poniedziałek, 6 lutego 2012

Antyperspirant z Fa

Krótki wpis na temat antyperspirantu z Fa

Co obiecuje producent?
Odkryj nowy dezodorant antyperspiracyjny Fa Rice Dry Sensitive! Wyjątkowo skuteczna formuła z ekstraktami z naturalnego ryżu i aloesu, oferuje 24godzinną niezawodną ochronę przed nadmiernym poceniem i nieprzyjemnym zapachem. Specjalnie polecana do skóry wrażliwej. Bez alkoholu.








Moim zdaniem:
Niestety ale koło antyperspirantu nawet to nie stało. Jak u mnie nie sprawdził się totalnie. Już po chwili czułam, że się pocę... Już kiedyś miałam te dezodoranty i wcale nie byłam zadowolona, ale była promocja... i jakoś tak sam wylądował w koszyku. Jedynymi plusami jest to, że dość długo utrzymuje się na skórze i jej nie podrażnia. A jeszcze bym zapomniała wspomnieć, żeby wstrzymać oddech przy aplikacji i robić to w dość dużym pomieszczeniu bo można się udusić... Producent troszkę przesadził z nazwaniem go antyperspirant - dla mnie to zwykły dezodorant. 

sobota, 4 lutego 2012

Wypadające włosy - jak sobie z tym radzę???

W okresie jesiennym zauważyłam (niestety inny domownicy też), że gubię sporo włosów. Były wszędzie - w pokoju, łazience, kuchni... Po wizycie u fryzjera (było to jakoś na początku października) postanowiłam ostro się za nie zabrać. 
Pierwszym krokiem był zakup szamponu wzmacniającego z kerastimem z Eva Medica


Przeznaczony do pielęgnacji włosów cienkich, łamliwych i nadmiernie wypadających. Wyraźnie zmniejsza ilość wypadających włosów. Włosy stają się silniejsze, bardziej sprężyste i mniej łamliwe.


Szampon ma zapach ziołowy, zamknięty w prostej buteleczce, zamykanej na zatrzask. Przewoziłam go kilkakrotnie i nic się nie wylewało. Szampon kosztował 10,19 zł za 125 ml. 
Jest to mały szampon, powinno się go używać tylko 2 razy w tygodniu. Niestety po miesięcznej kuracji (tak jak zaleca producent), nie zauważyłam aby wypadanie włosów się zmniejszyło. Stosuję go nadal ale tylko raz w tygodniu tak aby nie zmarnowała się reszta produktu.

Gdy sam szampon nie pomógł, postanowiłam sięgnąć po jakiś suplement diety. Czytałam fora, oglądałam filmiki ja YT. Sporo osób polecało Vitapil. Szybko sprawdziłam na doz-ie jego cenę i okazało się, że była promocja. I nadal jest bo w tamtym tygodniu kupiłam następne opakowanie. Kosztuje 25,19 zł (cena bez promocji 31 zł). 




Z racji tego, że dokupiłam następne opakowanie możecie się domyślić, że jestem zadowolona z jego działania. Pierwsze efekty zauważyłam po miesiącu przyjmowania tabletek. Włosów leżących na łóżku czy podłodze było na prawdę znacznie mniej. Nawet czyszczenie szczotki odbywało się coraz rzadziej. Za 2 dni kończę pierwsze opakowanie - a na mojej głowie zauważyłam pojawiające się nowe włoski. Może staną się grubsze i gęstsze? Mam taką nadzieję :) Muszę jeszcze dodać, że włosy szybciej po nim rosną.
Mam zamiar przyjąć jeszcze jedno opakowanie, a później zrobię sobie przerwę, ale jak tylko zobaczę, że włosy znowu zaczynają słabnąć to na pewno znowu po nie sięgnę. 



