Przejdź do głównej zawartości

Auriga Flavo-C serum 8%

O serum z 8% zawartością witaminy C słyszał już prawie każdy. Większość opinii jakie czytałam o nim były oczywiście pozytywne i to głównie one spowodowały, że i ja sięgnęłam po ten kosmetyk. 
OPIS PRODUCENTA
WSKAZANIA:
-dla osób ok. 25-go roku życia, aby opóźnić pojawienie się pierwszych zmarszczek, 
-w przypadku już istniejących zmarszczek, oraz innych oznak starzenia się skóry takich jak utrata elastyczności, plamy barwnikowe, 
-dla palaczy, osób przebywających często w klimatyzowanych pomieszczeniach, w warunkach miejskich, aby wzmocnić procesy naprawcze skóry,
-w przypadku skóry zniszczonej słońcem.

SKŁAD: Propylene Glycol, Aqua, Gingko Biloba Extract, Ascorbic Acid, Polysorbate 20, Imidazolidynyl Urea, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben

EFEKTY:
Spektakularne rozświetlenie skóry, dodanie skórze blasku, wygładzenie i spłycenie zmarszczek, prewencja przeciwzmarszczkowa dzięki ograniczeniu działania wolnych rodników, wzmocnienie naczyń krwionośnych.

Dostępność: apteki
Cena: od. 50 zł | 15 ml
KWC: klik
Serum posiada szklane opakowanie z pipetą, która świetnie nabiera porcję serum, jest odpowiednio długa i nawet przy końcu nie ma problemu z jego wydobyciem. Zapach, troszkę słomkowo-sianowy, ale o dziwo przyjemy, kolor brązowawy. 

Serum ważne jest przez 3 miesiące od pierwszego otworzenia. Stosowałam je raz dziennie na noc i bez problemu zużyłam je w takim okresie. Mimo oleistej konsystencji jest bardzo wodniste, dzięki czemu niewielka ilość wystarczy na posmarowanie twarzy. Jednak ta wodnista konsystencja ma też jeden minus - serum dość ciężko się nakłada, ponieważ kropla naniesiona bezpośrednio na twarz szybko z niej spływa. Dlatego ja odpowiednią ilość serum umieszczałam w zagłębieniu dłoni i palcami wsmarowywałam w twarz, a resztę rozcierałam między dłońmi i wmasowywałam w szyję.

Posiadaczki tłustej skóry pragnę przestrzec, ponieważ serum mimo, że błyskawicznie się wchłania pozostawia skórę mega błyszczącą się. Makijaż nawet dobrze utrwalony, szybciej schodził a nieestetyczne błyszczenie szybko przebijało, nawet przez dobrze matujący puder. Dlatego ja używałam je jedynie na noc.
Serum nie podrażniło skóry oraz nie spowodowało jej zapchania. 

Kupując serum nie byłam nastawiona na efekt wow! I faktycznie gdyby tak było to mogłabym czuć się troszkę zawiedziona. Serum nie sprawiło by moje pory były zmniejszone, a zmarszczki wygładzone, jednak czuję, że do tego kosmetyku będę wracać. Pewnie jesteście ciekawe dlaczego??? A to dlatego, że mimo, że ostatnimi czasy nie sypiam zbyt długo, bo ok. 5-7 godzin, chodzę przemęczona a mimo tego dostaję komplementy, że ładnie i "świeżo" wyglądam. I faktycznie tak jest. Koloryt skóry jest bardziej ujednolicony, skóra rozjaśniona i odżywiona. Po prostu jakby dostała kopa! :) 

Oczywiście po tym jak serum z 8% zawartością witaminy C się u mnie całkiem dobrze spisało, zaopatrzyłam się już w wersję Forte, która chyba w sam raz sprawdzi się w okresie jesienno-zimowym, gdy skóra staje się szara i smutna. 

Jeżeli urzywałyście, którąś wersję serum z Aurigii koniecznie piszcie w komentarzach o swoich przemyśleniach na ich temat. A może polecacie jakieś inne kosmetyki z witaminą C???

