Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2018

Hada Labo Tokyo | japońskie kosmetyki prosto z Rossmanna

Kosmetyki Hada Labo pojawiły się jakiś czas temu na półkach w Rossmannie. Z tej okazji otrzymałam je w jednej z przesyłek do przetestowania. Dzisiaj chciałabym Wam przestawić moją opinię na ich temat.


Zacznę od tego, że jestem posiadaczką typowo tłustej skóry - myślę, że taka informacja będzie  istotna przy tej recenzji :) 

Kosmetyki Hada Labo mają na celu głównie nawilżyć i odżywić naszą skórę, więc powinny się sprawdzić u posiadaczek wszystkich typów skóry. Warto wybrać coś dla siebie, bo może nie wszystkie kosmetyki z danej linii będziecie musiały kupić. Ale o tym powiem jeszcze na końcu recenzji :) Do testów otrzymałam pięć kosmetyków z białej linii, która przeznaczona jest dla każdego typu i wieku. Dostępna jest jeszcze linia czerwona - przeznaczona dla nieco starszych osób. Jednak przy wyborze kosmetyków warto kierować się potrzebami skóry a nie oznaczeniem wieku na opakowaniu :) Wszystkie kosmetyki będą podlinkowane, tak byście mogły doczytać więcej na ich temat, gdyby u mnie czegoś zabrakło.




KREMOWY ŻEL DO OCZYSZCZANIA TWARZY (GENTLE HYDRATING CLEANSER  | 150 ml | 39,99 zł



Opis producenta: japoński kosmetyk rozpoczynający rytuał pielęgnacji skóry twarzy. Krem o puszystej konsystencji w kontakcie z wodą zamienia się w kremową piankę, która doskonale oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Pozostawia skórę idealnie czystą, znakomicie nawilżoną i jedwabiście wygładzoną. Zawiera Hyaluronic Acid. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Sodium Cocoyl Glycinate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Butylene Glycol, Potassium Cocoyl Glycinate, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Decyl Glucoside, PEG-400, Aqua, Sodium Lauroyl Aspartate, PEG-32, Polyquaternium-52, Sodium Stearoyl Glutamate, Glyceryl Stearate SE, Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate, Sodium Acetylated Hyaluronate, Hydroxypropyl Methylcellulose, Lauric Acid, Polyquaternium-7, Stearic Acid, Disodium EDTA, BHT, Citric Acid, Titanium Dioxide, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Decylene Glycol, Mica.

Żel do oczyszczania twarzy ma kremowo-piankową konsystencję. Użycie żelu solo, bez uprzedniego demakijażu, sprawdza się dość kiepsko jeśli chodzi o zmycie m.in. podkładu z twarzy. Dobrze się sprawdzi w porannej pielęgnacji, w celu odświeżenia skóry, lub jako drugi krok w oczyszczaniu. Ja często stosuję go po zmyciu makijażu olejkiem lub po przetarciu twarzy płynem micelarnym.
Żel jest bardzo delikatny. Nie przesusza skóry, nie sprawia, że jest ona ściągnięta, a wręcz przeciwnie, jest miękka i przyjemna w dotyku.
Kosmetyk przypadnie do gustu osobą z suchą i wrażliwą skórą. Miłośniczki mocnego oczyszczenia nie będą raczej z niego zadowolone, chyba że stosujecie wieloetapowe oczyszczanie skóry.


INTENSYWNY NAWILŻACZ SKÓRY (LOTION No.1 - SUPER HYDRATOR | 150 ml | 45,99 zł



Opis producenta: SUPER NAWILŻACZ SKÓRY TO BESTSELLER W JAPONII – SPRZEDAWANY CO 2 SEKUNDY! Japoński, silnie nawilżający lotion z formułą LOCK-in-MOIST do częstego stosowania. Zawiera Super Hyaluronic Acid™. Gwarantuje utrzymanie optymalnego poziomu wilgoci w skórze i przeciwdziała procesom starzenia. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Glycerin, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Hydroxyethyl Cellulose, PPG-10 Methyl Glucose Ether, Sodium Acetylated Hyaluronate, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, Sodium Citrate, Iodopropynyl Butylcarbamate, Phenoxyethanol.

Tonik jest jednym z moich ulubionych kosmetyków, które otrzymałam do wypróbowania. Używam go codziennie. Bardzo szybko się wchłania, pozostawia miękką i nawilżoną skórę. Przy mojej tłustej skórze, tak na prawdę mogłabym już nic więcej na nią nie nakładać. Jednak czasami, gdy doprowadzę do mocnego przesuszenia skóry, krem nawilżający jest niezbędny :)
Opis producenta: Mocno nawilżające wodne serum zawierające skoncentrowany Super Hyaluronic Acid™. Preparat jest prawdziwym zastrzykiem nawilżającym dla skóry oraz pomaga zatrzymać w jej wnętrzu zapasy wilgoci na wiele godzin. Serum zmniejsza widoczne oznaki zmęczenia i sprawia, że cera zyskuje zdrowy wygląd, jest odświeżona i wypełniona. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, PPG-10 Methyl Glucose Ether, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hyaluronate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Squalane, Limnanthes Alba Seed Oil, Polysorbate 60, Disodium Succinate, Sodium Acetylated Hyaluronate, Disodium EDTA, Methylparaben.

Serum ma żelową konsystencje. Nałożony na skórę solo szybko się wchłania, nałożony jako drugi, po toniku - musiałam mu dać trochę czasu. Niestety kosmetyki na bazie kwasu hialuronowego pozostawiają u mnie przez jakiś czas od aplikacji uczucie lepkości, które z czasem znika. Jeśli nie potrzebowałam tak mocnego nawilżenia skóry to często pomijałam go w pielęgnacji twarzy, jednak codziennie nakładam go na szyję i dekolt - i tu sprawdza się świetnie! Skóra jest miękka i elastyczna.


HYDRO-ŻEL WYPEŁNIAJĄCY SKÓRĘ NA DZIEŃ I NA NOC (SKIN-PLUMPING GEL) | 50 ml | 49,99 zł



Opis producenta: Luksusowy preparat o delikatnej, żelowej konsystencji, który łączy w sobie udoskonalające działanie kremu i serum. Dzięki wysokiemu stężeniu Super Hyaluronic Acid™ bardzo intensywnie nawilża i wypełnia skórę, pozostawiając efekt aksamitnie miękkiej i gładkiej cery. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Hydroxyethyl Urea, Butylene Glycol, Glycerin, Pentylene Glycol, PEG/PPG/Polybutylene Glycol-8/5/3 Glycerin, Squalane, Triethylhexanoin, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Dimethicone, Triethyl Citrate, Arginine, Glucosyl Ceramide, Alpha-Glucan, Hydrolyzed Collagen, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Acetylated Hyaluronate, Agar, Citric Acid, Sodium Citrate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Decylene Glycol.