Opakowanie wykonane z brązowego plastiku, z bezpiecznym zamknięciem tak aby dzieci sobie z nim nie poradziły (na początku też się z nim namęczyłam, ale później troszkę się wyrabia, więc łatwiej odkręcić). Nowe opakowanie zamknięte jest dodatkowo folią.


Ostatnio kupiłam także olejek regenerujący z Himalaya. Na razie stosowałam go tylko 3 razy. Staram się go smarować na noc. Dobrze się spłukuje, włosy pozostają miękkie w dotyku. Buteleczka posiada dozownik, który sprawia, że nie wylewamy zbyt dużo produktu na dłoń. Więcej nie mogę się na jego temat wypowiedzieć, ale z czasem na pewno pojawi się jego recenzja.



Dodatkowo po każdym myciu stosuję już regularnie odżywki lub maski. Jakiś  rok temu zrezygnowałam z mojej starej prostownicy i suszarki. Prostownicę wymieniłam na taką, która posiada płytki teflonowe, a suszarkę kupiłam z jonizacją. Niestety moje włosy muszę suszyć suszarką bo inaczej wyglądam jak ulizana kura, ale za każdym razem osuszam je na koniec zimnym powietrzem. W dni w które wiem, że nie będę nigdzie wychodzić i nie będę mieć gości staram się nie używać prostownicy.
Muszę powiedzieć, że jak na okres 4 miesięcy bez fryzjera jestem mega zadowolona ze stanu moich włosów. Wcześniej moje końcówki były już rozdwojone po jakiś 2 miesiącach, a teraz... są ładne i błyszczące. Na razie taka pielęgnacja sprawdza się w moim przypadku. Po skończeniu kuracji z olejkiem wzmacniającym zaczynam moją przygodę z olejowaniem włosów :)
Wydaję mi się, że do ładnie wyglądających włosów przysłużyły się głównie tabletki Vitapil. Wiem, że sporo osób jest przeciwna stosowaniu suplementów diety w takiej postaci, ale... mi osobiście to nie przeszkadza, a jeśli pomaga to nie mam nic przeciwko temu :)

Wszelkie leki apteczne kupowałam w aptece Dbam o zdrowie, zamawiając je przez stronę internetową doz.pl

czwartek, 2 lutego 2012

TAG: Nigdy nie wychodzę z domu bez...


Od kilku dni bardzo popularny jest ten tag, bardzo lubię czytać bez czego dziewczyny nie wyobrażają sobie wyjścia z domu. Dlatego postanowiłam skorzystać z zaproszenia Reni-ferka, zaproszenie skierowała do wszystkich dziewczyn, które chciałby z niego skorzystać :)

Zasady zabawy:

Podaj 5 produktów kosmetycznych łącznie z nazwą firmy, które stosujesz wychodząc z domu, takie must have na wyjście (można dołączyć zdjęcie).
Utwórz osobny post na swoim blogu z kopią obrazka i informacją kto Cię otagował. 
Przekaż zabawę i zasady 5 innym blogerkom.

1. Nigdy nie wychodzę na dwór bez posmarowania twarzy kremem. Nie mam oporów przed wyjściem na zewnątrz bez makijażu, ale krem to podstawa. Obecnie stosuję krem z Ziaji. Czasami krem z Lirene.



2. Raczej rzadko pokazuję się bez wyprostowanych włosków. Niestety ale moje włosy nie są ani kręcone, ani proste - jakieś takie nie wiadomo co...



3. Podstawą makijażu jest podkład. Obecnie Vichy Dermablend.



4. Na co dzień nie maluję oczu, używam tylko tuszu do rzęs. Obecnie wykańczam tusze z Rimmela, Avonu i Oriflame. 



5. Na koniec matuję twarz pudrem sypkim Manhattan. 




Zapraszam wszystkie moje obserwatorki oraz te z Was, które macie ochotę na udział w tej zabawie :)

środa, 1 lutego 2012

Avon Planet Spa - Naprawcza maseczka do włosów z minerałami z Morza Martwego

Naprawcza maseczka do włosów z minerałami z Morza Martwego z serii Planet Spa z Avon zamknięta jest w szarej tubce, z prostą szatą graficzną. Zamykana jest na zatrzask, który łatwo się otwiera. Przy użytkowaniu nie zużywa się, nie urywa. Produkt łatwo wydobyć z tubki.


