Przejdź do głównej zawartości

Projekt denko | marzec 2016


Kolejny miesiąc za nami. Mam nadzieję, że święta spędziłyście w spokojnej i rodzinnej atmosferze. Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo ciężko wracało się do pracy... Ale wracając do naszego małego kosmetycznego świata, pora na podsumowanie marcowych zużyć. 

Avon | płyn do kąpieli czekolada i pomarańcza: do kąpieli wlewałam dwa "brzuszki" z butelki. Uzyskana piana długo się utrzymywała, a zapach wypełniał całą łazienkę i czuć go było długo po zakończeniu kąpieli. Płyny do kąpieli z Avonu lubię i z czystym sumieniem mogę polecić :)

Isana | zimowy żel pod prysznic /recenzja/: tani i łatwo dostępny żel o przepięknym waniliowo-karmelowym zapachu. Niestety zapach żelu nie utrzymuje się długo na skórze, jednak bardzo uprzyjemnia czas kąpieli.

Barwa Siarkowa Moc | tonik: muszę przyznać się bez bicia, że stosuję toniki bez wiary w ich działanie. Niestety nigdy nie zauważam ich zbawiennego działania na skórze. Faktycznie odświeżają skórę, jednak poza tym nie widzę nic więcej. Tonik z Barwy ma ładny zapach, nie pozostawia lepkiej skóry.

Bioderma Node | delikatny szampon do codziennego stosowania /recenzja/: szampon jest faktycznie delikatnym nie podrażniał mojej skóry głowy. Nie mam na co dzień bardzo wrażliwej skóry, więc nie zauważyłam faktycznej mocy tego szamponu. Zużyłam i raczej już do niego nie powrócę.

Farmona | oliwkowy peeling do ciała /recenzja/: jeden z gorszych kosmetyków jakie miałam. Drobiny, mimo, iż duże szybko znikają z ciała i maziamy się parafiną po skórze. Nie, nie i jeszcze raz nie. Trzymajcie się od niego z daleka...

Wellness & Beauty | lotion do rąk z mleczkiem migdałowym i ekstraktem z bambusu /recenzja/: dużym plusem jest pompka, która ułatwia aplikację kremu. Miałam go w pracy na biurku i dzięki prześlicznemu zapachowi i temu, że szybko się wchłania w skórę, sięgałam po niego z ogromną przyjemnością. Dłonie po nakremowaniu nie były lepkie więc spokojnie mogłam zajmować się pracą. Duża butla starczyła mi na bardzo długi czas.

Synergen | krem do rąk do suchej skóry: krem miał bardzo owocowy zapach (mandarynki i grejpfrut), a dzięki lekkiej konsystencji szybko wchłaniał się w skórę. Nie pozostawiał lepiej warstwy dzięki czemu nadawał się do używania w ciągu dnia. Nawilżenie nie było jakieś duże więc myślę, że przy bardzo suchej skórze, krem miałby za słabe działanie.

Avon Planet Spa | scrub do dłoni i stóp z masłem shea: opakowanie zawieruszyło się niestety.... Recenzja w poprzednim projekcie denko :)

Revlon | podkład Color Stay: posiadałam odcień 150 Buff (skóra tłusta i mieszana), który idealnie stapiał się z moją skórą. Używałam go głównie jesienią i zimą, ponieważ jest to dość ciężki podkład, który pomaga zakryć dość spore problemy na skórze. Na mojej tłustej skórze niestety dość szybko zaczynał się świecić i ścierać. 

Estée Lauder Sumptous | tusz pogrubiający /recenzja/: szczoteczka maskary bardzo ładnie rozczesuje i rozdziela rzęsy, są one wydłużone i podkręcone. Byłam z niego bardzo zadowolona i gdyby nie cena to pewnie pojawiałaby się u mnie częściej.

Miyo | stylizator do brwi: niestety nie używam tego rodzaju produktów i muszę się go pozbyć. Kosmetyk dodatkowo jest w czarnym kolorze i totalnie nie pasuje do mojego typu urody...

Essence | maskara Multi Action: używałam jej dość dawno temu i tak na prawdę nie pamiętam jak się u mnie sprawdzała, więc na pewno nie była super działająca, ale nie była też bublem - bo takie rzeczy to się pamięta :D

Płatki kosmetyczne Carea oraz Tami: z obu opakowań byłam zadowolona i na pewno będę do nich wracać, choć nie są tak mięciutkie jak te, które ostatnio kupiłam z Isany.

BeBeauty Spa | gąbka do kąpieli: nigdy nie pokazywałam Wam, ale zawsze używam te gąbki z Biedronki. Są tanie i robiąc zakupy spożywcze wrzucam ją do koszyka.

