Przejdź do głównej zawartości

Annabelle Minerals | recenzja podkładów, korektora i pędzla

Od kiedy na blogach głośno zrobiło się o podkładach mineralnych miałam sporą ochotę na ich wypróbowanie. Wiele osób z cerą problematyczną pisało, że minerały stały się wybawieniem dla ich skóry. Bardzo chciałam aby i u mnie zadziałały, jednak przeżyłam małe rozczarowanie...
Podkłady Annabelle Minerals są chyba jednymi z najtańszych kosmetyków tego typu. Małe opakowanie podkładu (4 g) kosztuje 30,00 zł, a duże (10 g) 50,00 zł. Korektor dostępny jest w jednej wielkości (4 g) również w cenie 30,00 zł. Najtańszą opcją przetestowania jest zakup próbek, które kupimy za jedyne 7,50 zł. Podkłady dostępne są w trzech formułach: kryjącej, matującej i rozświetlającej, a każda z nich oferuje szeroką gamę odcieni.

Kosmetyk może być stosowany na wszystkie partie ciała dla uzyskania matowego wykończenia oraz średniego efektu krycia.
Właściwy, naturalnie wyglądający efekt uzyskasz po paru minutach od nałożenia podkładu, gdy minerały połączą się z Twoją skórą. Możesz też spryskać pędzelek wodą termalną lub hydrolatem, a następnie zanurzyć go w kosmetyku. Podkład uzyska wtedy kremową konsystencję.

Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
Najjaśniejszy odcień korektora, wpadający delikatnie w odcień pistacjowy i pomagający ukryć zaczerwienienia. Korektor przeznaczony jest do maskowania wyprysków, zaczerwienień oraz przebarwień.
Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
Pędzel do nakładanie podkładu mineralnego. Niezastąpiony przy użyciu produktów mineralnych. Pozwala precyzyjnie nakładać kosmetyki oraz zapewnia silne krycie. Pędzel jest gęsty, miękki i delikatny. Wykonany z syntetycznego włosia z bambusową rączką. Bezpieczny dla alergików. 

Kosmetyki mają bardzo wygodne, solidne opakowania z przekręcanym sitkiem. Podczas aplikacji niewielką ilość wysypuję na wieczko i za pomocą flat topu nabieram podkład, po czym otrzepuje nadmiar, stempluję skórę twarzy a następnie kolistymi ruchami wcieram podkład w skórę. Pędzel jest na prawdę bardzo przyjemny i mięciutki w użyciu. Niestety przy kosmetykach tego typu, musimy uważać na pylenie. 

Oba wybrane przeze mnie odcienie ładnie stapiają się ze skórą i nie odcinają się od niej, choć bardziej skłaniam się do odcienia Natural. Wpadają raczej w tony różowe. Skóra zaraz po aplikacji wygląda bardzo ładnie. Staje się aksamitna, choć ani wersja kryjąca ani matująca nie zapewniają jej matowego wyglądu, lecz bardziej satynowe. Dlatego zawsze na koniec sięgam po puder matujący. 
Zarówno podkład matujący jak i kryjący, ukrywają niewielkie zaczerwienienia oraz wypryski. Na większe problemy nakładam korektor, którego lekko zielony odcień pomaga zniwelować zaczerwienienia. 

Mimo iż pozytywnie podchodziłam do kosmetyków mineralnych, rzeczywistość okazała się bardzo brutalna... Niestety na mojej tłustej skórze podkłady szybko się ścierały i warzyły (a nakładam tylko jedną cienką warstwę). Już po 2 godzinach musiałam dokonywać poprawek. Podkład wchodził w zmarszczki na czole oraz w rozszerzone pory, jeszcze bardziej podkreślając te mankamenty w wyglądzie mojej skóry. Dotknięcie skóry twarzy palcami powodowało, że podkład zostawał na nich. Choć muszę tu zaznaczyć, że wersja matująca sprawdzała się ciut lepiej niż kryjąca. 

Co jakiś czas zmieniałam sposób aplikacji. Na krem, bez kremu, na wcześniej przypudrowaną twarz i niestety za każdym razem efekt był taki sam. Podkład szybko schodził z mojej twarzy, zmieniając mnie w "ciasteczkowego" potworka...