Konsystencja jest odpowiednia. Dobrze się rozprowadza na włosach. Kolor szarawy (chyba ma przypominać papkę błotną), zapach jest dość specyficzny, ale nie uprzykrza jej użytkowania.


Maseczka sprawia, że włosy są dobrze nawilżone, wygładzone, miłe w dotyku. Niestety jednym minusem jest to, żeby dokładnie ją wypłukać z włosów, bo może ona obciążyć nasze włoski. 
Ogólnie rzecz ujmując, jestem zadowolona z działania tej maseczki :) ale na razie do niej nie wrócę, mam już kilka innych na oku...

Avon - Preparat do demakijażu oczu z odżywką

Może wiecie a może nie nie przepadam za mleczkami do demakijażu. Od kilku lat stosuję płyny micelarne, ale postaram się dość obiektywnie ocenić to mleczko do demakijażu. 

Niestety na opakowaniu nie ma zbyt wielu informacji... 







Buteleczka ułatwia podgląd ile produktu jest w środku, dobrze się dozuje na wacik. Nie wylewa się go za dużo.

Mleczko jak to mleczko ma białą, dość lejącą konsystencję.


Usuwanie makijażu z oczu jest dosyć łatwe, choć czasami tusz się trochę rozmazuje. Nie wiem czy to zależy od tuszu, ale czasami trochę szczypie w oczy. Ale jakoś nie mogę przypilnować i sprawdzić czy to powtarza się w przypadku jakiegoś konkretnego tuszu... Ogólnie jako nie miłośniczka mleczek jestem zadowolona z jego tego jak radzi sobie ze zmywaniem makijażu.





Niestety osobiście nie lubię tłustego filmu, który pozostaje na oczach, dlatego jest to moje ostatnie mleczko na stanie, które "wykańczam". Na razie zakańczam moją przygodę z mleczkami :)


A Wy co wolicie używać to demakijażu? Mleczko, płyn dwufazowy, płyn micelarny czy jeszcze coś innego?

wtorek, 31 stycznia 2012

Do dna!!! Styczeń

Niestety jakoś słabo idzie mi wykańczanie moich dobrodziejstw kosmetycznych...
Ale nawet z tych kilku sztuk jestem zadowolona :)


Lirene - Intensywne serum antycellulitowe - jestem z niego zadowolona, choć jak wiadomo sam balsam nie zrobi cudów.

Nivea - Ujędrniające mleczko do ciała - skóra była po nim napięta i elastyczna, dobrze nawilżona.

Perfekta - Żel do higieny intymnej - płatki bławatka i alantoina - dobry płyn, nie podrażniał, odświeżał czyli robił to co ma robić. Opakowanie z wygodną pompką. 

Oriflame - Giordani White Gold - cudny zapach jaśminu :) ja używałam do zarówno na dzień jak i na wieczór.


Vichy Thermal Fix 1 - krem dogłębnie nawilżający, muszę powiedzieć, że faktycznie świetnie nawilża. Używając próbki nie można wiele powiedzieć, ale bardzo fajny, lekki krem nawilżający. 