Komentarze

  1. pierwszy też spotykam się z tych serum, ale nie kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szybko policzyłam ile mam lat... i za dwa lata muszę go kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) na pewno nie zaszkodzi i teraz :D

      Usuń
  3. No i znów muszę dodać coś do chciej listy... ależ ja Cię nie lubię za to! :)

    Całuski i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja chciej lista też nie jest krótka przez inne bloggerki :D

      Usuń
  4. Miałam serum z witaminą C i dodatkowo jeszcze z jakimś ziołem i tak śmierdziało, że nie byłam w stanie go używać, poza tym spektakularnych efektów na mojej cerze nie robiło więc je odstawiłam ale dużo dziewczyn jest zadowolonych z tego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja sama sobie zrobiłam podobne serum ;) i faktycznie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie serum najlepiej nakładać na noc, by potem z wiekiem nie robiły się przebarwienia. Mam z tej firmy odżywkę do paznokci i jest tak samo dobra jak to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wskazania nawet do mnie pasują, więc może w najbliższym czasie ;) Co prawda jeszcze kilku lat mi brakuje do 25., ale nie ma co zwlekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zamierzam jesienią kupić wersję forte, myślę o tym serum już chyba ze 2 lata, miałam już różne z witaminą c ale auriga jest najbardziej popularna więc chcę ją przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam to serum, sprawia, że moje cera nie wygląda na taką szarą i zmęczoną, jak to zwykle bywa. Stosuję je tylko na noc, więc nie mam problemu z błyszczeniem, do tego absolutnie nie zapycha, nie powoduje żadnych problemów na mojej wrażliwej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja mama żyje w przekonaniu, że krem owszem liczy się, ale najważniejsze jest serum. Sama kupuje takie różowe z Vichy (chyba liftingujące). Trochę to kosztuje, ale ponoś jest dobre i starcza na pół roku, a mama pomimo że przed 50. to ma ładną, promienną cerę, pomimo przepracowania i zmęczenia.

    Zapraszam na bloga http://contra-dianthus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach to serum już od długiego czasu, generalnie kosmetyki z wit c sprawdzają się u mnie rewelacyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak się zabieram do zakupu tego serum, ale jakoś zawsze mam inne wydatki, a o nim zapominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myśle o takim zerum już z dobry rok... ale zawsze wypada coś innego. Na jesień chyba wkońcu się skuszę i zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakiś czas temu miałam wersję forte i oczarowała mnie ona błyskawicznie, obecnie mam wersję 8% i jest dla mnie za słaba i znacznie bardziej tłusta niż wersja forte.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeśli będą jakieś pytania na pewno odpowiem pod postem.

Wszelkie próby autopromocji (m.in. zamieszczanie LINKÓW DO WŁASNYCH BLOGÓW) oraz prośby o wzajemną obserwację będą usuwane.

Popularne posty z tego bloga

Miss Sporty - korektor w płynie z witaminą E i C

Korektor kupiłam dość dawno temu, bo chyba na pierwszej obniżce -40% w Rossmannie. Wiele dziewczyn polecało kupno korektora w płynie z Miss Sporty i niewiele się zastanawiając kupiłam go za zawrotną kwotę ok. 6-7 zł. 
Niestety zabierając się za tą recenzję, okazało się, że nie zrobiłam zdjęć korektorowi w czasie gdy wyglądał dobrze, dlatego posiłkuję się zdjęciem z wizażu (źródło). Obecnie napisy z opakowanie już co nieco się starły... 
Z "danych technicznych" chciałam jeszcze dodać, że posiadam odcień jaśniejszy (dostępne są tylko dwa odcienie). 
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej nie posiadam mocnych, sinych podkówek (chyba, że przez dłuższy czas śpię bardzo mało...). Korektor posiada pacynkę, którą nakładam kilka kropek pod oczami. Rozcieram go albo pędzelkiem albo wklepuję po prostu paluszkami :) Z ilością aplikowanego kosmetyku warto uważać, ponieważ zbyt wielka ilość powoduje, że zbiera się w załamaniu czy drobnych zmarszczkach (ale tak jest chyba w przypadku więk…