Na plus na pewno można zaliczyć krycie oraz to, że nie zapycha skóry. Tylko te dwa plusy przekonają mnie do zużycia tych podkładów, stosując je na krótkie wyjścia :)

Jeżeli chodzi o korektor to z jego działania jestem zadowolona, jeśli połączę go ze zwykłym podkładem drogeryjnym. Zielonkawy odcień, po użyciu podkładów mineralnych niestety dość szybko zaczyna przebijać, przez warzący się i schodzący ze skóry podkład, pozostawiając na naszej skórze widoczne jaśniejsze plamki w miejscach, w których próbowałyśmy zakryć zaczerwienienia. Jednak pod płynny podkład sprawdza się na prawdę znakomicie, a niedoskonałości są dłużej niewidoczne. 
Jak widzicie na zdjęciach, podkład po aplikacji na prawdę wygląda ładnie i naturalnie, żałuję tylko, że efekt ten nie utrzymuje się dłużej...

Wiem, że moja opinia może większość Was zaskoczyć, tym bardziej, że na wielu blogach podkłady te są masowo polecane i zachwalane. Jak widać, nie wszystko co sprawdza się u innych spisze się na naszej skórze, dlatego warto przed zakupem kupić próbki, które spokojnie starczą na kilkanaście aplikacji, co pozwoli dobrać Wam odpowiednią metodę i sposób nakładania oraz da możliwość sprawdzenia czy podkłady mineralne będą współpracować z Waszą skórą :D



INFORMACJA: Od 15.11.2014 ceny w sklepie Annabelle Minerals mają pójść w górę, ze względu na wzrost kosztów produkcji. Więc jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem to ostatni dzwonek! 


Komentarze

  1. Pięknie wyglądają na twarzy :) minerałów używam już od ponad roku, pokochałam je w zasadzie od pierwszego użycia i nie zamienię na żaden inny płynny podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie minerały niestety nie zdały egzaminu :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja je lubię ale dam sobie jeszcze czas na podjęcie osttaecznej decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale Cię rozumiem, miałam to samo. Kupiłam, skuszona tymi wszystkimi ochami i achami na blogach i wizażu, i pożałowałam. Na szczęście zamówiłam tylko próbki. Podkład mi się warzył na twarzy, wchodził w pory, cera wyglądała bardzo nieświeżo.
    Mimo wszystko dalej mnie korcą minerałki, ze względu na stan cery...zamierzam tym razem sama z półproduktów umieszać sobie taki mineralny puder, może coś mi z tego wyjdzie i będę wreszcie zadowolona?
    Ehhh, z tą cerą...:)
    No ale chociaż z pędzli z AM jestem zadowolona. I z różu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś się ich boje mam suchą skóre wiec boje sie ze nie wyglądało by to u mnie dobrze a po drugie wydaje mi sie ze robią efekt maski

    OdpowiedzUsuń
  6. Już wchodze na ich stronę i sprawdzam ceny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam podkład mineralny z Meow i nie sprawdził się u mnie, dlatego nie bardzo ciągnie mnie do minerałków...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo polubiłam kosmetyki AM :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Natural fairest jest chyba idealny dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeśli będą jakieś pytania na pewno odpowiem pod postem.

Wszelkie próby autopromocji (m.in. zamieszczanie LINKÓW DO WŁASNYCH BLOGÓW) oraz prośby o wzajemną obserwację będą usuwane.