Krem również ma żelową konsystencję. Mi wystarcza naprawdę niewielka ilość na posmarowanie twarzy, przez co jest on wydajny. Krem po nałożeniu wszystkich poprzednich kroków nie wchłania się dobrze na mojej skórze i pozostawia ją bardzo błyszczącą. Również jak w przypadku serum, krem po aplikacji pozostawia uczucie lepkości.


GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCA MASKA NA TKANINIE (MOISTURIZING FACIAL SHEET MASK | 12,99 zł


Opis producenta: Japońska maseczka w płacie na twarz, nasączona całą buteleczką serum* z 3 rodzajami kwasu hialuronowego - SUPER HYALURONIC ACID™. Głęboko nawilża, orzeźwia i wygładza skórę. Produkt polecany także dla cery wrażliwej.

Skład: Aqua, Dipropylene Glycol, Glycerin, Alcohol, Sodium Acetylated Hyaluronate, Sodium Hyaluronate, Glycosyl Trehalose, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Xanthan Gum, Carbomer, Methylparaben, PEG-80 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Triethanolamine.

Maseczka w płachcie jest dobrze skrojona (przynajmniej mi pasowały jej otworki). Łatwo się ją nakładało, dobrze przylegała do twarzy. Płachta jest dobrze nasączona, jeszcze jak ją ściągałam była cała mokra. Nadmiar oczywiście wklepałam w skórę, a pozostałości z saszetki powędrowały na szyję i dekolt. Super maseczka!



Decydując się na zakup kosmetyków Hada Labo warto wypróbować na pewno (moim zdaniem oczywiście)  tonik oraz maseczkę. Resztę należy kupić kierując się potrzebami swojej skóry. Posiadaczki tłustej skóry spokojnie mogą sięgnąć na początek tylko po tonik. A jeśli potrzebujecie troszkę mocniejszego nawilżenia to wtedy warto rozważyć zakup serum albo kremu. U mnie nałożenie wszystkich kosmetyków nie kończyło się najlepiej. Rano skóra była mega, mega tłusta... Strasznie nie lubię tego efektu, gdy rano wstaje a na twarzy jest po prostu jak smalec. U mnie najlepiej sprawdza się nałożenie toniku, pozostawienie go kilka-kilkanaście minut, aby spokojnie się wchłonął i dopiero nałożenie serum wodnego lub kremu. Myślę, że kosmetyki te bardziej sprawdzą się u osób z bardziej odwodnioną i suchą skórą.

Kosmetyki już jakiś czas są dostępne, więc jeśli już któryś z nich używałyście koniecznie dajcie znać jak się one u Was sprawdziły (jeśli możecie napiszcie jaki macie typ skóry).

wtorek, 6 lutego 2018

Pharmaceris N | żel kojący zaczerwienienia do mycia twarzy i oczu

Do porannej pielęgnacji twarzy staram się używać delikatnych żeli myjących. Ostatnio w tej rutynie towarzyszył mi kojący żel z Pharmaceris z serii N [N = naczynka]. 


Opis producenta: Żel myjący do twarzy Pharmaceris N jest przeznaczony do pielęgnacji skóry z rozszerzonymi naczynkami oraz ze skłonnością do zaczerwienienia i pojawiania się zmian rumieniowych. Kosmetyk idealnie zastępuje tradycyjne mydło, a dzięki opatentowanym składnikom może być stosowany przez osoby w różnym wieku.
Żel Pharmaceris N zawiera w składzie wosk z mango, który wykazuje silne właściwości nawilżające, natłuszczające oraz regenerujące naskórek. Alantoina w połączeniu z D-pantenolem skutecznie łagodzi podrażnienia i zmniejsza zaczerwienienie skóry, natomiast wyciąg z ostropestu bogaty w sylimarynę przeciwdziała wolnym rodnikom, hamując procesy starzenia się skóry.
Kosmetyk odznacza się wysoką tolerancją i skutecznością. Posiada hipoalergiczną formułę i nie zawiera w składzie parabenów oraz alergenów.

Skład: Aqua, Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Ricinoleamido MEA-Sulfosuccinate, Hydroxyethylcellulose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Malphigia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum.

Dostępność: apteki, Superpharm
Cena: od 20 zł | 190 ml
KWC: 4,5/5 [klik]


Żel znajduje się w przezroczystej butelce z pompką. Kosmetyk jest gęsty przez co staje się bardzo wydajny. Ma on bardzo delikatny zapach. 

Żel idealnie sprawdzał się do porannego odświeżenia twarzy. Niestety z mocniejszym podkładem nie radził sobie idealnie, więc jeśli chciałybyście stosować go również wieczorem to warto wcześniej przetrzeć twarz płynem micelarnym lub użyć chusteczki do demakijażu. Ja tak jak pisałam używałam go rano i byłam z niego bardzo zadowolona. Żel nie podrażniał, pozostawiał miękką i odświeżoną skórę. Po osuszeniu twarzy nie czuć ściągnięcia. 

Moja skóra nie ma problemu z naczynkami czy nadmiernym zaczerwienianiem, więc niestety nie wiem, czy żel koi i łagodzi skórę z tymi problemami. Ale na pewno sprawdzi się jeśli szukacie delikatnego i nie podrażniającego żelu. 

Ciekawa jestem, czy wolicie sięgać po drogeryjne żele do mycia twarzy czy czasami sięgacie po te z aptecznej półki???

piątek, 22 grudnia 2017

Garnier | Moisture+ Aqua Bomb - maska kompres super nawilżenie i wygładzenie

Maseczki w płachcie stają się coraz to popularniejsze, więc nie dziwi ich szeroka dostępność w drogeriach. Powoli każda firma kosmetyczna, która obserwuje tendencje i potrzeby nas, konsumentek, za modą na koreańską pielęgnację, wprowadza do swojego asortymentu kosmetyki pod jej wpływem. A wiadomo, że w pielęgnacji azjatyckiej maski w płachcie to krok obowiązkowy. Garnier przygotował dla nas trzy maseczki do wyboru: 
- do skóry odwodnionej z ekstraktem z granatu
- do skóry suchej i wrażliwej z ekstraktem z rumianku
- do skóry normalnej i mieszanej z ekstraktem z zielonej herbaty

Ja na razie wypróbowałam tą nawilżającą, więc zapraszam do dalszej części recenzji, jeśli jesteście ciekawe, jak sprawdza się ona, w przypadku tłustej skóry.