Cleanic | patyczki kosmetyczne z profilowaną główką /recenzja/: moje ulubione patyczki :)

L'Oreal | podkład Infallibe: próbka z gazety w o wiele za ciemnym dla mnie kolorze. To jak wyglądał na skórze podobało mi się i możliwe, że kiedyś go kupię.

Make Up For Ever | puder Pro Finish: próbka starczyła mi na jedno użycie, więc wiele się o nim nie wypowiem. Skóra mała ładny satynowy wygląd i nie był on mocno widoczny.

Nivea | odżywcze mleczko do ciała: kiedyś uwielbiałam ten kosmetyk i w sumie gdyby nie to, że lubię testować nowe produkty to pewnie używałabym go ciągle. Świetnie nawilża i odżywia skórę. No i pachnie Niveą :)

Dziękuję za poświęcony czas i życzę udanego weekendu!!! :)


Komentarze

  1. Zapach zimowego żelu Isana jakoś mi nie przypasował ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba miałam ten tusz Essence nie pamiętam właśnie, jakiś znajomy mi się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się zapach produktu Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię płyny do kąpieli z avonu, mam w domu aktualnie dwie butle.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekolada z pomarańczą muszą bosko pachnieć :) A żel z Isany miałam i faktycznie, pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś używałam tego podkładu Revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej zimy rozkochałam się w zapachu karmelu i wanilii! Ale już chcę wiosnę. ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam płatki Carea i mój ulubiony podkład z Revlonu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeśli będą jakieś pytania na pewno odpowiem pod postem.

Wszelkie próby autopromocji (m.in. zamieszczanie LINKÓW DO WŁASNYCH BLOGÓW) oraz prośby o wzajemną obserwację będą usuwane.

Popularne posty z tego bloga

Miss Sporty - korektor w płynie z witaminą E i C

Korektor kupiłam dość dawno temu, bo chyba na pierwszej obniżce -40% w Rossmannie. Wiele dziewczyn polecało kupno korektora w płynie z Miss Sporty i niewiele się zastanawiając kupiłam go za zawrotną kwotę ok. 6-7 zł. 
Niestety zabierając się za tą recenzję, okazało się, że nie zrobiłam zdjęć korektorowi w czasie gdy wyglądał dobrze, dlatego posiłkuję się zdjęciem z wizażu (źródło). Obecnie napisy z opakowanie już co nieco się starły... 
Z "danych technicznych" chciałam jeszcze dodać, że posiadam odcień jaśniejszy (dostępne są tylko dwa odcienie). 
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej nie posiadam mocnych, sinych podkówek (chyba, że przez dłuższy czas śpię bardzo mało...). Korektor posiada pacynkę, którą nakładam kilka kropek pod oczami. Rozcieram go albo pędzelkiem albo wklepuję po prostu paluszkami :) Z ilością aplikowanego kosmetyku warto uważać, ponieważ zbyt wielka ilość powoduje, że zbiera się w załamaniu czy drobnych zmarszczkach (ale tak jest chyba w przypadku więk…

Isana olejek do włosów

Moje włosy w obecnej chwili nie są w najgorszym stanie, ponieważ niedawno sporo je skróciłam, przez co stały się grubsze, znikły też po rozdwajane końcówki. Jednak gdy włosy dawno nie widziały fryzjera, jak i teraz, lubię używać na nie typowych silikonów do wygładzenia końcówek. Od czasu liceum używałam głównie jedwabiu w płynie lub serum na rozdwojone końcówki z Avonu. W ostatniej przesyłce od Rossmanna znalazłam nowość z Isany - olejek do włosów.
Opis producenta: Olejek do włosów mocno zniszczonych i suchych. Zawiera olej arganowy. Nadaje włosom zdrowy połysk. Przetestowany przez fryzjerów.Zawiera bogaty kompleks olejów pielęgnacyjnych w skład którego wchodzą oleje: arganowy i słonecznikowy. Olej szybko się wchłania i uszlachetnia włosy, jednak ich nie obciąża i nie pozostawia w nich tłustych resztek. Ultralekka, nie natłuszczająca i bardzo skuteczna formuła pielęgnuje włosy mocno zniszczone i suche. Efektem są zdrowe, silne i lśniące włosy. Przed myciem włosów używać oleju do ich int…

Estemedis | skarpetki złuszczające

Kupując w Biedronce skarpetki złuszczające nieznanej firmy bardzo obawiałam się efektów, a właściwie ich barku. Niestety posiadam stopy, na których dość szybko skóra na piętach robi się sucha i twarda. Brak mi jeszcze nawyku, aby przy codziennym myciu sięgać po tarki czy pumeksy i szorować moje pięty, dlatego idealnym wybawieniem są właśnie dla mnie skarpetki tego typu. Jeszcze nigdy nie udało mi się uzyskać tak miękkich i gładkich stóp, nawet pięt, za pomocą przyrządów manualnych. 
Dostępność: Biedronka Cena: 10 zł
Opakowanie zawierało tradycyjnie dwie foliowe skarpety nasączone płynem złuszczającym. Akurat te były chyba jednymi z największych jakie miałam, więc nawet mężczyzna z dużymi stopami, nie miałbym problemu, żeby je ubrać. Ja nakładam je, owijam taśmą, tak aby przylegały one do stopy, nakładam na to grube skarpetki i siadam pod kocyk :) Zawsze trzymam je maksymalną ilość czasu, czyli 90 minut. Po tym czasie zdejmujemy skarpety i dokładnie myjemy stopy.  Proces złuszczania z…

