Jakiś czas temu otrzymałam przesyłkę od firmy Farmopol, która produkuje m.in. znany balsam Tisane. Firma wprowadzała na rynek kremy do rąk o bardzo ciekawych owocowych zapachach.
Opis producenta [klik]: Owocowe kremy do rąk w trzech egzotycznych zapachach: acai, liczi, smoczy owoc.
Dzięki zawartości ekstraktów z egzotycznych owoców kremy doskonale nawilżają i pielęgnują skórę dłoni nadając jej przyjemny, owocowy zapach.
Kremy wspomagają regenerację zniszczonej i wysuszonej skóry dłoni, sprawiają, że skóra wygląda na bardziej odżywioną i nawilżoną. Szybko się wchłaniają i wykazują długotrwałe działanie. Pozostawiają na dłoniach egzotyczny, owocowy zapach.
Kremy nie zawierają parafiny, silikonów i parabenów.
Testowane dermatologicznie.
Skład (smoczy owoc): Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuus Seed Oil, Hylocereus Undatus Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Aroma, Sodium Polyacrylate, CI 16035.
Skład (liczi): Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuus Seed Oil, Litchi Chinensis Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Aroma, Sodium Polyacrylate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Geraniol, Citronellol.
Kremy znajdują się w miękkich, mega kolorowych tubkach. Owocowe zapachy utrzymują się jakiś czas na dłoniach. Konsystencja kremów jest dość lekka, dzięki czemu szybko się wchłaniają, nie pozostawiając lepkiej czy tłustej warstwy. Po nałożeniu skóra dłoni jest nawilżona i wygładzona. Kremy te niwelują uczucie szorstkości skóry.
Według mnie są to idealne kremy do torebki, na biurko czy do szybkiego użycia w ciągu dnia. Niestety jeśli szukacie mega nawilżenia i odżywienia zniszczonych i przesuszonych dłoni, to możecie być nim rozczarowane. Kremy nawilżają, jednak jest to uczucie krótkotrwałe, konieczne do powtórzenia w ciągu dnia, a zwłaszcza po umyciu rąk. Ale jeśli szukacie lekkiego kremu, a kilkukrotna aplikacja w ciągu dnia nie jest dla Was problemem, to kremy Fruity Jungle mogą swoim zapachem idealnie wpasować się w letnie klimaty :)
Spotkałyście się już z nimi?? Bo ja jeszcze nie widziałam ich w żadnej drogerii (chyba, że coś mi umknęło...)













.jpg)




