Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

Ostatnia szansa!!!

Dziś ostatni dzień trwania konkursu na blogu, w którym możecie zgarnąć kosmetyki fundowane przez Rossmanna. Na zdjęcia czekam dzisiaj do północy :)

Zakuposki :D

W zeszłym miesiącu nie robiłam dużych zakupów kosmetycznych, ponieważ planowałam na wyprzedażach uzupełnić troszkę szafę. Niestety albo stałam się bardziej wybredna, albo te wyprzedaże były wyjątkowo słabe... Aby nie pozbywać się całkowitej radości z zakupów - uzupełniłam zapasy kosmetyków :D
Na początek zakupy z RossmannaKosmetyki z Dove z promocji 3+1 - wybrałam 2 żele, antyperspirant w sprayu i w sztyfcie. Za całość zapłaciłam coś ok. 21 zł.W promocji zgarnęłam płyn Facalle za 2,99 zł. Z racji tego, że już jakiś czas temu skończyło mi się serum do biustu z Eveline [recenzja] kupiłam serum z Perfecty, które w CND kosztowało 7,39 zł. Z poprzedniej gazetki kupiłam (jak na razie moje ulubione) maszynki do golenia Bic Miss Soleil za 8,99 zł, dwa dezodoranty do stóp z Fuss Wohl, każdy za 3,99 zł. W ostatniej chwili sięgnęłam jeszcze po suchy szampon z Isany, który na promocji kosztuje 5,99 zł.Płyn 2-fazowy z Bielendy kupiłam w Biedronce za 5 zł. Tam kupiłam jeszcze chusteczki do demakijaż…

Dermedic - płyn micelarny Hydrain3

O płynie micelarnym z Dermedic wspominałam już w moich ulubieńcach wiosny. Muszę przyznać, że po fatalnym płynie micelarnym w żelu tej firmy, w przypadku tego płynu jestem na prawdę bardzo pozytywnie zaskoczona. Płyn znajduje się w prostej, smukłej butelce zamykanej na zatrzask. Bardzo odpowiada mi ta forma aplikacji, która pozwala na precyzyjne nalanie płynu na płatek.Niestety płyn w całej swojej wspaniałości ma pewien minus - mianowicie zapach. Przypomina mi on charakterystyczny smród kleju szkolnego... Moja siostra powiedziała, że pachnie on ogórkiem, choć jak jej powiedziałam z czym mi się kojarzy, stwierdziła, że faktycznie coś w tym jest... 
Muszę zaznaczyć, że płynów micelarnych używam głównie do demakijażu oczu i wstępnego oczyszczenia skóry, nie używam ich do usuwania kosmetyków wodoodpornych. Nie stosuję jako toników. 
Płyn z Dermedic bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem tuszu z rzęs, wystarczy przez krótką chwilę przytrzymać płatek, ściągnąć i domyć resztki. Nie szczypie w o…

O czym w przyszłości???

Z okazji leniwie płynącej niedzieli postanowiłam pokazać Wam co otrzymałam w mijającym tygodniu w ramach kontynuowania wcześniej nawiązanych współprac. 
Obie paczki przyszły jednego dnia więc mój poziom szczęścia wzrósł dwukrotnie :)Z koncernu L'Oreal Paris otrzymałam tym razem zestaw kosmetyków do demakijażu, w skład którego wchodzi płyn micelarny, rozświetlające mleczko do demakijażu oraz tonik odświeżający. Obecnie dość reklamowanymi produktami są kremy nawilżające z Garniera, dlatego wybrałam ten do cery tłustej, który ma za zadanie nawilżyć skórę ale pozostawić ją matową. Z takich nowości wybrałam sobie jeszcze szampon wzmacniający do włosów z Fructis. Niestety wyrządził on spore zamieszanie w mojej paczce i prawie cały się wylał :( Dlatego nie wiem czy będzie jego pełna recenzja czy tylko "pierwsze wrażenia" (zależy to od tego na ile myć mi go wystarczy).Jedyną rzeczą z kolorówki jest tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes Excess Noir. 
Drugą przesyłką była p…

