Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VitalDerm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VitalDerm. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 stycznia 2018

Projekt denko | grudzień 2017

Styczeń powoli zbliża się ku końcowi a ja dopiero zabieram się za podsumowanie grudniowych zużyć kosmetyków, ale lepiej późno niż wcale :) niestety przy małym dziecku nie można zbyt wiele zaplanować a już przy dwójce (siostra mnie odwiedziła), wieczorem marzyłam tylko żeby wyciągnąc nogi na kanapie :D


Koniec pisania o moim (ciężkim) życiu matki, pora na kosmetyczne konkrety :)


Isana | kremowy żel pod prysznic Malina: słodki malinowy zapach. Świetnie sprawdzi się latem. Żel nie przesuszał skóry, dobrze się pieni i jednak nie jest bardzo wydajny.

Avon Senses | żel pod prysznic Brazil: jest to żel dedykowany mężczyznom, jednak zapach jest tak przecudowny i uniwersalny, że my również możemy po niego sięgać. Jest to jeden z moich ulubionych zapachów z tej serii Avonu. Na pewno jeszcze u mnie zagości nie jedne raz.

Yves Rocher | żel pod prysznic - Zielona herbata z Chin: bardzo świeży zapach, kąpiel z nim to czysta przyjemność. Chętnie jeszcze wrócę do tego kosmetyku.


VitalDerm | szampon i odżywka seria odbudowująca z olejkiem arganowym /recenzja/wydajne kosmetyki z zawartością olejku arganowego. Jak pisałam w osobnej recenzji kosmetyki się u mnie sprawdziły, jednak cuda się nie zadziałały, więc nie widzę sensu w przepłacaniu za nie, tym bardziej że w drogerii możemy dostać tak samo działające szampony i odżywki do włosów.

Alterra | delikatny szampon: szampon mimo że jest delikatny dobrze sprawdzał się do moim przetłuszczających włosów, domywał je. Nic więcej się nie wydarzyło przy jego stosowaniu. Możliwe, że jeszcze kiedyś u mnie zagości.

Jantar | odżywka do skóry głowy: to mój święty gral. Zawsze pomaga mi gdy moje włosy są słabe i bardzo wypadają. Może nie do końca hamuje ten efekt ale sprawia, że pojawia się zdecydowanie dużo nowych włosów. Końcówkę mam przelaną do butelki z atomizerem i po jej wykończeniu zrobię sobie chwilę przerwy, ponieważ to chyba moja trzecia butelka z kolei. Widziałam, że producent wprowadził nowe opakowanie uzbrojone już w atomizer.

Suchy szampon z Biedronki: dawno nie widziałam tych szamponów w sklepie, a szkoda, bo u mnie świetnie się sprawdzały. Jeśli jeszcze kiedyś będą dostępne na pewno po nie sięgnę ponownie.


Garnier | mleczko ujędrniające do ciała: kosmetyk mojej młodości:) często dostałam po niego w liceum i na studiach. Szybko się wchłania i pozostawia napięta i elastyczną skórę.

Rexona | antyperspirant w sztyfcie: nie wiem czy ja się już uodporniłam na te antyperspiranty, ale od jakiegoś czasu zauważyłam, że Rexona już na mnie tak dobrze nie działa jak kiedyś... 

Wellnes&Beauty | krem do rąk /recenzja/: lekki krem o przecudownym zapachu. Gdyby nie to, że kremów do rąk mam w zapasie na 100 lat to chętnie bym do niego powróciła. Szybko się wchłania, pozostawia miękkie i nawilżone dłonie.


Nivea | pielęgnacyjny płyn dwufazowy do demakijażu oczu /recenzja/: skuteczny i szybki. Nie pozostawiał zamglonych oczu, nie szczypał i nie podrażnieniał. Wart wypróbowania jeśli używacie tego typu kosmetyków.

Tisane | pomadka ochronna: lubię tak samo jak wersje w słoiczku, jednak ta zdecydowanie jest wygodniejsza w użyciu. Nie jest to bardzo tłusta pomadka, więc podczas dłuższego pobytu na dworze trzeba ją co jakiś czas ponownie nakładać. 


Garnier Aqua Bomb | nawilżająca maseczka w płachcie /recenzja/: z działania maseczki byłam zadowolona, jednak moja tłusta skóra nie potrzebuje mocnego nawilżenia. Myślę, że jeszcze do niej wrócę.

Tołpa | peeling borowinowy /recenzja/: świetny zdzierak. Żałuję, że można kupić go tylko w saszetce, a nie dużym opakowaniu...  

