wtorek, 10 lipca 2012

Wyczekiwana paczuszka :)

Dzisiaj po kilku dniach dotarła do mnie w końcu paczuszka... Wieczorem więcej szczegółów. Jakieś pomysły co jest w środku???


poniedziałek, 9 lipca 2012

Domowy sposób na gładką skórę - peeling kawowy

Zawsze wiele dobrego słyszałam na temat peelingu kawowego, który można bez problemu przygotować w domu za na prawdę niewielkie pieniądze. Składniki, które są do tego potrzebne i tak znajdziemy u siebie w kuchni :)

Do przygotowania potrzebna nam będzie sól morska (lub cukier), kawa mielona oraz oliwka/oliwa (ewentualnie dla dodatkowych rozkoszy zapachowych można dodać kilka kropel olejku zapachowego).

Proporcje są bardzo proste. Pół na pół. Ja wymieszałam pół szklanki soli morskiej oraz kawę, wszytko wymieszałam z oliwką w pustym opakowaniu po maśle do ciała.


 sucha masa

 gotowy peeling


Peeling działa cuda. Skóra pozostaje gładka i nawilżona. Bardzo lubię sięgać po ten domowy wynalazek. Oczywiście sięgam także po te kupne peelingi ale ten kawowy chyba zawsze będzie już stał w łazience. 

Spotkałam się z opinią, że peeling ten bardzo brudzi wannę/prysznic. Owszem ale bardzo szybko się go wypłukuje - przynajmniej ja nie mam z tym problemu.

Bardzo gorąco Wam polecam ten prosty peeling, składniki są na pewno w Waszej kuchni. Ja spróbowałam i przepadłam. Uwielbiam za zapach i działanie :)



piątek, 6 lipca 2012

Kamill - 12h balsam do rąk SENSITIV

Balsam przeznaczony do skóry wrażliwej.


Opis producenta:
Kamill - balsam do rąk i paznokci z kojącym ekstraktem z rumianku delikatnie nawilża i ochrania wrażliwą skórę przez 12 godzin. Nie zawiera substancji zapachowych a zawarty w nim Pantenol regeneruje skórę, przyspiesza jej gojenie, łagodzi podrażnienia oraz zapewnia skórze długotrwałe nawilżenie. Wrażliwa skóra dłoni będzie na długo pozostawać miękka i elastyczna.

- nieperfumowany
- nie zawiera barwników
- bez olejów mineralnych/parafiny
- tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie


Opakowanie zawiera 125 ml kremu. Biała plastikowa buteleczka uzbrojona w pompkę. Lubię to! Bardzo wygodna aplikacja. Jedno naciśnięcie pompeczki i kremik już wsmarowujemy w nasze dłonie. Takie opakowanie nadaje się świetnie do domu lub do pracy. Ja używałam go głównie w pracy, dość szybko się wchłania więc nie miałam problemu z utrzymaniem pisadła w dłoni. 

Co do samego działania - na pewno nawilżenie nie trwa 12h. Krem fajnie nawilżał, ale trzeba było go używać dość często, aby odczuć nawilżenie. Oczywiście tego balsamu nie mam co porównywać do osławionej Isany z mocznikiem :) Ale kremik jest bardzo lekki i przyjemny w użyciu. Jest także bezzapachowy, co akurat jest w tym wypadku dla mnie plusem, ponieważ mam także zieloną wersję tego kremu, zapachową, i niestety zapach jak dla mnie jest nieznośny...

Minusem jest także cena. W Superpharm kosztuje chyba coś ponad 10 zł. Ja kupiłam go już jakiś czas na promocji, za niecałe 4 zł. I jeśli krem trafi się w okazyjnej cenie to skuszę się właśnie na tą wersję bezzapachową.

Ocena: 4/5 

wtorek, 3 lipca 2012

Próbka kremu BB od Garniera

W aktualnym (sierpniowym) numerze pisma Świat Kobiety w cenie 2,20 zł możemy wypróbować krem BB od Garniera. Ja jak na razie nie kupiłam tego kremiku z racji tego, że opinie na jego temat są bardzo podzielone. Jedni są na tak, inni stanowczo na nie. A teraz mam okazję jego przetestowania bez konieczności zakupu pełnowymiarowego opakowania.


Przejrzałam kilka gazet i chyba dostępny jest tylko kolor 02 - light


sobota, 30 czerwca 2012

Kosmetyczne nowości - czerwiec

Kilka kosmetycznych nowości w moim zbiorze :)


Marion, mgiełka termoochronna (7,50 zł w Naturze) oraz płyn prostujący z ochroną UV (9,50 zł - mała drogeria). Ponieważ suszę i prostuję włosy niemal codziennie postanowiłam troszkę lepiej je ochraniać. 

