Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja dłoni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja dłoni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 grudnia 2017

Wellness & Beauty | balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją, jak możecie zobaczyć po nazwie, przepięknie pachnącego kremu (właściwie balsamu) do rąk z Wellness & Beauty.


Opis: Wellness & Beauty Balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży 100 ml. Działanie i pielęgnacja: Poczuj się fantastycznie uskrzydlona – dzięki unikalnej mieszance ekstraktów ze zmysłowo pachnących kwiatów wiśni i z kwiatów róży. Balsam do rąk szybko się wchłania i długotrwale pielęgnuje i nawilża skórę rąk, która staje się wyczuwalnie miękka i gładka.

Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Pentaerythrityl Distearate, Dicaprylyl Ether, Panthenol, Allantoin, Alcohol, Rosa Gallica Flower Extract, Ficus Carica Fruit Extract, Moringa Pterygosperma Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Parfum, Cyclopentasiloxane, Butyrospermum Parkii Butter, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Benzylk Salicylate, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Benzyl Benzoate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Chloride, Sodium Sulfate, CI 16035.

Dostępność: Rossmann
Cena: 10,99 zł | 100 ml
KWC: 3,4/5 [klik]

Opakowanie, stylizowane na metalowe, w rzeczywistości wykonane jest z miękkiego plastiku, z którego bardzo wygodnie wyciska się krem. Minusem dla niektórych może być zakrętka. Krem w konsystencji jest dość lekki, ma kolor wpadający w delikatny róż. 

Dla mnie największą zaletą tego kremu jest bezapelacyjnie zapach. No coś przecudownego! 

Krem po wmasowaniu w dłonie przynosi natychmiastowe ukojenie, znika uczucie suchości i ściągnięcia skóry. Dłonie stają się satynowe w dotyku, nie zostaje na nich uczucie lepkości. Krem jest lekki, więc przy bardzo suchych i wymagających mocnego odżywienia dłoniach może nie sprawdzić się. Ale jeśli potrzebujecie lekkiego, pięknie pachnącego kremu na co dzień, po którym możecie szybko wrócić do swoich sprawunków - ten krem na pewno sprosta tym oczekiwaniom. 



sobota, 24 czerwca 2017

Yope - Werbena | mydło do rąk

Od kiedy mydełka Yope pojawiły się w recenzjach na blogach, bardzo chciałam je wypróbować, jednak nie chciałam zamawiać przez internet. Jakiś czas temu mydełka te pojawiły się w Home&You, jednak tam kosztują bodajże 20 czy 25 zł... Z ratunkiem przyszła o dziwo promocja w Douglasie, gdzie udało mi się je kupić za 14,90 zł. Oczywiście mój wybór nie mógł być inny jak tylko werbena :) 

Dostępność: Douglas, Hebe, Home&You, internet
Cena: od 12,99 zł | 500 ml
KWC: 4,4/5 [klik]


Jeśli chodzi o zapach to jak na początku wspomniałam uwielbiam werbenę w kosmetykach, ale jak się okazało nie tylko ja, bo kto nie pojawił się u mnie w mieszkaniu i korzystał z niego, pytał gdzie kupiłam to mydełko. Zapach dość długo utrzymuje się na dłoniach. Oczywiście mydło spełnia swoją podstawową rolę, myje i nie przesusza skóry. Nie pieni się jakoś szalenie, ale to zapewne z uwagi na jego naturalny skład. Mydło znajduje się w dużej butli z pompką i starcza na dość długi czas. Dodam jeszcze, że Yope to firma polska :)

Przyznam, że polubiłam się z tym mydełkiem i uroczy zwierzaczek z opakowania też do mnie przemówił :) Jeśli znowu trafię na promocję to pewnie skuszę się na inny zapach (co polecacie???).

piątek, 3 lutego 2017

For Your Beauty | maska do rąk z masłem shea

Kremy do rąk mam porozstawianie po całym domu, jednak nadal nie mogę wyuczyć w sobie nawyku aby po każdym myciu naczyń czy nawet dłoni ich używać. A powinnam to zrobić, ponieważ wszystkie prace domowe wykonuję bez używania rękawiczek... Dlatego dzisiaj postanowiłam zafundować moim dłonią domowe SPA. O jego wyniku dowiecie się z dalszej części recenzji.  


