środa, 27 czerwca 2012

Czerwcowe zdobycze

Kilka zdobyczy wyprzedażowych i nie tylko :)

Czarny, krótki sweterek z Camaieu - 47,90 zł


Kremowy sweterek z second hand - 18 zł


Sukienka z Vero Mody - 30 zł


Komin z New Yorkera - 20 zł


Torebka z Reserved - 49,90 zł


Torebka z New Yorkera - 34,99 zł


Dwa naszyjniki z Croppa - każdy za 9,99 zł



Na razie to tyle :)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

sobota, 23 czerwca 2012

Nowa współpraca oraz mała wygrana

Kilka dni temu skontaktowała się ze mną p. Marta, która zaproponowała mi przetestowanie dermokosmetyków marki Bioliq.  Mogłam wybrać dowolny kosmetyk do przetestowania (dostępne kosmetyki:  http://www.aptekaslonik.pl/index.php?c=1346&n=bioliq-kosmetyki.htm), mnie zainteresowały dwa: krem do cery trądzikowej oraz balsam antycellulitowy.  Otwierając wczoraj paczuszkę myślałam, że dostanę jeden z wybranych a tu niespodzianka - dostałam oba i do tego kilka próbek kremów.
Lubię, gdy współprace nawiązywane przez blogerki, dotyczą kosmetyków mało znanych czy dopiero wprowadzanych na rynek, pozwala to na poznanie nowych i często ciekawych kosmetyków.


Zawartość mojej paczuszki:




Dziękuję p. Marcie za możliwość przetestowania kosmetyków Bioliq. 
A za jakiś czas zapraszam Was na recenzję.


Kilka dni temu dotarła również do mnie wygrana na blogu YouBeautiful


A teraz kończę pakowanie, ponieważ ze znajomymi wybieramy się na weekend nad jezioro - mam nadzieję, że chociaż troszkę wypocznę i pogoda nam dopisze :)

środa, 20 czerwca 2012

Intimea - żel do higieny intymnej

Jakiś czas temu skusiłam się na płyn do higieny intymnej z Biedronki. Żel kupiłam z myślą o używaniu go w moim domku rodzinnym gdy przyjeżdżam na kilka dni w odwiedziny. Podstawowe kosmetyki muszę mieć w domu aby wszystkiego ze sobą nie wozić... 


Żel zamknięty jest w małej, poręcznej plastikowej buteleczce zamykanej na zatrzask. Nie mam większych problemów z otwieraniem, choć konsystencja jest dość lejąca i czasami troszkę za dużo wylewa się płynu. Przez swoją konsystencję płyn nie jest wydajny. Żel ma ładny błękitny kolor. 

Choć płyn jest tani, bo kosztuje coś ok. 3 zł nie wywołał u mnie uczulenia, czy pieczenia. Ładny zapach powoduje uczucie odświeżenia i czystości. 
Ogólnie za tą cenę można wypróbować, choć ja preferuję opakowania posiadające pompkę :) 

Jeszcze informacje z etykiety:


Następnym razem skuszę się jeszcze na dostępną w Biedronce emulsję do higieny intymnej, ponieważ mimo słabej wydajności, opakowanie jest małe przez co nie zajmuje wiele miejsca, a że żel używam w sumie tylko co jakiś czas brak pompki jakoś przeżyję :)

Moja ocena: 4/5

Znacie, używałyście? Sprawdził się i u Was?

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Manhattan - Soft Mat Loose Powder

Puder matujący z Manhattanu jest był moim pierwszym pudrem sypkim. Wcześniej jeśli sięgałam po jakiś puder był to puder w kompakcie z Avonu. Muszę powiedzieć, że dopóki nie wypróbowałam pudrów sypkich jakoś bez nich żyłam a teraz nie wyobrażam sobie bez nich codziennego (mini)makijażu. 
Obecnie używam tego oraz osławionego pudru bambusowego z Biochemii Urody, o nim na pewno też coś napiszę.