Isana | sól do kąpieli - fiołek i koniczyna: idealna saszetka na aromatyczną kąpiel. Zapach niestety dość szybko się ulatnia, i po kilku minutach po kapieli w łazience nie zostaje po nim żadny zapach.



I na dzisiaj to tyle, a za niedługo będzie kolejny post ze zużyciami, już styczniowymi. 

środa, 13 grudnia 2017

VitalDerm | szampon oraz odżywka - seria odbudowująca z olejkiem arganowym

Dawno nie było nic włosowego, więc dzisiaj zapraszam na recenzję duetu z VitalDerm - szampon oraz odżywka odbudowująca z olejkiem arganowym.


Opis producenta: VitalDerm to innowacyjna gama wyspecjalizowanych kosmeceutyków przeznaczonych do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała. Jej głównym składnikiem jest prawdziwy marokański olej arganowy, od setek lat bardzo ceniony za wyjątkowe właściwości zdrowotne i upiększające w połączeniu z proteinami jedwabiu.
Produkty VitalDerm już po pierwszym użyciu przywracają skórze nawilżenie, witalność, jedwabistą gładkość i blask. Włosy nabierają pięknego połysku, łatwo się rozczesują, łatwo układają, są miękkie i przyjemne w dotyku.

SZAMPON ODBUDOWUJĄCY Z OLEJEM ARGANOWYM
Opis: Odbudowujący szampon do włosów z olejem arganowym. Marokański olej arganowy wygładza włókna włosów głęboko je odżywia i wzmacnia, przywracając włosom miękkość, jedwabistość i niespotykany połysk.
Wskazania: do włosów wymagających regeneracji.

Skład: Water (Aqua), Ammonium Cocoyl Isethionate, Glycerin, Decyl Glucoside, Ammonium Laureth Sulfate, Cocoamide Mea, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Hamamelis Virginiana (With Hazel) Water, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Amodimethicone & Cetrimonium Chloride & Trideceth-12, Polyquaternium-22, Quaternium-80, Fragrance (Perfume), DMDM Hydantoin, Hydroxypropyl Guar, Panthenol (Vitamin B5), Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Tocopherol (Vit. E), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Methylisothiazolinone, Lactic Acid.

ODBUDOWUJĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Z OLEJEM ARGANOWYM
Opis: Odżywka do włosów z olejem arganowym głęboko nawilża przywracając włosom jedwabistość, gładkość, miękkość, połysk, zdrowy wygląd. Wzbogacona czystym marokańskim olejem arganowym, który odżywia i wygładza włókno włosa, pozostawiając włosy wyglądające zdrowo.
Wskazania: odbudowa i regeneracja włosów.

Skład: Water (Aqua), C12-15 Alkyl Benzoate, Cetyl Alcohol, Behetrimonium Chloride, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Argania Spinosa (Argan) Nut Oil, Dimethicone, Amodimethicone&Cetrimonium Chloride Quaternium 22, Fragrance Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Corn Protein&hydrolyzed Wheat Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Triricum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Enthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Tocopherol (Vitamin E), Lactic Acid, Tetrasodium EDTA, Methylisothiasolinone.


Szampon i odżywka znajdują się w wykonanym z brązowego plastiku butelkach z pompką. Mają one po 400 ml. Cena ok. 30 zł za sztukę.

O tym duecie było głośno już dość dawno temu (kosmetyki otrzymały Laur Konsumenta w 2013 r.), mając je w pamięci skusiłam się pewnego razu, gdy zobaczyłam je w aptece.

Obecnie wykończyłam je i prawdę mówiąc zastanawiam się nad czym były te wszystkie zachwyty... (ale o tym za chwilę). Jak dla mnie, ani szampon, ani odżywka nie robiły nic więcej niż te, które możemy kupić w drogerii za kilka złotych. Szampon dobrze oczyszczał, dobrze się pienił. Odżywka sprawiała, że włosy były gładkie i miękkie, ale to wszystko mogę mieć sięgając np. po szampon i odżywkę z Alterry z Rossmanna. Duet ten nie obciążał moich włosów.

Przygotowując się do tej recenzji, doczytałam, że z czasem, producent zmienił skład tych kosmetyków. Na ile to prawda, to nie wiem, ale czytając recenzje z przed kilku lat, same pewnie byście się skusiły na ich zakup. Jeśli nie szkoda Wam kasy to można wypróbować, ale ja, mimo, iż żadnej krzywdy mi nie wyrządziły, już nie ponowię zakupu.

Dajcie koniecznie znać, jeśli je używałyście i jak się one u Was sprawdziły :)

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...