piątek, 6 kwietnia 2012

Haul niekosmetyczny tym razem

Chciałam Wam zaprezentować moje nowe ciuszki. Nie jest tego wiele, ale i tak cieszą :)

Bluzki z H&M - są takie same tylko różnią się kolorem. Jakiś czas szukałam luźnych, dłuższych bluzek do obcisłych spodni, a jak znalazłam to kupiłam od razu dwie. Każda kosztowała 29,99 zł



Bluzka no name - za 26 zł


Spodnie no name - 15 zł


Oraz butki z allegro, z przesyłką zapłaciłam 50 zł



czwartek, 5 kwietnia 2012

Powracam...

Witam moje kochane! Strasznie się za Wami już stęskniłam. Przepraszam, że mnie tak długo nie było ale dopadło mnie straszne zapalenie płuc... Choróbsko wymęczyło mnie niemiłosiernie ale powoli wracam do żywych :) Niedługo będzie haul z moimi marcowymi zakupami kosmetycznymi i kilka ciuszków oraz projekt denko. Mam nadzieję, że posty pojawią się dość szybko, bo jeszcze przed chorobą miałam naszykowane fotki :) 
Teraz muszę nadrobić sporo Waszych wpisów na blogach, więc powoli zabieram się do lektury.

sobota, 24 marca 2012

Współpraca - Pirolam

Za pośrednictwem portalu urodaizdrowie.pl nawiązałam moją pierwszą współpracę. Pani Monika nawiązała ze mną kontakt w tygodniu i paczka czekała już na mnie w piątek w domu. 



Paczka zawiera szampon Pirolam - tubka 60 ml oraz 6 saszetek. Jakiś czas temu planowałam zakup tego szamponu więc bardzo cieszę się, że będę mogła go przetestować :)

Mam nadzieję, że szampon się u mnie sprawdzi. Oczywiście dam Wam znać jak się spisał :)

czwartek, 22 marca 2012

Dermedic - Tolerans Clear żelowy płyn micelarny

Jakiś czas temu będąc w Superpharm wpadł mi w oko ten oto żel micelarny. Jako miłośniczka i fanka miceli od kilku lat - musiałam wypróbować go oczywiście. Niestety wielkiej miłości między nami nie ma.... ale o tym za chwilkę.

Opis producenta
DZIAŁANIE: Skutecznie usuwa makijaż i zanieczyszczenia z powierzchni skóry nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej. Specjalna żelowa formuła preparatu zapobiega podrażnieniom i zaczerwienieniom, które często są następstwem oczyszczania skóry w tradycyjny sposób. Zawiera składniki aktywne o działaniu przeciwtrądzikowym. Systematycznie stosowany ogranicza powstawanie wykwitów trądzikowych i zmniejsza wydzielanie sebum. 


POLECANY DLA: Skóra z objawami trądziku lub przetłuszczająca się.

Skład:

Opakowanie żelu jest całkiem przyjemne dla oka. Niestety nawet patrząc pod światło nie można podejrzeć ile jeszcze produktu zostało w środku. 


Buteleczka posiada zatrzaskowe zamknięcie, przy którym niestety trzeba użyć troszkę siły, ale daje to pewność, że w czasie przewożenia na pewno się nie otworzy :) Otwór jest idealny - na pewno nie wyleje się go za dużo na wacik. 


Konsystencja jak sama nazwa wskazuje jest żelowa :) co niestety jest troszkę wadą, ponieważ trzeba dość długo czekać aż wchłonie się on w wacik lub przyspieszyć ten proces, ugniatając wacik. Zapach żelu jest bardzo przyjemny. 

Co do działania to niestety nie zauważyłam jakieś zbawiennego wpływu na moją cerę - wypryski nadal się pojawiają, wydzielanie sebum także się nie zmniejszyło. Powodem dla którego sięgnęłam po ten micel było zapewnienie producenta, że jest on przeznaczony do cery trądzikowej i tłustej. Wcześniej miałam micel z Biodermy do takiej skóry i byłam z niego na prawdę zadowolona. 
Największym minusem tego żelu jest to, że po przetarciu nim twarzy zostaje na niej lepka warstwa, którą czuć do momentu nałożenia kremu. Przy innych płynach micelarnych nigdy nic takiego nie pozostawało na skórze. Dawało mi to poczucie czystej i odświeżonej skóry - a tu jest wręcz odwrotnie - ta warstewka nie daje na pewno uczucia odświeżenia. 
Co do zmywania makijażu to nie jest także najlepiej, aby zmyć nawet tusz trzeba się troszkę pomęczyć. A czasami i tak budziłam się rano z czarną kreską pod okiem... 
Żel nie spowodował żadnego podrażnienia, nie szczypał w oczy.

Dostępność: apteki, Superpharm

Cena: ok. 25-30 zł (na promocji kupiłam go za 12,50)

Podsumowując - dla mnie to bubel. Średnio nadaje się do demakijażu i na pewno nie odświeża skóry twarzy. Osobiście nie polecam. W takiej cenie można kupić o wiele lepsze płyny micelarne.

Ocena: 1/5

wtorek, 20 marca 2012

Ziaja - maseczka nawilżająca



Maseczka nawilżająca z Ziaji przeznaczona jest do skóry suchej i normalnej. Można ją kupić prawie, że w każdej drogerii. Najtaniej spotkałam w Rossmannie za 1,49 zł. Ale widziałam ją w Naturze, Superpharm oraz małych sklepach kosmetycznych, a jej koszt nigdy nie był wyższy jak 2 zł. W saszetce jest 7 ml owej maseczki, która mi starcza na 2 razy.