Bourjois Healthy Mix - owocowy podkład rozświetlający

Właśnie wykończyłam podkład HM więc to idealny (i ostateczny) moment aby napisać co o nim myślę :) Posiadałam jeden z jaśniejszych odcieni 52 Vanillie. Z tego co się orientuję to posiadałam starą wersję, bo na rynku obecnie jest już dostępna nowsza wersja tego podkładu. 
Od producenta: Bourjois rozświetlający, owocowy podkład Healthy mix zapewnia promienny wygląd i wspaniały blask, który będzie utrzymywał się na skórze przez 16 godzin.
Delikatna i kremowa formuła podkładu subtelnie integruje się ze skórą, dzięki temu efekt makijażu jest bardzo naturalny.
Podkład nadaje się do każdego typu skóry. Oferuje jednorodny makijaż i pół-matowe wykończenie, które zapewnia cerze świeży, naturalny wygląd.
Podkład zawiera wyciąg z moreli, imbiru, jabłek i melonów.
- Morela - dodaje blasku
- Melon - działanie nawilżające 
- Jabłko - antyutleniacz
- Imbir - działanie odświeżające
Owocowy, wspaniały zapach podkładu stanowi koktajl z owoców, następnie bukiet kwiatów i na końcu białe piżmo i szlachetne drzewa. …

Purederm Exfoliating Foot Mask - skarpetki złuszczające

Po przetestowanie skarpetek złuszczających z Cosmabell Foot Peel, które zdziałały cuda na moich stopach zaczęłam rozglądać się za jakimś tańszym zamiennikiem, i tak na allegro trafiłam na skarpetki z Purederm za 18 zł. Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły zapraszam do dalszej części posta (ostrzegam są zdjęcia moich stóp...).  Zawartość opakowania to 2 skarpety, w których znajduje się płyn. Niestety jak widać na zdjęciach moje małe stopy (rozmiar 37) trochę się topiły w nich, ale na nie założyłam zwykłe skarpetki, tak aby skarpetki złuszczające przylegały jak najbardziej do stopy. Sam moment włożenia stopy jest dość nie przyjemny, ale później dyskomfort ten znika. Najlepiej usadowić się wtedy wygodnie na kanapie i pozwolić by płyn przez 2 godzinki mógł zadziałać na nasze stopy. Jakiekolwiek chodzenie jest nie wskazane, chyba że lubicie ryzyko - stopa strasznie ślizga się, a wszystko dodatkowo chlubocze i szeleści :) Po godzince lub dwóch musimy dokładnie umyć stopy a pó…

Pirolam - szampon o działaniu przeciwłupieżowym

Dziś recenzja szamponu, który miałam możliwość przetestowania dzięki portalowi Uroda i Zdrowie oraz uprzejmości p. Moniki. 
Do testowania zgłosiłam się, chociaż nie posiadam problemu z suchym łupieżem, który widoczny jest na włosach i na ubraniach. Moim problemem jest swędzenie głowy oraz jak podejrzewam (przy pomocy wujka Google), tłusty łupież (albo jego początki). Gdy podrapię się w niektórych miejscach na skórze głowy pozostaje mi pod paznokciem biały osad. Dlatego skoro szampon ma radzić sobie z problemem łupieżu postanowiłam go wypróbować, tym bardziej że jakiś czas temu nawet zastanawiałam się nad jego kupnem.

Informacje o szamponie:


Skład:
Dostępność: apteki
Cena: 25-26 zł za szampon w tubce (60 ml) lub 15 zł za sześć saszetek po 6 ml

Szampon zamknięty jest w miękkiej tubce o pojemności 60 ml. Łatwo wydobywa się z niej produkt. 

Z zatrzaskiem nie miałam żadnych problemów, nawet z mokrymi dłońmi bez problemu otwierałam. Otwór jest troszkę zbyt duży, ponieważ szampon jest bardzo leisty…

Ombre wg L'Oreal

W tamtym miesiącu zakupiłam farbę L'Oreal Preference Wild Ombre a dziś chciałam Wam pokazać jaki efekt uzyskałam. 

Wybrałam farbę w odcieniu nr 2, która przeznaczona jest do włosów od ciemnego blondu po brąz. 