Opis producenta: FYB maska do rak z masłem Shea i olejkiem migdałowym w postaci rękawiczek nasączonych kremowym żelem bogatym w składniki odżywcze regeneruje i wygładza skórę dłoni. Dzięki współdziałaniu pozostałych zawartych w niej składników, takich jak wyciąg z imbiru, prowitamina B5 i witamina E, kremowy żel odżywia również paznokcie i skórki. Po zastosowaniu maski twoja skóra będzie delikatna i wyraźnie gładsza.

Skład: Aqua, Diethylhexyl Carbonate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Persea Gratissima Oil, Zingiber Officinale Extract, Pathenol, Squalane, Beta-Sitosterol, Lauryl Glucoside, Propylene Glycol, Xanthan Gum, Acrylates/S10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, BHT, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Parfum, Citral.

Dostępność: Rossmann
Cena: 12,59 zł | za opakowanie


Ja swoją parę dostałam w jednej z przesyłek od Rossmanna. Dość długo się zabierałam do jej użycia, ponieważ wymaga ona od nas nic nie robienia przez 15 minut (należy leżeć i pachnieć :D ). Po otworzeniu opakowania uderza w nas mocny, acz przyjemny słodkawy zapach. Rękawiczki wykonane są z miękkiego materiału. Rozmiar jest uniwersalny, a przy moich małych dłoniach rękawiczki były za duże. Ale ponaciągałam je tak, by wszędzie przylegały do skóry. W trakcie zabiegu płyn nie spływał, więc są one idealnie nasączone, ani za dużo, ani za mało.

Po zdjęciu rękawiczek dłonie są odmoczone, jakbyśmy się długo moczyły. Po kilku minutach dochodzą one do siebie. Skóra jest wygładzona i rozjaśniona. Skórki wokół paznokci, z którymi mam największy problem były nieco nawilżone, jednak poziom nawilżenia po zabiegu nie był dla mnie dostateczny. Niestety po kilku godzinkach zauważyłam, że na prawej dłoni skóra między palcami jest przesuszona i zaczyna się łuszczyć (po zdjęciu rękawiczek nie używałam kremu do rąk).

Mam dość mieszane uczucia co do tej maski do rąk. Moje dłonie są wygładzone jednak nie są ani super nawilżone ani odżywione. Wydaje mi się, że systematyczne używanie porządnego kremu do dłoni dałby lepsze efekty. 

Oczywiście ciekawa jestem czy miałyście przyjemność ich używać i jakie macie po nich wrażenia??? Może efekty u Was były lepsze???


wtorek, 31 stycznia 2017

Ziaja | mydło do rąk - grapefruit z zieloną miętą

Dawno słyszałam już o mydłach z Ziaji, sama żadnego do tej pory nie miałam, i postanowiłam wypróbować to o zapachu grapefruita z zieloną miętą - wydawało mi się, że będzie to idealny wybór do postawienie przy zlewie w kuchni. 


Opis producenta: Mydło do codziennej higieny rąk o świeżym zapachu grapefruita z zieloną miętą.

działanie
• zapewnia właściwą higienę dłoni
• chroni skórę przed wysuszeniem
• łatwo usuwa tłuszcz i neutralizuje kuchenne aromaty
• nadaje skórze czysty, pełen energii zapach

Dostępność: stoiska Ziaji, e-sklep 
Cena: ok. 6 zł | 270 ml
KWC: 4/5 [klik]

Mydło znajduje się w butelce z pompką, konsystencja żelu jest dość gęsta, galaretowata - czasami zdarza się, że spada mi z dłoni. Kolor mydła jest limonkowy. Jak wspomniałam na początku, mydło używam w kuchni do mycia dłoni przed przygotowywaniem posiłków lub w trakcie gotowania. Po umyciu wyczuwam na dłoniach zapach cytrusowy, niestety bardzo szybko on znika. Mydło nie przesusza mi skóry. 