Isana olejek do włosów

Moje włosy w obecnej chwili nie są w najgorszym stanie, ponieważ niedawno sporo je skróciłam, przez co stały się grubsze, znikły też po rozdwajane końcówki. Jednak gdy włosy dawno nie widziały fryzjera, jak i teraz, lubię używać na nie typowych silikonów do wygładzenia końcówek. Od czasu liceum używałam głównie jedwabiu w płynie lub serum na rozdwojone końcówki z Avonu. W ostatniej przesyłce od Rossmanna znalazłam nowość z Isany - olejek do włosów.
Opis producenta: Olejek do włosów mocno zniszczonych i suchych. Zawiera olej arganowy. Nadaje włosom zdrowy połysk. Przetestowany przez fryzjerów.Zawiera bogaty kompleks olejów pielęgnacyjnych w skład którego wchodzą oleje: arganowy i słonecznikowy. Olej szybko się wchłania i uszlachetnia włosy, jednak ich nie obciąża i nie pozostawia w nich tłustych resztek. Ultralekka, nie natłuszczająca i bardzo skuteczna formuła pielęgnuje włosy mocno zniszczone i suche. Efektem są zdrowe, silne i lśniące włosy. Przed myciem włosów używać oleju do ich int…

Estemedis | skarpetki złuszczające

Kupując w Biedronce skarpetki złuszczające nieznanej firmy bardzo obawiałam się efektów, a właściwie ich barku. Niestety posiadam stopy, na których dość szybko skóra na piętach robi się sucha i twarda. Brak mi jeszcze nawyku, aby przy codziennym myciu sięgać po tarki czy pumeksy i szorować moje pięty, dlatego idealnym wybawieniem są właśnie dla mnie skarpetki tego typu. Jeszcze nigdy nie udało mi się uzyskać tak miękkich i gładkich stóp, nawet pięt, za pomocą przyrządów manualnych. 
Dostępność: Biedronka Cena: 10 zł
Opakowanie zawierało tradycyjnie dwie foliowe skarpety nasączone płynem złuszczającym. Akurat te były chyba jednymi z największych jakie miałam, więc nawet mężczyzna z dużymi stopami, nie miałbym problemu, żeby je ubrać. Ja nakładam je, owijam taśmą, tak aby przylegały one do stopy, nakładam na to grube skarpetki i siadam pod kocyk :) Zawsze trzymam je maksymalną ilość czasu, czyli 90 minut. Po tym czasie zdejmujemy skarpety i dokładnie myjemy stopy.  Proces złuszczania z…

Purederm Exfoliating Foot Mask - skarpetki złuszczające

Po przetestowanie skarpetek złuszczających z Cosmabell Foot Peel, które zdziałały cuda na moich stopach zaczęłam rozglądać się za jakimś tańszym zamiennikiem, i tak na allegro trafiłam na skarpetki z Purederm za 18 zł. Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły zapraszam do dalszej części posta (ostrzegam są zdjęcia moich stóp...).  Zawartość opakowania to 2 skarpety, w których znajduje się płyn. Niestety jak widać na zdjęciach moje małe stopy (rozmiar 37) trochę się topiły w nich, ale na nie założyłam zwykłe skarpetki, tak aby skarpetki złuszczające przylegały jak najbardziej do stopy. Sam moment włożenia stopy jest dość nie przyjemny, ale później dyskomfort ten znika. Najlepiej usadowić się wtedy wygodnie na kanapie i pozwolić by płyn przez 2 godzinki mógł zadziałać na nasze stopy. Jakiekolwiek chodzenie jest nie wskazane, chyba że lubicie ryzyko - stopa strasznie ślizga się, a wszystko dodatkowo chlubocze i szeleści :) Po godzince lub dwóch musimy dokładnie umyć stopy a pó…