Opis: Maska Kompres AQUA BOMB Super Nawilżenie do skóry odwodnionej to sposób na intensywne nawilżenie skóry - ekwiwalent tygodnia nawilżania w zaledwie 15 minut. Skóra staje się pełna blasku i wygląda zdrowo.

Skład: Aqua/Water, Propylene Glycol, Glycerin, p-Anisic Acid, Dipotassium Glycyrrhizate, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Hamamelis Virginiana Leaf Water/Witch Hazel Leaf Water, Hydroxyethylcellulose, Limonene, Mannose, Methylparaben, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Potassium Hydroxide, Potassium Sorbate, Propylparaben, Punica Granatum Fruit Extract, PVM/MA Copolymer, Sodium Benzoate, Sodium Hyaluronate, Sorbic acid, Sorbitol, Xanthan Gum, Parfum/Fragrance. (F.I.L. B184597/1).

Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, apteki
Cena: od 7-9 zł 
KWC: 3,8/5 [klik]

Maseczka była dla mnie dobrze wycięta, łatwo się ją nakładało i wszystko ładnie przylegało. Pewnym zaskoczeniem po otworzeniu opakowania, było to, że maseczka posiadała niebieską folię ochronną, która nie ułatwiała aplikacji maseczki. Więc lepiej ją najpierw usunąć i przyłożyć samą płachtę do twarzy. 

Płyn, którym jest nasączona maseczka jest żelowy, nie spływa z twarzy. W opakowaniu zostaje go jeszcze trochę, dzięki czemu możemy nawilżyć dodatkowo naszą szyję i dekolt. 

Maseczka nie spowodowała u mnie żadnego podrażnienia czy zaczerwienienia. Posiadówka z nią była bardzo przyjemna. Można spokojnie siedzieć z nią dłużej niż 15 minut, które zaleca producent, ponieważ płachta cały czas jest mokra. 

Moja tłusta skóra oczywiście wszystkiego nie wypiła i po zdjęciu maseczki, miałam jeszcze sporo tego żelu do wsmarowania. Płyn chwilę się jeszcze wchłaniał, przez ten czas twarz była dość lepka. Jednak po kilkunastu minutach twarz była miękka i gładka w dotyku, nawilżona. Ja nie potrzebuję bardzo mocnego nawilżenia skóry, więc nie wiem jak sprawdzi się przy skórze bardziej potrzebującej nawodnienia i nawilżenia. 

Koniec końców jestem z efektu zadowolona. Plusem tych maseczek jest ich dostępność oraz cena (w porównaniu do tych koreańskich). Ja maseczki nawilżające stosuję dość rzadko (raz w tygodniu max) więc maseczki w płachcie są dla mnie dobrym rozwiązaniem, bo największą ich zaletą jest to, że po użyciu wystarczy ją ściągnąć a nadmiar esencji wklepać w skórę. Nie ma potrzeby bawienia się w nakładanie tradycyjnej maseczki, później jej zmywanie... Też uważacie to za plus??? Jesteście zwolenniczkami takiego rozwiązania czy jednak wolicie tradycyjne maski???


środa, 4 października 2017

The Body Shop | rumiankowe masło do demakijażu

O używaniu olei do oczyszczania skóry oraz demakijażu dowiedziałam się kilka lat temu i co jakiś czas wracam do tej formy oczyszczania. Miałam chrapkę na balsam do demakijażu z Clinique, jednak postanowiłam wypróbować coś tańszego i tak w moje ręce trafiło rumiankowe masło z The Body Shop.


Opis producenta: Rumiankowe masło oczyszczające to luksusowy produkt, który po nałożeniu na twarz, rozpuszcza się i konsystencja upodabnia się do olejku. Bez trudu usunie makijaż! Do każdego rodzaju cer. Rumianek ze względu na swoje właściwości kojące jest wspaniałym składnikiem kosmetyków. The Body Shop pozyskuje olejek rumiankowy w ramach programu Wspólnoty Uczciwego Handlu od angielskiego dostawcy z Norfolk. Rumianek uprawiany jest bez szkodliwych pestycydów i zbierany w odpowiednim czasie, aby mieć pewność, ze wyprodukowany olejek będzie najwyższej jakości.

Skład: Ethylhexyl Palmitate, Synthetic Wax, PEG-20 Glyceryl Triisostearate, Olea Europaea Friut Oil/Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylyl Glycol, Tocopherol, Parfum, Aqua, Linalool, Limonene, Helianthus Annuus Seed Oil, Anthemis Nobilis Extract, Citric Acid

Dostępność: The Body Shop
Cena: 49 zł | 90 ml 
KWC: 4,9/5 [klik]

Kosmetyk znajduje się w metalowej puszce, co przy upadku nie spowoduje utraty kosmetyku, a mi kilka razy wypadło ono z dłoni...

Konsystencja zbitej wazeliny, którą w cieplejsze dni dużo łatwiej wydobyć z opakowania. Jednak samo nabieranie nie jest zbyt trudne, bo masełko pod wpływem ciepła naszych dłoni rozpuszcza się, tworząc bardziej oleistą maź. Zapach masła jest przyjemny, delikatny, dawno nie wąchałam rumianku więc nawet nie napiszę Wam czy pachnie podobnie :)

Masło w swojej roli spisuje się rewelacyjnie. Usuwa nawet najmocniejszy czy wodoodporny makijaż, zarówno z twarzy jak i z oczu. Czasami pozostawiał delikatną mgłę na oczach, ale wystarczy je dobrze zmyć. Po opłukaniu twarzy ciepłą wodą i usunięciu resztek makijażu i rozpuszczonego masełka, skóra nie jest ani tłusta ani obklejona nieprzyjemnym filmem. Jest po prostu czysta i nawilżona. Masła można używać samodzielnie lub też jako pierwszy etap oczyszczania skóry.

Jeśli zastanawiałyście się tak jak ja nad droższą wersją balsamu do demakijażu, polecam najpierw wypróbować masło z The Body Shop. Zarówno cena, wydajność jak i skuteczność w usuwaniu makijażu (po ocenach na KWC możecie zobaczyć, że nie tylko ja je lubię) przemawia zdecydowanie na jego korzyść. 

