienny wygląd i wspaniały blask, który będzie utrzymywał się na skórze przez 16 godzin.
Delikatna i kremowa formuła podkładu subtelnie integruje się ze skórą, dzięki temu efekt makijażu jest bardzo naturalny.
Podkład nadaje się do każdego typu skóry. Oferuje jednorodny makijaż i pół-matowe wykończenie, które zapewnia cerze świeży, naturalny wygląd.
Podkład zawiera wyciąg z moreli, imbiru, jabłek i melonów.
- Morela - dodaje blasku
- Melon - działanie nawilżające 
- Jabłko - antyutleniacz
- Imbir - działanie odświeżające
Owocowy, wspaniały zapach podkładu stanowi koktajl z owoców, następnie bukiet kwiatów i na końcu białe piżmo i szlachetne drzewa. …

Pirolam - szampon o działaniu przeciwłupieżowym

Dziś recenzja szamponu, który miałam możliwość przetestowania dzięki portalowi Uroda i Zdrowie oraz uprzejmości p. Moniki. 
Do testowania zgłosiłam się, chociaż nie posiadam problemu z suchym łupieżem, który widoczny jest na włosach i na ubraniach. Moim problemem jest swędzenie głowy oraz jak podejrzewam (przy pomocy wujka Google), tłusty łupież (albo jego początki). Gdy podrapię się w niektórych miejscach na skórze głowy pozostaje mi pod paznokciem biały osad. Dlatego skoro szampon ma radzić sobie z problemem łupieżu postanowiłam go wypróbować, tym bardziej że jakiś czas temu nawet zastanawiałam się nad jego kupnem.

Informacje o szamponie:


Skład:
Dostępność: apteki
Cena: 25-26 zł za szampon w tubce (60 ml) lub 15 zł za sześć saszetek po 6 ml

Szampon zamknięty jest w miękkiej tubce o pojemności 60 ml. Łatwo wydobywa się z niej produkt. 

Z zatrzaskiem nie miałam żadnych problemów, nawet z mokrymi dłońmi bez problemu otwierałam. Otwór jest troszkę zbyt duży, ponieważ szampon jest bardzo leisty…

Ziaja krem nawilżający 25+ matujący

Szukałam jakiegoś kremu matującego, mój wybór padł na krem z Ziaji. Używam go już ponad 2 miesiące więc pora na recenzję. 



Co możemy przeczytać na opakowaniu:


Skład:

Krem zamknięty jest w małym poręcznym słoiczku. Nie zawiera on zbędnej plastikowej obudowy, która sprawia że wydaje nam się, że opakowanie jest większe. Krem zawiera 50 ml pojemności. Przy zakupie krem zapakowany jest dodatkowo w kartonik.

Krem ma lekką konsystencję. Świetnie rozprowadza się na skórze. 



Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. 

Krem zawiera niską ochronę przeciwsłoneczną - SPF 6. Dlatego teraz dodatkowo stosuję krem z filtrem.

Krem świetnie nawilża skórę, nie roluje się. Makijaż dobrze się trzyma. Niestety nie zauważyłam aby krem zmatowił mi skórę, a tego oczekiwałam przy jego zakupie. Dlatego użycie pudru matującego jest w moim wypadku niezbędne (posiadam tłustą cerę).

Przy dłuższym użytkowaniu krem nie zmniejszył w sposób spektakularny wydzielania sebum ani nie sprawił, że pory i zaskórniki są mniej widoczne. 

Ombre wg L'Oreal

W tamtym miesiącu zakupiłam farbę L'Oreal Preference Wild Ombre a dziś chciałam Wam pokazać jaki efekt uzyskałam. 

Wybrałam farbę w odcieniu nr 2, która przeznaczona jest do włosów od ciemnego blondu po brąz. 

Ja nigdy nie farbowałam jeszcze włosów, nie licząc szamponetek :) ponieważ, po pierwsze nie chcę niszczyć włosów stałym farbowaniem, a po drugie - trzeba "pilnować" odrostów. Dlatego świetnym wyjściem dla mnie jest właśnie ombre :)





W środku znajdowała się farba do zmieszania z rozjaśniaczem, szampon, rękawiczki i szczotka, która ma ułatwić nakładanie farby.  Do pomocy udało mi się zatrudnić siostrę, ponieważ nie wiedziałam czy uda mi się równo nałożyć farbę.  Farba ładnie rozjaśniła końce moich włosów (które nie ukrywam - są bez wyrazu). Zaraz po farbowaniu kolor wydawał się wpadać w rudy, ale po kilku myciach efekt ten znikł (co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach).  Niestety nie udało mi się uzyskać efektu przejścia z mojego naturalnego koloru w jaśniejszy i ciesz…

Toni&Guy Cleanse | szampon głęboko oczyszczający

Porządne oczyszczenie skóry głowy oraz włosów jest ważne nie tylko dla posiadaczek przetłuszczających się włosów, ale także tych, które używają na codzień produktów do stylizacji włosów. Raz w tygodniu funduję moim włosom właśnie takie dogłębne oczyszczenie, które pomaga pozbyć się silikonów, które potrafią się nadbudowywać i oblepiać włosy. Obecnie w tym celu stosuję szampon z Toni&Guy.  Szampon jest bardzo gęsty i dobrze się pieni. Niewielka ilość wystarczy na dokładne umycie włosów. Ja zawsze myję włosy dwukrotnie - najpierw delikatnie spieniam, spłukuję i wtedy myję bardzo dokładnie głowę drugi raz. Szampon ma dość mocny, przyjemny zapach, który po użyciu odżywek czy masek nie utrzymuje się długo na moich włosach. Dostępność: Rossmann (choć tej wersji nie widziałam w moich R.) Cena: od 30 - 40 zł | 250 ml
Włosy po umyciu się odświeżone, delikatnie uniesione u nasady. Po wieczornym myciu, włosy zachowują świeżość przez cały kolejny dzień. Nie zauważyłam aby po użyciu szamponu …

Mydło z Aleppo 40% oleju laurowego

Mydło z Aleppo stało się dość popularnym kosmetykiem w ostatnim czasie, więc nic dziwnego, że ja miłośniczka wszelkich żeli oczyszczających i ja zapragnęłam go wypróbować. Oczywiście mydełko było na mojej "chciej-liście" ale wtedy z propozycją przetestowania wybranego mydła z oferty sklepu marsylskie.pl przyszła p. Iwona. Nie mogło być innego wyboru niż mydło z olejem laurowym.  Wiem, że wiele osób poleca zaczęcie swojej przygody z tymi mydłami od mniejszej zawartości oleju laurowego, ale ja zdecydowałam się na mocne uderzenie. Moja skóra po odstawieniu tabletek hormonalnych i kremów z kwasami płata mi figle. Opis ze sklepu dotyczący mydła z Aleppo 40-45% oleju laurowego Najel: SYRYJSKIE MYDŁO Z ALEPPO O 40% ZAWARTOŚCI OLEJU LAUROWEGO I 60%ZAWARTOŚCI OLIWY Z OLIWEK 
waga: kostka tradycyjna ok. 200g  skład: 60% oliwy z oliwek, 40% oleju laurowego, sód roślinny  INCI: olea europaea, laurus nobilis, aqua, sodium hydroxyde  data ważności: 18 mięsięcy od momentu otwarcia produktu  pochodz…