Ziaja Intima - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem hialuronowym nawilżający - fajny płyn, nie podrażnia, bardzo lubię tę serię kosmetyków z Ziaji

Palmolive Thermal Spa - Żel pod prysznic z solą z Morza Martwego i ekstraktem z aloesu - żel jak żel, dobrze mył, drobinki w nim zanurzone nie dawały żadnego efektu peelingującego ani jakiegokolwiek masażu.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

BIODERMA Sebium - Płyn micelarny do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu, do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej



Chciałam Wam dzisiaj przedstawić recenzję produktu, który niestety już mi się skończył, ale uważam, że powinnam o nim wspomnieć. Jako, że poszukuję płynu idealnego spróbowałam bardzo chwalonej Biodermy. Z racji tego, że posiadam tłustą cerę wybrałam tą wersję w zielonej buteleczce. I nie żałuję zakupu :)

Co mówi producent: (informacja pochodzi ze strony internetowej firmy Bioderma)

Innowacja BIODERMY, płyn micelarny Sébium H2O delikatnie oczyszcza skórę bez wysuszania, zmiękczając zanieczyszczenia i wiążąc nadmiar sebum
micele estrów kwasów tłuszczowych

Wzbogacony o oczyszczające składniki aktywne, płyn micelarny Sébium H2O, głęboko oczyszcza naskórek i reguluje wydzielanie sebum
glukonian cynku, siarczan miedzi

Normalizuje jakość sebum
opatentowany kompleks Fluidactiv®


Płyn micelarny Sébium H2O jest doskonale tolerowany przez skórę twarzy i wokół oczu

Płyn micelarny Sébium H2O nie zatyka porów, ani nie powoduje wtórnego działania wysuszającego

Właściwości:
Formuła zapachowa
Nie zatyka porów, nie zawiera alkoholu, ani barwników
Butelka 250 lub 500 ml

Skład:
WATER (AQUA), PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, SODIUM CITRATE , ZINC GLUCONATE, COPPER SULFATE, GINKGO BILOBA EXTRACT, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, PROPYLENE GLYCOL, CITRIC ACID, DISODIUM EDTA, CETRIMONIUM BROMIDE, FRAGRANCE (PARFUM)

Zacznę od jedynego minusu tego płynu - czyli ceny. W regularnej cenie jest troszkę drogi, dlatego warto kupić go na promocji. Mi udało się odkupić na allegro od dziewczyny, u której produkt ten się nie sprawdził. Pisałam do niej z zapytaniem dlaczego go sprzedaje, gdy tyle osób się nim zachwyca? i odpisała mi, że ją niestety wysusza. Za buteleczkę 250 ml zapłaciłam 20 zł plus przesyłka, ale dodatkowo dostałam jeszcze napoczętą drugą buteleczkę :)

Płyn zamknięty jest w plastikowej buteleczce z zatrzaskiem. Bardzo dobrze się otwiera. W dużym opakowaniu jest bardzo wygodna pompka do dozowania. Całość wygląda bardzo estetycznie.

Produkt ten dostępny jest w aptekach, Superpharm (warto poczekać na promocję), lub na allegro, gdzie można go kupić w bardzo dobrej cenie.

Co do działania to muszę przyznać, że płyn sprawdzał się rewelacyjnie. Jest na prawdę wydajny. Jedna buteleczka starczyła mi prawie na 3 miesiące. Używałam płynu do porannego oczyszczania twarzy. Płyn ma bardzo delikatny zapach, nie pozostawia lepkiej warstewki, dobrze oczyszcza, nie ściąga skóry. Wydaje mi się, że trochę pomaga w zwalczaniu niedoskonałości - szybciej się wszystko goiło. 
Jeśli chodzi o demakijaż oczu to też było dobrze, mnie nie szczypał w oczy, wszystko dobrze zmywał. Jednak było mi go troszkę szkoda do tego celu i używałam innego płynu. Wolałam korzystać z jego dobrego wpływu na moją skórę :)
Mam zamiar do niego wrócić, ale na razie mam płyn z Dermedic także do skóry tłustej. Postaram się w niedługim czasie napisać o nim kilka zdań.

Czy polecam Biodermę Sebium? Oczywiście, że tak. Wydaję mi się, że dla posiadaczek cer mieszanych i tłustych oraz skłonnych do powstawania niedoskonałości powinny być całkowicie usatysfakcjonowane jego działaniem. 

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...