Oczywiście jak pod każdą recenzją czekam na Wasze komentarze. 
Stosujecie oleje w swojej pielęgnacji??? Może miałyście masełko The Body Shop, jeśli tak to koniecznie dajcie znać jak się ono u Was sprawdziło. 

wtorek, 12 września 2017

Garnier Essentiales | nawilżający tonik witaminowy z różą - cera sucha i wrażliwa

Tonik otrzymałam jakiś czas temu do przetestowania i szczerze mówiąc sama bym nie zwróciła na niego uwagi, a szkoda, bo uważam że warto poświecić mu choć trochę uwagi :)



Opis producenta: Nawilżający tonik witaminowy oczyszcza, odświeża i łagodzi. Czy nawilżający tonik witaminowy Garnier Essentials jest stworzony dla mnie? Tak, jeśli masz skórę suchą i wrażliwą oraz poszukujesz preparatu witaminowego, który ją odświeża i łagodzi. Jak działa? Formuła z ochronnym ekstraktem z róży i prowitaminą B5 uwalnia skórę z resztek zanieczyszczeń, dbając o jej delikatność. Skóra jest oczyszczona, miękka, świeża i bardziej promienna. Nasza filozofia Garnier Skin Naturals: Pierwszeństwo dla naturalnych składników pozyskiwanych dzięki metodom, które pozwalają zachować jakość i czystość. Kosmetyki testowane dermatologicznie. Produkty o udowodnionej skuteczności. Testowany dermatologicznie.

Skład: Aqua, Glycerin, Citronellol, Mathylparaben, Panthenol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Polyaminopropyl Biguanide, Rosa Centifolia Water, Parfum 

Dostępność: drogerie, markety
Cena: ok. 6 zł | 200 ml
KWC: 4/5 [klik]

Tonik znajduje się w różowiutkiej buteleczce. Otwór dozujący jest akuratny, dobrze się z niego aplikuje. Zapach jest bardzo delikatny. 

Używałam go głównie rano do tonizowania skóry. Bardzo dobrze się sprawdził. Pozostawiał skórę odświeżoną i nie pozostawiał lepkości. Nie spowodował żadnego podrażnienia.

Kosmetyk bardzo wydajny, tani i dostępny prawie wszędzie. Do tego dobrze sprawdza się w swojej roli. 

A Wy co o nim myślicie? Ja ciekawa jestem jeszcze wersji przeznaczonej do skóry tłustej z ekstraktem w winogron, więc jeśli go miałyście koniecznie dajcie mi znać jak się sprawdza :)


poniedziałek, 20 marca 2017

Szybko o porannej pielęgnacji twarzy | morning routine

Dzisiaj chciałabym krótko i szybko przedstawić Wam moją obecną pielęgnację twarzy. Są to podstawowe kosmetyki, używane codziennie. Oczywiście jeśli mam na to czas i ochotę to wplatam dodatkowo maseczkę czy serum, jednak te cztery poniższe kosmetyki są moim must have w aktualnej pielęgnacji porannej.


Pierwszym krokiem jest oczywiście oczyszczenie twarzy po nocy. Mam tłustą skórę, staram się mimo to, używać na noc kosmetyków dość mocno nawilżających, różnych serum czy olejków, dlatego rano zawsze myję twarz. Obecnie myję ją żelem micelarnym z Ziaji [recenzja]. Żel dobrze się sprawdza, nie ściąga skóry i jej nie napina. 

Po użyciu twarzy i jej osuszeniu sięgam po tonik-serum z Tołpy [recenzja]. Bardzo długo nie używałam ich zbyt regularnie, jednak od jakiegoś czasu robię to niemal codziennie :) 

Ostatnim krokiem jest oczywiście nałożenie kremu. Pod oczy stosuję Cure Solutions kuracja usuwająca oznaki zmęczenia z Yves Rocher. Krem jest lekki, dość szybko się wchłania, ładnie rozświetla okolice oczu. Na twarz nakładam, dobrze sprawdzony, krem nawilżający matujący z Ziaji [recenzja]. Do kremu wróciłam, ponieważ jest to jedyny krem, który nie sprawia, że moja twarz szybko zaczyna się błyszczeć, dodatkowo zapewnia jej nawilżenie. Jeśli coś z tych czterech kosmetyków mogłabym polecić wypróbować, to z czystym sercem, będzie to właśnie ten krem z Ziaji :D

A jak wygląda Wasza codzienna pielęgnacja twarzy? Też taka prosta i uboga, czy bardziej rozbudowana???


środa, 18 stycznia 2017

Reipinol'a | ogórkowa wygładzająca i wyciszająca maska do twarzy w płacie

Maseczki w płacie stają się coraz bardziej modne, dlatego i ja uległam :) Będąc kiedyś w Pepco znalazłam właśnie taką maseczkę za 2,99 zł, więc, jak to niektórzy mówią, żal było nie wziąć :)


Opis producenta: Ogórkowa esencja zawarta w masce wygładza i odświeża skórę pozostawiając ją kompleksowo odżywioną. Maska pomaga rozpuścić zanieczyszczenia na skórze, odstresować skórę zmęczoną, pobudzając ją do odbudowy, tym samym wygładzając zmarszczki. Ogórek dodatkowo nawilża skórę. Maska idealna do cery zmęczonej, pozostawia skórę gładką i delikatną.

Skład: Aqua/Purified Water, Propylene Glycol, Betaline, Panthenol, Phenoxyethanol, Allantoin, Carbomer, Chamomilla Recutita Flower Extract, Potassium Hydroxide, Ethylhexyglycerin, PPG-26-Buteh-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Tocopherol, Sodium Hyauloronate, Methylisothiazolinone, Aloe Barbadensisn Leaf Extract, Maltodextrin, Bisabolol, Tideceth-9, Parfum, Amyl Cinnamal, butylphenyl Methylpropional, Linalool.

Dostępność: niestety nie wiem, gdzie można kupić ją stacjonarnie
Cena: 4,99 zł | sztuka
KWC: brak ocen


Miałam spore nadzieje co do zabiegu przy użyciu maseczki z ogórka. Warzywo to kojarzy mi się z odświeżeniem. Niestety po ściągnięciu maseczki z twarzy nie widziałam żadnej widocznej poprawy. Skóra nie była wygładzona ani rozjaśniona. Dość sporo esencji zostało na skórze, którą delikatnie wmasowałam, a resztę, która się nie wchłonęła usunęłam płatkiem kosmetycznym. Maseczka nie uczuliła mnie. Jedynym działaniem na skórę było jej schłodzenie, więc może sprawdziłaby się bardziej latem, gdy ulegniemy lekkiemu poparzeniu słonecznemu.

Muszę dodać, że płat dobrze był wykrojony, idealnie układał się na twarzy i był dobrze nasączony. Niestety to jedyne jego zalety. Widocznego działania brak...