Klorane, suchy szampon kosztował 14,99 zł na promocji w Superpharm. Jest niesamowity, już o nim pisałam TU.

Sun ozon, mleczko do opalania - produkt made in Rossmann. Cena: 6,99 zł

Żel antybakteryjny - Rossmann 2,99 zł

Vita-miner - kupiłam dwa opakowania, każde za 6,59 zł. Muszę dodać, że to jedyna rzecz, którą zakupiłam z promocyjnej gazetki z Rossmanna, ponieważ pracuję od rana do 15, nie miałam szansy nic więcej upolować. A swoją drogą słyszałam, że podobno o 9 pod Rossmannami były kolejki :/

The Body Shop, grzebień drewniany - kosztował 16 zł, na razie na nic innego się nie zdecydowałam. 

Annabelle Minerals, próbki - kilka dni temu była możliwość darmowego zamówienia 3 próbek dostępnych produktów, pokrywając jedynie koszt przesyłki 8,50 zł. 

A na koniec jeszcze jeden naszyjnik, który już jakiś czas temu skradł moje serce, ale było mi go szkoda kupować w normalnej cenie i czekałam na promocje, kosztował 14,99 zł


Czerwcowe denko

Jak przystało na koniec miesiąca chciałam Wam pokazać co udało mi się zużyć - czy dużo czy mało zawsze coś :) Z jednych zużyć się cieszę, z innych troszkę mniej ale mam szansę wypróbować znowu coś innego i nowego, co lubi chyba każda z nas :) 

La Roche-Posay, Effaclar - żel choć o niewielkiej pojemności (125 ml) towarzyszył mi przez ponad pół roku. Zaznaczam, że twarz myłam przeważnie tylko wieczorem. Ale tego, że jest mega wydajny nie można mu zaprzeczyć. Jak dla mnie produkt wart swojej ceny. Twarz pozostaje czysta i odświeżona. Chcę przetestować jeszcze inne żele apteczne, ale prawdopodobnie za jakiś czas kupię go ponownie.

Avon, Clearskin - maseczka typu peel off z glinką do strefy T - jeszcze jakiś czas temu bardzo lubiłam maseczki typu peel off, jednak moja skóra stała się oprócz tego, że tłusta to dodatkowo wrażliwa i proces ściągania maseczki z twarzy stał się dla mnie troszkę bolesny. Jednak maseczka pozostawiała cerę oczyszczoną i gładką. Cena to chyba coś ok. 10 zł na promocji. Produkt ok, ale ja już po niego nie sięgnę.

Clean&Clear, Głęboko oczyszczający chłodzący tonik - bardzo cieszę się, że to paskudztwo nafaszerowane alkoholem się skończyło :) Nie lubię i nie kupię na pewno go nigdy więcej...

Avon, Soft matte mousse makeup - czyli podkład w musie. Robiąc porządki w kosmetykach postanowiłam go w końcu wyrzucić, ponieważ podkłady w musie u mnie całkowicie się nie sprawdzają. Trzymałam go jako moją przestrogę, aby podkładów w takiej formie nie kupować :)

Rimmel, Extra Super Lash - tusz delikatnie podkreślał rzęsy, efektu wow nie zauważyłam. Więcej nic nie można mu zarzucić, ale nie sięgnę już po niego ponownie.

Nivea, krem - dla mnie za tłusty, dlatego zużyłam go do rąk.

Płatki kosmetyczne z Biedronki i z Rossmanna - byli ulubieńcy i obecni. Bardzo przypadły mi do gustu płatki rossmannowe, nie rozwarstwiają się, są grube.


Na koniec troszkę próbek i maseczek:
Ava, maseczka do twarz z algami morskimi
Nivea, regenerujący balsam do ciała SOS
Eucerin, krem na dzień i na noc do cery naczynkowej
Eveline, krem na dzień
Ziaja, Intima
Avon, szampon z odżywką



U mnie kosmetyki nie zużywają się w tempie ekspresowym, dlatego bardzo się cieszę gdy coś się kończy, bo to oznacza, że coś się zaczyna... :)

środa, 27 czerwca 2012

Czerwcowe zdobycze

Kilka zdobyczy wyprzedażowych i nie tylko :)

Czarny, krótki sweterek z Camaieu - 47,90 zł


Kremowy sweterek z second hand - 18 zł


Sukienka z Vero Mody - 30 zł


Komin z New Yorkera - 20 zł


Torebka z Reserved - 49,90 zł


Torebka z New Yorkera - 34,99 zł


Dwa naszyjniki z Croppa - każdy za 9,99 zł



Na razie to tyle :)

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...