Bourjois Healthy Mix - owocowy podkład rozświetlający

Właśnie wykończyłam podkład HM więc to idealny (i ostateczny) moment aby napisać co o nim myślę :) Posiadałam jeden z jaśniejszych odcieni 52 Vanillie. Z tego co się orientuję to posiadałam starą wersję, bo na rynku obecnie jest już dostępna nowsza wersja tego podkładu. 
Od producenta: Bourjois rozświetlający, owocowy podkład Healthy mix zapewnia promienny wygląd i wspaniały blask, który będzie utrzymywał się na skórze przez 16 godzin.
Delikatna i kremowa formuła podkładu subtelnie integruje się ze skórą, dzięki temu efekt makijażu jest bardzo naturalny.
Podkład nadaje się do każdego typu skóry. Oferuje jednorodny makijaż i pół-matowe wykończenie, które zapewnia cerze świeży, naturalny wygląd.
Podkład zawiera wyciąg z moreli, imbiru, jabłek i melonów.
- Morela - dodaje blasku
- Melon - działanie nawilżające 
- Jabłko - antyutleniacz
- Imbir - działanie odświeżające
Owocowy, wspaniały zapach podkładu stanowi koktajl z owoców, następnie bukiet kwiatów i na końcu białe piżmo i szlachetne drzewa. …

Pirolam - szampon o działaniu przeciwłupieżowym

Dziś recenzja szamponu, który miałam możliwość przetestowania dzięki portalowi Uroda i Zdrowie oraz uprzejmości p. Moniki. 
Do testowania zgłosiłam się, chociaż nie posiadam problemu z suchym łupieżem, który widoczny jest na włosach i na ubraniach. Moim problemem jest swędzenie głowy oraz jak podejrzewam (przy pomocy wujka Google), tłusty łupież (albo jego początki). Gdy podrapię się w niektórych miejscach na skórze głowy pozostaje mi pod paznokciem biały osad. Dlatego skoro szampon ma radzić sobie z problemem łupieżu postanowiłam go wypróbować, tym bardziej że jakiś czas temu nawet zastanawiałam się nad jego kupnem.

Informacje o szamponie:


Skład:
Dostępność: apteki
Cena: 25-26 zł za szampon w tubce (60 ml) lub 15 zł za sześć saszetek po 6 ml

Szampon zamknięty jest w miękkiej tubce o pojemności 60 ml. Łatwo wydobywa się z niej produkt. 

Z zatrzaskiem nie miałam żadnych problemów, nawet z mokrymi dłońmi bez problemu otwierałam. Otwór jest troszkę zbyt duży, ponieważ szampon jest bardzo leisty…

Ziaja krem nawilżający 25+ matujący

Szukałam jakiegoś kremu matującego, mój wybór padł na krem z Ziaji. Używam go już ponad 2 miesiące więc pora na recenzję. 



Co możemy przeczytać na opakowaniu:


Skład:

Krem zamknięty jest w małym poręcznym słoiczku. Nie zawiera on zbędnej plastikowej obudowy, która sprawia że wydaje nam się, że opakowanie jest większe. Krem zawiera 50 ml pojemności. Przy zakupie krem zapakowany jest dodatkowo w kartonik.

Krem ma lekką konsystencję. Świetnie rozprowadza się na skórze. 



Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. 

Krem zawiera niską ochronę przeciwsłoneczną - SPF 6. Dlatego teraz dodatkowo stosuję krem z filtrem.

Krem świetnie nawilża skórę, nie roluje się. Makijaż dobrze się trzyma. Niestety nie zauważyłam aby krem zmatowił mi skórę, a tego oczekiwałam przy jego zakupie. Dlatego użycie pudru matującego jest w moim wypadku niezbędne (posiadam tłustą cerę).

Przy dłuższym użytkowaniu krem nie zmniejszył w sposób spektakularny wydzielania sebum ani nie sprawił, że pory i zaskórniki są mniej widoczne. 