Ciekawa jestem czy miałyście do czynienia z tą maseczką bo nie widziałam na jej temat żadnych recenzji. 

czwartek, 30 czerwca 2016

Tołpa | coś do twarzy, coś dla dłoni...

Dziś mam dla Was recenzję zbiorczą kosmetyków marki tołpa.®. Są to jedne z ostatnich nowości firmy i mam nadzieję, że zainteresują one nie tylko mnie, ale i Was



Jak widzicie producent obiecuje całkiem sporo, a jak jest w rzeczywistości??? Forma pianki jest oczywiście bardzo delikatna, dobrze się ona rozprowadza na skórze i nie znika bardzo szybko. Dozownik pompki nie zacina się. Na umycie twarzy wystarczą dwie dozy, jednak mam wrażenie, że dość szybko znika ona z opakowania, na pewno w projekcie denko napiszę na jak długo faktycznie wystarczyła. Skóra po zmyciu jest oczyszczona, pianka faktycznie nie ściąga skóry, czego się obawiałam ponieważ jest opisana jako pianka matująca. Twarz nie błyszczy się, jednak nie jest to płaski mat. Skóra wygląda po prostu zdrowo :) 


Jak wiecie (lub nie) długo nie używałam toników, jednak od jakiegoś czasu sięgam po nie częściej. Tonik z tołpy ma przyjemny zapach, fajnie odświeża i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Stanowi dobre uzupełnienie porannego czy też wieczornego oczyszczania twarzy. 


Serum nie używam na tyle długo aby potwierdzić wszystkie obietnice producenta. Krem ma poręczne opakowanie i wygodną pompką. Sprawdzi się zarówno używane w domu jak i wrzucone do torebki. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustych dłoni, więc szybko można wracać do naszych obowiązków (lub dalszych przyjemności...). Nie jest to jednak mocno odżywiający więc na noc może zostać użyty pod tłustszy krem. Ale w ciągu dnia bardzo dobrze się spisuje.





W opakowaniu znajdziemy dwie porcje do wykonania peelingu dłoni. Jeżeli używałyście korundu to będziecie mieć obraz tego jakie znajdziemy w nim drobinki. Jest ich dużo, są bardzo malutkie i są ostre :) czyli można spodziewać się porządnego wygładzenia skóry dłoni. Po masażu skóra pozostaje miękka, gładka i delikatna, a do tego pozostaje na nich przyjemna warstwa nawilżenia i ładny zapach :) Oczywiście taki peeling można wymieszać sobie w domu, jednak dużo przyjemniej jest używać gotowych już produktów :D Jak dla mnie jedna połówka wystarczy na  dwa użycia, jeśli nie macie bardzo zniszczonych dłoni.


Mam nadzieję, że znalazłyście coś ciekawego dla siebie??? Bo u mnie kosmetyki jak na razie się sprawdzają i mam nadzieję, że tak będzie do samego końca... Na pewno dam znać w projekcie denko.

Jeśli już używałyście tych kosmetyków, napiszcie jak się one sprawdzają u Was.


piątek, 17 czerwca 2016

Oriflame | chusteczki oczyszczające do twarzy z olejkiem z drzewa herbacianego i rozmarynu

Chusteczek nawilżanych do oczyszczania skóry twarzy nie używam na co dzień, ale bardzo lubię je mieć w bagażu, gdy wyjeżdżam na kilka dni a nie chcę przelewać płynu micelarnego w mniejsze buteleczki, które można zabrać ze sobą do samolotu. Dlatego chusteczki do oczyszczania twarzy oraz płatki do oczu są w takich sytuacjach najlepszym rozwiązaniem. 
Chusteczki oczyszczające z Oriflame można kupić za 18,90 zł (cena regularna za 25 sztuk), co jak na tego typu kosmetyk to dość wygórowana cena. Zawierają one ekstrakt z drzewa herbacianego i rozmarynu, i jak cała seria, są przeznaczone do tłustej skóry. Niestety jak w przypadku żelu [recenzja], również chusteczki mają zbyt mocny i drażniący zapach.

Są one wystarczająco nawilżone, aby wstępnie oczyścić skórę i faktycznie nie jest ona lepka i świecąca, ale zdecydowanie są one za mocne nawet do mojej tłustej skóry. Zaraz po skończeniu demakijażu czuć bardzo mocne ściągnięcie i napięcie skóry. Może nie przeszkadzałoby mi to bardzo, gdybym zaraz maszerowała i myła twarz żelem, jednak po oczyszczeniu twarzy przechodzę do demakijażu oczu i chwila mija, a skóra napina się niemiłosiernie...

Jak możecie wywnioskować, do tych chusteczek na pewno nie powrócę... A może Wy mi coś polecicie???

środa, 6 kwietnia 2016

7th Heaven | maseczka peel-off Manuka Honey

Chciałabym Was dzisiaj zabrać do siódmego nieba z maseczką brytyjskiej marki 7th Heaven, która powoli wkracza na nasz polski rynek. Z tego co mi wiadomo maseczki na pewno do kupienia są w drogerii Hebe, ale powoli mają pojawiać się w pozostałych sklepach. Więcej o marce znajdziecie na ich profilu FB [klik]
Mam kilka maseczek tej firmy ale postanowiłam zacząć od ulubionego ostatnio przeze mnie miodu. Miód manuka charakteryzuje się działaniem antybakteryjnym. Składnik ten coraz częściej pojawia się w kosmetykach. 
W opakowaniu znajdziemy 10 ml produktu, co spokojnie wystarczy na aplikację na całą twarz. Maseczka ma postać żelową, która łatwo rozprowadza się na skórze. Pachnie i wygląda jak prawdziwy miodek :) Maseczka po kilku minutach zaczyna zastygać. Producent zaleca trzymanie ok. 20-25 min. Ja trzymałam ją troszkę dłużej, aby całkowicie wyschła. Wszystko zeszło praktycznie w jednym płacie. Depilacja włosów nie nastąpiła :) co czasami niestety zdarza się przy maseczkach tego typu. Skóra jest widocznie odświeżona i rozjaśniona. Pory są zmniejszone a skóra jest matowa i delikatna w dotyku. Efekt w 100% mnie zadowolił. 
Zapach maski zdecydowanie zabrał mnie do siódmego nieba i mam nadzieję, że i wy się skusicie, tym bardziej, że marka ta oferuje całe multum masek do wyboru o przeróżnym zapachu i działaniu.

niedziela, 21 lutego 2016

Pharmaceris A | delikatna pianka myjąca do twarzy

Od jakiegoś czasu polubiłam się z kosmetykami do mycia twarzy w piance. Co jakiś czas pojawia się u mnie coś nowego :) Zawsze żyłam w przekonaniu, że taka forma kosmetyku jest mniej wydajna. No cóż, tyle lat żyłam w błędzie... Więc teraz nadrabiam zaległości. Dzisiaj chciałabym wspomnieć o piance z Pharmaceris z serii A, która jest przeznaczona do wrażliwej i alergicznej skóry. 



