czwartek, 6 grudnia 2012

Zrób sobie prezent z Cetaphil

Na facebookowym koncie Cetaphil Polska pojawiła się aplikacja "Zrób sobie prezent Cetaphil" (zob. czerwone kółeczko na zdjęciu). Można w niej pobrać kod zniżkowy na zakup dowolnych dwóch produktów. Zniżka wynosi aż 50%, więc kupując 2 produkty płacimy za 1 (oczywiście dochodzi do tego jeszcze koszt przesyłki, najtańszy to 8 zł - odbiór w paczkomacie).


Uważam, że promocja warta zastanowienia :D  

Zapraszam na Świąteczny konkurs (ZAKOŃCZONY)

Z racji zbliżających się świąt chciałam zorganizować dla Was mały konkurs. Mam nadzieję, że nagrody przypadną Wam do gust :) Konkurs z serii: łatwy i przyjemny.




Regulamin konkursu:
1. Konkurs organizuje właścicielka blogu http://cudmiodimalinka.blogspot.com/
2. Fundatorem nagród jest Rossmann, który prześle nagrody do zwycięzcy. 
3. Konkurs trwa od 6 grudnia do 20 grudnia br do godz. 20:00. Zgłoszenia wysłane w późniejszym terminie nie będą brane pod uwagę.
4. Konkurs przeznaczony jest dla osób zamieszkałych na terenie Polski.
5. Nagrodami w konkursie są dwa zestawy składające się z kosmetyków marki Isana (krem do rąk Kwiat Pomarańczy oraz krem do ciała z Masłem Shea i Kakao).
6. Zwycięzca zostanie wybrany przez autorkę niniejszego bloga, a o wygranej zwycięzcy zostaną poinformowani na blogu oraz drogą mailową.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do 22 grudnia 2012.
8. Nagrody zostaną wysłane przez fundatora.
9. Zamieszczając komentarz zawierający chęć udziału w konkursie Uczestnik wyraża zgodę na akceptację niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą  z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych., tekst pierwotny: Dz. U. 1997 r. Nr 133 poz. 883; tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 101 poz. 92610
10. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
11. Blogi stworzone tylko na potrzeby konkursów/rozdań nie będą brane pod uwagę!



Co należy zrobić aby wsiąść udział w konkursie? Należy:
- być publicznym obserwatorem bloga
- odpowiedzieć na pytanie: 


Jaki kosmetyk z Rossmanna chciałabyś znaleźć pod choinką i dlaczego?

Komentarz powinien zawierać:
- nick, pod jakim obserwujesz bloga
- email (zwycięzcy zostaną powiadomieni o wygranej)
- odpowiedź na pytanie konkursowe

Będzie mi miło jeśli zamieścisz informację o konkursie na swoim blogu :)


Zapraszam serdecznie do udzielenia odpowiedzi - a możesz znaleźć dodatkowy prezent pod choinką :)

wtorek, 4 grudnia 2012

Bingo Spa – Maska do włosów proteiny kaszmiru i kolagen



Maska zamknięta jest w dużym pojemniku z szeroką nakrętką, z którego z łatwością można wydobyć odpowiednią ilość maski. Maska jest ekonomiczna – duża pojemność za niską cenę.


Sama maska ma dość gęstą konsystencję. Łatwo aplikuje się na włosy, z których nie spływa. Zapach kojarzy mi się z męskimi kosmetykami, których zapach bardzo mi się podoba, jednak nie utrzymuje się on długo na włosach.

Ja aplikuję maskę na dwa sposoby: na 2-3 minuty jako odżywkę do spłukiwania, a raz na jakiś czas na 1-2 godziny.

Po spłukaniu włosy są gładkie i dobrze się rozczesują. Świetnie nadaje się do codziennego stosowania. Nie obciąża włosów i nie powoduje, że się szybciej przetłuszczają.  Włosy są miłe i miękkie w dotyku. Jednak efektu wow po niej nie ma. 

Czy do maski wrócę? Z racji tego, że na naszym rynku jest tyle kosmetyków jeszcze nie przetestowanych przeze mnie, a ta maska niczym szczególnym nie wyróżnia się od innych, to pewnie nie.

