piątek, 10 sierpnia 2012

W moim ogrodzie

Chciałam pokazać Wam czemu tak lubię wracać do mojego rodzinnego domu... Jest to plus mieszkania w małej miejscowości, mamy po prostu mega ogród :) Oczywiście nikomu nie muszę przekonywać, że warzywka i owoce z własnej działki inaczej smakują niż te ze sklepu.









A to wysypka jaka pojawiła mi się po obrywaniu fasolki :/ na szczęście szybko zniknęła :) fasolka była tego warta...


czwartek, 9 sierpnia 2012

Dla wielbicielek Biodermy

Wracając do domu postanowiłam zahaczyć o Superpharm. Dziś nowa gazetka więc myślałam, że może wpadnie mi coś w oko. Kręcę się, kręcę i oczy przecieram z wrażenia... 

...Bioderma w cenie jakiej jeszcze nie widziałam...


Takiej promocji jeszcze nie było w SP - oczywiście kupiłam obie wersje. Z  zielonej byłam rok temu zadowolona, planowałam i tak jej zakup w tym miesiącu, a czerwonej jeszcze dokładnie nie sprawdziłam, ale za tą cenę po prostu żal było nie wziąć. 

środa, 8 sierpnia 2012

Cena na do widzenia

Dzisiaj po pracy zaszłam do Rossmanna po słodzik :) a że miałam chwilkę czasu troszkę się porozglądałam i upolowałam kilka drobiazgów za CND (czyli cena na do widzenia) 


Olay Skin Adapt - peeling do mycia twarzy 150 ml za 7,89 zł
Pantene Aqua Light 400 ml za 8,69 zł
Lipton Forest Fruit za 4,29 zł (moja ulubiona... więc wzięłam od razu 2 opakowania)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Letnią porą jestem uzbrojona w...


... bibułki matujące. Ja sięgam po nie głównie w pracy, ponieważ klimy brak a moja skóra do najłatwiejszych nie należy. Zbierają nadmiar sebum, nie ścierają makijażu. Ich koszt to ok. 5-6 zł. 

niedziela, 5 sierpnia 2012

Natura - gazetka ważna od 9.08.




Pojawiła się już nowa gazetka z Drogerii Natura. Łowczynie okazji zapraszam do oglądania KLIK
Ja na szczęście nic konkretnego nie wypatrzyłam :)


piątek, 3 sierpnia 2012

AA Ultra Odżywienie - płyn micelarny

Szybka i krótka recenzja płynu micelarnego z AA z serii Ultra Odżywienie.




Butelka typowa dla płynów z AA. Niestety i tutaj jest zbyt duży otwór, co powoduje, że za dużo wylewa się płynu na płatek.

od lewej: eyeliner z Essence, tusz Rimmel, kredki z Avonu i cień z paletki Sleek


po pierwszym potarciu


...po drugim

Jak można zauważyć z lekkim makijażem radzi sobie całkiem dobrze i to bez kilku minutowego trzymania wacika przy oku. Aby usunąć kredkę potrzeba kilku sekund więcej, ale też zostaje ona rozpuszczona. Co do eyelinera to radzi sobie z nim słabo, ale nie jest to jakimś wielkim zaskoczeniem bo osławiona Bioderma też go nie rusza... Pozostaje tylko płyn 2-fazowy.

Jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy to sprawuje się całkiem dobrze, podkład zostaje usunięty, twarz odświeżona, ale gdy go za dużo wylejemy na płatek to się pieni.... Niestety pozostaje po nim delikatny film na twarzy, który znika po użyciu kremu.

Podsumowując płyn jest całkiem niezły, ale ja do niego nie wrócę. Nie wspominałam Wam o jego zapachu... jest słodki i dość przyjemny, ale jak dla mnie zbyt intensywny. Wolę płyny o bardziej delikatnym zapachu.

Dostępność: drogerie
Cena: ok. 11 zł (ja dorwałam go na promocji za 6 zł)

Ocena: 3/5

środa, 1 sierpnia 2012

Bioliq - krem do cery trądzikowej i balsam antycellulitowy

Ponad miesiąc temu otrzymałam w ramach współpracy dermokosmetyki marki Bioliq. Są to kosmetyki produkowane przez polską firmę Aflofarm. W skład tej linii wchodzą serie: Bioliq 25+, Bioliq 35+, Bioliq 45+, Bioliq Body i Bioliq Dermo. Ze wszystkimi kosmetykami możecie zapoznać się np. na stornie internetowej apteki Słonik

Ja do testowania wybrałam krem z serii Dermo, przeznaczonej do cery z problemami oraz balsam antycellulitowy (seria Body).


A oto co sam producent mówi o dermokosmetykach:


Krem do cery trądzikowej na dzień






Krem znajduje się w miękkiej tubce o poj. 50 ml. Szata graficzna jak dla mnie jest świetna - minimalistyczna i czytelna. 
Otwór przez który wydobywa się krem na pierwszy rzut oka wydaję się mały, ale nie najmniejszego problemy z wydobyciem go, na pewno nie przesadzimy z wyciskaniem, co nie pozwala na marnotrawstwo. 
Kremik ma lekką konsystencję, bardzo dobrze się wchłania, co pozwala na szybkie wykonanie makijażu. Krem nie roluje się, świetnie współgra z podkładami czy pudrami.
Jeśli chodzi o kwestię matowienie to nie ma jakiegoś szaleństwa. Krem nałożony na twarz nie daje efektu płaskiego matu. Twarz wygląda raczej na taką zdrową i odżywioną, na pewno nie powoduje on, że twarz szybciej się świeci. Skóra w dotyku jest nawilżona, ale krem w żadnym efektu nie powoduje błyszczenia, za którym właścicielki tłustej skóry nie przepadają. 
Krem nie zapycha. 
Podsumowując: jeśli masz tłustą skórę i nie potrzebujesz efektu płaskiego matu, ale raczej tego aby twarz była nawilżona a nie błyszcząca to polecam. Ja jestem zadowolona z tego kremu, choć na początku byłam nastawiona na to, że krem będzie bardziej matowił, ale od kiedy stosuję ten krem nie mam problemu z przesuszeniem lub nadmiernym wydzielaniem sebum.


Balsam antycellulitowy






Balsam także posiada miękkie opakowanie, ale zamykane na zatrzask, o poj. 180 ml. Lekka konsystencja nie powoduje problemu z rozsmarowaniem balsamu na skórze, dobrze się wchłania.
Nie ma co się oszukiwać, że sam balsam poradzi sobie z problemem pomarańczowej skórki, do tego potrzebne są zmiany głównie w trybie naszego życia i diety.
Wracając do działania kosmetyku, to skóra pozostaje po nim elastyczna i ujędrniona. W tego typu produktach tylko tego oczekuję i ten balsam spełnił wszystkie moje oczekiwania.

Chciałam jeszcze dodać, że oba kosmetyki mają bardzo delikatny i przyjemy zapach. 

Dostępność: jako że są to dermokosmetyki, możemy znaleźć je wyłącznie w aptekach
Ceny: porównywalne do kosmetyków drogeryjnych

Chciałam podziękować p. Marcie za umożliwienie przetestowania bardzo fajnych kosmetyków i w dodatku polskich :) Fakt, że otrzymałam kosmetyki za darmo, nie wpłynął w żaden sposób na jego ocenę.

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...