Pozostało już niewiele czasu - przypominajka konkursowa

Witam w upalny piątkowy wieczór. Chciałabym Wam przypomnieć raz jeszcze o trwającym do końca lipca konkursie :) Pogoda sprzyja robieniu pięknych, wakacyjnych zdjęć więc ślijcie je do mnie wraz z opisem Waszych ulubionych kosmetyków z Rossmanna :) 
Szczegóły konkursu -> KLIK

Joanna peeling wygładzający

Z chwilą wprowadzania peelingów przez firmę Joanna było o nich dość głośno na blogach. Oczywiście od tamtej pory miałam ochotę aby je wypróbować, ponieważ recenzje były dość pozytywne. Jeśli jesteście ciekawe czy peeling mi przypadł do gustu zapraszam do dalszej części recenzji.Peeling znajduje się w niskim i dość szerokim słoiczku, z którego łatwo wydobywa się zawartość. Niestety drobiny peelingujące zanurzone są w dość rzadkim żelu, przez co lubi uciekać on z dłoni. 

Minusem opakowania jest brak foli zabezpieczającej zawartość. Po odkręceniu wieczka drogeryjni macacze mają drogę wolną aby wepchnąć tam swoje paluchy...
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Polyethylene, Glycerin, Sodium Laureth Sulfate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Xanthan Gum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Hydrolyzed Milk Protein, Mel Extract, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Sodium Chloride, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl …

Wakacyjna kosmetyczka + nowa paczuszka

W weekend byłam nad morzem. Wyjazd nie trwał długo, ale oczywiście pewien zestaw kosmetyków musiał pojechać ze mną :) Mimo, że jechaliśmy samochodem starałam się zabrać ze sobą ich jak najmniej.Mimo, że brałam tylko kosmetyki pierwszej potrzeby i tak się ich troszkę nazbierało :)Do mycia twarzy postawiłam na krem myjący z Alterry. Krem na dzień to Siarkowa Moc z Barwy oraz filtr z Avene SPF30. Na noc kremik Skincode oraz serum na rozszerzone pory. Postanowiłam wziąć wodę termalną gdyby słońce na plaży za mocno przygrzewało. Oczywiście nie mogło zabraknąć kilku kolorowych kosmetyków, ponieważ wieczorem mieliśmy grilla ze znajomymi. Na dzień krem matujący BB z Eveline oraz puder bambusowy z BU. Na wieczór mocniejszy podkład z L'oreal True Match, maskara L'oreal False Lash Wings,  kredka do brwi Catrice oraz korektor pod oczy z Miss Sporty. Do demakijażu wybrałam chusteczki z Cleanic. Zapach, który towarzyszy mi już od dłuższego czasu jest woda z Yves Rocher o zapachu mango i mar…

Photo mix #3

Zapraszam na krótkie urywki z mojego życia. Niestety ostatni miesiąc był dość nudnym miesiącem...1/ Nie ma to jak przeziębienie gdy za oknem ponad 25 stopni...2/ Testowanie mydełka Aleppo3/ Mniam mniam...1/ Sezon truskawkowy rozpoczęty2/ Ciasto gotowe :)3/ Winko prosto z Rumunii1/ Jedyny łup z wyprzedaży 2/ Orzechowa przyjemność3/ Suits - kolejny sezon rozpoczęty1/ Kolejna przesyłka z Dove2/ Torebka - prosto z Biedronki3/ O, tak mi dobrze... tylko głaszcz po brzuszku!
Jutro wybieram się na weekend nad morze, więc w następnym photo mixie będzie kilka ciekawych widoków (mam nadzieję...). 

Malinowa rozkosz z Original Source

Swojego czasu kupiłam żel z Original Source. Żele te cieszą się sporą popularnością, dlatego postanowiłam i ja go wypróbować. Dziś kończę powoli swoje pierwsze opakowanie więc przyszła pora na podzielnie się moim spostrzeżeniami.Żel ma bardzo wygodne opakowanie, zamykane na zatrzask. Otwór mimo, że jest dość sporej wielkości dodatkowo zabezpieczony jest gumowym niekapkiem (nie wiem jak to fachowo nazwać...) przez co nawet otwarte wieczko nie spowoduje, że żel będzie wylewał się z opakowania. Żel otwiera się od dołu więc nie ma żadnych problemów z wydobyciem reszty żelu, gdzie przy niektórych opakowaniach musimy kombinować, opierać o ścianę aby wszystko spłynęło z dna. Niewątpliwą zaletą żelu Original Source jest ich zapach. Ja posiadam wersję malina&wanilia, która na myśli przywodzi mi nadzienie truskawkowe z Milki. Uwielbiam :) Zapach w czasie prysznica jest wyczuwalny, jednak nie zostaje on na skórze.Żel nie jest zbyt gęsty, dobrze się pieni. Aby sprawdzić czy nie przesusza skór…

