Po licznych, i do tego pozytywnych recenzjach, które pojawiały się jak grzyby po deszczu postanowiłam zainwestować piątaka w owe cudo. Mowa oczywiście o żelu micelarnych do mycia i demakijażu, który można kupić w Biedronce.
Kosmetyk zamknięty jest w tubce, która zawiera 150 ml. Szata graficzna jest skromna, bez żadnych udziwnień.
Opakowanie zamykane na zatrzask. Dziurka nie jest zbyt wielka, więc nie wylewa się przez nią zbyt wiele żelu.
Konsystencja jak na żel przystało - gęsta i zbita. Nie wiele go potrzeba aby umyć twarz. Żel jest bezbarwny, o bardzo przyjemnym, delikatnym zapachu.
Żelu używam tylko rano, ponieważ wieczorem potrzebuję mocniejszego oczyszczenia, ze względu na problematyczną skórę. Do porannego oczyszczania świetnie się sprawdza - zmywa nadmiar sebum i odświeża skórę. Wcześniej wystarczał mi rano płyn micelarny, ale latem moja skóra przysparza mi więcej problemów. Mimo, że mam cerę tłustą nie stosuję tylko produktów wysuszających - uważam, że to tylko wzmaga problem z przetłuszczaniem się skóry, dlatego staram się sięgać, także po produkty nawilżające, skierowane do skóry suchej, które delikatne i skutecznie oczyszczają twarz.
Żel nie podrażnił, ani nie spowodował jakichkolwiek podrażnień, nie wysuszył. Skóra zgodnie z zapewnieniami producenta pozostaje gładka i nawilżona.
Ocena: 5/5
Jak dla mnie to świetny produkt, na pewno kupię nie raz. Wcześniej miałam jakoś opory do używania kosmetyków produkowanych dla Biedronki, ale jeśli sprawdzimy dokładnie jakie firmy je produkują to możemy się lekko zdziwić. Żel micelarny produkuje TOŁPA - zaskoczone??? Przypominam o balsamach, które niestety nie są dostępne w stałej ofercie, które także produkuje ta firma. Jak wiecie kosmetyki TOŁPY zbierają całkiem dobre recenzje a ich ceny są oczywiście większe niż te biedronkowe, więc warto szukać, sprawdzać kody bo można odkryć perełki w bardzo przystępnych cenach.