Ombre wg L'Oreal

W tamtym miesiącu zakupiłam farbę L'Oreal Preference Wild Ombre a dziś chciałam Wam pokazać jaki efekt uzyskałam. 

Wybrałam farbę w odcieniu nr 2, która przeznaczona jest do włosów od ciemnego blondu po brąz. 

Ja nigdy nie farbowałam jeszcze włosów, nie licząc szamponetek :) ponieważ, po pierwsze nie chcę niszczyć włosów stałym farbowaniem, a po drugie - trzeba "pilnować" odrostów. Dlatego świetnym wyjściem dla mnie jest właśnie ombre :)





W środku znajdowała się farba do zmieszania z rozjaśniaczem, szampon, rękawiczki i szczotka, która ma ułatwić nakładanie farby.  Do pomocy udało mi się zatrudnić siostrę, ponieważ nie wiedziałam czy uda mi się równo nałożyć farbę.  Farba ładnie rozjaśniła końce moich włosów (które nie ukrywam - są bez wyrazu). Zaraz po farbowaniu kolor wydawał się wpadać w rudy, ale po kilku myciach efekt ten znikł (co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach).  Niestety nie udało mi się uzyskać efektu przejścia z mojego naturalnego koloru w jaśniejszy i ciesz…

Toni&Guy Cleanse | szampon głęboko oczyszczający

Porządne oczyszczenie skóry głowy oraz włosów jest ważne nie tylko dla posiadaczek przetłuszczających się włosów, ale także tych, które używają na codzień produktów do stylizacji włosów. Raz w tygodniu funduję moim włosom właśnie takie dogłębne oczyszczenie, które pomaga pozbyć się silikonów, które potrafią się nadbudowywać i oblepiać włosy. Obecnie w tym celu stosuję szampon z Toni&Guy.  Szampon jest bardzo gęsty i dobrze się pieni. Niewielka ilość wystarczy na dokładne umycie włosów. Ja zawsze myję włosy dwukrotnie - najpierw delikatnie spieniam, spłukuję i wtedy myję bardzo dokładnie głowę drugi raz. Szampon ma dość mocny, przyjemny zapach, który po użyciu odżywek czy masek nie utrzymuje się długo na moich włosach. Dostępność: Rossmann (choć tej wersji nie widziałam w moich R.) Cena: od 30 - 40 zł | 250 ml
Włosy po umyciu się odświeżone, delikatnie uniesione u nasady. Po wieczornym myciu, włosy zachowują świeżość przez cały kolejny dzień. Nie zauważyłam aby po użyciu szamponu …

Mydło z Aleppo 40% oleju laurowego

Mydło z Aleppo stało się dość popularnym kosmetykiem w ostatnim czasie, więc nic dziwnego, że ja miłośniczka wszelkich żeli oczyszczających i ja zapragnęłam go wypróbować. Oczywiście mydełko było na mojej "chciej-liście" ale wtedy z propozycją przetestowania wybranego mydła z oferty sklepu marsylskie.pl przyszła p. Iwona. Nie mogło być innego wyboru niż mydło z olejem laurowym.  Wiem, że wiele osób poleca zaczęcie swojej przygody z tymi mydłami od mniejszej zawartości oleju laurowego, ale ja zdecydowałam się na mocne uderzenie. Moja skóra po odstawieniu tabletek hormonalnych i kremów z kwasami płata mi figle. Opis ze sklepu dotyczący mydła z Aleppo 40-45% oleju laurowego Najel: SYRYJSKIE MYDŁO Z ALEPPO O 40% ZAWARTOŚCI OLEJU LAUROWEGO I 60%ZAWARTOŚCI OLIWY Z OLIWEK 
waga: kostka tradycyjna ok. 200g  skład: 60% oliwy z oliwek, 40% oleju laurowego, sód roślinny  INCI: olea europaea, laurus nobilis, aqua, sodium hydroxyde  data ważności: 18 mięsięcy od momentu otwarcia produktu  pochodz…