OPIS PRODUCENTA (źródło)
Skład: Aqua, Betaine, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine,  Methyl Gluceth-20, Disodium Ricinoleamido MEA-Sulfosuccinate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol, Hydroxyethylcellulose, Allantoin, Methylchlorosothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Alcohol

Dostępność: apteki, Superpharm, Hebe
Cena: ok. 20 zł | 150 ml
KWC: klik


Pianka znajduje się w prosty i estetycznym opakowaniu, niestety jak widać na pierwszym zdjęciu grafika troszkę się ściera. Do samego końca z pompką dozującą nie miałam żadnego problemu. Konsystencja pianki jest dość zbita, nie znika szybko w kontakcie ze skórą. Pianka ma bardzo delikatny, niemal niewyczuwalny zapach. 

Pianki używałam do wieczornego oczyszczania twarzy i czasami rano, gdy aplikowałam wieczorem cięższy krem czy serum. Tak używany starczył mi niemal na 4 miesiące. Więc wydajność bardzo zadowalająca :)

Zawsze przed myciem twarzy przecieram twarz płynem micelarnym by usunąć pierwszą warstwę makijażu. Dopiero wtedy używam wody i kosmetyku do mycia, więc nie jestem w stanie powiedzieć, czy pianka usunie całkowicie makijaż (jednak sądzę, że da sobie z tym radę...). Skóra po umyciu jest odświeżona, dobrze oczyszczona. Nie towarzyszy temu uczucie ściągnięcia i napięcia skóry, wiec spokojnie można zająć się sobą, a nie sięgać szybko po krem nawilżający. 

Pianka sprawdziła się u mnie na piątkę, więc możliwe, że kiedyś znów zagości w mojej kosmetyczce. Jeśli Wy ją miałyście, koniecznie napiszcie jak się u Was sprawdzała. 

wtorek, 22 grudnia 2015

Ziaja Liście Manuka | pasta do głębokiego oczyszczania twarzy

Na zakup peelingu z serii Liście Manuka zostałam skuszona pozytywnymi opiniami na jego temat. Wiele dziewczyn pisało, że jest to mocny peeling do twarzy, czyli coś co ja bardzo lubię... Używając go zastanawiam się, czy mamy do czynienia z tym samym kosmetykiem??? 
Dostępność: Rossmann, Natura, Ziaja, drogerie i apteki internetowe
Cena: ok. 8 zł | 75 ml
KWC: klik
Bardzo lubię estetykę opakowań Ziaji, prosta i niekrzykliwa. Kosmetyk z tubki dobrze się aplikuje. Peeling ma postać pasty, zarówno konsystencja jak i zapach, lekko miętowy, kojarzy mi się właśnie z pastą do zębów. Peeling dobrze rozprowadza się po skórze. Ma w sobie sporą ilość drobinek, które są niewielkie i jak dla mnie niezbyt mocne (ale ja lubię dość mocne peelingi).

Po wykonaniu peelingu skóra jest odświeżona, rozjaśniona. Rozszerzone pory są mniej widoczne, a skóra pozostaje zmatowiona. Niestety samym peelingiem nie pozbędziemy się zaskórników czy większych problemów ze skórą. Jest on świetnym krokiem, do przygotowania skóry do dalszych zabiegów, np. użycia maseczki czy serum do twarzy. 

Niestety jak na początku pisałam, kosmetyk jest dla mnie małym rozczarowaniem. Liczyłam na więcej, dużo więcej. Więc jeśli szukacie delikatnego, drobnoziarnistego peelingu to go polecam, jednak dla miłośniczek mocniejszego zdzierania polecam zdecydowanie peeling z Avonu Clearskin lub korund :)


środa, 21 października 2015

ISANA young | żel do mycia twarzy i demakijażu

Jak u większości z Was i u mnie żel do mycia twarzy to podstawa w kosmetyczce. Dzisiaj będzie o tanim i szeroko dostępnym żelu, nowości marki Isana. Jeśli jesteście ciekawe czy warto go kupić zapraszam do dalszej części recenzji :)
Opis producenta: Żel do mycia nie tylko usuwa zanieczyszczenia i pozostałości po makijażu. Delikatnie i dokładnie pomaga także w pozbyciu się makijażu oczu, nie powdując przy tym ich podrażnienia.

Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Alcohol Dent., Acrylates/10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Caprylyl/Capryl Glucoside, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Glycerin, Parfum, Sodium Hydroxide, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Alcohol, Rubus Idaeus Fruit Extract, Tris (Tetranethylhydroxypiperidinol) Citrate, Passiflora Edulis Fruit Extract, Potassium Sorbate, CI 16035, CI 60730.

Dostępność: Rossmann
Cena: 7,49 zł | 150 ml

Żel znajduje się w miękkiej tubce, z której mimo gęstej konsystencji, łatwo go wydobyć. Zapach jest dość mocny, słodki i kwiatowy. W czasie mycia nie pieni się mocno, ale delikatnie rozsmarowuje się na skórze.

Jeżeli chodzi o demakijaż, twarzy jak i oczu, to muszę przyznać, że radzi sobie z tym świetnie. Podkład i resztki maskary usuwane są całkowicie. Żel nie podrażnia skóry, ani oczu. 

Gdy dostałam żel do testowania, zaczęłam używać go rano i wieczorem. Niestety moja skóra po jakimś czasie stała się bardziej ściągnięta po umyciu. Mimo, że posiadam tłustą skórę, zrezygnowałam z niego w porannej toalecie, to i tak czasami mam uczucie mocnego napięcia i suchości skóry. W większości opinii jakie czytałam na jego temat, dziewczyny pisały, że nie żel ich nie wysusza a nawet pozostawia nawilżoną skórę... Jednak jak to z kosmetykami bywa, warto sprawdzić to na własnej skórze, bo u mnie żel działa zbyt mocno przesuszająco... 