Puder znajduje się w plastikowym,estetycznym opakowaniu. Jest go 20 gram. Wydaje mi się, że go będę mieć i mieć. Po około roku używania jest jeszcze ponad pół opakowania.


Pudełeczko zaopatrzone jest w siteczko. Oczywiście źle zrobiłam, że zerwałam całą ochronkę, bo czasami troszkę za dużo mi się go wysypuje. 



Do pudru była dołączona gąbeczka do nakładania. Nie jest ona zła, ale ja wolę nakładać go pędzlem.

Co do działania, to muszę powiedzieć, że jako posiadaczka cery tłustej jestem z niego w pełni zadowolona. Wcześniej zaczynałam się bardzo szybko świecić, nawet nie mijała godzina a jak wyglądałam jak latarnia :) Puder matuje mi cerę na dobre 4 godziny. W cieplejsze dni, gdy dodatkowo nakładam filtr czas się ten troszkę skraca, ale nie jest źle. Czasami jak są chłodniejsze dni, nawet wychodząc z pracy po 8 godzinach wyglądam jak człowiek :)
Aby jednak przyjąć jednak za bardzo nie mieszać w głowach - ustalmy, że 4 godziny spokojnie wytrzymuje :)

Czy kupię ponownie? Dopiero zaczynam moją przygodę z pudrami sypkimi, i jest ich jeszcze wiele do wypróbowania, ale ja nie żałuję zakupu - puder mogę spokojnie porównać do matowienia jakie uzyskuję pudrem bambusowym. 
Z czystym sumieniem mogę go polecić :)

Moja ocena: 5/5

sobota, 16 czerwca 2012

Virtual - baza pod cienie

Baza z Virtuala była moją pierwszą bazą pod cienie. Wcześniej nie miałam pojęcia o istnieniu takiego kosmetyku, ale dzięki blogowej sferze moje oczy się "otwierają" - poznaję coraz więcej kosmetyków wartych uwagi. 


Dostępność: troszkę się jej naszukałam, znalazłam w małej drogerii

Cena: zapłaciłam za nią 10 zł, allegro 8-9 zł

Baza zamknięta jest w małym, poręcznym słoiczku. Wielkość otworu pozwala swobodnie wydobyć bazę.


Baza ma szampański kolor z niewielkimi drobinkami, które nie są widoczne na powiece.


Dzięki bazie mój makijaż utrzymywał się bez zarzutu jakieś 8 godzin. Cienie nie rolowały się i nie zbierały w załamaniu. 

U góry cienie z bazą, na dole - bez bazy. Jak widać podbicie kolorów jest z znikome.
Przez pierwsze użycia byłam zadowolona z bazy, jednak jej konsystencja nie pozwala na zbyt długie użytkowanie. Na początku jako tako rozsmarowywała się, jednak teraz zastygła i zrobiła się twarda jak plastelina. Nie sposób ani ją nabrać, ani nanieść ją na powiekę. Oczywiście można ją wcierać i wcierać i jakoś się nią posmaruje powiekę, ale chyba nie o to w tym chodzi.

Podsumowując - gdyby nie ta tępa konsystencja i trudność naniesienia na powiekę byłabym nią zachwycona, ale niestety... 
Wiem, że baza ma też swoje zwolenniczki więc może u Was też się sprawdzi. Ze mną baza jednak nie chciała współpracować :/

Ocena: 2/5





czwartek, 14 czerwca 2012

Co udało mi się zdobyć dzięki rozdaniu u aparatki??

Jakiś czas temu udało mi się wygrać w rozdaniu u aparatki. Do wygrania był kupon uprawniający do zakupu podkładu Bourjois 123 Perfect. Oczywiście z promocji skorzystałam, ale podkład musi poczekać chwilkę bo mam 2 na stanie :) 



Chciałam z tego miejsca jeszcze podziękować za kupon bo prawdę mówiąc bardzo chciałam wypróbować ten podkład na własnej skórze, ponieważ opinie są bardzo różne na jego temat - a może Wy możecie coś powiedzieć na jego temat??? 

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...