Myślę, że co jakiś czas będę kupować inne zapachy tych mydeł (jakie polecacie???), bo jeszcze jedną rzeczą, która mi się w nich podoba, to skromna i estetyczna szata graficzna. Czaję się również, na te piankowe, więc jak możecie napiszcie, jak się one u Was sprawdzały - będę  bardzo wdzięczna :D


czwartek, 30 czerwca 2016

Tołpa | coś do twarzy, coś dla dłoni...

Dziś mam dla Was recenzję zbiorczą kosmetyków marki tołpa.®. Są to jedne z ostatnich nowości firmy i mam nadzieję, że zainteresują one nie tylko mnie, ale i Was



Jak widzicie producent obiecuje całkiem sporo, a jak jest w rzeczywistości??? Forma pianki jest oczywiście bardzo delikatna, dobrze się ona rozprowadza na skórze i nie znika bardzo szybko. Dozownik pompki nie zacina się. Na umycie twarzy wystarczą dwie dozy, jednak mam wrażenie, że dość szybko znika ona z opakowania, na pewno w projekcie denko napiszę na jak długo faktycznie wystarczyła. Skóra po zmyciu jest oczyszczona, pianka faktycznie nie ściąga skóry, czego się obawiałam ponieważ jest opisana jako pianka matująca. Twarz nie błyszczy się, jednak nie jest to płaski mat. Skóra wygląda po prostu zdrowo :) 


Jak wiecie (lub nie) długo nie używałam toników, jednak od jakiegoś czasu sięgam po nie częściej. Tonik z tołpy ma przyjemny zapach, fajnie odświeża i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Stanowi dobre uzupełnienie porannego czy też wieczornego oczyszczania twarzy. 


Serum nie używam na tyle długo aby potwierdzić wszystkie obietnice producenta. Krem ma poręczne opakowanie i wygodną pompką. Sprawdzi się zarówno używane w domu jak i wrzucone do torebki. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustych dłoni, więc szybko można wracać do naszych obowiązków (lub dalszych przyjemności...). Nie jest to jednak mocno odżywiający więc na noc może zostać użyty pod tłustszy krem. Ale w ciągu dnia bardzo dobrze się spisuje.





W opakowaniu znajdziemy dwie porcje do wykonania peelingu dłoni. Jeżeli używałyście korundu to będziecie mieć obraz tego jakie znajdziemy w nim drobinki. Jest ich dużo, są bardzo malutkie i są ostre :) czyli można spodziewać się porządnego wygładzenia skóry dłoni. Po masażu skóra pozostaje miękka, gładka i delikatna, a do tego pozostaje na nich przyjemna warstwa nawilżenia i ładny zapach :) Oczywiście taki peeling można wymieszać sobie w domu, jednak dużo przyjemniej jest używać gotowych już produktów :D Jak dla mnie jedna połówka wystarczy na  dwa użycia, jeśli nie macie bardzo zniszczonych dłoni.


Mam nadzieję, że znalazłyście coś ciekawego dla siebie??? Bo u mnie kosmetyki jak na razie się sprawdzają i mam nadzieję, że tak będzie do samego końca... Na pewno dam znać w projekcie denko.

Jeśli już używałyście tych kosmetyków, napiszcie jak się one sprawdzają u Was.


czwartek, 27 sierpnia 2015

Cleanic | pielęgnacyjny zmywacz w chusteczce

Może nie jestem lakieromaniaczką, ale w mojej kosmetyczce zawsze znajduje się jakiś zmywacz, ponieważ swojego czasu często stosowałam odżywki wzmacniające do paznokci lub jasne lakiery, po to by dłonie wyglądały ładnie i na zadbane (niestety ostatnio mam strasznie mało czasu na takie przyjemności...)
Dostępność: drogerie
Cena: ok. 1,00 zł | sztuka
KWC: klik
W celu jak najlepszego przetestowania zmywacza w chusteczce marki Cleanic, postanowiłam pomalować moje paznokcie na dwa najciemniejsze kolory jakie posiadam w swojej kosmetyczce - jest to czerwony kolor z Bell oraz Punk Rock z serii Salon Pro z Rimmela. Byłam dość sceptycznie nastawiona do obietnicy producenta, że jedna chusteczka poradzi sobie z 10 paznokciami... Nawet nie wiecie jak miło się zaskoczyłam. Nie trzeba nawet mocno pocierać paznokci a lakier usuwany jest w kilka sekund. Dodatkowo zawarty w chusteczce olejek migdałowy świetnie natłuszcza powierzchnię paznokcia oraz skórki. 