Ciekawa jestem czy miałyście już z nim styczność i jakie wywarł na Was wrażenie. Koniecznie napiszcie czy i Was delikatnie przesusza, czy tylko ja jestem taka dziwna?? :)

niedziela, 27 września 2015

Oriflame | żel oczyszczający z olejkiem z drzewa herbacianego i rozmarynem

Żel otrzymałam w spadku od koleżanki, u której nie sprawdził się on kompletnie. Jest ona posiadaczką suchej skóry, więc kosmetyk przeznaczony do tłustej skóry sprawiał, że skóra była ściągnięta i napięta. A jak żel sprawdził się u mnie? 
Opis producenta: Skutecznie oczyszcza tłustą skórę dzięki zawartości silnie działającego olejku eterycznego z drzewa herbacianego. Usuwa zanieczyszczenia, pozostałości makijażu i nadmiar sebum, a także zapobiega powstawaniu wyprysków nie powodując przesuszania się cery.

Skład: AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, GLYCERIN, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, COCO-GLUCOSIDE, DISODIUM COCOAMPHODIACETATE, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, PHENOXYETHANOL, GLYCERYL OLEATE, SODIUM LAUROYL SARCOSINATE, PEG-18 GLYCERYL OLEATE/COCOATE, PARFUM, DMDM HYDANTOIN, DISODIUM EDTA, MELALEUCA ALTERNIFOLIA (TEE TREE) LEAF OIL, CITRIC ACID, SODIUM CITRATE, CI 42090, CI 19140, CI 17200
Dostępność: Oriflame
Cena: 25,90 zł | 150 ml (promocja ok. 15 zł)
KWC: klik

Żel znajduje się w niewielkiej, smukłej butelce. Niestety opakowanie jest dla mnie ciężkie w używaniu, ponieważ nie zawiera pompki a zwykłą nakrętkę. Dlatego dla własnej wygody przelałam go do innego pojemnika. Żel jest gęsty i jego niewielka ilość wystarczy na umycie twarzy. Muszę jeszcze tu wspomnieć, iż żel ma bardzo mocny i dość specyficzny zapach, do którego nie mogłam się przyzwyczaić w trakcie jego używania. 

Jak tylko dostałam żel, po "rekomendacjach" koleżanki postanowiłam, iż żebym i ja nie przesuszyła sobie nim twarzy będę używać tylko w weekendy, gdy będę w domu rodzinnym. I tak używałam go większość czasu, jednak pod koniec postanowiłam, że zacznę go stosować codziennie, by napisać rzetelną recenzję. Muszę przyznać, że moje najgorsze obawy się nie sprawdziły. Po ponad 3 tygodniach codziennego używania nie mam wysuszonej skóry na wiór. Po każdym umyciu jest ona delikatnie ściągnięta, ale u mnie po kilku minutach uczucie to znika. Więc dla posiadaczek tłustej cery nie powinien on być zbyt mocny. Jednak osoby z suchą skórą powinny trzymać się od niego z daleka :)

Żel okazał się przyzwoitym domywaczem skóry, jednak zapach serii z olejkiem herbacianym całkowicie mi nie odpowiada. Jeżeli miałyście z nim przygody, dobre czy złe, to podzielcie się opinią.

wtorek, 22 września 2015

Tołpa | dermo face, sebio | maska-peeling-żel 4w1 korygująca niedoskonałości

Dziś szybciutka i krótka recenzja maseczki korygującej niedoskonałości z Tołpy :)
Opis: źródło: tolpa.pl
Dostępność: drogerie, sklep internetowy producenta
Cena: ok. 8 zł | 2 x 6 ml
KWC: klik

Opakowanie maseczki podzielone jest na dwie części. Ja sobie nie żałuję i całość jednej połówki nakładam na jeden raz. Maska jest kremowa, łatwo rozprowadza się na twarzy. Zawiera ona w składzie glinkę więc po kilku minutach zaczyna zastygać. 

Producent pokazuje cztery możliwości użycia maski - tradycyjnie jako maskę, jako peeling mechaniczny lub enzymatyczny oraz jako żel do mycia twarzy. Ja nakładałam ją jako maskę, czekałam 15-20 minut i zmywałam, a robiąc to namaczałam dłonie i delikatnymi, okrężnymi ruchami zmywałam ją, robiąc przy tym delikatny peeling. 

Kilka minut po nałożeniu maseczka wywoływała u mnie delikatne pieczenie, jednak uczucie to po chwili znikło. Po zmyciu byłam pewna, że zobaczę rozpaloną i zaczerwienioną skórę, jednak widok był zaskakujący. Skóra była rozjaśniona, kolor ujednolicony. Rozszerzone pory i czarne zaskórniki znacznie mniej widoczne. Jak dla mnie łał! Z tego miejsca apeluję do producenta o maskę w dużym opakowaniu!!! :) 

Jeśli tylko maska będzie na promocji, a szukacie porządnie oczyszczającej - warto zwrócić na nią uwagę. Oczywiście pod postem zostawcie swoje typy masek oczyszczających :D 

środa, 16 września 2015

Organique | Savon Noir - naturalne mydło z czarnych oliwek i oleju oliwnego

Dość dawno temu recenzowałam naturalne mydło Aleppo w kostce z dużą zawartością oleju oliwnego w składzie. Jego właściwości doczyszczające były niesamowite. Skóra po prostu piszczy z czystości. Wtedy też wyczytałam, że firma Organique posiada w swoim asortymencie podobnie działające mydło. Oczywiście nie mogło to skończyć się inaczej niż jego zakupem :)
Dostępność: Organique
Cena: ok. 40 zł | 200 ml
KWC: klik
Zapach kosmetyku nie należy może do najbardziej urzekających, jednak można do niego przywyknąć. Mydło ma konsystencję gęstej, żelowej galaretki, którą dość trudno jest spienić w dłoniach. Trzeba chwilę masować mydło, aby się ono rozpuściło i stworzyło piankę. Używane na gąbce do mycia ciała, pieni się znacznie lepiej. 

Mydła nie używam codziennie do mycia twarzy, ponieważ jest ono na prawdę bardzo mocno oczyszczające. Skóra jest po nim wygładzona, napięta, oczyszczona nawet w najmniejszym porze z sebum. Mocno oczyszczenie skóry na szczęście nie idzie z jej wysuszeniem. Oczywiście jest ona troszkę napięta i ściągnięta, ale nałożenie kremu usuwa to niemiłe uczucie. Przy myciu twarzy radzę omijać okolice oczu, ponieważ jak się do nich dostanie niemiłosiernie piecze.

