poniedziałek, 3 września 2012

Drogeria Natura - gazetka ważna od 06.09.

Lubię ten dzień gdy w sieci pojawia się nowa gazetka z jakiejkolwiek drogerii. Dziś Drogeria Natura pozwala się nam z nią zapoznać :)

Z ciekawostek - pojawiają się w oferie tej drogerii żele OS dostąpne do tej pory w Rossmanie i nowy krem BB od Garniera do skóry tłustej - czyli w końcu coś dla mnie :)

niedziela, 2 września 2012

Alterra - szampon nadający połysk MORELA I PSZENICA

Jak na razie jest to mój pierwszy szampon z Alterry. Na szczęście chyba udało mi się dobrze wybrać jego wersję, bo akurat ta z morelą i pszenicą zbiera całkiem dobre recenzje. Ale po kolei... zaczynamy od prezentacji :)






Od producenta:
Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji nadającego połysk szamponu Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości: wartościowy roślinny kompleks pielęgnacyjny z wyciągiem z moreli*, pszenicy* i winogron* nawilża włosy, wzmacniając tym samym ich strukturę; pielęgnuje w równym stopniu włosy i skórę głowy. Efekt to łatwiejsze rozczesywanie i pięknie błyszczące, wyraźnie mocniejsze włosy.
* składniki pochodzące z kontrolowanej biologicznie uprawy

Gwarantowane cech produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących
- bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych
- łagodne związki  powierzchniowo czynne i substancje aktywnie myjące z surowców roślinnych
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
- produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego


Opakowanie bardzo proste, przyjemne dla oka. Płaskie zakończenie pozwala łatwo na postawienie go do góry nogami. Z otwarciem zatrzasku nie ma żadnych problemów. Wielkość dziurki nie ma tu zbyt wielkiego znaczenia ponieważ konsystencja szamponu jest bardzo gęsta i zbita. Jak to określiła Zoila: "glutek" - i tu oczywiście nie ma co zaprzeczać. Produkt średnio wydajny.

Zapach jest bardzo przyjemny. Dobrze się pieni, jednak trzeba go rozdrobić z wodą w dłoniach, a przy tym należy uważać bo szampon lubi uciekać między palcami.

Produkt dedykowany osobom lubiącym produkty wegańskie.

Jeśli chodzi o działanie to jestem zadowolona. Włosy są domyte, bardzo mięciutkie i miłe w dotyku. W żadnym wypadku nie obciąża włosów, nie podrażnia skóry głowy. Co do głównych zadań szamponu, czyli ułatwienia rozczesywania oraz nadania włosom blasku to nie mogę powiedzeć zbyt wiele, ponieważ nie mam problemu z plątaniem się włosów i zawsze po myciu nakładam odżywkę, matowych i pozbawionych blasku włosów na szczęście nie posiadam.

Na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tego szamponu, choć chciałabym przetestować inne wersje. Polecacie jakąś w szczególności???

piątek, 31 sierpnia 2012

Zdenkowani

Nie będę chyba oryginalna, jak powiem, że ten miesiąc szybko mi zleciał... Kolej więc na moje wykończone kosmetyki.


Szampon Alterra morela&pszenica - bardzo przyjemny i przyzwoity szampon. Nie obciąża, dobrze myje - także oleje, dobrze się pieni. No i zapach - obłędny. Chętnie wypróbuję inne warianty.

L'oreal odżywka wygładzająca, nadająca blask - początkowo byłam zadowolona, włosy nie były obciążone. Jednak drobinki nadające blask zamiast na włosach pozostawały na dłoniach za każdym razem po dotknięciu włosów. 


Antybakteryjne mydło Carex - używane zarówno do mycia rąk jak i do szczoteczki, ściereczek i gąbek używanych do mycia twarzy i zmywania maseczek.

Nivea żel pod prysznic (zapach goji) - lubię żele z Nivei i co jakiś czas po nie sięgam.


Antyperspirant Lady Speed Stick - dobrze spisywał się w średnio cieple dni :) a upały nie sprawdzał się za bardzo w moim przypadku. Niestety zostawia białe ślady na ubraniu. Raczej już się na niego nie skuszę...


Facelle chusteczki do higieny intymnej - tanie, świetnie odświeżają, są dobrze nasączone i nie wysychają. Już mam kolejne opakowanie.

Bibułki matujące kupione w Naturze - ratują moją tłustą cerę przed błyszczeniem. 

Maseczki z Ziaji - tanie, o całkiem fajnym działaniu. Szara oczyszcza i to całkiem nieźle, żółta działa na mnie uspokajająca - poza tym za wiele nie robi z cerą.