Popularne posty z tego bloga

Miss Sporty - korektor w płynie z witaminą E i C

Korektor kupiłam dość dawno temu, bo chyba na pierwszej obniżce -40% w Rossmannie. Wiele dziewczyn polecało kupno korektora w płynie z Miss Sporty i niewiele się zastanawiając kupiłam go za zawrotną kwotę ok. 6-7 zł. 
Niestety zabierając się za tą recenzję, okazało się, że nie zrobiłam zdjęć korektorowi w czasie gdy wyglądał dobrze, dlatego posiłkuję się zdjęciem z wizażu (źródło). Obecnie napisy z opakowanie już co nieco się starły... 
Z "danych technicznych" chciałam jeszcze dodać, że posiadam odcień jaśniejszy (dostępne są tylko dwa odcienie). 
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej nie posiadam mocnych, sinych podkówek (chyba, że przez dłuższy czas śpię bardzo mało...). Korektor posiada pacynkę, którą nakładam kilka kropek pod oczami. Rozcieram go albo pędzelkiem albo wklepuję po prostu paluszkami :) Z ilością aplikowanego kosmetyku warto uważać, ponieważ zbyt wielka ilość powoduje, że zbiera się w załamaniu czy drobnych zmarszczkach (ale tak jest chyba w przypadku więk…

Isana olejek do włosów

Moje włosy w obecnej chwili nie są w najgorszym stanie, ponieważ niedawno sporo je skróciłam, przez co stały się grubsze, znikły też po rozdwajane końcówki. Jednak gdy włosy dawno nie widziały fryzjera, jak i teraz, lubię używać na nie typowych silikonów do wygładzenia końcówek. Od czasu liceum używałam głównie jedwabiu w płynie lub serum na rozdwojone końcówki z Avonu. W ostatniej przesyłce od Rossmanna znalazłam nowość z Isany - olejek do włosów.
Opis producenta: Olejek do włosów mocno zniszczonych i suchych. Zawiera olej arganowy. Nadaje włosom zdrowy połysk. Przetestowany przez fryzjerów.Zawiera bogaty kompleks olejów pielęgnacyjnych w skład którego wchodzą oleje: arganowy i słonecznikowy. Olej szybko się wchłania i uszlachetnia włosy, jednak ich nie obciąża i nie pozostawia w nich tłustych resztek. Ultralekka, nie natłuszczająca i bardzo skuteczna formuła pielęgnuje włosy mocno zniszczone i suche. Efektem są zdrowe, silne i lśniące włosy. Przed myciem włosów używać oleju do ich int…

Estemedis | skarpetki złuszczające

Kupując w Biedronce skarpetki złuszczające nieznanej firmy bardzo obawiałam się efektów, a właściwie ich barku. Niestety posiadam stopy, na których dość szybko skóra na piętach robi się sucha i twarda. Brak mi jeszcze nawyku, aby przy codziennym myciu sięgać po tarki czy pumeksy i szorować moje pięty, dlatego idealnym wybawieniem są właśnie dla mnie skarpetki tego typu. Jeszcze nigdy nie udało mi się uzyskać tak miękkich i gładkich stóp, nawet pięt, za pomocą przyrządów manualnych. 
Dostępność: Biedronka Cena: 10 zł
Opakowanie zawierało tradycyjnie dwie foliowe skarpety nasączone płynem złuszczającym. Akurat te były chyba jednymi z największych jakie miałam, więc nawet mężczyzna z dużymi stopami, nie miałbym problemu, żeby je ubrać. Ja nakładam je, owijam taśmą, tak aby przylegały one do stopy, nakładam na to grube skarpetki i siadam pod kocyk :) Zawsze trzymam je maksymalną ilość czasu, czyli 90 minut. Po tym czasie zdejmujemy skarpety i dokładnie myjemy stopy.  Proces złuszczania z…

Bourjois Healthy Mix - owocowy podkład rozświetlający

Właśnie wykończyłam podkład HM więc to idealny (i ostateczny) moment aby napisać co o nim myślę :) Posiadałam jeden z jaśniejszych odcieni 52 Vanillie. Z tego co się orientuję to posiadałam starą wersję, bo na rynku obecnie jest już dostępna nowsza wersja tego podkładu. 
Od producenta: Bourjois rozświetlający, owocowy podkład Healthy mix zapewnia promienny wygląd i wspaniały blask, który będzie utrzymywał się na skórze przez 16 godzin.
Delikatna i kremowa formuła podkładu subtelnie integruje się ze skórą, dzięki temu efekt makijażu jest bardzo naturalny.
Podkład nadaje się do każdego typu skóry. Oferuje jednorodny makijaż i pół-matowe wykończenie, które zapewnia cerze świeży, naturalny wygląd.
Podkład zawiera wyciąg z moreli, imbiru, jabłek i melonów.
- Morela - dodaje blasku
- Melon - działanie nawilżające 
- Jabłko - antyutleniacz
- Imbir - działanie odświeżające
Owocowy, wspaniały zapach podkładu stanowi koktajl z owoców, następnie bukiet kwiatów i na końcu białe piżmo i szlachetne drzewa. …