Ja nigdy nie farbowałam jeszcze włosów, nie licząc szamponetek :) ponieważ, po pierwsze nie chcę niszczyć włosów stałym farbowaniem, a po drugie - trzeba "pilnować" odrostów. Dlatego świetnym wyjściem dla mnie jest właśnie ombre :)





W środku znajdowała się farba do zmieszania z rozjaśniaczem, szampon, rękawiczki i szczotka, która ma ułatwić nakładanie farby.  Do pomocy udało mi się zatrudnić siostrę, ponieważ nie wiedziałam czy uda mi się równo nałożyć farbę.  Farba ładnie rozjaśniła końce moich włosów (które nie ukrywam - są bez wyrazu). Zaraz po farbowaniu kolor wydawał się wpadać w rudy, ale po kilku myciach efekt ten znikł (co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach).  Niestety nie udało mi się uzyskać efektu przejścia z mojego naturalnego koloru w jaśniejszy i ciesz…

Ziaja krem nawilżający 25+ matujący

Szukałam jakiegoś kremu matującego, mój wybór padł na krem z Ziaji. Używam go już ponad 2 miesiące więc pora na recenzję. 



Co możemy przeczytać na opakowaniu:


Skład:

Krem zamknięty jest w małym poręcznym słoiczku. Nie zawiera on zbędnej plastikowej obudowy, która sprawia że wydaje nam się, że opakowanie jest większe. Krem zawiera 50 ml pojemności. Przy zakupie krem zapakowany jest dodatkowo w kartonik.

Krem ma lekką konsystencję. Świetnie rozprowadza się na skórze. 



Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. 

Krem zawiera niską ochronę przeciwsłoneczną - SPF 6. Dlatego teraz dodatkowo stosuję krem z filtrem.

Krem świetnie nawilża skórę, nie roluje się. Makijaż dobrze się trzyma. Niestety nie zauważyłam aby krem zmatowił mi skórę, a tego oczekiwałam przy jego zakupie. Dlatego użycie pudru matującego jest w moim wypadku niezbędne (posiadam tłustą cerę).

Przy dłuższym użytkowaniu krem nie zmniejszył w sposób spektakularny wydzielania sebum ani nie sprawił, że pory i zaskórniki są mniej widoczne. 

Nivea | płyn micelarny 3w1 do cery wrażliwej

Jak już nie raz wspominałam płyn micelarny jest podstawą jeśli chodzi o mój demakijaż. Używam go codziennie i lubię testować nowości, dlatego cieszy mnie fakt, że coraz to nowe produkty z tej kategorii pojawiają się na naszym kosmetycznym rynku :) Dzisiaj będzie o płynie micelarnym z Nivei.


Opis produktu: NIVEA® sensitive 3w1 płyn micelarny usuwa makijaż z twarzy i oczu, oczyszcza jednocześnie nawilżając skórę. Stosowany razem z kremami z linii NIVEA Sensitive pomaga zredukować 3 oznaki wrażliwej skóry:  zaczerwienienie odczucie napięcia skóry suchość.Pielęgnująca formuła z Dexpanthenolem i Olejkiem z pestek winogron: głęboko oczyszcza dzięki niezwykle skutecznemu i łagodnemu kompleksowi oczyszczającemu.nawilża i odświeża skóręnie zawiera parabenów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu.Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie i okulistycznie.
Skład: Aqua, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Glucoside, Glycerin, Sorbitol, Decyl Gl…

Mydło z Aleppo 40% oleju laurowego

Mydło z Aleppo stało się dość popularnym kosmetykiem w ostatnim czasie, więc nic dziwnego, że ja miłośniczka wszelkich żeli oczyszczających i ja zapragnęłam go wypróbować. Oczywiście mydełko było na mojej "chciej-liście" ale wtedy z propozycją przetestowania wybranego mydła z oferty sklepu marsylskie.pl przyszła p. Iwona. Nie mogło być innego wyboru niż mydło z olejem laurowym.  Wiem, że wiele osób poleca zaczęcie swojej przygody z tymi mydłami od mniejszej zawartości oleju laurowego, ale ja zdecydowałam się na mocne uderzenie. Moja skóra po odstawieniu tabletek hormonalnych i kremów z kwasami płata mi figle. Opis ze sklepu dotyczący mydła z Aleppo 40-45% oleju laurowego Najel: SYRYJSKIE MYDŁO Z ALEPPO O 40% ZAWARTOŚCI OLEJU LAUROWEGO I 60%ZAWARTOŚCI OLIWY Z OLIWEK 
waga: kostka tradycyjna ok. 200g  skład: 60% oliwy z oliwek, 40% oleju laurowego, sód roślinny  INCI: olea europaea, laurus nobilis, aqua, sodium hydroxyde  data ważności: 18 mięsięcy od momentu otwarcia produktu  pochodz…