Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 grudnia 2012

Mariza - krem naprawczy do rąk


Krem naprawczy znajduje się w miękkiej tubce, dzięki niewielkiej dziurce można wydobyć odpowiednią ilość kremu.


Krem ma gęstą, zbitą konsystencję. Po rozsmarowaniu pozostawia tłustą warstwę, która po kilku minutach wchłania się, ale nie całkowicie pozostawiając ochronną warstwę na dłoniach.

Gdy miałam dość przesuszone dłonie i smarowałam je kremem z Marizy, po kilku dniach konieczność sięgania po krem w ciągu dnia zmalała. Krem idealny będzie na noc jeśli nie lubi się tej warstewki na dłoniach. Mi ona w sumie nie przeszkadzała, nawet przy "przerzucaniu" papierków w pracy. 



Dostępność: konsultantki Marizy
Cena: ok. 10 zł/100 ml

Krem sprawuje się bardzo fajnie, choć kremu z Isany na razie nie pobił :)

wtorek, 9 października 2012

Wellness&Beauty olejek do kąpieli trawa cytrynowa i bambus

Dzisiaj kolej na kolejnego bubla... I obiecuję, że to już ostatni :)



Od producenta:

Skondensowana dawka lipidów intensywnie natłuszcza naskórek, chroniąc go przed wysuszeniem. Po zastosowaniu preparatu skóra odzyska miękkość i aksamitną gładkość. Dodatkowo dzięki gęstej konsystencji kosmetyk jest bardzo wydajny. Dzięki olejkowi przygotujesz  kąpiel, która oczaruje orzeźwiającym i orientalnym zapachem trawy cytrynowej i delikatną nutą bambusa.




Skład:






Szata graficzna samego opakowania na plus. Zachęca do kupienia. Sama buteleczka jest wykonana z plastiku. 



Olejek jest dość rzadki.Zapach przyjemny, świeży cytrusowy. Niestety nie jest zbyt trwały i mocny. W czasie kąpieli gdzieś ginie i prawie go nie czuć.



Producent zaleca dodanie 2 nakrętek do wanny. Jak dla mnie ta ilość byłaby dobra do olejku gęstego, a nie przy tej konsystencji. Po wlaniu do wanny tworzy trochę piany. Olejek wystarczył mi na 4 kąpiele. Za każdym razem dodawałam coraz więcej go do wanny, ale wlanie 1/3 opakowania także nic nie dało. Olejek nie powoduje spektakularnego nawilżenia skóry. Wcześniej używałam olejku do kąpieli, po którym na skórze zostawała tłusta warstewka - niestety tu nic takiego nie ma miejsca. Niestety nie pamiętam jak nazywał się tamten olejek bo dostałam go jakiś czas temu w prezencie, ale do tej pory pamiętam, że stosując tamten olejek golenie nóg było niewykonane, ponieważ woda była tak tłusta, że maszynka się zatykała. 
Chyba dlatego ocena olejku z Wellness&Beauty wypadła tak słabo.

Dostępność: Rossmann
Cena: 8,99 zł / 150 ml

Ocena: 1/5

wtorek, 20 marca 2012

Ziaja - maseczka nawilżająca



Maseczka nawilżająca z Ziaji przeznaczona jest do skóry suchej i normalnej. Można ją kupić prawie, że w każdej drogerii. Najtaniej spotkałam w Rossmannie za 1,49 zł. Ale widziałam ją w Naturze, Superpharm oraz małych sklepach kosmetycznych, a jej koszt nigdy nie był wyższy jak 2 zł. W saszetce jest 7 ml owej maseczki, która mi starcza na 2 razy.









Od producenta:
- intensywne nawilża naskórek
glinka zielona nawilżająca - naturalny surowiec z grupy minerałów ilastych, źródło mikroelementów: głównie krzemu (około 35%), glinu (około 13%), żelaza (około 4,5%), magnezu (około 3%) oraz wapnia (około 19%)
- przyspiesza regenerację skóry
ECO-certyfikowany olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
ECO-certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
- skutecznie wygładza naskórek
ekstrakt z owoców drzewa Tara - bogaty w oligosacharydy, zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry. Tworzy naturalny film wzmacniający barierę hydrolipidową, w efekcie doskonale wygładza naskórek.