Purederm Exfoliating Foot Mask - skarpetki złuszczające

Po przetestowanie skarpetek złuszczających z Cosmabell Foot Peel, które zdziałały cuda na moich stopach zaczęłam rozglądać się za jakimś tańszym zamiennikiem, i tak na allegro trafiłam na skarpetki z Purederm za 18 zł. Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły zapraszam do dalszej części posta (ostrzegam są zdjęcia moich stóp...).  Zawartość opakowania to 2 skarpety, w których znajduje się płyn. Niestety jak widać na zdjęciach moje małe stopy (rozmiar 37) trochę się topiły w nich, ale na nie założyłam zwykłe skarpetki, tak aby skarpetki złuszczające przylegały jak najbardziej do stopy. Sam moment włożenia stopy jest dość nie przyjemny, ale później dyskomfort ten znika. Najlepiej usadowić się wtedy wygodnie na kanapie i pozwolić by płyn przez 2 godzinki mógł zadziałać na nasze stopy. Jakiekolwiek chodzenie jest nie wskazane, chyba że lubicie ryzyko - stopa strasznie ślizga się, a wszystko dodatkowo chlubocze i szeleści :) Po godzince lub dwóch musimy dokładnie umyć stopy a pó…

Pirolam - szampon o działaniu przeciwłupieżowym

Dziś recenzja szamponu, który miałam możliwość przetestowania dzięki portalowi Uroda i Zdrowie oraz uprzejmości p. Moniki. 
Do testowania zgłosiłam się, chociaż nie posiadam problemu z suchym łupieżem, który widoczny jest na włosach i na ubraniach. Moim problemem jest swędzenie głowy oraz jak podejrzewam (przy pomocy wujka Google), tłusty łupież (albo jego początki). Gdy podrapię się w niektórych miejscach na skórze głowy pozostaje mi pod paznokciem biały osad. Dlatego skoro szampon ma radzić sobie z problemem łupieżu postanowiłam go wypróbować, tym bardziej że jakiś czas temu nawet zastanawiałam się nad jego kupnem.

Informacje o szamponie:


Skład:
Dostępność: apteki
Cena: 25-26 zł za szampon w tubce (60 ml) lub 15 zł za sześć saszetek po 6 ml

Szampon zamknięty jest w miękkiej tubce o pojemności 60 ml. Łatwo wydobywa się z niej produkt. 

Z zatrzaskiem nie miałam żadnych problemów, nawet z mokrymi dłońmi bez problemu otwierałam. Otwór jest troszkę zbyt duży, ponieważ szampon jest bardzo leisty…

Ombre wg L'Oreal

W tamtym miesiącu zakupiłam farbę L'Oreal Preference Wild Ombre a dziś chciałam Wam pokazać jaki efekt uzyskałam. 

Wybrałam farbę w odcieniu nr 2, która przeznaczona jest do włosów od ciemnego blondu po brąz. 

Ja nigdy nie farbowałam jeszcze włosów, nie licząc szamponetek :) ponieważ, po pierwsze nie chcę niszczyć włosów stałym farbowaniem, a po drugie - trzeba "pilnować" odrostów. Dlatego świetnym wyjściem dla mnie jest właśnie ombre :)





W środku znajdowała się farba do zmieszania z rozjaśniaczem, szampon, rękawiczki i szczotka, która ma ułatwić nakładanie farby.  Do pomocy udało mi się zatrudnić siostrę, ponieważ nie wiedziałam czy uda mi się równo nałożyć farbę.  Farba ładnie rozjaśniła końce moich włosów (które nie ukrywam - są bez wyrazu). Zaraz po farbowaniu kolor wydawał się wpadać w rudy, ale po kilku myciach efekt ten znikł (co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach).  Niestety nie udało mi się uzyskać efektu przejścia z mojego naturalnego koloru w jaśniejszy i ciesz…

Ziaja krem nawilżający 25+ matujący

Szukałam jakiegoś kremu matującego, mój wybór padł na krem z Ziaji. Używam go już ponad 2 miesiące więc pora na recenzję. 