Marionnaud - tu kupisz suchy szampon Batiste

Suche szampony Batiste stają się coraz popularniejsze na naszym polskim rynku, jednak jak dotąd były one dostępne jedynie w sklepach internetowych. Batiste oferuje wiele wariantów zapachowych jak i wersje dopasowane do koloru naszych włosów. 
Od teraz suchy szampon tej marki możemy zakupić stacjonarnie w perfumeriach Marionnaud. Niestety drogeria ta nie jest tak rozpowszechniona jak np. Rossmann, ale krążą słuchy że Batiste planuje rozszerzyć swoją sieć sprzedaży na bardziej popularne drogerie. 
Więc mam nadzieję, że szampony Batiste w niedługim czasie będą dostępne bez problemu w większości drogerii, a my będziemy mogły przekonać się na własnych włosach czy są one naprawdę tak dobre jak się o nich mówi i pisze :)

Edit: Dzięki Pirelce wiemy, że szampony w drogerii kosztują 14,99 zł. Jeszcze raz dziękuję :*

(spóźnieni) ulubieńcy wiosny

Obiecałam, że z końcem kolejnej pory roku będą pojawiać się ulubieńcy, więc dziś troszkę spóźnieni ulubieńcy wiosennych miesięcy.Kosmetyków nie ma wiele, brak w niej kolorówki, ponieważ te które mam po prostu używam...  Na co dzień nie maluję się zbyt dużo, po prostu podkład, puder i tusz. 
Vichy Normaderm żel głęboko oczyszczający - pisałam o nim w ostatniej recenzji. Świetnie oczyszcza wieczorem skórę. Nie ściąga jej i nie przesuszył jak do tej pory. Żel jest wydajny i ma bardzo przyjemny, cytrusowy zapach.
Dermedic Hydrain Hialuro płyn micelarny - na pewno niedługo pojawi się recenzja oraz jego porównanie z Biodermą w serii TANIE VS DROGIE. Płynów micelarnych używam głównie do zmywania makijażu oczu oraz do wstępnego oczyszczenia skóry a płyn z Dermedic świetnie sobie z tym radzi.
Soraya peeling morelowy [recenzja] - mimo jego chemicznego zapachu, sięgałam po niego coraz częściej. Skończył mi się mój poprzedni ulubieniec, czyli peeling ze skały wulkanicznej. Z peelingiem morelowym jes…

Przypominajka konkursowa

Dziewczyny chciałam Wam przypomnieć o trwającym na blogu konkursie, w którym do wygrania jest zestaw kosmetyków z Rossmanna. 
Wakacje już troszkę trwają, chyba zdążyłyście odpocząć od szkoły czy zajęć na studiach dlatego czekam na zdjęcia :) oczywiście zdjęcia nie muszą być mega oryginalne i pomysłowe, ale mają przedstawić kosmetyk dostępny w Rossmannie, który przypadł Wam do gustu.
Więcej szczegółów: KLIK

Vichy Normaderm - żel głęboko oczyszczający

Jako posiadacza tłustej cery poszukuję dobrze oczyszczającego żelu do wieczornego mycia twarzy. Ostatnio na tapetę wzięłam apteczne kosmetyki i dzisiaj przychodzę z recenzją żelu Normaderm z Vichy. Używałam go kilkanaście lat temu gdy miał całkiem inną szatę graficzną.Żel znajduje się w zielonej butli z wygodną pompką. Butelka jest przezroczysta więc spokojnie możemy kontrolować poziom zużycia. Żel ma lekko zielone zabarwienie i ma świeży zapach (mi kojarzy się z cytrusami). Żel jest dość gęsty, przez co staje się wydajnym kosmetykiem. Z dużego 400-mililitrowego opakowania po ponad 3-miesięcznym używaniu zostało mi go jeszcze połowa. Jeśli miałabym go porównać pod tym względem do żelu Effaclar, muszę przyznać wyższość żelowi z La Roche Posay, którego małe opakowanie (125 ml) starczyło mi na ponad 5 miesięcy.
Do umycia twarzy używam dwóch pompek. Żel świetnie się pieni, ale jego jednym minusem jest to, że ciężko go spłukać z twarzy. Trzeba lać i lać wodę, aby przestał pienić się na twar…