Maseczka ma kolor zielonkawy, dość fajną konsystencję, dobrze rozprowadza się na skórze. Jej zapach jest bardzo przyjemny.



Rozprowadzona na twarzy, po jakimś czasie zasycha ale nie kruszy się (na szczęście). Należy ją pozostawić na 10-15 minut. Zmywana dłońmi troszkę się maże, dlatego ja używam do tego gąbeczki do demakijażu. 

Stosowałam ją przez 4 razy w ciągu dwóch tygodni. Niestety co do nawilżenia nie byłam nią oczarowana. Likwidował małe przesuszenia, ale kolejne suche skórki się pojawiały. To co mi się sprawdziło, to wygładzenie skóry - była na prawdę bardzo delikatna. Na plus było także to, że zwężała mi co nieco moje rozszerzone pory. 

Ogólnie jestem zadowolona, ale maseczka nie powala. Będę nadal szukać jakieś maseczki nawilżającej - chyba że macie jakieś propozycje :)
Z uwagi na niską cenę można ją wypróbować, a nóż u którejś z Was bardziej się sprawdzi.


Moja ocena: 3/5

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Płyny micelarne

Dzisiejszy post będzie o płynach micelarnych. Obecnie prawie wszystkie firmy kosmetyczne mają je w swojej ofercie. Coraz bardziej zyskują one sympatię wśród kobiet, zastępując mleczka, toniki a nawet żele oczyszczające.

Płyny micelarne składają się z miceli, są to niewielkie wodne i tłuszczowe cząsteczki usuwające zgromadzony tłuszcz i zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Polecane są one do pielęgnacji każdego typu skóry, zwłaszcza wrażliwej, trądzikowej i skłonnej do podrażnień, ponieważ nie zawierają w swoim składzie barwników ani środków zapachowych. Kosmetyk ten dodatkowo dostarcza skórze witamin i minerałów oraz składników roślinnych.

Dobry płyn micelarny zawiera składniki nawilżające i odżywcze, nie ma w składzie detergentów (np. SLS). Myje on skórę delikatnie i dokładnie, nie wywołując podrażnień, nie narusza bariery lipidowej. Dzięki temu doskonale nadaje się do oczyszczania twarzy, ale także do demakijażu oczu, może zastąpić mleczko kosmetyczne oraz żel do mycia twarzy. Można je stosować zarówno rano celem oczyszczenia skóry z nadmiaru zgromadzengo w ciągu nocy sebum oraz wieczorem do demakijażu, oczyszczając twarz z sebum i zanieczyszczeń. Skórę nalezy przemywać płatkami do momentu uzuskania czystej skóry. Po jego zastosowaniu skóra gotowa jest do przyjęcia porcji kremu.

ZALETY:
  • nie podrażnia i nie obciąża skóry
  • w przeciwieństwie do mleczek kosmetycznych nie pozostawia na jej powierzchni tłustej warstwy

Ja płyn micelarny zaczęłam używać jakieś trzy lata temu. Moim pierwszym był płyn z AA Ultra Nawilżenie - byłam mu wierna dość długo i ciąge do niego wracam. Trochę z sentymentu, ale uważam, że jego relacja cena - skuteczność jest bardzo zadowalająca. Obecnie zaczęłam testować inne, te tańsze i te droższę, i dochodzę do wniosku, że tanie nie jest wcale gorsze :) Często płacąc drożej, płacimy nie za kosmetyk lecz za daną firmę. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
Z czasem postaram się zamieszczać krótkie recenzje płynów, których miałam przyjemność używać.


Tak więc pokażę wam, co używałam do tej pory (micel Ultra Odżywienie stoi w gotowości jak na razie)





Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...