Naturalne mydło można również używać do mycia całego ciała i tu też czujemy mega oczyszczenie. Po żadnym żelu czy nawet peelingu nie czułam takiej czystości. Nie wiem jak to wytłumaczyć... Same musicie wypróbować. W sklepach stacjonarnych można kupić gotowe opakowanie zawierające 200 ml tego mydełka lub mniejszą porcję, na wagę - idealna opcja aby przetestować kosmetyk. Na koniec dodam jeszcze, że mydło jest  wydajne. 

Koniecznie dajcie znać jak u Was sprawdza się Savon Noir - może używałyście z jakiejś innej firmy? A jeśli używałyście mydła do mycia ciała, które można kupić na stronkach z rosyjskimi kosmetykami, napiszcie czy warto się na nie skusić??? 

środa, 15 lipca 2015

Barwa Siarkowa Moc | żel do mycia twarzy - siarkowy antybakteryjny

Jak wiecie lubię bardzo matujący krem z serii Siarkowa Moc, jednak póki nie "załapałam się" do testów na wizażu, nie miałam do czynienia z innymi kosmetykami z tej serii. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat antybakteryjnego żelu do mycia twarzy.
Opis producenta: Przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej. Synergiczne działanie składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Żel działa antybakteryjnie i złuszczająco, reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając wydzielanie sebum. Ogranicza rozwój bakterii odpowiedzialnych za trądzik, a jednocześnie nawilża i wygładza skórę, zapobiegając uczuciu ściągnięcia. Ponadto ma działanie przeciwzapalne i łagodzące. 

Barwa Siarkowa żel myjący siarkowy antybakteryjny do stosowania na twarz, szyję i dekolt.
Co robi?
  • dokładnie oczyszcza pory
  • zmniejsza stany zapalne
  • utrzymuje stabilny poziom nawilżenia skóry
  • hamuje proces odwodnienia
  • w wyniku długotrwałego stosowania ogranicza pojawienie się nowych zmian trądzikowych
  • redukuje przetłuszczenie skóry o 20%*
Jaki daje efekt?
  • odświeżona, czysta skóra bez uczucia ściągnięcia
  • zdrowy, matowy koloryt
  • zmniejsza widoczność porów
Co zawiera?
  • antybakteryjna siarkę
  • 100% naturalny bioselektywny oligosacharyd
  • Łagodzące i wygładzające proteiny pszeniczne
*testy przeprowadzone po 4 tygodniach stosowania
Przebadany dermatologicznie.

Skład: Aqua, Glycerin, Sodium Laureth Sulfate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Alpha-Glucan Oligosachcaride, Propylene Glycol, Lauramidopropyl Betaine, Panthenol, Triticum Vulgare, Sulfur, PEG-30 Castor Oil, PEG-6 Caprylic/ Capric Glycerides, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Parfum, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Limonene, CI 15985

Dostępność: drogerie, markety
Cena: 14 zł | 150 ml
KWC: klik 
Żel znajduje się w miękkiej tubie i ma gęstą konsystencję. Mimo mniejszego opakowania niż standardowe żele do mycia twarzy, dzięki swej konsystencji jest bardzo wydajny. Zapach ma lekko cytrusowy, troszkę sztuczny. 

Żel stosuję jedynie wieczorem do porządnego oczyszczenia skóry i w tej roli sprawdza się idealnie. Po zmyciu twarzy i przetarciu jej tonikiem, wacik pozostaje czysty. Skóra jest odświeżona, lekko zmatowiona, ale nie czuję nieprzyjemnego ściągnięcia. 

Oczywiście żel nie zmieniał diametralnie stanu mojej skóry, ale jej nie pogorszył więc jest dobrze :) Nie jest to jednak kosmetyk, do którego będę wracać ale na pewno nie będę go źle wspominać. 


czwartek, 2 lipca 2015

Tołpa Botanic BIAŁE KWIATY | orzeźwiajacy tonik-mgiełka 2w1

Muszę przyznać, że do niedawna rzadko używałam toników. Sięgałam do nich sporadycznie. Obecnie staram się to robić po każdym myciu twarzy, tak by przywrócić skórze odpowiednie pH. Czy widzę różnicę w wyglądzie skóry??? Szczerze powiem, że nie, jednak wierzę w ich dobroczynny wpływ na moją skórę :)
Opis producenta: Wyobraź sobie trzy białe kwiaty, ich delikatne płatki zrywane o świcie. A później jak przyłożone do skóry nadają jej gładkości. Poczuj ich zapach. Możesz nawet ulec ich działaniu, nie krępuj się.
Nasz botaniczny tonik-mgiełka ma subtelny zapach i działa na dwa sposoby: tonizuje skórę i przyjemnie orzeźwia. Nawilża, przywraca świeży wygląd i fizjologiczne pH. Może być stosowany na makijaż do odświeżenia twarzy w ciągu dnia.
Małe wielkie składniki: torf tołpa, ekstrakt z białych płatków róży stulistnej, jaśminu i stokrotki, woda różana


Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Polysorbate 20 Peat Extract, Rosa Centifolia Flower Extract, Jasminium Officinale Flower Extract, Glycerin, Xanthan Gum, Potassium Phosphate, Tetrasodium EDTA, Sodium Hydroxide, Parfum, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid.
Dostępność: tolpa.pl, Rossmann, Superpharm
Cena: 22 zł | 150 ml
KWC: klik

Jeśli chodzi o skład (oczywiście piszę to z pozycji laika w tym temacie) to pierwsza część składu jest naprawdę bardzo fajna, jednak w połowie pojawiają się dziwnie brzmiące nazwy, co chyba nie wskazuje na nic dobrego :) oczywiście jeśli macie większą wiedzę w tym temacie, piszcie w komentarzach, czy jest faktycznie czego się bać :D
Kosmetyku możemy używać na dwa sposoby, albo pryskając prosto na twarz lub na wacik, i dopiero wtedy przemywamy twarz tonikiem. Oczywiście pierwszy sposób jest bardziej ekonomiczny, jednak ja nie przepadam za psikaniem nim prosto na twarz, ponieważ trzeba schować usta bo pozostaje potem na nich nieprzyjemny posmak. Jednak w czasie upału mgiełka faktycznie przynosi ulgę i odświeżenie skórze. Aplikując tonik na wacik trzeba nim psikać i psikać dość długo, żeby porządnie go zwilżyć.

Twarz po przetarciu nie pozostaje ściągnięta. Jest faktycznie odświeżona. Muszę przyznać, że stosuje mi się go nadzwyczaj miło ze względu na przepiękny, kwiatowy zapach. Mam jeszcze z tej serii żel pod prysznic i zapach jest naprawdę uzależniający.

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...