Co możemy przeczytać na opakowaniu:


Skład:

Krem zamknięty jest w małym poręcznym słoiczku. Nie zawiera on zbędnej plastikowej obudowy, która sprawia że wydaje nam się, że opakowanie jest większe. Krem zawiera 50 ml pojemności. Przy zakupie krem zapakowany jest dodatkowo w kartonik.

Krem ma lekką konsystencję. Świetnie rozprowadza się na skórze. 



Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. 

Krem zawiera niską ochronę przeciwsłoneczną - SPF 6. Dlatego teraz dodatkowo stosuję krem z filtrem.

Krem świetnie nawilża skórę, nie roluje się. Makijaż dobrze się trzyma. Niestety nie zauważyłam aby krem zmatowił mi skórę, a tego oczekiwałam przy jego zakupie. Dlatego użycie pudru matującego jest w moim wypadku niezbędne (posiadam tłustą cerę).

Przy dłuższym użytkowaniu krem nie zmniejszył w sposób spektakularny wydzielania sebum ani nie sprawił, że pory i zaskórniki są mniej widoczne. 

Nivea | płyn micelarny 3w1 do cery wrażliwej

Jak już nie raz wspominałam płyn micelarny jest podstawą jeśli chodzi o mój demakijaż. Używam go codziennie i lubię testować nowości, dlatego cieszy mnie fakt, że coraz to nowe produkty z tej kategorii pojawiają się na naszym kosmetycznym rynku :) Dzisiaj będzie o płynie micelarnym z Nivei.


Opis produktu: NIVEA® sensitive 3w1 płyn micelarny usuwa makijaż z twarzy i oczu, oczyszcza jednocześnie nawilżając skórę. Stosowany razem z kremami z linii NIVEA Sensitive pomaga zredukować 3 oznaki wrażliwej skóry:  zaczerwienienie odczucie napięcia skóry suchość.Pielęgnująca formuła z Dexpanthenolem i Olejkiem z pestek winogron: głęboko oczyszcza dzięki niezwykle skutecznemu i łagodnemu kompleksowi oczyszczającemu.nawilża i odświeża skóręnie zawiera parabenów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu.Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie i okulistycznie.
Skład: Aqua, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Glucoside, Glycerin, Sorbitol, Decyl Gl…

Mydło z Aleppo 40% oleju laurowego

Mydło z Aleppo stało się dość popularnym kosmetykiem w ostatnim czasie, więc nic dziwnego, że ja miłośniczka wszelkich żeli oczyszczających i ja zapragnęłam go wypróbować. Oczywiście mydełko było na mojej "chciej-liście" ale wtedy z propozycją przetestowania wybranego mydła z oferty sklepu marsylskie.pl przyszła p. Iwona. Nie mogło być innego wyboru niż mydło z olejem laurowym.  Wiem, że wiele osób poleca zaczęcie swojej przygody z tymi mydłami od mniejszej zawartości oleju laurowego, ale ja zdecydowałam się na mocne uderzenie. Moja skóra po odstawieniu tabletek hormonalnych i kremów z kwasami płata mi figle. Opis ze sklepu dotyczący mydła z Aleppo 40-45% oleju laurowego Najel: SYRYJSKIE MYDŁO Z ALEPPO O 40% ZAWARTOŚCI OLEJU LAUROWEGO I 60%ZAWARTOŚCI OLIWY Z OLIWEK 
waga: kostka tradycyjna ok. 200g  skład: 60% oliwy z oliwek, 40% oleju laurowego, sód roślinny  INCI: olea europaea, laurus nobilis, aqua, sodium hydroxyde  data ważności: 18 mięsięcy od momentu otwarcia produktu  pochodz…