Oprócz tego, że jedna chusteczka poradziła sobie ze zmyciem lakieru, to dużym plusem na pewno jest zapach, a raczej brak typowego zapachu/smrodu zmywacza. 

Może nie jest to produkt, który każdy musi mieć i posiadać, ponieważ jeżeli często zmieniacie kolor na swoim paznokciach, to taka zabawa nie będzie zbyt opłacalna. Jednak jeśli tak jak ja malujecie je dość rzadko lub dość często podróżujecie, to na pewno będzie to świetnie rozwiązanie. Jednorazowa chusteczka na pewno zajmuje mniej miejsca niż butelka zmywacza i waciki :) 

Koniecznie dajcie znać co myślicie o takich wynalazkach :)

wtorek, 14 maja 2013

Mydło Alterra - konwalia

Dziś krótka recenzja na temat mydła z Alterry. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że mydła w kostce używam głównie do mycia rąk stąd moje wymagania w stosunku do nich nie są zbyt wygórowane - mają myć, ładnie pachnieć i nie wysuszać skóry. Czy mydło z Alterry spełnia te wymagania???
Od producenta: podobnie jak wszyscy słynni perfumiarze, tak i Rossmann docenił kwiat konwalii i dodał go do delikatnego mydła, które oczyszcza i pielęgnuje skórę. Wśród składników mydła znajdują się cenne i oczyszczone olejki roślinne. Nie znajdziemy tu sztucznych barwników ani konserwantów oraz składników pochodzenia zwierzęcego.

Mydełko znajduje się w kartonowym pudełeczku. Sama kostka przypomina tradycyjne szare mydła. Mydło bardzo dobrze się pieni, oczyszcza dłonie i nie wysusza ich. Już w czasie mydlenia czuć intensywny zapach, który na dłoniach nie utrzymuje się bardzo długo. 

Dostępność: Rossmann 
Cena: 1,99 zł / 100 g

Po udanych testach nabrałam ochotę na wypróbowanie innych alterrowych mydeł, ponieważ zapach konwalii choć fajny na dłuższą metę jest troszkę drażniący... Jeśli polecacie szczególnie jakieś warianty zapachowe czekam na propozycje :)

czwartek, 11 kwietnia 2013

Nawilżmy nasze ciało... Decubal

Jako, że pojawiły się już wpisy o oczyszczaniu ciała i twarzy oraz nawilżeniu twarzy dziś pora na ostatnią recenzję kosmetyków Decubal. Dziś przedstawię Wam produkty do nawilżenia ciała oraz rąk. 

Na początek chciałam opisać opakowanie poniższych kosmetyków, ponieważ są one praktycznie identyczne, a różnią się tylko pojemnością. Są one wykonane z miękkiego plastiku, z którego z łatwością wydobywa się smarowidła. 
Bardzo podoba mi się prosta szata graficzna bez zbędnych filozoficznych wywodów jakie to cuda dany kosmetyk robi.

Wszystkie kosmetyki Decubal są bezzapachowe. Oczywiście nie jest to do końca prawdą, bo użyte składniki jakiś zapach mają. Ani nie pachną, ani nie śmierdzą...

Nawilżający, zmiękczający i ochronny krem do rąk
Krem ma gęstą konsystencję i niestety nie wchłania się błyskawicznie. W ciągu dnia stosowałam go w mniejszej ilości, ponieważ pozostawia na dłoniach tłustą warstwę, która błyszczy się jakbyśmy wysmarowały się smalcem. Oczywiście z czasem to znika, a krem długo utrzymuje się na dłoniach. Czuć jego obecność po umyciu dłoni. Na noc stosowałam go "na bogato". Krem na prawdę wart się polecenia.