Ampułki Rival de Loop Hydro - niestety nie zdziałały zbyt wiele, już po nie na pewno nie sięgnę, ale o tym więcej będzie w recenzji.

Henna z Delii - tania, ładnie barwi brwi. Teraz będę testować wersję w kremie.

Płatki kosmetyczne - bardzo lubię biedronkowe płatki

Ampułka koncentratu wyszczuplającego z Bielendy - miał być o zapachu czekolady.... niestety dla mnie śmierdział :/ ale fajnie uelastycznia skórę

Próbka emulsji z Clinique - fajny kremik ale za tą cenę znajdzie się coś lepszego :)

czwartek, 30 sierpnia 2012

Sierpniowe zakupy


Chusteczki nawilżone dla dzieci z Babydream - dwupak za 6,99 zł.

W Biedronce upolowałam płyn dwufazowy z Bielendy za 5,99 zł i maseczkę z AA za 1,99 zł.


Bloker z Ziaji - 5,59 zł kupiony w Naturze

Seperatory - w Douglasie za 5 zł

Woda termalna z Avene i płyn micelarny z Dermedic - dorwałam na promocji w Superpharm zorganizowanej dla posiadaczy karty Life Style. Woda termalna kosztowała 8,99 zł, płyn 9,99 zł.

W Rossmannie kupiłam olejek z migdałów (11,99 zł), krem do mycia twarzy z Alterry (7,99 zł ???) i chusteczki do higieny intymnej (6,99 zł).

Natomiast w Biedronce kupiłam szampon wzmacniający z L'oreal (10,99 zł) i dyfuzer za 8,99 zł.

Ostatnie zakupy to petroleum D5 (tak, mam zamiar wypróbować tonik na zaskórniki), kosztował 12,99 zł i coś na porost włosów calcium pantothenicum za 8,50 zł (brrr przepłaciłam... ale trudno)



Okulary i bluzkę dorwałam w New Yorkerze. Okulary 9,95 zł. Bluzka na metce miała cenę 19,95 zł a przy kasie okazało się, że kosztuje także 9,95 :) Świetnie wygląda do rurek

niedziela, 26 sierpnia 2012

Nowy domownik :)

Wczoraj mój TŻ wracając z pracy znalazł kotka :) oczywiście zna moją wielką słabość do tych zwierząt więc zabrał go ze sobą. To już moja druga taka znajda... więc jeśli macie możliwość to zachęcam do zaopiekowania się bezdomnym kotkiem. Ja gdybym miała lepsze warunki mieszkaniowe na pewno miałabym ich więcej :)



I jak tu nie pokochać takiego koteczka???


sobota, 25 sierpnia 2012

Zakupy w Yves Rocher

Jakiś czas temu na grouponie był dostępny kupon na zakupy w Yves Rocher. Dziś chciałam Wam pokazać na co się zdecydowałam - od razu uprzedzam, że nie będzie to coś specjalnego, raczej postawiłam na podstawową pielęgnację. Produkty, które wybrałam raczej mnie nie rozczarują i na pewno je wykorzystam. Niestety mam nadal pewne obawy co do kosmetyków z tej firmy, ale małymi kroczkami coś tam próbuję. Nadal uważam, że cena do jakości jest troszkę wygórowana...


Płukanka octowa z malin - po prostu musiałam ją mieć. Wszyscy zachwalają więc muszę się przekonać o jej cudowności. Chcę wypróbować domową płukankę octową, bo moja babcia mówiła mi, że gdy ona była panną to tylu kosmetyków nie było i właśnie na sypkie i miękkie włosy stosowała wodę z octem :)

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka bio - skusiłam się na niego po obejrzeniu filmiku 82Inez, więc mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu.

Żele pod prysznic Jardins du Monde
- kwiat bawełny z Indii
- ylang ylang
- zielona cytryna z meksyku
o wyborze decydował wyłącznie zapach :)

Kremowy żel pod prysznic i do kąpieli - mango i marakuja - bardzo przyjemny zapach, wzięłam po brakowało kilku złotych do kuponu.

Obowiązuje jeszcze książeczka z czekami i przy wykorzystaniu choć jednego czeku dostaje się żel pod prysznic (50 ml). Do wyboru były trzy zapachy, jak ja byłam to już tylko dwa. Skusiłam się na delikatną różę

Te oba małe żele przydadzą mi się na wyjazd :) Idealnie wpasują się w moją kosmetyczkę.

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...