Ocena: 4/5

Cena: ok. 8-12 zł / 500 ml
Dostępność: Tesco Extra, allego, strona internetowa z kosmetykami Bingo Spa

niedziela, 2 grudnia 2012

Skincode - krem rozjaśniający

Około miesiąca temu otrzymałam do przetestowania krem z firmy Skincode. Niestety w paczce zamiast kremu pod oczy znalazł się krem do twarzy. Nie mam wielkich problemów z nierównym kolorytem skóry, a na zmiany potrądzikowe stosuję krem z kwasem migdałowym, który u mnie się sprawdza i ślady po pryszczach znikają szybciej niż zwykle.
Wracając do kremu do Skincode - aby już nie odsyłać i nie robić zamieszania, poproszono mnie tylko o przedstawienie go i napisane kilka słów. 


Lubię, gdy kosmetyki przesyłane w ramach współpracy są ładnie zapakowane. Tu otrzymałam także liścik. Widać, że firmie dystrybuującej kosmetyki Skincore zależy na wywarciu pozytywnego wrażenia.

Skincode to szwajcarskie dermokosmetyki. Jeśli chciałyście dowiedzieć się czegoś więcej na temat tych kosmetyków odsyłam TUTAJ



Do testów otrzymałam 15 ml kremu. Ma on dość gęstą konsystencję. Na początku bałam się, że krem będzie bielił twarz, jednak nic takiego się nie dzieje. Krem świetnie się wchłania, pozostawia skórę matową. Nawet zaczęłam się zastanawiać czy kremu nie kupić ze względu na jego działanie matujące. Jednak moja skóra twarzy teraz wariuje i błyszczy się nie miłosiernie, zwłaszcza w pracy, gdzie pomieszczenia są ogrzewane a nie ma zbyt wielkiego przewiewu. 
Jeszcze trochę kremu zostało, więc zobaczę jak się będzie sprawował wiosną. Jeśli się sprawdzi to mimo sporej ceny, rozważę jego zakup.

Krem otrzymałam po zgłoszeniu się do testowania na portalu urodaizdrowie.pl

sobota, 1 grudnia 2012

DDD czyli Dzień Darmowej Dostawy już 3 grudnia

Post dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą :) bo pewnie grono osób słyszało już tym dniu :)

Powoli zbliża się dzień, w którym za zakupy w wielu sklepach internetowych nie będziemy musieli płacić za koszty przesyłki. Pomysł bardzo fajny, który pozwala zaoszczędzić kilka złotych, lub pieniążki te przeznaczyć na zakup kolejnego produktu.



W kategorii uroda znajdziemy takie sklepy jak: Asian Store, Bodyland, sklep z kosmetykami AA, Lirene, Dax Cosmetics, Beautyblender, L'Occitane, Nocanka, Jadwiga, Golden Rose czy sklepy oferujące kosmetyki naturalne. Resztę sklepów możecie znaleźć TUTAJ

Oprócz sklepów z kosmetykami znajdziemy tam wiele innych ciekawych oferujących ciuchy, artykuły gospodarstwa domowego, wyposażenie i wystrój wnętrz, sprzęty agd i trv i wiele, wiele innych. Więc warto poszukać bo to świetna okazja aby zamówić kilka prezentów :)

Nie będę Was już zanudzać i odsyłam na oficjalną stronę DDD

Pamiętajcie jednak aby porównywać ceny, choćby z tymi na allegro, bo czasami zdarza się, że sprzedawcy zawyżają je troszkę :) 

piątek, 30 listopada 2012

Listopadowe zużycia

Koniec miesiące, więc pora na pokazanie kosmetyków, które udało mi się wykończyć. Nie jest tego wiele ale zawsze coś :)

W tym miesiącu postanowiłam pokazać czym zastąpię zużyte produkty, ponieważ doszłam do wniosku, że jednak posty z cyklu "w użyciu" są dla mnie troszkę kłopotliwe i mam nadzieję, że taka forma pokazywania co obecnie używam będzie bardziej przystępna. 

Szampon Alterra Biotyna&Kofeina - szampon dobrze oczyszczał włosy, może nie wpłynął w znaczący sposób na ograniczenia wypadania włosów. Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim czegoś więcej zapraszam do oddzielnej recenzji. Może kiedyś skuszę się na niego ponownie.

Szampon Head&Shoulders jedwabista gładkość 2w1 - szampon, który użyłam kilka razy (mój TŻ zaczął używać inny szampon więc postanowiłam go wykończyć). Szampon dobrze radził sobie z oczyszczaniem włosów, były one miękkie i gładkie. Na pewno kupię, ale jakiś inny wariant.

Produkty, którymi teraz będę myć włosy to Novoxidyl oraz Elseve Total Repair. Dodatkowo wykańczam jeszcze litrowy szampon z jedwabiem.