Cena: ok. 13 zł /100 ml


Dwa poniższe kremy do ciała opiszę razem ponieważ dla mnie nie ma pomiędzy nimi praktycznie żadnej różnicy.

Odżywczy i bardzo nawilżający krem do ciała przeznaczony do suchej i bardzo suchej skóry
Cena: od 22 zł /250 ml
Odżywczy i nawilżający krem do suchej i atopowej skóry


Cena: od 18 zł / 250 ml

Kremy do ciała odpowiednio nawilżają ciało, pozostawiając na niej ochronną warstewkę, więc na pewno nie przypadnie do gustu osobom lubiącym szybko wchłaniające się balsamy. 
Do testów przystąpiłam z moim TŻ ale on dość szybko zrezygnował z nich na rzecz kakaowej Isany. Chodziło właśnie o to, że nie wchłaniały się zbyt szybko i za brak zapachu. Natomiast ja jestem bardzo zadowolona z ich działania, ponieważ nie miałam problemu z suchą i swędzącą skórą. Choć dobrym pomysłem by było aby choć jeden krem do ciała posiadał jakiś zapach.
Krem w białym opakowaniu ma bardziej treściwą i zbitą konsystencję w porównaniu do wersji czerwonej.

Intensywnie odżywczy i regenerujący krem do skóry suchej i atopowej
Intensywnie odżywczy krem ma najbardziej zbitą konsystencję, naprawdę trzeba użyć niemałej siły aby wydobyć go z tubki (przy okazji wyrabiam sobie muły... :D ).
Używałam go głównie do stóp, na łokcie. Bardzo tłusty, nadaję się do bardzo przesuszonych miejsc naszego ciała. Jednak nie urzekł mnie. 

Cena: od 19 zł / 100 ml

Łagodzący i kojący żel przeznaczony do skóry podrażnionej
Na koniec zostawiłam mojego ulubieńca jeśli chodzi o nawilżenie ciała. Żel bardzo szybko się wchłania pozostawiając skórę aksamitnie gładką. Nic się nie lepi więc można używać go rano przed wyjściem. 
Nałożony na skórę po depilacji nie powodował żadnego dyskomfortu. Wydaje mi się, że może sprawdzić się także jako żel chłodzący po opalaniu. 

Cena: od 18 zł / 100 ml


Z powyżej opisanych kosmetyków polubiłam krem do rąk, żel nawilżający oraz krem do ciała do skóry suchej i bardzo suchej (wersja czerwona). Kosmetyki Decubal przeznaczone są do wymagającej, suchej skóry. Wybór jest dość spory, więc każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie :)

sobota, 16 marca 2013

Eveline - odżywka SOS

O odżywkach z Eveline było głośno jakiś czas temu - mają one swoje zwolenniczki jak i zagorzałe przeciwniczki. Ja niewątpliwie zaliczam się do jej fanek. 





Odżywka ma jasno-różowy kolor, który na paznokciach daje jedynie efekt nabłyszczenia - nie nadaje koloru paznokciom. 

Odżywkę stosowałam regularnie przez pierwszy miesiąc, codziennie malując nią paznokcie jak zaleca producent. Co dwa dni zmywałam odżywkę i nanosiłam ponownie. W ciągu drugiego miesiąca sięgałam po nią troszkę rzadziej - co dwa, trzy dni.

Odżywka po ponad miesiącu zaczyna gęstnieć w buteleczce, i bardzo trudno jest wydostać końcówkę, ponieważ pędzelek nie jest zbyt długi.

Po ok. 2 tygodniach moje paznokcie znacznie się wzmocniły. Wcześniej dość często mi się zadzierały i łamały w ciągu dnia. Odżywka stosowana regularnie naprawdę działa cuda, jednak po dość nieregularnym jej stosowaniu i odstawieniu moje paznokcie wracają do poprzedniego stanu. 

Na razie zrobiłam sobie przerwę od odżywki z Eveline, ale niedługo zacznę stosować wersję 8w1. 

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...