Biovax - maska intensywnie regenerująca z trzema olejkami

Poużywałam już troszkę maski do włosów więc pora na recenzję. Niestety mam co do niej mieszane uczucia i nie wiem czy skuszę się na nią ponowinie, ale wiem, że chcę wypróbować jeszcze wersję z keratyną.Od producenta:Opakowanie standardowe dla masek z L'Biotici. Wysoki i niestety wąski słoiczek, z którego pod koniec strasznie trudno wydobyć resztki maski. Pojemnik zamyka wieczko, z którym nie miałam problemu ani z otwarciem ani zamknięciem. Przy zamykaniu klika więc mamy pewność, że słoiczek jest dobrze zamknięty (można bezpiecznie ją przewozić).
Zapach jest bardzo przyjemny, jednak na moich włosach nie utrzymuje się on zbyt długo. Maska jest zbita, ma gęstszą konsystencję od maski z proteinami mleka, dzięki czemu jest wydajna. Dobrze rozprowadza się na włosach i dobrze wypłukuje. Maska trzymana pod czepkiem, dłużej niż zaleca producent (czyli 15 min), niestety obciążała mi włosy. Włosy umyte wieczorem, były odżywione i nawilżone, ale rano szykując się do pracy widziałam, że nie wyg…

Czerwcowy projekt denko

W końcu udało mi się przyjść z moimi czerwcowymi zużyciami. Może nie poszło tak dobrze jak w poprzednich miesiącach, ale źle też nie jest :)Pantene Pro-V Aqua Light [recenzja] - przyjemny szampon do codziennego odświeżenia włosów, dobrze oczyszcza i nie obciąża. Następca: Garnier drożdże piwne
Klorane suchy szampon [recenzja] - jak na razie najlepszy suchy szampon. Odświeża włosy, unosi je, nie pozostawiając białego nalotu na włosach.Następca: Isana
Biosilk jedwab - świetnie wygładza włosy, nie obciąża ich. Tani i bardzo wydajny.Isana Med żel z olejkiem pomarańczowym [recenzja] - żel, który faktycznie nawilża skórę. Świetnie się sprawdzi na wyjazdach zastępując balsam do ciała. 
Dove go fresh figa&kwiat pomarańczy [recenzja] - przyjemny kremowy żel pod prysznic, jednak nie przypadł mi do końca jego chemiczny zapach.Następca: Oryginal Source truskawka i wanilia
Eveline superskoncentrowane serum modelujące do biustu [recenzja] - serum napina i wygładza skórę, piersi są bardziej jędrne. 

TAG: o mnie

Miało być denko, miał być ten post i nagle padłi mi internet... Notkę kończę w pracy i mam nadzieję, że awaria internetu zostanie usunięta do wieczora. Dzisiaj tag o mnie, chyba pora byście mogły mnie troszkę bliżej poznać. Tag ten był już dość dawno popularny na blogach, jednak wtedy nie brałam w nim udziału.
Oczywiście jeśli nie miałyście do tej pory okazji by odpowiedzieć na poniższe pytania, albo dopiero niedawno zaczęłyście swoją przygodę z blogowaniem - zapraszam Was do wzięcia w nim udziału. 
Pytania:
1. Jak masz na imię?Joanna, choć wolę jak mówi się do mnie Asia
2. Kiedy masz urodziny?W marcu
3. Co studiujesz? Jaka była twoja wymarzona praca w dzieciństwie?Jestem już po studiach ekonomicznych. W dzieciństwie chciałam być nauczycielką4. Czy masz chłopaka/ dziewczynę?Mam chłopaka (jesteśmy już jak stare, dobre małżeństwo - 6 lat razem)5. Jakiej muzyki słuchasz?Różnej, od polskiej alternatywy, poprzez hip-hop, kończąc na techno... choć teraz najczęściej muzyka radiowa bierze górę6.…