Od producenta:
- intensywne nawilża naskórek
glinka zielona nawilżająca - naturalny surowiec z grupy minerałów ilastych, źródło mikroelementów: głównie krzemu (około 35%), glinu (około 13%), żelaza (około 4,5%), magnezu (około 3%) oraz wapnia (około 19%)
- przyspiesza regenerację skóry
ECO-certyfikowany olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
ECO-certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
- skutecznie wygładza naskórek
ekstrakt z owoców drzewa Tara - bogaty w oligosacharydy, zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry. Tworzy naturalny film wzmacniający barierę hydrolipidową, w efekcie doskonale wygładza naskórek.



Maseczka ma kolor zielonkawy, dość fajną konsystencję, dobrze rozprowadza się na skórze. Jej zapach jest bardzo przyjemny.



Rozprowadzona na twarzy, po jakimś czasie zasycha ale nie kruszy się (na szczęście). Należy ją pozostawić na 10-15 minut. Zmywana dłońmi troszkę się maże, dlatego ja używam do tego gąbeczki do demakijażu. 

Stosowałam ją przez 4 razy w ciągu dwóch tygodni. Niestety co do nawilżenia nie byłam nią oczarowana. Likwidował małe przesuszenia, ale kolejne suche skórki się pojawiały. To co mi się sprawdziło, to wygładzenie skóry - była na prawdę bardzo delikatna. Na plus było także to, że zwężała mi co nieco moje rozszerzone pory. 

Ogólnie jestem zadowolona, ale maseczka nie powala. Będę nadal szukać jakieś maseczki nawilżającej - chyba że macie jakieś propozycje :)
Z uwagi na niską cenę można ją wypróbować, a nóż u którejś z Was bardziej się sprawdzi.


Moja ocena: 3/5

niedziela, 18 marca 2012

Luksja Vitalise - Żel pod prysznic Granat&Figa

Dziś recenzja żelu, którego obecnie stosuję. A więc zaczynajmy...


Od producenta:
Zapewnij Swojej skórze niezwykłe doznania dzięki specjalnie dobranej recepturze żelu pod prysznic Luksja Vitalise z owocem granatu i figi oraz składnikami nawilżającymi. Odzyskasz pełnię sił witalnych, a formuła żelu pozostawi uczucie delikatnej i zadbanej skóry.

Ekstrakt z granatu - jest bogaty w witaminy, minerały oraz bioflawonoidy, które wspomagają ochronę skóry przed szkodliwymi czynnikami środowiska.

Ekstrakt z figi - zawiera witaminy A i C, minerały oraz węglowodany, ma właściwości nawilżające o odżywcze.

Podaruj sobie DOTYK LUKSJI, a Twoja skóra stanie się kusząco piękna.

Skład:

Opakowanie żelu jest bardzo poręczne. Butelka z miękkiego plastiku, z wygodnym zamknięciem. Nawet z mokrymi łapkami dobrze się je otwiera.
Zapach jest na prawdę obłędny, dość długo utrzymuje się na skórze. Po kąpieli cała łazienka pozostaje w ślicznym zapachu. Żel nie jest zbyt gęsty więc łatwo wydobyć go z opakowania. Bardzo dobrze się pieni.


Kolor na zdjęciu wyszedł troszkę blado - w realu jest on malinowy...

Ja kupiłam ten żel za szalone 3 zł na promocji. Standardowa cena to chyba jakieś 6 zł. W opakowaniu znajduję się 250 ml.

Żel ten nie przesusza skóry. Wielkich właściwości nawilżających nie zauważyłam, bo codziennie stosuję balsam po kąpieli. Ale żadnej krzywdy mi nie wyrządził, nie przesuszył. 

Ze względu na zapach i niską cenę w promocji mogę wszystkim go polecić :)


Moja ocena: 4/5

piątek, 16 marca 2012

Ziaja med - Płyn do higieny intymnej łagodzący

Ziaja med - Płyn do higieny intymnej łagodzący z kwasem mlekowym i prowitaminą B5


Czego dowiemy się z opisu producenta?



Po pierwsze - opakowanie z pompką... UWIELBIAM :) Dużo łatwiej wydobywa się płyn. Pompka nie zacina się, można ją otwierać i zamykać co pozwala na jej przewożenie. Jest to mała, poręczna buteleczka 200 ml. Idealna do podróżnej kosmetyczki.
Buteleczka typowa dla Ziaji. Bardzo prosta szata graficzna. Jedynym minusem opakowania jest to, że nie jest przezroczyste, więc nie widać jakie dokładnie jest zużycie.


Płyn jest dość bezbarwny i gęsty. Na dłoni mam wyciśniętą jedną pompkę i taka ilość wystarcza mi na dokładne umycie stref intymnych. 
Jest bezzapachowy - dla jednych może być plusem, inni wolą gdy jest jakiś delikatny zapaszek :) Dla mnie ważne jest tylko aby nie był to zapach zbyt drażniący. 

Płyn jest na prawdę bardzo delikatny, nie powoduję żadnych podrażnień. Mimo, że opakowanie jest niewielkie to produkt jest na prawdę wydajny.


Płyn kupiłam w zestawie z balsamem - zapłaciłam za niego 20 zł, samodzielnie kosztuje 7,70 zł (na doz.pl). 

Bardzo polecam osobą, które szukają skutecznego i bezzapachowego płynu do pielęgnacji okolic intymnych. Jestem bardzo zadowolona z niego i z pewnością sięgnę po inne płyny od Ziaji :) Moja miłość do ich produktów jest coraz większa :)


Moja ocena: 5/5

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...