Alterra żel pod prysznic Kwiat neroli i bambus - niestety żel nie przypadł mi do gustu zwłaszcza pod względem zapachu, co dla mnie w tych produktach jest jedną z najważniejszych cech. Jako produkt myjący sprawdził się przyzwoicie (recenzja). Raczej nie prędko zdecyduję się na ponowny zakup żeli z Alterry, ponieważ oba jakie miałam nie pachniały zbyt ładnie w czasie mycia.

Zastępcą jest olejek myjący z Balei. Na pewno będzie jego recenzja. 

Yves Rocher płyn micelarny - płyn w dość wysokiej cenie o średniej jakości. Radził sobie z delikatnym makijażem, niestety pozostawiał lepką warstwę. Po więcej szczegółów odsyłam do recenzji. Nie kupię ponownie.

Chusteczki do demakijażu produkowane dla Kauflandu - chusteczki na szczęście mnie nie podrażniły, jednak górna warstwa była bardzo słabo nasączona. Z racji tego, że po takie produkty sięgam rzadko tych na pewno nie kupię ponownie.

W tym miesiącu do demakijażu posłużą mi dwa płyny micelarne z Bourjois i BeBeauty.

Isana krem do dłoni z mocznikiem - jak wiecie, albo jeszcze nie wiecie, to mój ulubiony krem jak do tej pory. Świetnie nawilża, skóra jest zregenerowana. Idealnie sprawdza się nakładany na noc (recenzja). Oczywiście kolejny mam już w zapasie :)

A teraz używam kremu o bardzo podobnym działaniu, jest to krem naprawczy z Marizy

Maybelline korektor EverFresh - fajny korektor pod oczy. Niestety jest już wycofany, dlatego nie kupię ponownie. 

Obecnie stosuję korektor z wit. C i E z Miss Sporty i muszę powiedzieć, że daje radę z moimi cieniami pod oczami. 

Na koniec zostały mi do pokazania próbki: podkład L'oreal True Match, krem BB z Garniera i maseczka oczyszczająca z Sorayi
Robiąc porządki w szafce w domu rodzinnym znalazłam stary podkład z Avonu (prawie wszystko się pościerało więc nawet nie wiem jak się dokładnie nazywa). Oczywiście leci do kosza.
Krem z Lirene niestety nie sprawdził się do końca na problemy naczynkowe i zużyłam go do wykonywania peelingu ze skały wulkanicznej. 

Dajcie znać czy taka forma projektu denko podoba się Wam czy pozostać tylko przy prezentowaniu zużytych kosmetyków.

Mam nadzieję, że Wam też poszło dobrze z wykańczaniem kolejnych kosmetyków :)

czwartek, 29 listopada 2012

Haul - listopad

Chciałam dzisiaj pokazać co jeszcze udało mi się kupić w ciągu tego miesiąca. Od grudnia planuję "post" zakupowy. Będę kupować tylko to co będzie mi niezbędne. Mam nadzieję, że uda pokończyć się moje małe zapasy :)
Wyjątkiem jest 3 grudnia, czyli Dzień Darmowej Dostawy - chcę kupić jeszcze jeden pędzel do podkładu. Będę porównywać oczywiście ceny, bo ostatnio zauważyłam, że co niektóre produkty podrożały (zwróćcie na to uwagę przy zakupach).


Na osławionej już promocji w Rossmannie kupiłam jeszcze różowy tusz Wibo Extreme Lashes (miał sporo pochlebnych opinii) 5,49 zł, serum do paznokci Lovely z wapniem i wit. C 4,39 zł oraz poadka Rimmel Airy Fairy nr 070  11,39 zł
Do koszyka powędrował żel OS o zapachu malin (posiadałam na niego kod z rossnetu) 5,19 zł i nawilżane chusteczki Babydream 6,99 zł.
Ostatnim zakupem jest płyn micelarny BeBeauty (dostępny w Biedronce) 4,49 zł. Muszę powiedzieć, że pierwsze testy wypadły bardzo pozytywnie. 

W sumie jestem zadowolona z moich zakupów - gdyby nie ta szalona promocja w Rossmannie to tak na prawdę kupiłabym tylko 3 rzeczy :)


Chciałam jeszcze powiedzieć, że notki będę ukazywać się już w miarę regularnie, ponieważ już mam stały dostęp do internetu w domu... Niestety minusem będzie teraz jakość zdjęć ponieważ, gdy rano wychodzę z domu jest ciemno i jak wracam też, więc nie mam za bardzo jak ich robić. Troszkę pozmieniałam ustawienia w aparacie i może jakoś wytrzymamy przez zimę :)

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...